Jump to content
Dogomania

elainfo

Members
  • Posts

    2226
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elainfo

  1. Misiulku masz byc dzisiaj bardzo grzeczny i ładnie zapoznac sie z nowym kolega, zacząc sie z nim pieknie bawic w berka .. liczymy na ciebie Michu.....:loveu:
  2. [quote name='Fusica']A jak ta dziecina w tym kołnierzu będzie papusiała ?????? Daje radę ???? Żebyś po powroczie do domu nie zastała gadziny, stojącej na głowie (jak abażur):evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] spoko spoko..;-)) ale sie ciebie dowcip trzyma z samego rana.. ja dzis zamrzłam stojac na przystanku autobusowym... a najlepszy numer ,ze ja tu sobie same letnie ciuszki przywiozłam.. do tej zielonki a zimowe zostłay w wawie.. bo przecież takie ocipelenie przyszło.. 20 stopni i wogóle.....:cool3: :evil_lol: a dzis bez rekawiczek , i czapoki ani rusz.. jeszce mnie uszy bola od wiatru
  3. zpakujemy budke do bagaznika jego audi... i najwyzej bedzie jechał z otwarta klapa ale na pewno z buda Tosiunia przyjedzie ..
  4. [quote name='tanitka']czy transport razem z jej budką jest możliwy? umówmy się raczej na sobotę ( o 602 704 701), bo jutro mam znów uurwanie wszystkiego. Jeśli jutro wróci Gosiu do mnie no to trudno Tosia będzie siedzieć w ogrodzie, chociaż jak ja znam psi spryt i moje serce, to ta buda będzie tylko argumentem psychologicznym dla mojego TZ, a Tosia i tak wmelduje sie do domu. Chyba grozi mi wtedy eksmisja do tej budki!?:razz: Oczywiście ze zapewnie jej opiekę weta i sprawdzimy, czy ciąża, czy nie i co wogóle robić.[/quote] Tanitka kochana jestes...;-)) to ja ..aaaachoroba dzis kamil ma urlop.. czyli niema go w pracy..ale to nic tanitka zadzwonie do niego przed 10.00 bo teraz i tak spi jak go znam i nigdy nieodbiera telefonów wczesniej niz po 9.00.... Tanitka jak ty to widzisz.. czy chcesz tez jechac odłowić Tosinke.. czy kamil ma obie poradzic sam.. Choroba niewiem czy ja dam rade pojechac w sobote ..ale postaram sie.. zadzwonie do ciebiedzisiaj.. to porozmawiamy..;-))
  5. [quote name='Fusica']Ciotka pewnie jeszcze nie dotarła do pracy... A wydmuchanego Krucha miała zostawić z tatą..., tak dla pewności :evil_lol: Miałam mailowe zapytanie w sprawie Krucha z aaaby.pl... Odpisałam... Może jakiś cudny domek w ojczyźnie się szykuję ???????? Oczywiście na pierwszym miejscu znalazła się wiadomość o wydmuszkach..., co by swiry nie dzwoniły...:eviltong:[/quote] Oooooooo!!!! moze moze.. ciotka Ayia tez powystawiała Krucha na jakichs stronkach.. A nasza Kruszynka dzis jak nowonarodzony.. rano hopnął mi do wyrka w mega kołnierzu na szyi.. i niedawał mi jjuz spac.. poszlismy na spacerek.. wysiusiał sie , wykoopciał.. a jak wrócił do domu to pierwseze co zaczał drapac łapa w dzrwi do pomieszczenia gdzie stoi wór z karma.. ;-)) dalam muu spora daweczke papu.. bo chłopak nic jedał od przedwczoraj.. załoizyłam mu kołnierz postawiłam miske z żarełkiem i spokojniue ewakuowałam sie do pracy;-)) nawet nie zauwazył...:evil_lol: w kazdym bądx razie kruch siedzi sam w kołnierzu ,zeby nie lizal sobie.. ..ale dobrze znosi ten kołnierz;-)
  6. [quote name='Ludek']Też się cieszę, że sunia odnalazła właścicieli :) Mam nadzieję, że to ich czegoś nauczy i przyczepią suni identyfikator.[/QUOTE] Otóż to!Identyfikator...
