-
Posts
6534 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dusje
-
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaGucio']Bea mieszka w Poznaniu, tak??[/QUOTE] Tak, obie z Kate prowadza domowy tymczas.Bardzo solidne dziewczyny :lol: -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaGucio']Chciałabym Wam jakoś pomóc, ale akurat terminy podane przez Brydzię nijak mi pasują... gdyby to był czwartek lub piątek to bym zawiozła małą pociągiem do Poznania[/QUOTE] Aniu, to w takim razie poprosilybysmy Bea o pomoc w przetrzymaniu do przyjazdu Brydzi.Co Ty na to? Na te kilka dni do wyjazdu daloby sie ja do ktorejsc z ciotek hotelikowych Donki lub Owieczki -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Moni,ja oczywiscie moge napisac do Psich Ratownikow, ale moze jeszcze przemyslmy te oferte,czy chcemy naprawde z niej skorzystac?.500 zl,jesli bedzie to tylko transport Moni i 400 zl jesli dojdzie do skutku wyjazd innego psa. To ogromna kasa.Gdyby znalazl sie ktos,kto chcialby przewiezc mala PKP do Poznania - to o niebo nizsze koszty i szybka robota. Dzwonilas do Komety? Do Owieczki,Donki? :lol: Moni, hotelik np do 23 maja,kiedy ma przyjechac do Poznania Brydzia - to zalozmy jakies 120 -150 zl.Moze wiec nie jest to glupi pomysl? EDIT: puscilam PW do Ajula,moze akurat Jej TZ bedzie jechal do Wwy? Czekam na odp i jak tylko nadejdzie,dam znac. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
dusje replied to funia's topic in Już w nowym domu
Pozna noca zagram dla Was,dla Jowity, dla wszystkich psiakow wciaz czekajacych na nasza pomoc :lol: To moj ulubiony utwor z bogatej tworczosci Pana Marka.Posluchajcie i juz nie macie watpliwosci,juz rosniecie w sile :multi: Nasz hymn??? [video=youtube;RGiCwAnYCgU]http://www.youtube.com/watch?v=RGiCwAnYCgU&feature=related[/video] -
Mała Punia vel Mała Mi szczęśliwa w nowym domku :)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Spij slodkim snem, malenka :loveu: W twoich oczkach tyle zyciowej madrosci :lol: Znam,codziennie doswiadczam i dalabym wiele,zeby moc poznac te wielka tajemnice,zeby wiedziec, jak odgadujecie nasze mysli,jak wiecie czego nam trzeba w danej chwili? Mizianko na dobranoc, sliczna ksiezniczko :loveu: Dzisiaj Pan Marek spiewa tylko dla ciebie. Swiatelko dla Pana Marka [IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/k/kaarsen/animaatjes-kaarsen-49001.gif[/IMG] [video=youtube;z2MJwXDvLmo]http://www.youtube.com/watch?v=z2MJwXDvLmo[/video] -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Jak tylko bede wiedziec na czym stoimy, wysylam Pw do Bea :lol: a to juz bedzie jutro IVV, korzystasz ze skypa? Cudowna sprawa, moglabys miec kontakt na zywo z ludzmi z dogo :lol: -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='moni12']No i jeszcze zostaje opcja kate-bono, jakbysmy ją dali 14 maja , zeby przetrzymała ja do pobytu Brydzi.[/QUOTE] Jasne, jutro napisze do Bea i zapytam, czy bedzie taka mozliwosc, dobrze? :lol: Oczywiscie, gdyby nie wypalily nam wczesniejsze plany -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
