miumiu
Members-
Posts
729 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by miumiu
-
nic takiego znajomy pies go tak nieszczęśliwie złapał i ten albo się szarpnął albo co i ma jedną malutką dziórkę w szyi - tylko, ze niestety podgolona kryza (ranka maleńka, nawet nie szyta ani nic, tylko opatrzona -ale żeby sięnie syfilo podgolony) zaraz idziemy o 10 na zdjęcie opatrunku, i decyzję czy jutro powtarzać antybiotyk ale sądzę ze nie będzie trzeba on już zapomniał zupełnie, ze coś mu się stało ja przeżywam bo mamy co najmniej dwie ważne wystawy w plecy ale czy to takie ważne? dziś juz na spacerze znów ciągnął do psów -bawić się -więc uraz psychiczny wykluczony heheeh:multi:
-
ja cię kocham a ty ... warczysz? [B][img]http://upload.miau.pl/3/27589.jpg[/img][/B] Paco po spacerku na Polach-jak chłopak po wiejskiej dyskotece [B][img]http://upload.miau.pl/3/27591.jpg[/img][/B]
-
para mieszana bardzo zakochana [B][img]http://upload.miau.pl/3/27581.jpg[/img][/B] i to by było na tyle tej miłości... [B][img]http://upload.miau.pl/3/27583.jpg[/img][/B] chłopaki górą [B][img]http://upload.miau.pl/3/27585.jpg[/img][/B] różne psowate hoduję, ambitnie, żeby nie było ze tylk te chilki i chiłki, proszę: [B]jenot -[/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/27587.jpg[/img][/B]
-
Nie wiem może dziewczyny mnie poprawią ale osobiście, po konsultacji z moim wetem oraz hodowcami (rozmawiałam o tym z panną od yorków i inną od szetlandów) odradzałabym szelki (stawy) mi wet pozwolił dopiero teraz i to też jeśli nie ciągnie (mój pies nie ciągnie, numer jeden bo numer dwa jest nieuczłowieczony Tytus i ciągnie jak cholera - ma 4 mce więc pewnie i twoja suczka nie będzie zachwycona poczatkowo) a najlepiej zakładać wg. mojego weta w dojrzałym wieku, kiedy proces kostnienia się zakończy no ja na zimne dmucham, mała chodzi w obroży (dla kota, z gumka, dzięki czemu nie drażni jej tchawicy - nastepny punkt "zapalny" u chi hehehe), a Paco na normalnej obroży no teraz chodzi na szelkach bo ma na szyi rankę, na szelkach też chodził w czasie infekcji dróg oddechowych (żeby dodatkowo nie uciskać tchawicy) jeśli nie kupisz transportera to może lepiej koszyk jakiś zamykany? wożenie psa luzem jest niebezpieczne i dla niego i dla was w przypadku jakiejś stłuczki czy nie daj boże wypadku większego sprawy załatwiania w drodze to nie ma bata - w transporterku czy koszu, jest na kwarantannie, nie wypuścisz jej w lesie na parkingu, jeśli nie masz możliwości kupić pieluch dla psów kup ludzkie jakieś najtańsze i wyłóż nimi kosz też wiozłam 6 lipca suczkę z małpolski, ach :) podróż przespała zrobiła kupę (w mega korku w Karokowie hehehe) i jakieś siuśku raz piła niec nie jadła, przez 5 godzin nic jej nie będzie bez jedzenia no i ... gratuluję wybór dokonany niejako poza tobą przawdopodobnie jest super, ty się zakochasz i za rok będziesz się rzglądać za nastepną :loveu: one sa jak chipsy -zjesz jednego chcesz całą paczkę to madre psy, łagodne, rezolutne, łatwe do układania ale z fajnym zdecydowanym charakterem, ciekawskie obcowanie z tymi pieskami to prawdziwa przyjemność a z jakiej hodowli jest sunia? ma ciekawą maść :) tylko że one niestety zmieniają się do dorosłości czasem nie do poznania (jaśnieją, ciemnieją, znikają im plamy, inne się pojawiają - no loteria)
