Właśnie dzwoniła do mnie córka pani Magdy od Momusa (licealistka). Są zdecydowani na 100%, mimo że niemożliwe jest sprawdzenie reakcji na kota (co i tak w sumie byłoby bez sensu). Kot jest bardzo olewczy, Momus w sumie też żyje w swoim świecie, więc są zdecydowani i nie mogą się doczekać.
No i pozostaje sprawa transportu.