-
Posts
2226 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elainfo
-
[quote name='PaulinaG']Witam, przeczytałam właśnie że rodzinka Mafijna była drugi raz odrobaczana. Pytanko mam dlaczego? Czester był odrabaczany raz, jeszcze w hoteliku, przy zabraniu go do domku został tylko zaszczepiony po raz pierwszy. Czy powinnam iść go odrobaczyć jeszcze raz? Następne szczepienie planowo ma mieć 22.02 i zaczęłam się zastanawiać czy nie powędrować z Czesterem na jakąś kontrolną wizytę.[/quote] dokładnie jest tak Paulino jak dziewczyny Ci wczesniej pisały.. odrobaczenie ich w tym hotelu mija sie z celem.. to tylko chwilowa ulga dla psiaków.niestety tamtejsze warunki sprzyjają roznoszeniu robalców.. a nie ich eliminowaniu..;-((( ajedynie odseparowane psy.. tak jak twój Czesterk ma juz te szanse ,żeby raz na zawsze pozbyc sie robaków.. wiec jak najbardziej wskazane jest aby odrobaczyc malucha na tydzien przed szczepieniem.. i pamietajcie nowi przekochani rodzice czesterka ..zeby po szcepieniu czesterek raczej był izolowany od innych nieznanych psów .. czy odchodów psich na dworzu..zeby czegos nie złapał przypadkiem.. bo dopiero by była klapa!! a tak wogóle to bardzo sie ciesze ,ze jestescie na dogo i takie słodkie zdjatka. tu nam sprzedajecie.. normalnie przekupione ciotki jestesmy:loveu: :loveu: :loveu:
-
noto czekamy na wieści o adopcji gwaiazdy!!! aa buuuuuuuuu juz mi sie łezki kreca na mysl ,ze jutro tam pojade i zastane 4 brzdąkale.. tylko...:-( wrzucajcie foty tego olbrzyma..,który bedzie sie opiekował nasza gwiazdunią koniecznie niech no ja zobacze,kto to teraz bedzoe jej doopke podcirał.. aaaa.. moze tak i przy okazji niby ,ze przez przypadek rodzice w kadrze sie znajda...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
WARWIK , MAM NADZIEJE ,ZE NIE MASZ MI ZAZŁE ,ZE WKLEIŁAM TI TWOJEGO MAILA.. ALE LICZE MOŻE NA JAKĄS POMOC , SUGEsTIE OD KOGOS.. dodaje ,ze tego maila dostałam chyba ze dwa czy trzy dni temu.. po tym dostałam info ,zejest w miare w porzadku.. czyli mam nadzieje ,ze te wybryki sary jakos tak pechowo zbiegły sie na raz.. i teraz nie jest tak tragicznie.. uffff.. mamy sie spotkac z warwikiem.. i pogadac , mam jej dac pare poradników jak postepowac z psem problematycznym.. noi dzieki Bogu poskutkowała moja rada.. aaprops nie pilnowania sie sary na spacerach.. poradziłam,zeby Warwik udawal,ze sie sara nieinteresuje.. i chodził swoimi scieżkami niebacząc na Sare..( oczywiscie katem oka musi ja obserwowac..) noi poskutkowało- Sara widzac ,że warwik jej niepilnuje i odchodzi w innym kierunku sama leci za nia i niespuszcza jej z oczu;-)):evil_lol:
-
chorobcia dostałam niezbyt dobre wiesci od warwika...: [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][I]"Ela, trzymaj za mnie kciuki naprawdę mocno. Wiem, co ten psiak przeszedł i nie chcę, żebyś myślała, że moja decyzja nie była przemyślana. Ale chcę też być szczera – nie jest z Sarką prosto… Nie przerażaj się – nie piszę z prośbą o zabranie jej. Wiem, że wszystko wymaga czasu i chcę jej ten czas dać. A na razie mamy za sobą dopiero kilka dni.