-
Mój Paculec znowu narobił sobie kłopotów i zła jestem na siebie bo naraziła go na to sama, moglo wyjść tragicznie, no i kilka wystaw mamy z głowy absolutnie wczoraj poszliśmy na Pola Mokotowskie na spotkanie z dogomaniakami Paco był trochę zaniepokojony bo go obstąpiło stado wkłądajacych wszędzie nos basenji ale generalnie było ok, zaczał sie rozluźniac i jak już doszlismy na łąkę (daleko od wszelkiego ruchu itp) postanowiłam go puścić że by się pobawił i nie wiem co sie stało, przestraszył się w pewnym momencie i zaczął uciekać jak oszalały na oślep w nieznanym kierunku baskom włączył się instynkt pogoni i pogoniły wiewióra oczywiście wszyscy próbowali odwołać psy, i pobiegliśmy w stronę gdzie i one jakiś pan go na szczęście zatrzymał ale zaczął na nas krzyczeć (słusznie niestety), że psy bez smycz i "dopadły tego małego pieska i dusiły) myślę, ze było tak, że któreś go dogoniło i chcialo przewrócić łapiąc za szyje, na pewno bez złych zamiarów, bo by z żyiem nie uszedł no i nie wiem może on się chciał wyszarpać, może po prostu tak nieszczęśliwie został złapany zobaczyłam krew na krycie, macam, coś zgrubiałego ani chybi żyła, poleciałam do samochodu po ręcznik, okręciłam ręcznikiem i do transportera, do weta wygladało groźnie, na ręczniku robi się plama, ja pedziłam wisłostradą jak bolidem (choc ja raczej jestem pan Magoo z kreskówki w kwestii jazdy samochodoem), on się kręcił w transporterze a ja nie mgłam zajrzeć co się dzieje i byłam pewna, z ema juz jakieś konwulsje po 10 min byliśmy u weta, no i okazało się, ze wszystko ok, ma to małe ugryzienie, w zasadzie jedną meleńką dziurka, czyli na pewno nie chciały mu zrobić krzywdy psy, zero jakiegoś szarpania itp. choć ma lekki krwiaczek i obrzęk na tętnicy szyjnej- więc brakowało dosłownie milimetrów do nieszczęścia no mam nauczkę na przyszłość, puszczac to ja go mogę na działce a nie w parku no i żeby dobrze oczyścić ranę wetka go ogoliła, troszkę wielkość 2 złotówki ale jest, więc Toruń odpada (a nie mamy konkurencji w młodzieży z tego co dobrze przeczytalam katalog wystawców), Białystok stoi pod wieeeeelkim znakiem zapytania, ale czuję, ze też wet odradzi, a ja nie będę go narażać przecież dostał antybiotyk, lek p-zapalny, coś na uspokojenie najważniejsze, że jest cały i wszystko z nim ok, bardziej się przestraszył tą przygodą niż coś go bolało ale z suką się na razie nie chce bawić myślałam, z ebędzie się bał na spacerach ale o dziwo nie, tylko się zrobił autystyczny jakiś, psy mijane omija wzrokiem, może jego tez coś ta przygoda nauczyła?
-
sylwria sprawdź jeszcze dobrze bo one groźne, może jakieś znieczulające najpierw "jady" wpuszczają:cool3: i się biedactwo zorientujesz jak się wykrwawisz Paco czuje się dobrze wygląda mało ciekawie ale to z powodu interwencji nadgorliwej wetki nie nadgorliwych basków czy zrobiłyście choć trochę fotek?
