Mama też nie ma gorączki. Tata dzisiaj rozmawiał z lekarzem i jedno dobre, że w tej chwili nie ma zagrożenia życia. Poprawy na razie nie ma, ale podobno plusem jest, że nie jest gorzej. Cały czas kroplówka i tlen. Splątanie na chwilę obecną jest dalej. Tata umówił się z lekarzem na czwartek na kolejne omówienie stanu zdrowia. Godziny konsultacji takie, że dla osoby pracującej niemożliwe. Dziś jestem trochę spokojniejszy, że nie jest gorzej. W tym tygodniu muszę umówić małą mordkę na badania, bo zaczął się trzeci tydzień nowych leków. Nerwy mnie zjedzą.
Nieustająco dziękuję za dobre słowo i wsparcie.