dzwon koniecznie, Moni :lol: Owieczka pracuje od pon do pt ale w weekend powinna byc w domciu.Natomiast przez caly tydzien opieke sprawuje 24/h ciocia Iza,kochana babka :loveu: Psiaki maja RAJ a najlepszym dowodem nasze podopieczne z Zamoscia i te ktore juz dawno znalazly domeczki :lol: Dzisiaj do adopcji w Wwie poszla mala Punia vel Mala Mi z Zamoscia. jest warszawianka :lol: -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='moni12']No i na to liczę bo inaczej to pod mostem zamieszkam .[/QUOTE] Przyjezdzaj do NL, mostow tu do wyboru :cool3::evil_lol: -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='moni12']Dusje ja nie wiem do cholery co mam za sznupe , bo do fryzjera jeżdzi naćpana (dajemy jej leki uspakajające) i tak afere robi , a jak ostanio fryzjerki nie ugryzła to na mamie odbiła sobie i w palec Ją dziabneła.[/QUOTE] Charakterna dziewczynka :razz: -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Chwila, wlasnie puscilam Moni PW zeby jutro dryndala do kochanej Owieczki.Owieczka ma 55 km do Tomaszowa.Moze bedzie mogla nam pomoc w zabraniu i przetrzymaniu? -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='moni12']Kilerka kocha mame (chociaż ja gryzie jak coś nie po jej myśli) i Jej podwórko , ona sie nie nadaje do mnie do bloku. A co do donki to ja bym sie poswieciła i zawiozła sunie z Tomaszowa do Niej , a potem do Wawy to juz 70 km .[/QUOTE] A to Ci sznupica wredota :evil_lol::loveu: Nie dam na nia zlego slowa powiedziec :mad: kocham sznupiska i mixy :loveu:Ma racje, ze staje okoniem ;) No to moze do donki raz dwa trzy? -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='IVV']Yuma jest pod W-wa ...trzeba szukac szybko tymczasu ...szkoda ,ze wczesniej nikt nie wspomnial ,ze sunia trafi po sterylce w takie pielesze :([/QUOTE] No mozna to bylo nieco lepiej zorganizowac, o czym pisalam juz wczesniej.Byl transport i dogomaniaczka mogaca kontrolowac sytuacje na miejscu.Szkoda,ale to se ne vrati. Kombinujmy, jak teraz sunci dopomoc. -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Zaraz, a zuziam w Lodzi, nie wzielaby jej na pare dni?Ciut blizej niz w okolice Wwy bo chyba tam jest Donka? Albo juz mi sie pomieszalo z Yumani Edit: Moni, a gdybys wziela do siebie kilerke mamy,da rade? -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
O rany, ale sobie wybrala miejsce do lezenia :shake: Kobitki,zalozcie jej chociaz fartuszek albo kolnierz. Babki,szukamy na gwalt transportu.Moni juz nadalam 1 opcje ale nie od nas zalezy.moze jednak wypali. Bida ta nasza mala Moni :-( Moni, a gdyby szybko nie wypalil transport, masz jakas opcje DT w zanadrzu? -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
No kobitki,trzeba pomoc Pannie Mlodej :lol: Akcja :multi: Moni,masz PW - urgent -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Moni, a pytalas ajule???Jej TZcik jezdzil z Poznania do Wwy i z powrotem i zawsze zabieral jakies sierotki w obie strony.Moze akurat bedzie jechal w tym czasie gdy Brydzia bedzie w Poznaniu? Mysle,ze mozemy poprosic Bea&Kate in Poznan o ewentualny nocleg dla sunki, gdyby wymagala tego sytuacja :lol:To kochane babeczki,zawsze pomocne :lol: Brydzia pisala tak: Muszę od razu napisać, że np 23,24 i 25go jestem w poznaniu, i np 25go moge ja zabrac z poznania[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206374-Moni-mix-yorka-cudna-kudłata-sunia-czeka-w-schronie-na-swojego-człowieka/images/smilies/cool3.gif[/IMG]....traoche długo do tego 25go.... jestem w poznaniu jeszcze 10 i 11go Tyle, ze nie wiem jaki miesiac miala na mysli,ale tego sie przeciez dowiemy :lol: -
Mała Punia vel Mała Mi szczęśliwa w nowym domku :)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Dusje, wiem, że ta sunia zapadła Ci w serce. Mi również, zresztą jak wszystkie psiaki ze schronu. Ona wygląda na taką spokojniutką. Owieczka coś pisała, że ma teraz urwanie głowy, nie możemy jej niczego narzucać :)[/QUOTE] Wiem,wiem...Pomyslalam,ze po prostu wskoczylaby na miejsce Puni,jesli Owieczka wyrazilaby zgode :lol: Gdyby ciachnac ja w schronie /jesli to bezpieczna sprawa tam/mialybysmy z glowy oplate za sterylke ;) Szkoda, ze tak nas malo bo ciocia Iza pewnie chetnie przyjelaby 2 psiaki do kojcow,ale skad brac kase?:shake: -