[/I][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][I]Miałam dziś nieprzyjemną rozmowę z sąsiadem – Sara daje się we znaki. Szczeka i wyje – niestety dość długo. Poprosiłam o wyrozumiałość przez najbliższy czas. Wczoraj urwałam się z połowy dnia z pracy, dziś praktycznie nie wyszłam – ale nie będę mogła tak robić codziennie. Już mam niemałego stresa. Pracuję tu od niedawna, sama rozumiesz...[/I][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][I]Z resztą nieważne… [/I][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][I]Z jedzeniem i ogólną aklimatyzacją jest chyba dobrze – bawi się i je z apetytem. Wszędzie za mną chodzi i przymila się. Od wczoraj jednak jest jakby bardziej nieznośna – wydawało mi się że z każdym dniem będzie lepiej a tu… Zaczyna „podgryzać” mnie, moje rzeczy, wysypała ziemię z doniczki z kwiatkiem – czym może to być spowodowane? No i ta smycz… Dziś w ustronnym miejscu odważyłam się ją na chwilę odpiąć – chciałam, żeby trochę pobiegała, bo nie ma radości z tych spacerów, gdy ciągle tak ją tak krótko trzymam przy nodze. Dostała jakiejś furii. Zaczęła biec nie oglądając się na nic ani nie słuchając mnie. Przestraszyła jakiegoś gościa, który szedł z małym dzieckiem a ona widocznie chciała do tego dzieciaka – facet objechał mnie potwornie. Sporo czasu zajęło mi złapanie jej.. Nie krzyczałam, bo nie chcę, żeby kojarzyła takie powroty do mnie z czymś przykrym ale teraz nie odważę się już tak szybko na odpięcie jej ze smyczy.[/I][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][I]Boję się, nie ukrywam jak to będzie. W przyszłym tygodniu mam parę ważnych spraw w pracy wymagających wyjazdu poza W-wę. Nie mogę już tego odłożyć. Miałam nadzieję, że jeśli będzie problem z zostawianiem jej w domu to po prostu zabiorę ją ze sobą – tak, jak Ewa bierze swoją Lori. Ale zrobiłam krótkie testy z jazdy samochodem wczoraj i dziś (mam już te szelki-pasy do samochodu) no i jest źle… Skacze i zaplątuje się w troczki. Musiałam dziś stanąć na środku skrzyżowania, żeby ją wyplątać, bo inaczej to chyba by wykręciła sobie tę łapkę… [/I][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][I]Chcę być cierpliwa i będę się starać. Trzymaj kciuki, żeby się wszystko zaczęło układać."[/I][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]stwierdziałam,ze musze znależc dobrego behavioryste psychologa i trenera psiego... to chyba jedyna szansa dla Sary....choc wiem ,zenajgorszy bedzie pierwszu miesiąc jej adaptacjiw nowym domu.. u mnie na tymczasie było to samo.. a po3 tyg. zaczeła sie wyciszac.. [/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial] czy ktos ma jakies rady, triki, doswiadczenia , sugestie .. niewiem cokolwiek co mogloby pomóc..help......:-( :-( :-( psiego psychologa ktos może polecic..???[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
no taaa. tylko ja juz widze te kolejke psich bidul, która juz sie ustawia w kolejce po nasza pomoc....echhhh..:shake: no ale nic narazie cieszmy sie naszymi sukcesami!!!! strasznie sie ciesze , a jak sie jesce okaże ze obydwie panie ,które maja byc w sbote obejrzec brzdace wezma je od razu 2 sztuki w jeden dzien..to uz wpgóle chyba padne ze szczescia!! chorobcia.. jakby tak mozna była 2 szt dzienjie wydawacdonowych domkw swiat byłbypiekny.. ale mi sie pofantazjowałao.. uhuhuhu:siara: :huh:
-
[quote name='Behemot']Zoopsycholog dr Joanna Iracka ponoć jest świetna. Niestety nie mam namiarów, ale w necie na pewno łatwo znaleźć.[/quote] ok dzieki .. ktos mi juz podesłał kontakt do niej i widze ,ze sporo osób mi ja poleca,, wiec zadzwonie;-)
-
tez mam taka nadzieje i wierze w to .. tym bardziej,ze u mnie bedac na tymczasie po ok. trzech tyg. zaczeła sie uspokajac.. przestała niszczyc, szczekac.. wiem ,ze radio ani telewija (którą sara lubia ogladac;-) nie działa na nia uspokajaćo..a jakis psiak do towarzystwa to tez odpada.gdyz Sara juz raz była adoptowana przez ludzi ,którzy mieli ok.2 letnia suke ze schronu.. i dom stał sie istnym pobojowiskiem przez ich wspolne niekonczace sie zabawy.. pozatym od czasu dp czasu ich suka atakowała sare nie na zarty, chyba zzadrosci.. noi Sara została mi zwrócona.. dlatego szczegónie zalezy mi tym razem aby sara znów nie została zwrócona z tej adopcji.. i chce zrobic wszystko co wmojewj mocy.. noi wiem ,ze niezbedna jest tu pomoc behawiorysty + szkolenie choc w podstawowym stopniu.. ale ciekawi mnie czy ktos miał doswiadczenia z behawiorystami, czy ktos korzystał z takiej pomocy, czy poskutkowało? myslałam o feromonoterapii.. ale moja wetka powiedziała,ze o ile na koty to działa w 50 %to na psy prawie wogóle.. ,ze to wywalone niemałe pieniadze będa..
-
ejjjjjoooo no to supaaa!!!! pierwsze koty za płoty.. teraz juz nawet niezdaze sie obejrzec jak bedziemy nad butelka sleczec :knajpa: :drinka: i wspominac brzdace smierdzace;-)jak one koopkały.. jak kacha kllekła w mafii koope centralnie kolankiem.. jak małe slepka otwierały.. jakmafia mi patzryła błagalnym wzrokiem" prosze nie rob nam krzywdy" jak ja wiozłysmy samochodem z małymi w kartonie do hotelu..zostana tylko wspomnienia.. .. a pewnie nie za długo znów sie trafi nastepnea psia niedola.. ale niezły team stworzyłysmy.. i damy rade z innymi bidami;-)) fajnie ,ze nas tak mafia.. "połaczyła" ochh bożżż.. chyba juz sie rozczuliłam:oops: juz nic nie pisze....bo sie popłacze.. jeszcze tylko okrzyk radosci króciótki bo dzis gwiazdunia odłacza sie od mamusi..i cioteczek.."" HURRRRRRRRRRRRAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!":laola:
-
no taaaa.. widocznie dziewczyny zaginely w akcji.. pt.:"ZLOTE TARASY".( dla osób z innych regionówPolski: najnowsze dopiero co otwarte centrum handlowe;-)) albo zalały w trupa... hihihi!! ledwo dotra do Fusiczki a juz trza bedzie zpowrotem do hotelu wychoddzic na 18.00;-)):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: na ogledziny przyszłej opiekunki moruska;-)
-
no prosze!!!! dziewczyny juz po porannym karmieiu;-)) obkupiły maluchy w obrózki!! dziewczynkimaja rózowe ala Barbie, a chopaki zielone wybijane ćwiekami!!! hehehehe no no i dziewczynki własnie lece do Zlotuych tarsów.. anszalenstwo zakupowe.. ale niebawem powinny zagoscic na dogo.. wiec poczekamjmy na ich osobiste wynurzenia z dziesiejszej wizyty.. hmmm po tym browarku .. no to chyba nie musze dodawac ,ze warto na nie czkac.. bop jak one we dwie RAZEM tam dosiada do kompa po piwku.. to wiadomo jaka dawka euforii nas czeka!!! :cool3: DZIEWUCHY DAWAJTA TU RAZ RAZ!!!
