miumiu
Members-
Posts
729 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by miumiu
-
oj Nierob moja pewnie tez zjaśnieje bardzo i się zmieni choc Paco bardzo zciemniał hehe Bozzka jechałam z nią juz niecałe 400 km, ale w korkach więc podróż była bardzo długa i męcząca na prezspała parwie całą, uaktywniała się jak wyłączyłam silnik na postoju :)
-
oficjalnie nazywa sią AMORI Czarne Sombrero jest córką "Uriaszka" - URIAH HEEP Abonito i "Lejdi" - SCARLET LACK Złote Iskierki ma jak widać fajna maść (zobaczymy jak się zmieni z wiekiem) piekny biały krawat (może sięznigo robi kryza?) i kremowa łapy, a na plecach pręgę jak rodesian normalnie ;) - nie no spoko w jedną strone jej rosną włosy tylko jakby jej ktoś czarną krechę farbę namalował, od głowy po koniuszek czarnego ogona, ryjek czarny i oby tak zostało,na razie chodzi jak pokraka z ogonem między nogai ale jak sie zapomni i rozluźni to ladnie trzyma ogonek, uszyska wielkie i jest zupełnie inna niz Paco w jej wieku Skończyła 11 tygodni a jeszcze chciałam dodać, bo i czemu nie chwalić Paco odebrałam w stanie strasznym, a suka jest wypieszczona i pachnąca. Uhodowcy w Kielcach jest jedna suka (Scarlet) i jeden miot i siłą rzeczy - wychuchane i wydmuchane, a w hodowli Elen&Justi (hod. reproduktora) więcej psów ale i sporo rąk do miziania. jestem pod wrażneiem profesjonalizmu pani Justyny, choć nie jest doświadczonym jeszcze hodowcą. Ale wszystko modelowo, powiedziła mi co sądzi o suce (i zalety i słabe stony), przedstawiła mi wszystkie psy w hodowli o każdym opowiadajac, pokazując zdjęcia z "dzieciństwa" haha, miała przygotowany komplet dokumentów, skserowane rodowody rodziców, a wyprawkę dostałyśmy na miesiąc żarcia ;), suczek pachnacy, uszeczka czyściutkie, pazurki obcięte, oczka wytarte, suka jest żywa ale grzeczna, przespała długą i ciężką (drogi w przebudowach) drogę z Krakowa, siusia na gazetkę, kradnie Paco z miski zarcie i jest pociecha na maksa. Widać że była od poczęcia wręcz kochana i zadbana. Pewna siębie, wesoła, zaczyna się odwracać na dźqiek nowego imienia :)
-
dopiero wróciliśmy z Krakowa - nieprzytomni ze zmęczenia ale powiem tak "Ktoś mnie pokochał, swiat nagle zawirował, bo ktoś mnie pokchal na dobre i na złe, blękitne niebo znów mam nademną, bo ktoś pokochał mnie" oł je fotki ktosia jutro bo lecę z nóg! się obudziłam !!! piesecki dokazują żeby je jasny gwint brzydula i rudzielec, niby nic a znaczy wiele, niby nic a spróbójcie byc brzydulą choćby raz: [IMG]http://upload.miau.pl/3/19178.jpg[/IMG] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/19180.jpg[/IMG][/B] [B]brzydula ma na imię Chiquita, [/B] [B]jest nie-do-bra[/B] paskuda sucz, no nie? Paco jest oburzony bo sobie w hodowli upatrzył zupełnie inną panienkę łazi toto pod nogami z miski wyżera no że-na-da moja sucza ukochana zwariowałam brzydula straszna ale... psychika rany, jaką ona ma psychikę cud, miód i orzeszki na razie Paco oburzony (miała mieć 18 mcy i być w cieczce, coś mi przyniosła?) kotki oburzone (rany, znowu?, juz było tak miło jak się Paco ucywilizował!!!" mąż mówi, że to "Bobik" a ja tam swoje wiem, a intuicje mam ;)
-
kochani wątek zbacza w złym kierunku co prawda nigdy nie jest za wiele przypominania r=r i wszystko co piszecie jest niezmiernie cenne (też to co piszą osoby, które z różnych względów na psa bez rodowodu się zdecydowały - to daje, przynajmniej mi tez sporo do myślenia) ale tu chodzi o inne sprawy: - nielegalne "pozahodowlane" krycie przez psa którego właściciel jest czlonkiem ZK -najpierw było powiedziane -championa, w toku rozwoju wątku okazuje się, że nie tylko nie-championa ale nawet nie hodowlanego psa, sprzedanego jako pet na kolanka (dobrze zrozumiałam?), za cohodowca już nie może ponosić odpowiedzialności, jednocześnie pierwsze wątki sugerowały, ze ten pies jest własnością pani C. że ta nie odpowiada na maile, że przebywa w hodowli V. - albo ja czytam bez zrozumienia -zarzucenie jakiejś diabelskiej siły inbredowi, choćw istocie to krycie inbredem nie było, a sam inbred w rękach doświadczonego hodowcy nie jest narzędziem szatana lecz ryzykowną i finezyjną ale normalną praktyką hodowlaną - oskarżenia wysnuwane na podstawie "dowodów" - wpisu w książeczce bez żadnej autoryzacji i deklaracjom "antka kobity brata" - pogubiłam się już czyja właścicielka, jakiego ojca, jakiego psa ;) ogólnie pomieszanie z poplątaniem mam wielką nadzieję, że ten węzeł gordyjski uda się jednak rozwiązać tak czy inaczej