Mała Punia vel Mała Mi szczęśliwa w nowym domku :)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Magda82']takich wieści to się nie spodziewałam:-)super ze się tak szybko domek udało znależć... Owieczka ma rękę do naszych zamojskich piesków :evil_lol: za chwilkę Lorka domek też znajdzie!!!Owieczko może by tak szykować następne malizny???:diabloti:[/QUOTE] Te smutna moze? ;) odzylaby u Owieczki,oj odzylaby migusiem :multi::cool3: Madzia, a sa jakies widoki na transporcik TZowy? :lol: Owieczka jest przekochana babeczka,trzymajcie ja dziewczynki i nie wypuszczajcie z rak :razz: [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/4117/nieufna.jpg[/IMG] -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Przed chwilka puscilam PW do marakoty.Podalam link do Moni.Moze cos wypali? :lol: -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Bardzo dobra Twoja oferta Brydziu :lol: Kombinujemy dalej,zeby mala dojechala jak najszybciej :multi: Musi sie udac :lol: -
Mała Punia vel Mała Mi szczęśliwa w nowym domku :)
dusje replied to handzia's topic in Już w nowym domu
Nie wytrzymam,ale wiesci przy sobocie :lol: Blyskawiczna adopcja :multi: Owieczko :loveu: Wielkie dzieki :calus::Cool!::cunao: Szczescia,szczescia,szczescia Puniu -Mala Mi :loveu: -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
dusje replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yv1958'][I]ile psow przechodzi z rak do rak by osiagnac cel czyli DS???Ile z nich musi doznac mieszanych uczuc? Doznaja i znajduja DS[/I] Taak...pies potrafi zniezc duzo, bardzo duzo.... Czlowiek uzurpuje sobie prawo do stosowania wszytkich dostepnych metod. Jest silniejszy /w szerokim tego slowa znaczeniu/. Co pies czuje,ze jest przerazony, ma pozniej problemy psychiczne, to co z tego?[/QUOTE] Pozostawmy wiec te psy na pastwe losu.Jakos sobie poradza, a nam zaoszczedza czasu i pieniedzy. Niech zyje polskie ELDORADO!!! -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
dusje replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
[quote name='_Migotka_']Policzę tylko kilometry z Aten do Opola Lubelskiego, dusje, i już jadę. Nie wiem, jakie Ty masz doświadczenie, i nie chodzi o lubienie (Ciebie lub kogoś innego) czy też nie, ale właśnie o to, że każdy pies reaguje inaczej, zwłaszcza przy użyciu np. sedalinu czy broni palmera, a dla niektóych takie łapanki, to po prostu masówka - i to wywołuje moje obawy. Pies, którego wspomniałaś zareagował inaczej, super, a jeśli Szafrankowi złamie to psychikę - co wtedy powiesz? Yv napisała przed chwilą i wykasowała ostatni swój akapit: pies je, pije, cieszy się na widok tamtej pani, a że jest przeziębiony i ma w nosie glut - oczywiście, potrzebna jest opieka weterynaryjna, ciepły kąt do spania, porządne jedzenie i konatakt z człowiekiem, ale nie tak na siłę w drastyczny sposób, jeśli jest jeszcze szansa, że uda się w inny sposób! Dlaczego Gosia miałaby nie spróbować? Dziewczyny jechały i miały próbować bezbólowo, tez nie było gwarancji, że się uda, i nie było prostestów. Z tego co mi wiadomo pies jest tam od stycznia, i jesli przetrwał tak długo, kilka dni też przetrwa, a cała sytuacja może się pozytywnie zakończyć przy użyciu bardziej humanitarnych sposobów. Nie napisałam też, że zwracasz się do wszystkich takim tonem, napisałam tylko, że może innym to nie przeszkadzać, a mnie i owszem. Powtarzam, jest to forum publiczne, ale jak Cię tak męczy ta dyskusja, zamiast mnie tam wysyłać, może sama się przejedź i złap Szafranka?