-
Posts
432 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by niunia448
-
LEGITEK błaga o pomoc!!!Szukam chociaż DT....
niunia448 replied to niunia448's topic in Już w nowym domu
[quote name='BERKANO']Jestem Niunia i dziękuję za zaproszenie. Sytuacja jest tym trudniejsza, że w dt nie może być żadnych zwierzaków, żeby chorowitek nie pozarażał (tak mi się na chłopski rozum wydaje) SZukajmy miejsca, gdzie nie ma zwierzaków i zorientujmy się jakie koszty musimy zdobyć.[/QUOTE] Dziękuję kochana za szybką odpowiedź :) z tego co się orientuję to niej choroba zakaźna, wiec inne zwierzaki się tym nie zarażą. -
LEGITEK błaga o pomoc!!!Szukam chociaż DT....
niunia448 replied to niunia448's topic in Już w nowym domu
Psiaczek jest młody - określono Go na około 1,5 - 2 lata...potrzebny pilnie chociaż DT..bez tego Legitek umrze..:( Każda forma pomocy jest potrzebna romenko, zebrazebra - Dziękuję :) -
LEGITEK błaga o pomoc!!!Szukam chociaż DT....
niunia448 replied to niunia448's topic in Już w nowym domu
pies jest mocno kochany...uwielbia się przytulac... ma tak mieciuteńką sierśc..błagam nie pozwólmy mu odejśc:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki kochane...wiem, ile serca i zaangażowania włożyłyście w ratowanie naszego kochanego Brunka...czy znajdziecie jeszcze kawałek miejsca dla kolejnej schroniskowej psiej bidy z lubelskiego schronu???:( http://www.dogomania.pl/threads/218201-LEGITEK-b%C5%82aga-o-pomoc!!!Szukam-chocia%C5%BC-DT....?p=18056369#post18056369 BŁAGAM WAS O POMOC!! - NIE POZWÓLMY ABY LEGITEK UMARŁ W SCHRONISKU....:( -
Cioteczki pamiętam dobrze, jak pomagałyście w ratowaniu [B]Bruna ze schroniska z Lublina ( Jeszcze raz Wam wszystkim serdecznie dziękuję)[/B] i proszę Was nów o pomoc...tym razem o pomoc dla chorego, ale jakże cudownego psa L[B]EGITKA[/B]...piesek wypatrzony przez Olę( Panią weterynarz, która opiekowała się w schronisku Brunkiem naszym;() - [B]piesek cierpi na przewlekłe zapalenie płuc[/B], najlepszym i najważniejszym lekarstwem byłby ciepły dom i miłośc - w schronisku nie jesteśmy w stanie zapewnic biedakowi takiego ciepła, warunków bez wilgoci i odpowiedniej karmy...piesek słanie w oczach... ciągle kaszle i ciężko mu się oddycha przez wiecznie zatkany nos przez zbierającą się śluzowo - ropną wydzielinę... pomóżmy mu...to jest tak kochany pies:( poptrzeuje swojego człowieka, jest spragniony miłości...uwielbia się przytulac i drapanie za uchem...dzielnie znosi wszystkie zabiegi...wierze, że wspólnymi siłami uda nam się go uratowac.... A o to nasz piękniś: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/267/dsc0296dk.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/5999/dsc0296dk.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/dsc0297hk.jpg/"] [/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/155/dsc0299os.jpg/"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/2624/dsc0299os.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/11/dsc0301ni.jpg/"][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2330/dsc0301ni.jpg[/IMG][/URL] Błagam Was - nie pozwólmy, aby to cudowne psie umarło na schroniskowej posadzce...:( Z[B]A ZGODĄ BIURA SCHRONISKA UMIESZCZAM TEMAT NA DOGOMANII[/B]. [U][I][B]Legitek obecnie ma zapewnione leki, ale potrzeny jesdt mu kochający dom...bez tego nie będzie w pełni zdrów... [/B][SIZE=7][COLOR=red][/COLOR][/SIZE][/I][/U][U][I][SIZE=7][COLOR=red][COLOR=black][SIZE=5][SIZE=7][COLOR=red][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I][/U]
-