-
Nic się nie stało!!!!!!!!!!! :) umówmy się, ze jakby stado basków miało złe zamiary to by raczej nie uszedł cało! jest cały i zdrowy, obrażonyi generalnie mega "wkurw" ale żre, na spacerze był kilka razy w szelkach (oj obroży jakiś czas nie założymy, że o ringówce nie wspomnę:placz: ) dobrze że nie uciekł bóg wie gdzie że poleciał do samochodu (i pan go bohatersko obronił jakiś) problem jest czysto kosmetyczny ja tylko się walę w pusty łeb (po cholerę go puszczałam?) bo mamy 2 wystawy (Toruń Bialystok) w plecy i to takie "bez konkurencji" hehehheh przestraszyłam się , u weta popłakałamm jak napięcie zeszło, chłopaczyna ma bandażyk i małą dziórkę w szyi i wygolone pół kryzy - wetka tez spanikowała:shake: i jeszcze mnie moja crazy sister ochrzaniła, ze trzeba było podkleić i nie golić no normalnie :mad: baski są śliczne i ujmujące oczywiście przedłożę w Sejmie projekt ustawy by wpisac je na listę ras groźnych :evil_lol: :cool3: już kolo kolesław na łózko wskakuje i zapomniał, że coś się stało mąż się do mnie nie odzywa:angryy: na hasło "socjalizacja' dostaje apopleksji
-
dziewczynki kochane serdecznie dziękujemy za uroczy spacer :mad: Paco jest juz odłączony od respiratora i na prawdę czuje się lepiej, zapewne obudzi się za kilka miesięcy :cool3: to do kogo kochani mam wysłać rachunki od veta:evil_lol: ?;) no nic skończyło się na strachu no i niestety wygolonej kryzie, więc nici z Torunia:placz: [B]tu nauka jest dla ćwoka[/B] [B]ćwok nie spuszcza chiłki z oka[/B] na razie czekam aż mąż wróci, ciekawe jakie ja będę mieć obrażenia jak zobaczy liska w bandażu!!! mea culpa, nie powinnam go puścić ze smyczy :( cholera...szybkie te baski miałam nosa z tą musztardą...
-
... czuję się bardzo zachęcona nie wiem jak to powiem moim psom ale co mi tam to musztardę wezmę :)
-
to pilnuj komóry albo ty albo Agasia bedę was namierzać :cool3: :multi: czy baski jadają cziłały? czy przyniesć sól i musztarde? heheh ale fajnie!
-
jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaja chcę na Pola boże, tylko tą moją wieśniarę muszę zabrac (!!!) a ona na wsi siedziała i wiecie Pawlaczka Kargulowa każdy wróg! Dziś na spacerze te wszystkie F16 i inne tałatajstwo wracało z defilady a ta awantura na 3 osiedla "co na moje niebo wlatasz??????" i "hau, hau" oj bym ją wzięła zsocjalizowała z baskami jeśli mi jej nie zjedzą dajcie znać, asiaczku zaraz ci puszcze komórę na priv proszę , proszę mam żadką okazję być bez dzieci z samymi psami (bo moje szczeniaczki pojechały do babci) :multi: :multi: :multi:
-
żebraski :lol: ale jakie paszcze uchahane!