-
a moze ktos z dogomaniaków ma jakies swoje sprawdzone sposoby na takie zachowania.. przeciez nie jest to rzadki problem u psów.., jakies doswiadczenia z takimi łobuzami????
-
no tja.... pijanstwo sie szerzy..;-)) juz wam zazdroszcze tego browarka .. zaraz do was zadzwonie w akcie rozpaczy;-))))))) czyli dzisiaj przelomowy dzien dla malych.... !!!no no dziewczynki wybadajcie te panią od góry do dołu.. musi byc naj naj naj naj naj;-)) a na sobotnie spotkanko z nastepna osobka chetna na nase szkodniczki to ja tez przyjade.....!!!!!!!
-
[quote name='gdgt']wysłałam pani, która brzmiała przez telefon dość rozsądnie zdjęcia maluchów (a jeszcze wysłałam jej serie trochę większych szczeniaków z Ostrowii). i dostałam odpowiedź: a nie ma innych? na przykład łaciatych? ręce już mi opadają. tak się musiałam po prostu Wam wyżalić.[/quote] no nic nowego.. i tacy sie trafiaja....:mad: i takdobrze,ze od razu sie skonkretyzowała i nienarobiła nam wiekszych nadziei.. jak pani z koszalina. np.:-)) w sumie dobrze ze mafcia niejest rasowcemm bo dopiero bysmy miały z odróznianiem pseudoo hoffców od od luzdi z potzreba serca.. i jeszce walka przez telefon z powodu sterylki.... uhuhuhu!! wtedy to dopiero rece opadaja , usychaja i odpadaja niemalże;-))
-
ciotki!! przerypane!! musze dzis zostac po pracy w pracy... shit!!!! cieżarówka mi sie opóźniła zamiast przyjechac do południa dopiero co zjechała .. musimy zostac i załadowac ja towarem... teraz!!!! słuchajcie ja nie dam rady w związku z tym do małych podjechac .. bo nam sie pewnie ze 2 godziny przy tym zejdzie!!!!! jezeli nikt nie moze tam pojechac za mnie to ja zadzwonie i poprosze zenia,zeby im sypnął choc suchego... zreszta nie mam mozliwosci juz sledzic watku dzisiaj.. wiec zrobie tak zadzwonie do zenia i powiem ,ze jesli nikt sie niezjawi do 19.00 to niech je on nakarmi..
-
[quote name='Fusica'][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=blue]Kto jest chętny na Mafijny pokaz w power poincie, co by rozesłać na wszystkie znane adresy e-mailowe ???? (podawać adresy :mad: )[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=black]Nie ukrywam, że teksty są z Asiowego allegro. Powklejałam tez najnowsze zdjątka Mamci i jej pomiocików.[/COLOR][/FONT][/quote] [EMAIL="elainfo@wp.pl"]elainfo@wp.pl[/EMAIL] DAWAJ!!!!!!!
-
WYADOPTOWAŁAM WLASNIE SUNIE OK. ROCZNA, KTORA JEST STRASZLIWYM NISZCZYCIELEM DOMOWYM. OCZEWISCIE JEJ SZKODNICTWO , GRYZIENIE PRZEDMIOTÓW, ROZWALANIE KWAITKÓW ITP. ITD ,UJADANIE I DRAPANIE W DZRWI ZACZYNA SIE PO WYJSCIU Z DOMU WŁASCCIELKI A sUNIA ZOSTAJE SAMA. pONIEWAZ nowa opiekunka SAry , swiadoma problemów z nia podjęła ryzyko i adoptowała sarę, jednak obawiam sie aby nie zmieniła zdania, wnajblizszym czasie..z powodów histerii sary pod jej niobecność. czy ktos może mi polecic jakiegos sprawdzonego psychologa psiego-behawiorystę najlepiej z wawy.. ale niekoniecznie..???? prosze pomóżcie.. sarka JEST kochana psiną jednak pod nieobecnośc własciciela zmienia sie w potwora.. a tak chciałabym jej pomóc.. juz raz wróciła do mnie z jednej adopcji nie chciałabym aby hitoria sie powtórzyła.. HELP!!
