Jak zwykle dziękujemy za kciuki. Badanie w kierunku Cushinga przesunie się nam na po 26. W tygodniu, w którym mamy też kardiologa. Mam nadzieję, że terminy będą. Kolano mi się zepsuło i nie dałbym rady pójść z Gajulką. W związku z brakiem sprawnego kolana nie mamy ciekawych spacerków, dopiero przyszły tydzień przyniesie zmianę (pod warunkiem, że kolano będzie się lepiej sprawowało). Za to teraz z małą mordką chodzimy w ortezach
Gajulka i Iguś pozdrawiają