Jump to content
Dogomania

rafbaleno

Members
  • Posts

    73
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rafbaleno

  1. Wiesz mowia ze on byl taki cichutki:( a powiem CI ze pusto w domu mimo ze jest jeszcze kayka i kacper. Co ciekawe Kayka ost dwa dni lezala caly czas kolo niego...moze czula? On strasznie pokochal mame nie wolno bylo jej zniknac z pola widzenia bo zaraz jej szukal. Fakt dal nam duszo sam od siebie jest zakopany w ogrodku gdzie lobuz lubial podsikiwac:). Szkoda, ale mam juz dosc Ares Dars za duzo w tak krotkim czasie, to byly dwa psy ktore wyjatkowo wymagaly czulosci, go Kayka jest bardzo zaradna i twarda Kacper zas ma swoj swiat i lazi swoimi sciezkami a to byly psiaki ktore byly blisko, bardzo blisko czlowkieka wrecz czlowiek przewracal sie przez nie i czsami nakrzyczal bo milosc ich byla tak wielka ze wlasnie czlowiek sie przez nia przerwacal. Nie wiem ale ja wierze ze jak ludzie tak i zwierzeta maja dusze:) bo to ma logike wiec mam nadziej ze kiedys tam spotkam cala moja rodzinke psiakow:):) a bedzie tego:) RAz jeszcze dziekuje za Darsa, nie miec go to duza strata, ale chodz 2 miesiace byl z nami i caly swiat krecil sie wokol niego. pozdrawiam i serdecznie dziekuje wszystkim tym ktorzy walczyli o jego zycia warto bylo chodz dalo to tylko 2 miesiace ale warto!!!
  2. To byl pies ktory nie skarzyl sie na swoj los:( czlowiek nie potrafi byc taki dzielny.
  3. On kochal Ludzi bardzo chcial siedziec blisko, szkoda nie udalo sie, ma zlosc ze na siebie
  4. Przykre to ze nie dalo sie wiecej zrobic, tak sie cieszyl tymi spacerami, potem te upaly .....musial w domu siedziec i wtedy sie zaczelo. Strasznie zal mi Darsa ze takie to zycie mial.
  5. Stracilismy Darsika:( jestem padniety psychicznie i fizycznie, Tak mi przykro ze nie dalismy mu wiecej radosci z zycia.Zdolowalo mnie to maksymalnie. 2,5 miesiaca temu Aresik a wczoraj Dars:(:(:( DArs wczoraj juz wogole ani sie nie zalatwial ani nic tylko trzeba bylo go tylko nosic:( mial oczy psa ktory zrezygnowal patrzyl tylko na mame bo ona plakala strasznie. Zawiozlem go do weterynarza i stan krytyczny, meczyl sie strasznie nogi bezwaldne, zwlaszcza jedna, jakby brak czucia, taka sierotka, poddal sie i zdal sie na nas.A my musielismy go....:(:(:(:( :(:( Najgoprsze ze nie dalo sie go uspac :( tego sobie nie wybacze ze na koniec. Nie mogla zyly znalezc :( A on pare razy popiszczal a potem pogodzil sie z tym. Jestem wsciekly ze to tak dlugo trwalo, zly na siebie ze nie udalo sie, ze trzeba bylo to zrobic. Ale Darsik jakby sie poddal zalamal ze nawet chodzic juz nie daje rady. Mam dosc usypania swoich psow!!!!! psychicznie siadlem a Dars to kleska ze nie udalo sie. Mam nadzieje ze te poczatkowe spacery daly mu radosc.Zostalo tyle roznego jedzenia, bo tak sie wymyslalo zeby cos zjadl:(:( Przytulalem go do konca, ale to ponad ludzkie sily przetrwac to bez lez. Do dupy takie zycie i nie sprawiedliwe.Zaufal nam ale nie dalismy rade.Mam jeszcze dwa psy i nie chce juz tego przezywac:(:(:(:(:(:(. Chcialem Wam podziekowac ze mielismy go chodz 2 miesiace, cudowne dni dal tyle radosci i smutko ze taki borok, Zostal pokochany jakby byl z nami cale zycie. Byl cichutki, skromniutki, nie chcial jesc, chcial tylko duzo milosci:( Teraz tylko smutek pozostal, beznadziejnie sie czuje. Nie wiem moze za malo zrobilismy dla niego:(
  6. Z darsem bardzo zle, biedna mama nie mogła sobie dac rady w niedziele z nim bo mnie nie bylo caly weekend a dars wogole jak padl tak lezal caly dzien i popiskiwal i troche wyl, nie dal sie ruszyc:) wkoncu przeniesli go na reczniku jakos do somu , ale do teraz nie rusza sie, tylko nogi sa jakby bezwładne:(:(:(:(. ON od samego poczatkui mial jakby jedna sztywna, ale to pomoze po jakims wypadku albo cos innnego. to tylko tylnie. Nie wiadomo co robic bo nawe sie jeszcze dzis nie zalatwił, ma przyjsc weterynarz i zadecyduje czy dar ma jakies szanse, bo jest taki smutny i cierpi borok. jednym slowem tragedia