  7. Kalolina a ja mimo wszystko trzymam kciuki..,zeby ci panstwo .. okazali sie wrazliwymi istotami i przygarneli Micha z radoscia do siebie i zaakceptowali go takim jakim jest... bede trzymac kciuki...z całych sił..za to..;-))
  8. [quote name='eria']są w sumie dwie metody kastracji, z usunięciem osłon-czyli moszny i bez usuwania. Pewnie Kruszek miał jajka usuwane tą drugą metową i moszna jest na swoim miejscu, a wydaje Ci się że jest pełna bo jest obrzęknięta po zabiegu...Tak myślę przynajmniej, musiałabym pomacać ;)[/QUOTE] aha dzieki Eria.. no tak worek ma na miejscu.. wiec to pewnie ta druga metoda;-)) bidak troche niespokojny zaczyna sie krecic.. ale jeszce go chwieje na boki..
  9. ja tez .. tylko taksie zastanawiam.. bo te jego jajka to ciagle tam sa...gdzie były.. ja myslałam,ze je si wycina.. kurcze nigdy nie kastrowałam psa.. mojemu kotu wyłuskiwali zawartośc jajek.. aOskar ma takie same duze i pełne.. jak miał..??:crazyeye: :oops: czy ktos mi wytłumaczy o co chodzi z ta kastracja??:mad:
  10. wróciłam własnie z kruchem po zabigu... uff.. ale dzien, głowa mi peka. jesli znajdzie sie DT dla małej (ogórdek byłby bardzo dobrym rozwiazaniem..) to oczewiscie trzeba bedzie mała do weta zabrac .ONA NIGDY NIEBYŁA SZCEPIONA< ODROBACZANA< KAPANA ITD> ANOUK.. A JEDNAK.. ZNÓW NA DOGO..ok mysle ,ze wiem o jakim wecie mówisz.. tym najnaj od sterylek?? narazie mysle ,ze trzeba poczekac na decyzje Tanitki..apropos ogódkowego tymczasiku.. a potem bedziemy działac dalej.. mam nadzieje ,ze ona jednak nie jest w ciązy......:shake:
  11. jestesmy juz w domu.. Kruszynka jak po niego prezyjechałam.. stał juzna 4 łapach.. chociaz zadek miał chwiejny...noi po jajkach.. przy okazji wycieto mu tez... narosł"kalafiorkowata" ..Kruszek na dziendobry jak dostawał zastrzyk zwiotczajacy.. to użarł mnie w reke.. .. nie lubi zastrzyków.. noi tak bardzo grzecznie wracał taxówka do domku.. w tej chwili nakryłam go kocykiem.. i lezy spokojnie jak nigdy.. .. taki bidak..:oops:
  12. a kacha Wawa to jednak dzis nie przyjedzie do mnie ..w odwiedziny...dzwoniła,że jednaknie .. mamy sie zdzwonic kiedy indziej....:-( :-( :shake: marnuje nam sie dziewczyna..:shake:
  13. ja bede podrzucac Micha i z niecierpliwościa wyczekiwac nowinek o michowych wyczynach..:diabloti:
  14. [quote name='Kar0la']Tanitka podobno już wie o jamnisi. :cool3: Na razie chyba tylko telefonicznie. Czekamy i trzymamy. :thumbs: Inne ciotki parówkolubne też powiadomione. Poogłaszałam, gdzie mogłam. Potem dodam właściwy kontakt, w zalezności od sytuacji.[/QUOTE] ooo to bardzo sie ciesze..trzymam kciuki.. za Tosiulke.. wrazie jakby co to piesiula razem ze swoim własnym M1 pojedzie na tymczasik.. jutro bede kompletnie nieuchwytna na necie ..jak juz chyba wspominałam .. jade z moim tymczasowiczem na kastarcje...mam nadzieje ,ze wszystko bedzie ok.. jakby co to dzwoncie do mnie albo smsujcie.. albo zaczekajcie do piatku..az bede na necie..;-)moja kom. 604 293 409
  15. ..własnie odkryłam ,ze oskar uwielbia jabłuszka:loveu: cały sie zaslnił.. ivczeka az damkolejnego dziaba ... ale mamy juz po 18.00.. wiec oskar juz niemoze nic jesc przed jutrzejszym zabiegiem..a wlasnie zaczał jesc suche z michy.. ech może te 10 min. nie zrobi róznicy..:p trzymajcie kciuki za jutzxrejsze wybudzenie sie kruszka z narkozy..;-)) mysle ,ze po 11.00 zacznie sie zabieg....