-
[quote name='Fusica']Pewnie,że podam swój telefon (czynny 24 gzodziny na dobę) [B]Kaśka Fus 696-438-060[/B] Normalnie mnie martwi niechęć naszych sugusików do mięseczka z puszeczki :shake: To po jaką cholerrrę nakupowałam ich tyle??? Chyba jutro nagotuje tym wrednym, wybrednym, rozbestwionym potwoorniakom, ryżyku z mięseczkiem. Jak nie bedą chciały... to doprawię i dam TZowi. A z najnowszych wieści... Łojezuuuuu, Łomatkoooo Bosko. Odwołali mnie Ministra... W tajemnicy wam powiem, że przed chwilą na korytarzu widziałam... dwie panie w pewnym już wieku, tańczące lambalunę :cunao:[/quote] hje hje hje.... to którego to ministra?? sikora?? czy w jakim Ty min. wogóle pracujesz????? mnie za to cieszy fakt ,że brzdąki lubują sie w suchym.. hihihihi. !!:evil_lol: no a ksiązeczek jak nie ma tak niebyło i wczoraj ., za to kolejka do weta i znów niebyło czasu..:angryy: ja nieczekałam w kolejce bo musiałam wracac w te pędy!! ale ale rozumiem ,ze jutro pierwszy domek sie szykuje????:crazyeye:
-
[quote name='gdgt']Nie mogę przekopywać całego wątku. Dokopałam się do zdjęć, ale już do opisu już nie. W jakim wieku są szczeniaki - można już je brać? I kogo podać jako kontakt?[/quote] szczeniaki mozna brac a nawet trzeba!! szczeniaki maja juz 6 lub 7 tyg.(+/- 1 tydzien..) 3 chłopców i 3 dziewczynki, noi mama ma pewnie ok. 2 lat.. młodziutka jest bardzo. a kontakt mozesz podac do mnie ela 0604 293 409 , chyba że ciocia Fusica, kacha wawa i asia tez poesla ci swoje komóreczki;-))
-
Ciociu Fus- wiem ,ze bardzo jestesciekawa jak apetyt małych.. no powiem ci ,ze jak wczoraj donich dojechałam załadowałam michy puszkami.. to żaden sie nizainteresował.. i nawet powĄchąć nie chciałY!!!!!!!! za to siatka z sucha karemka ,która spadała mi z parapetu na pdłoge w mig została rozszarpana i rozszabrowana.. alemusze coi powiedzic ,ze tylko 4 psiaki sie najadłya pozostałe dwa nie chciały nawet słyszec o papu!! one sa tak zaaferowane jak sie je z boxu wypusci - że tylko zabawa i szarpanina ciotki im w gowie. A Moro to mi nawet na głowe chciał wejsc, wczepił sie pazurami(pazury jak kot maja ostre szpileczki) wylizał mi nos, i policzek i jeszce chciał bardzo czułego usta w usta ale w pore sie wycofałam.. Kacha tyto żes nomalnie takiego amamnta wychowała" PIES NA BABY"!! normalnie ci powiem... :evil_lol: zanim do nich weszlam to zawinęłamnogawice do kolan,zeby nieugrzeznąć;-)) ale nie było źle - 3 koopki i to wodniste.. i obawiam sie , nitkowate troche -czytaj .. jeszcze zarobaczone.. .. próbowałam jedna koope obadac dokładnie ale ,ze cale stadko nadwyraz zaczeło sie interesowac tym co i ja wiec naprawde szło mi opornie rozgrzebywanie sraczki małego Morusa i odpedzanie 6 szczorków ,które za wszelką cene chciały w nia wejśc ..ale tzreba bysie przyjrzec blizej tym koopalkom..