  7. tak dajemy i idziemy kupic nastepny bo konczy. Ale wet mowi ze jak ma problemy a mimo to ma w miare dobre wyniki krwi to cos musi mu dolegac.:( a jeszcze strasznie uparty i obrazalski:)
  8. Darasik nie mogl wstac wogole tylnie nogi jak z waty:(podnosilismy go szmatami pod brzuchem. W nocy sie zaklinowal i nie dalo sie go ruszyc, on nawet z domu nie chce wychodzic:(:( czlowiek taki bezradny:( Zal mi mamy bo to strasznie przezywa. ON za Mama jest strasznie nie moze jej zniknac z oka
  9. BArdzo zle z Darsikiem :(:(:( ma problemy z chodzeniem chodz ost dwa dni ladnie zjadl bo duzo. dwa dni lezy i ledwo chodzi w dzis w nocy zaklinowal nam sie w drzwiach:(( jak chcial wyjsc, nie pozwolil sie dotknac bo kosci go bolaly. i przesunelismy go na dywanach.A rano caly byl w Q a mial biegunke i lezal w tym:(:(:(:(:(:( nie dalo sie go podniesc bo na parkiecie nogi mu rozjezdzaly sie. Zrobilismy takie nosidelko pod brzuch i tak sie jakos pozbieral ze prowadzilem go. POtem sam wstal ale wszedzie dalismy dywaniki zeby nie bylo slisko. TAk strasznie mi go zal borok smutny jest ze jest taki slaby, Mama przezywa to strasznie w zasadzie to ona wiekszosc dnia jest z nim. ON ma taki kochany pyszczek ale boje sie ze go tracimy. Strasznie sie meczy:(:(:( a jeszcze ta pogoda. Jemu jakby tylnie nogi odmawiaja posluszenstwa i slaby lezy caly dnie i zero reakcji jakby zamkniety w sobie.
  10. Darsik nam wczoraj zle sie czul byl tak slaby chodz dosc duzo zjadk odziwo, ale dwa razy zaslabl i nie dal sie dotknac:(:(:( boje sie ze serce mu tych upalow nie wytrzyma, bo nie moze sobie znalezc miejsca.pozdrawiam
  11. jedzonka dla Darsika to faktycznie problem nie dosc ze cza szybko dawac to jeszcze uszukiwac smakowo:mad::mad::mad::mad:
  12. :mad::mad::mad:no tak Typek z niego taki ze hej.ost byli znajomi aon wlaz w sam srodek i nie wyjdzie udwal ze gluchy:mad::mad: a inoi sluchal co sie gadalo> Uwielbia jak sie siedzi kupa ludu a on w srodku:crazyeye:
  13. no jestem na chwile bo musialm wpasc do pracy a w zasadzie mam urlop. Darsik roznie bywa wczoraj dosc duzo zjadl a tak to wogole nic i jest strasznie zazdrosny i syzbko sie obraz i z jedzeniem jest tak ze jak mu sie cos da i jej i poleci sie zeby dolozyc to juz zapozno juz nie chce, najlepiej caly czas miec przy ososbie jedzenie ze jakby co to dac:):):)
  14. no kupil lekarstwo:) ale mamy teraz mlyn teraz mamy:) Bo kayka na starosc odstala swoje dni i darsik od mlodzial nam:eviltong: Chodz z tym jedzeniem to masakra.Jedyne co to bez ograniczen wode i wychodzi sobie sam do ogrodu to zas lazi po domku potam zas do ogrodu, lazi gdzies po katach, pare razy zaszczekal ze tu on mieszka jakby co zeby z okolicy wiedzieli:):diabloti:no poczul sie gospodarzem
  15. w przyszlym tygodniu mnie nie bedzie bo mam tydzien wakacji jakby co;)
  16. zóltka to jedny to chce czasami przemycimy wek z pasztetem i tylko to. Mam pytanie jak nazywal sie ten lek na jelita co zazywal Dars? tamto mu sie skoncyzlo i chyba wroce do tego.Mysle ze tez ta pogoda ma zly na niego wplyw bo on do 16 lezey i sie nie rusza jakby nie mial sil na nic. # dni nic nie je i zas zle wyglada ile sie trzeba naprosic zeby chodz troszke :(:(:( MAMA az sie poplakala bo slaby taki. Przerobilismy wszsytko nawet sucha karme gdzie jadl ja tylko 3 dni po trochu a teraz POST NA CALEGO. Martwi mnie to bo strasznie slaby jest.