-
:crazyeye: bleh, biedne psy a jakie ceny (!!!) :(
-
godzina 6 wrrrr stado się budzi [B][img]http://upload.miau.pl/3/26560.jpg[/img][/B] poranne uśmiechy [B][img]http://upload.miau.pl/3/26562.jpg[/img][/B] No Paco nie wyszedł tu korzystnie hehehehe [B][img]http://upload.miau.pl/3/26564.jpg[/img][/B] Lola opowiada psom bajke o Elmo, bo jak wiadomo nic tak pśów nie interesuje o świcie jak przygody Elmo [B][img]http://upload.miau.pl/3/26566.jpg[/img][/B] i jeszcze się Szarik wiejski mokry zawieruszył [B][img]http://upload.miau.pl/3/26568.jpg[/img][/B]
-
jajeczek nie ma bo porywają je koty a potem lataja znimi jak kot z pecherzem i rozbijaja sobie ryje o ściany bo nie ma wykładzin i nie mogą wyhamować pewnie dlatego maja takie płaskie pyski te persy moje :) stara fotka z dziecięctwa Chojraka (beżowy tabby) [B][img]http://upload.miau.pl/3/26514.jpg[/img][/B] i Chojraczek aktualny kot-dresiarz, nie ma nic z kociej gracji i tajemniczości urok opancerzonego transportera, czołgu i słonia w składzie porcelany - mam nadzieję, że suczka się w niego nie wda (bo moja mama ma teorie, że każde drugie zwierzę jest takie czołgowate - no u jej jamników się sprawdzało) [B][img]http://upload.miau.pl/3/26516.jpg[/img][/B]
-
bezwstydnica!!!!!!!!!!!!!!!!! [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/26494.jpg[/IMG][/B] [B]a zresztą niech się wstydzi ten kto widzi :cool3: [/B] [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/26496.jpg[/IMG][/B] i zważcie na hawajskie kwiatki już je wieszam pod sufitem a i tak ściągnie nie wiem jak ona to robi ale musi JAKOŚ przekonywać koty, zeby jej zrzucały, bo były poza zasięgiem i znów widzę je w domku wrrrr chyba nie ma co z nią walczyć (choć boję się że się zaplącze)
-
hahahah krycie nogi ;) dobrze, że już po zabiegu i wszystko pomyślnie się skończyło :)
-
tak madziu, mamy zw.młodzieży z międzynarodówki ciągle nie mogę uwierzyć, ze mam takiego fajnego psa ;) a takie toto było nie wydarzone :) tu miał 10 tyg: [B][img]http://upload.miau.pl/3/26272.jpg[/img][/B] a taki z niego teraz fajny pies, na prawdę nie zdarza nam się przejść przez ulicę nie zaczepianymi a co to? a skąd to? a po ile?:roll: ale grzeczny, ale ładny, ale mądry ale ale... ciekawe jak Szczurkówna bedzie odbierana przez okoliczną ludność ;)
-
hehhehe i wszystkie dobre ciotki kraczą - zjaśnieje, zjasnieje! a ona ciemnieje ciemnieje ciekawe jaka będzie juz taka zupełnie "gotowa" wyszła z transporterka wysiurała się na pampers (dobry pies) i poszła dalej spać...mądra dziewczynka, ja też pójdę...
-
moja córcia próbuje ogarnąć sytuację [B][img]http://upload.miau.pl/3/26240.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/26244.jpg[/img][/B] a zobaczcie co znalazłam znaczy...championat jak nic ;) [B][img]http://upload.miau.pl/3/26248.jpg[/img][/B]
-
żeby nie było ze cudze chwalicie... [B][img]http://upload.miau.pl/3/26228.jpg[/img][/B] się gryzą jak zwykle [B][img]http://upload.miau.pl/3/26230.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/26232.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/26234.jpg[/img][/B] [B][img]http://upload.miau.pl/3/26238.jpg[/img][/B]
-
madziaa wycałuj od nas Autinową paszczę wielkie gratulacje no ja tam watpliwości nie miałam ;) ale..wiadomo co tym sędziom odbije? rany, na razie ja się modle do wszelkich bóstw o mł.ch. dziś trenowaliśmy przed Toruniem, funt jamnik rodziców na smyczy występował w roli "psa za mną" i udało się, poszedł chłopak jak złoto, jakby sam szedł jak mnie stres nie zeżre to będzię dobrze stolik robimy ładnie co by sie nie działo, ostatnio nawet krowa sasiadów nie przeszkodziła - "zaraz ogarne tą krowe ale usłyszałem klik za to prostowanie uszu i tak dalej i dostanę cos dobrego więc nie pogonię tylko postoję chwilkę i na pewno to dobre (kurczak pieczony) dostanę, a wtedy pogonię krowe"