[/QUOTE] Policzylam swoje km - jakies 1400 km. Ten przeze mnie lapany mial farta - wlasnie w nocy przyjechalam do swojego domu w PL i noc spedzilam na lapance.Bylo zimno jak diabli - listopad,pies wychudzony na maksa i zapewniam Cie,ze nie zawahalabym sie podac mu sedalin,gdyby nie mial ochoty na spotkanie 1 stopnia.Zostawiajac go - skazalabym go na smierc.Ba, mial awersje do moich psow wiec po zlapaniu musialam sie nagimnastykowac jeszcze przez 2 tygodnie,w koncu nie musialy sie zezrec i zostawic mi resztki ze stolu. Jasne, mozna dac mu szanse, probowac z pania, ale jak nie wyjdzie, to co???? Dalej pisac posty o empatii, psychice itd? Powtarzam, nie moja sprawa,zareagowalam na wezwanie o pomoc i jestem.jesli juz nie dowierza sie lekarzowi weterynarii/Telimena/ to komu wierzyc??? -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
dusje replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
[quote name='_Migotka_']Słuchaj, ja się nie zamierzam tu ani z Tobą, ani z nikim innym licytować na to, komu bardziej zależy na dobru psa. Behawiorystka, z którą kontaktowały się Gosia i Yv ma ogromne doświadczenie i wie co mówi, a pomgać trzeba tak, żeby nie wyrządzić przy okazji większej krzywdy! Dusje, widzę, że dopóki dyskusja idzie po Twojemu i jest fajnie, dyskutujesz chętnie, ale to jest publiczne forum, i każdy ma prawo wyrazić tu swoje zdanie, i jeśli już, to kończyć dyskusje czy uciszać kogoś powinna Gosia. Więc daruj sobie proszę swój dyktatorski ton, przynajmniej pod moim adresem - innym może to nie przeszkadza. Szafranek lubi i ufa tamtą panią, więc nawet jeśli będzie potrzebna konkretna akcja, to myślę, że warto najpierw spróbować! Dziewczyny pojechały zupełnie nieprzygotowane, nastawione na sukces - jakby myślały, że, cytuję pewną mądrą osobę: pies przewróci sie na grzbiecik czterema łapkami do góry i powie "bierzcie mnie"; spowodowały utratę zaufania psa wobec Gosi, więc tym bardziej trzeba wziąć jego stan psychiczny pod uwagę. Każdy, kto miał kontakt z psem po przejściach wie, jak trudno jest odbudować potem zaufanie psa (czy w ogóle zwierzęcia) do człowieka. Chyba jeszcze jeden szczegół Ci umknął - pies czuje tak jak my, ale myśli innymi kategoriami. On nie rozumie, że chcemy mu pomóc, więc nie potraktuje nas tak, jak tego przysłowiowego dentysty. Dziś/jutro Gosia ma odebrać leki dla Szafranka, między innymi lek uspokajający, jestem za tym, żeby spróbować najpierw przy pomocy tej drugiej pani.[/QUOTE] Migotka,wybacz, nie musisz mnie lubic ale nie mow,ze dyktatorskim tonem zwracam sie do wszystkich osob zainteresowanych losem Szafranka. Czy dziewczyny byly nieprzygotowane i nastawione na sukces? Watpie, nie po raz pierwszy lapaly dzikie psy, nie obce im ich zachowania. Zalozenie bylo jedno- zlapac bezbolesnie.Nie wyszlo ale w koncu nie pierwszy to raz i wiele trzeba wysilku by osiagnac cel. Krytykujesz, bo zza kompa tak bezpiecznie i tak dobrze.Nieprawda? Wez sie w garsc, podjedz i zrob lepiej. Tez lapalam i co z tego ze drapal w moje drzwi, a gdy je oworzylam - pryskal na kilometr i co z tego ze w koncu mialam go juz w ramionach i wyrwal sie jak z procy? Chcial i nie chcial.Postawilam na jedna karte - zostawilam drzwi otwarte na osciez i udalo sie.Inna sytuacja i inne warunki. EDIT: jak juz pisalam, nie do mnie nalezy decyzja.Robta co chceta a ja trzymam kciuki za psiaka