  17. NO cieplota straszna bo Dars slaby bardzo ani jesc nie hcce prawie 3 dni nuic niejadl tylko takie drobnostki ( jedynie wek z pasztetem ) wszystko mu sie znudzilo i strasznie jest zaborczy :lol: o milosc i szybko sie obraza o byle co:mad::mad:. Nie wiem co mu dac jesc prze przerobilismy wszystko a on znowu post :(
  18. chlopak sie rozkreca bo ustawia psy w domu:) Wczoraj nas zaszokowal bo juz nie bylo mu co dac jesc a chlopak chyba z rozpaczy zabral sie za sucha karme:crazyeye:i zjadl tyle co dla jamnika:evil_lol: no i potem dali my mu duza bulke z pasztetem takim lagodnym :) i zjadl. robili my wczoraj przemeblowanie i Dars mozna by pwoiedziec uczestniczyl i blokowal przejscia nie dosc ze gluchy to wisieli my z szafa bo nie zejdzie z drogi:mad::mad::mad:
  19. :loveu::loveu::loveu: Darsik czuje sie coraz lepiej, lazi za nami caly czas. chodz zas grymaci z jedzeniem:mad::mad::mad: wczoraj tylko parowke i to specjalny rodzaj musze kupowac nie kazdy mu smakuje.
  20. no duchota straszna, psiaki w ogole z domu nie chca wychodzic poza Darsem:mad:, ale boje sie bo on przy takiej pogodzie ledwo zipie wiec lazi po ogrodzie. W sobote my roboli grila a Dars nic nie chcial jesc i nagle zapach grila:evil_lol: ON lubi kurcze to co ludzie nie lubi dan bez smaku. Dalismy mu troche chodz na jego wiek nie powinnien ale oczy mu wychodzily.No jeszcze tego by brakowalo zebym ja psu codziennie grila robil:mad::mad::mad: A tak to strasznie jest za moja mama, lazi za nia jak cien i jak idzie na spacer to pierwszy raz okazuje radosc szczekajac:)
  21. Sam nie wiem jak to jest ale z Darsikiem ale wczoraj zjdal ponad norme co prawa bylo tam sporop parowek troche kielbasy grzanej, duza bulka z maslem i mieso wolowe gotowane. A co najlepsze kiszki tzn burczalo mu niezle dostal tez takie S Lniane. I potem zrobil duza Q ale normlana. O ma jakies fale z tym jedzeniem bo dzien dwa nie chce jest i niby nadal nie chce ale jak mu sie da na sile to nagle zaczyna jesc jak szalony ze juz nie chcialem mun dawac wiecej ze mu to moze zle zrobic taka ilosc dla jelit i zoladka :crazyeye: Ogolnie podobno lepiej wyglada tzn znajomi ktorzy widzieli go na poczatku mowia ze teraz to niebo a ziemia inny pyszczek taki radosny, pewniejszy krok, chodz my tego nie widzimy a moze temu ze non stop 24 razem :) Sam sobie chodzi po ogrodzie, kokosi sie ze soba. Jak Kayka za bardzo bryka to ja zjedzie tzn naszczeka jakby chcial jej powiedziec babo przestan tyle sie cieszyc juz sie witalas z panem:):evil_lol::evil_lol::evil_lol: Spi na swoim legowisku i mam wrazenie ze jest kierownikiem tego domu:)
  22. hehe zjadl 4 4 parowki i duza kielbase:) szok z ta kielbasa:)
  23. wlasnie Darsik ost pare dni nic nie chce jesc:( zje troche parowki i na sile tr0che miesa, przerobilismy wszystko co mozny by jesc i nic :(:(:(:(:( moze ta pogoda
×
×
  • Create New...