-
madziasto ja jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa i hodowca dobków to ja nie będę (jak widzę ile to pracy kosztuje moją crazy sister - jeszcze jej 2 chłopaki z miotu zostały) ale... dobek do pilnwania zgraji wiewiórek cały czas jest w planach :) kocham dobermany i jeśli mi tylko warunki pozwolą... no i jak sie np w takim kolesiu nie zakochać? [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/26222.jpg[/IMG][/B] obstawiam, ze jeśli trafi w rece wystawcy to będzie druga siostrzyczka ( KLODIA v-ce zw. młodzieży świata na poznańskiej światówce) już go chciałam brać ale mąż zagroził rozwodem no... ale może się zrehabilituje, jak wreszcie znajdzie swojego wymarzonego chińskiego golasa - psa idealnego, kóry ma juz imię "Mao" hhhehehe ...ale jak twierdzi mój ślubny jeszcze się ten ideał nie narodził ;) stwierdzilismy komisyjnie, że nie jesteśmy normalni na działce byłam z dziećmi moimi i wzięlismy kolegę syna jego mama przyjechała go odebrać w sbotę stoi przed brama a tu "akcja" łapanie chihuahua, liczenie, łapanie kota, gdzie jest Funt? (jamnik rodziców) i dopiero brama mgła sie otworzyć kmentarz "laika" czyli mamy kolegi mjego syna - ale wy jesteście WSZYSCY dziwni :)P madziaa!!!!!!!!!!!!! co to znaczy nie chcę offf? ja chcę!! sobie życzę prosze mi tu szybko pisać jakie to sukcesy Austinek ma znów na koncie!!!!!!!!!!!!! czy ja już mówiłam, ze jak ty na ring to my na grilla hahahahaha ? piekne masz wiewióry, cudne proszę sie tu szybko kolegami chwalić!
-
no wiecie co? zstawić was na tydzień i narobicie ;) hehe ja z netem na korbe wypowiedziałam się na tamtym forum (jestem zalogowana jako revuelto)w tonie delikatnie watpiącym (odpowiedzi która to miedzynarodówka się nie doczekałam, ale chyba 3 lata temu bo na dwóch ostatnich byłam i przy ringu warowałam :evil_lol: ) ale rozumiem zamieszanie i wzburzenie (Carolina, przypomina mi sie reklama Peugeot sprzed chyba roku, jak sąsiad sypał ziarenka na maskę, zeby gołębie wyjadały i dziurawiły lakier) a trochę mam a propos... jak chcecie zobaczyć małą ATHOS'ównę to zapraszam do mojej galerki a tu tylko jedna paszcza na zachętę [B][img]http://upload.miau.pl/3/26212.jpg[/img][/B] a dla wszystkich znajomych i przyjaciół królika -jestem w wawce, mżecie atakować, net na korbke poszedł "weg" :)
-
ale to dlatego że "miauuuuuu" na nią zły wpływ wujek Aleksander Wielki czyli ten biały MCO kocio kociesław zwany "Olo" [B][img]http://upload.miau.pl/3/26208.jpg[/img][/B] którego ganiała z wujkiem Paco i ciocią "tapczanową zgubą" Chilli'jką :) no i wreszcie, jak to zwykle u mnie na działce bywa, każdy pies opanowuje komendę "zdechł pies" [B][img]http://upload.miau.pl/3/26210.jpg[/img][/B] no mam nadzieje, ze nowa dziewucha na pokładzie podoba się wam równie jak nam jest w zupełnie innym typie niż Chiq, na fotkach nie ma tego niestety ale dziewczynki sie ślicznie bawiły i chyba polubiły choć generalnie moja wilczyca dostała mega stres w obliczu takiej ilości psów i pół wizyty przespała zakopana w transporterku jak będę mieć trochę siły to jeszcze cos wstawię "mojego" moja para cały czas zakochana tylko Chiq sie kijowo czuje (dlatego wóciłyśmy m.in) i mam nadzieję, że to tylko zabkowanie (bo uszy nam cos ząbkowo opadają, gryzanie wszystkiego, dziąsła czerwone) a teraz śpią demnsteując "zdecł pies" w sposób koncertowy :)