  16. w lecznicy przy ul.Wąchockiej 18 nasaskiej kepie... i mam transport.. FOXINDIA MNIE przetransportuje kochana:loveu: istotka..
  17. to poczekajmy moze jednak az dziewczyna wróci...
  18. [quote name='gamoń']Dobrze Iwonko;)[/quote] hej Gamoniu, moze zastapimy miejsce u Ciebie tej Tosi nastepną.....Tosią.. w potzrebie..ta z mojego podpisu.....z banerka..?????
  19. [quote name='Kar0la']Trzeba się dalej rozglądać, bo i tak nie wiadomo czy Tanitka będzie mogła pomóc. Jednak nadal mam cichą nadzieję, że tak...:oops: Elainfo może wklej zdjęcia do pierwszego postu lub napisz, że zdjęcia na stronie 2. Jak zajrzy ktoś nowy nie będzie musiał przekopywać się przez cały wątek.[/quote] wkleilam foteczke w pierwszym poscie.. słuchajcie czy myslicie ,ze mozna by tanitke telefonicznie podpytac.. czy wiadomo kiedy wraca..?? ja z nia nigdy nie miałam do czynienia..
  20. ta lecznica to pewnie ta na tatarkiewicza...;
  21. [quote name='romenka'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2150337&postcount=370[/URL] Na mapie pomocy dogo w powyższym linku pewnie Ela coś znajdziesz ale trzeba by było wiedzieć o której masz być u weta i o której mniej więcej się skończy kastracja Krucha a raczej o której będzie do odbioru. Ela w jakiej Klinice będziesz go kastrowała bo nie doczytałam :oops:[/quote] gdzies na saskiej kepie jest klinika.. dr. wawryka czy jakos tak... cholercia mamtransport w jedna strone to znaczy tam!! ale niemam spowrotem..........ratunku!! pprawdopodobnie bede potrzebowała powrót tak w przedziale miedzy 15.00 a 21.00 jutro z saskiej kępy do Zielonki....
  22. [quote name='romenka']Pytałam się tej Pani jak sie to stało no więc:wyszła z dziećmi i Kiarą na spacer ale jedno z jej dzieci spuściło jamniczkę ze smyczy a ta pobiegła sobie...i tak o to jamniczka zniknęła im z oczu:cool3: Oni szukali jej ale nie w tym kierunku gdzie ja ją znalazłam.[/quote] aaaaaa to mnie nieco uspokoiło.....
  23. no to super:loveu: choc sceptycyzm mnie nie opuszcza .. bo jesli ta pani faktycznie tak ja zostawia samopas na dworzu..pod Globim hmmm to chyba bedziecie musiały jej wytłumaczyc.. co suni grozi..;-) ale jak steskniona za sunia to moze wiecej nie popełni tego błedu...;-))))))
  24. oskar dzis o 18.00 moze dostac ostatni posiłek...a potemjuz nic kompletnie..
  25. [quote name='Kar0la']Nie miała nawet imienia, jakie to smutne... :placz: Ja także uważam, że kontaktu do kolegi podawać nie można. No to może z ogłosznieniami poczekam na rozwój sytacji. Elainfo napisz może w tytule, że chodzi o jamnisie pewnie więcej ludzi zajrzy. Tak to już jest, że jamniczki cieszą się większym zainteresowaniem.[/quote] już zmieniłam tytuł!
×
×
  • Create New...