-
Newa - lis, bo to chłop :) Nie uważasz że jest trochę do twojej podobna rudej panienki (a raczej szanownej pani, bo ona już nie taka panienka hehe)?
-
chodzi o to, zeby nie odpowiadać samemu sobie ehhe znaczy nie pisać swoich postów jako odpowiedzi dla swojego postu tylko tak jak ja - edytujesz (na dole edit) jak chcesz coś dopisać
-
gratulejszyn mój też tak zadebiutował tylko w Szczecinie a w niedzielę warszawa i trzęsiemy dupskiem (ja, on ma w dupsku) to nie pisz posta pod postem tylko rób edit bo dostaniesz po łapkach od naszych kochanych [COLOR=red][B]modów oby żyli wiecznie[/B][/COLOR] [COLOR=black]na górze jest przyklejony taki watek powitalny pod hodowlami, nie można do niego dopisywać tylko trzeba do Loony wysłać fotkę z opisem imię rodowodowe i przydomek, imie domowe, użytkownik (czyli ty, znaczy użytkownik forum nie psa hehe) [COLOR=darkslateblue][B][I]i kochani, bardzo was proszę potrzymajcie jutro (w piatek) kciuki za nas, bo mamy BARDZO ważną sprawę do załatwienia, jestem tak tą sprawą podekscytowana, ze najchętniej bym już się położyła spać, żeby było jutro hehehe -stąd nadprodukcja postów[/I][/B][/COLOR] [/COLOR]
-
A W OGÓLE TO SIĘ DO JASNEJ CHIŁAŁY przedstawiajcie w wątku powitalnym tylko Niwerob, loona i ja się przedstawiliśmy pienknie prosiemy szanownego państwa możesz mi wysłać na [EMAIL="gosiasojka@poczta.onet.pl"]gosiasojka@poczta.onet.pl[/EMAIL] tylko jak ostatnio zmniejszyłam Barbarze to i tak wywaliło w kosmos :(
-
naszych jest full w galerii (w podpisie) ale jak bardzo chcecie to cieplutkie ze wsi ;) [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/18878.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/18880.jpg[/IMG][/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/18882.jpg[/IMG][/B] [B]olcha[/B] [B]ale masz dziewuszkę jak ta lala[/B] [B]typowa mina chi[/B] [B]"czego znów chcesz odce mnie, dwunożny sługo?!!!"[/B]
-
przebiłam się przez "strumień świadomości" anetty choć nie było łatwo (dwa razy czytałam) no i to jest niestety tak, ze jak "nie kupicie" to "nie rozmnożą" kupując przyczyniamy się do cierpień kolejnych szczeniąt, a co gorsza (mnie to jakoś bardziej "tąpa" bo te szczony to jednak w 70% przypadków znajdują super domy u nieco nieuświadomionych ale dobrych ludzi) do nieszczęścia tej SUKI "hodowlanej" w rozmnażalni, która jest kryta co cieczkę do 10 roku życia, a potem usypiana lub wyrzucana, trzymana w klatce, piwnicy, zaniedbana... ale to juz było wałkowane w te i nazad w każdym wątku zaczepiającym o r=r, a tu trochę jest inna sprawa, krytyka takiego a nie innego zakupu jest nieco obok, główny nacisk jednak jest zauważ anetto na krytykę pochopnych oskarżeń bez dowodów
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
miumiu replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
chyba mieszkam w jakims przyjazmnym świecie nikt nie leci sam z łapami do psa, raczej każdy ignoruje stwora a jak już to pytają czy można pogłaskać na co się skwapliwie zawsze zgadzam :) -
Newa a całą cieczkę jest tka polka galopka? czy tylko w okolicach "tych" dni? ja mam teraz ON-kę w cieczce, mój jeszcze młody "nie wie po co nosi" :cool3: więc jako tako, ale "te" dni jeszcze przed nami. Jadę do Wawki na wystawę to kupie jakieś psikadło chlorofilowowe czy insze maskujące. Ale coś czuję, ze się będę musiała na końcówkę ewakuować. a najlepsze, że jamnik kastrat tez się nią interesuje i popiskuje jak je rozdzielam. mój nie piszczy, ale stara się nawiać do suki.