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem co chcę osiągnąć zaglądając tu codziennie:( ciągle się łudzę, że on wróci:(, że się zobaczymy za tydzień i go wyprzytulam:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Strasznie mi przykro...:(:( Codziennie po klika razy tu zaglądam i wiecie co?? głupia jestem...ciągle mam nadzieję, że to tylko zły sen :(:(:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł - nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM... Autor: Anna Starek, poprostuania(at)gmail.com Myślę, że już nigdy nie zlikwiduję brunowego avatarka:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mimo, iż jestem prawie lekarzem weterynarii, że powinnam była być przygotowana na to, to jednak pozbierać się nie będę mogła długo( pewnie nigdy) - tak mocno się do niego przywiązałam...pokochałam Go z całego serca:(Alter Ego my się nie żegnamy bo na pewno się za jakiś czas spotkamy z nim!!! żadna choroba nam go wtedy nie zabierze:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie był sam...głaskala i drapała go Ola za uchem - to mi obiecała i tak też zrobiła:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest mi tak strasznie ciężko...pozbierać się nie mogę:( on zawładną moim sercem:( a tak się cieszylam, że znalazł się dom.....Czemu tak się stało??:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety tego się nie dowiemy już( chociaż z medycznego punktu, myślę, że nie - choroba wygrała):( Ola drapala go za uszkiem przed snem:( jezu nie mogę pisać...przepraszam... -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( nie mogę pisać..jak Ola zadzwoniła i mi powiedziała, ścisnęło mnie w gardle... - niby nie mój, a jednak to był mój psi przyjaciel...kolejny, którego mi zabrano...:( serce rozdziera się na milion kawałeczków:( To był idealny pies - mądry, posłuszny...zawsze merdał ogonkiem jak tylko mnie widział...lubiłam z nim chodzić na spacery...wiedziałam, czego się podejmuję jak go tylko zobaczyłam, ale nie sądziłam, że ten nasz wspólny czas tak szybko minie:( Ja nie napiszę -ŻEGNAJ, bo wiem ( Ja to wiem!), że się jeszcze spotkamy. A Ty Brunuś bądź tam grzeczny jak zawsze, jak ty potrafisz i czekajcie tam razem z moim Betusiem na mnie - już bez bólu i cierpienia! -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ciotki - super wieści!! Myślę, że możemy spać spokojnie:) Bruno czuje się już dobrze:) wstaje, ma apetyt, ma ochotę na spacerki. Oddechy się unormowały, obrzęki schodzą i Weronika powiedziała, że Bruno może w przyszłym tygodniu jechać do domu!!!:) jedyną poważną sprawą są te rany po pogryzieniu...pod skórę przez rany wdało się powietrze, część skóry uległa martwicy - to co martwe dziś Weronika odcięła i zrobiła toaletę rany. Jeśli Panią Karmelę nie przestraszy widok martwicy i zobowiąże się do codziennej toalety to psiak może jechać - jedyny warunek Weroniki. -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cleo ja już pisałam - psiak jest za słaby na tak długi transport.. Kiepsko je, wymiotował, nie chciał wstawać - przecież padłby z wycieńczenia podczas podrózy... on dostaje kroplówki wzmacniające codziennie, a czy jest to możliwe w czasie transportu??do czasu jak się nie wzmocni musi być pod stałą opieką weterynaryjną. Proszę czytajcie uważniej wątek. Zbyt daleko jest hotelik - Ja nie chcę ryzykować. Bruna lekarz powiedział, że na razie pies nie nadaje się do transportu ( zwłaszcza tak długiego). Jak zwykle będę koło 11 dzwonić do Weroniki - dam znać co i jak z