-
pytanie mam do tych, którzy mają suczki i pieski jak sobie radzicie w czasie cieczek?
-
słuchajcie... wiecie co się za gwiazda wystawiac będzie we Warszawie? hehe nasz BONUS kochany z ciocią Kaylą jupi wracają i zaczynają "bywać" prosi zeby was pozdrowić, wymiziac psy i wycałować wirtualnie co niniejszym czynię
-
a wilczastych? ja mam rudego, diabła, za dobrą cene sprzedam ;) ż-a-r-t-u-j-ę nawet za milion euronów go nie sprzedam :) mój wieśniak rudy :loveu: ja akurat jestem bardzo zadowolona z jego maści,bo jak inne chi jaśnieja tak on zciemniał a dokładnie kolor mu się pogłębił, nie ma żadnych "brudów" na tym kolorze, maść ma piekną i to na tyle z "piekności" ;)
-
a ja wiem skąd P.M. ma tą sukę "Gwiazdeczkę" co ją porwać chcięli w Meksyku jak pańcia zostawiła zwierzę do pilnowania dzinsów a sama poleciala sie kąpać -cud, ze ją odzyskała oj dziewczynki marketing nam kuleje, trzeba społecznie rozdać ze 2 mioty Dodom i takim tam, się ruch w interesie zrobi ;) :shake:
-
ale brzidal ;) no własnie to jest merlak, tak? strasznie nie zaintrygowało to co napisala Barbara o genach merlaków ale sie nie martwię mam geny rude, rude, głównie rude u nas jest tak od strony ojca: rudy, biały z rudym znaczeniem (cóż za oryginalność), biały, bialy z rudymi znaczeniami, biały, beżowy, następne pokolenie -biały złote znaczenie, złoty, biały, złoty, a potem złoty, rudy, brak danych, biały zlote znaczenie, beżowy, kremowy, biały czy oni nie mięli w tych czechach czarnych cziłał? hehe u matki w 3 pokoleniu biały z czarnymi znaczeniami, brązowy, czarny podpalany ale wyżej biale, kremowe, złote, białe z ww znaczeniami jakaś moda była na jasne chyba :) a jaka to maść "red sable"? bo jak zgłaszałam suke na wystawę to radośnie wpisałam "rude sobolowe" :)?
-
ale jako niezrezszona osoba, z poza "układu" chyba nawet jesteś na lepszej pozycji tak sadzę bo, zakładając, ze "układ" istnieje to ciężko coś zrobić będąc jego częścią, bo np. wiesz że jak zaszkodziś panu X, to pan Y, Z, B i C np. nie pokryją ci suki swoim psem albo nie wiem co tam jeszcze a tak - nie masz z nimi żadnych zależności i powiązań
-
[quote name='LolitaLempicka']Moze i wpis w ksiazeczce do dowod slaby, urwanie kontaktu z hodowca...(juz nazwy nie wpisze)daje do myslenia, byc moze w glownej siedzibie zwiazku kogos zainteresuje ta sprawa i nie odpowiedza zdawkowo Nie wykluczam badan genetycznych-ale jesli to zrobie to napewno nie z egoistycznych pobudek, ale dla tego, ze uwazam ze zle sie dzieje pod skrzydlami ZKwP. Obiecuje dac znac jesli sprawa sie wyjasni, jakolwiek sie wyjasni.[/quote] a to popieram w całej rozciągłości ogólnik: "Czy aby na pewno??? malo to jest psow z papierami ktore kryja suki bez papierow i zwiazek o tym wie??" co to znaczy ZK o tym wie - wie pani wiesia i pani halinka, i mówi sie na tym przy ringu ze złośliwym uśmiechem sądzę że nie mozna liczyć na reakcję jeśli coś jest tajemnicą poliszynela, oficjalna skarga moim zdaniem i wtedy można się dobrać komuś do d... a jak nie -można z całą stanowczością pisać w necie.