Brunusiem. -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wątroba dało o sobie znać, nie chciał jeść i był bardzo osłabiony, ale możemy chyba sobie pozwolić na bardzo ostrożny optymizm. Dzwoniłam do Weroniki - jest ciutkę lepiej, troszkę zjadł nawet wstał. Miejmy nadzieję, ze psina stanie na nogi - w końcu dom na niego czeka!!! Zamówiłam mu ROYAL CANIN CONVALESCENCE SUPPORT 10 PUSZEK 410 g. Niezawodny Pan Łukasz ze schroniska dopilnuje, żeby piesio dostał tę karmę. Jutro znów zadzwonię i zapytam o stan psinki. -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mnie też:( a Św. Franciszek mnie w końcu wyklnie za tyle próśb....:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny jestem pod stałym kontaktem z Weroniką( lekarzem Bruna w schronisku). Na bieżąco będę Was informować o stanie zdrowia psiaka...módlmy się i prośmy Św. Franciszka o łaski dla niego i o zdrowie :( wierzę, że on jeszcze stanie na nogi....:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jakie smutne te wieści...;( a Ja już nastawiłam się, że pojadę pożegnać się z Brunem...eh;( czarne chmury nie zniknęły... -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bruno bardzo lubi jeździć autem:) serdecznie dziękuję wszystkim za takie zaangażowanie:) nie sądziłam, że Brunowi będzie dane pojechać do domu..... -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cecylia pisała mi na faceebook'u, że dobrze się ma - wychodzą na spacery. Ten vetoryl, który zamówiłam przez Sybisię nie jest dla Brunka, tylko dla biednej psiej bidy w potrzebie też z Cushingiem - Dorota przelała mi pieniądze za ten lek a Ja przelałam je sybisii - wiem, że to wątek Bruna, ale nie moglam odmówić pomocy znajomej w potrzebie, zwłaszcza, że sama wiem jak ciężko zdobyć Vetoryl... -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Otrzymałam vetoryl od Cleo - 60 mg:) SERDECZNIE DZIĘKUJEMY:) -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sybisiu przelałam na twoje konto 425 zł za dwa opakowania vetorylu 30 mg. Napisz proszę jak pieniążki dotrą:) Ten vetoryl dla innego psiaka - mojej znajomej pies też ma Cushinga i skończył się jej lek.. - prosiła o pomoc..nie mogłam odmówić psinie w potrzebie:( -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie:) zjevhalam dziś do domu na wakacje - byłam u Brunka ten ostatni raz przed pażdziernikiem...:( ale Cecylia z dogo jest u niego codziennie - Dominika i Cecylia wychodzą z nim na spacery i zmieniają posłania:) Cecylia będzie robić zdjęcia - Ja będę wstawiać:) bardzo wszystkim dziękuję za zaangażowanie i pomoc - bez Was nie dałabym rady:) Cleo wielkie dzięki za vetoryl - to już nie pierwszy raz jak nam tak mocno pomagasz:) ukłony do sóp:) -
Do zobaczenia kiedyś, Bruno, piesku kochany...
niunia448 replied to Wiedźma's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochane właśnie przyjechałam do domu na weekend - bez komputera i dostępu do sieci czuję się jak bez ręki....:( Dziękuję wam wwszystkim za zaangażowanie i pomóc w szukaniu vetorylu - bez was by się nie udało!!!Przykre jest, że jeszcze mioesiąc temu vetoryl mogłam spokojnie kupić, a teraz nasza kochana izba wet. wycofuje jedyny lek na Cushinga dostępny w Polsce....nie wiadomo kiedy dadzą jakiś zamiennik... Wiedżmo doszły stałe deklaracje : funky 15 zł, paulina0409 30 zł, brzośka 10 zł - serdecznie dziękujemy:) co do stanu Bruna - mimo leków na wątrobę ciągle ma biegunki - kiepskie jedzenie robi swoje.. nie wiem ile to psie jeszcze da radę żyć bez domu z tak chorą wątrobą...