-
a ja se kupiłam dwie ciułały na allegro a co na naparstkach porcelanowych:eviltong: jak przyjdą to ufocę i pokażę obie gładkowłose ale trudno o cziłkowe gadżety niestety
-
"Teraz wiem dzieki pomocy hodowcow, gdy pokazalam wpisy, oraz weterynarzowi, ktory stwierdzil ze jego choroba ma wlasnie gen.pochodzenie" na jakiej podstawie? wpis mógł zrobić kazdy każdego psa, każdego na str. netowych sa rodowody tych psów, każdy ma do nich dostep a wet na jakiej podstawie stwierdził takie podłoże padaczki? ja nie twierdzę, ze pani sie przejęła niehodowlaną suką, ale myślę, z eprzejęłaby się kryjącym takie suki championem...
-
Jeśli to prawda, do ZK i nadać sprawie tryb za pozahodowlane krycia powinny byc sankcje ale ja zwykle w takich wypadkach mam ograniczone zaufanie, do "anonimowo" oczerniających w necie hodowlę X czy Y. Pisząc z nazwy, imienia, nazwiska. Zwałszcza, że ktoscoś sobie napisąłm w książeczce. Hm... ja tez mogę wejść na jakąkolwiek steronę i przepisać dane psów, nawet z rodowodami i co? Nic. Jakoś mi trudno uwierzyć, ze cię panie z ZK tak łatwo wypuściły z tą info. Nie wiem czy jesteś "oszukanym" (choc tu juz zauważono wyżej, ze trudno w takiej sytuacji mówić o odpowiedzialnyn zakupie hm.. i to nie m ałego psa) właścicielem-kupującym, czy np. nieuczciwą konkurencja. Z nazwiska się nie przedstawiasz a hodowlę i owszem, do 3 pokolenia włącznie opisujesz... Domniemanie niewinności: - ktoś mógł wykorzystać ogólnodostępne ze stron dane piszac bzdety w tej calej ksiażeczce - skąd taka diagnoza że uszkodzenie tego i śmiego na tle genetycznym, a może go pseudohodoffca upuscił w dziecięctwie...wszystko możliwe -nadaj bieg sprawie formalnie, jeśli ojcostwo się potwierdzi możesz wtedy obnażac i przestrzegać wysyłam link do hodowców z ww hodowli, to chyba uczciwie, pozwolić się wytlumaczyć nie napadam na ciebie, rozumiem ból i rozgoryczenie, ale mogłaś kupić świnkę wietnamską z danymi np. mojego psa to nic nie znaczy ktoś coś wpisał a ty robisz czarny PR hodowli
-
słuchajcie ja drążę rozmiary mojego psa matka spora (ale jak najbardziej w suczej normie), ojciec malutki rodzina z tego co są dane -przodkowie mali dowiedziałam sie dziś że byc może go przekarmiłam w fazie wzrostu (karmiłam go RC dla odpowiedniego wieku i mięsem z warzywami - kurczak głównie i to tez ponoć źle bo "nasterydowany") to w ogóle możliwe? czy wzrost jest zaprogramowany genetycznie i nie ma znaczenia jak i czym sie karmi, czy mozna tak odkarmić stworzenie, ze większe rośnie? jest w granicy normy - wiem, ale jak stanie taki na ringu byk :oops: ja się cieszę, bo silny jest, wytrzymały i zdrowy, ale jak widzę wszystkie chłopaki a to 1,4 a to 1,7...
-
o, tu włoskie chiłki mają mega fanclub :) ojej u was mozna sprzedawać pieski w sklepie?
-
fajna :) maluch jeszcze :) a jak się nazywa rodowodowo? stawka jest juz na wawę ja wystawiam wieśniaka madziaa widzę jest z Blaire i Ferdynandem ktoś będzie jeszcze? a ja mam w młodzieży 7 konkurentów i to zacnych (przynajmniej przydomki zacne, bo nie wszystkie psy przecież kojarzę)