-
Posts
73 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rafbaleno
-
starsze te zdjecia:((((. kiedys zabrałem takiego psa ze schroniska ( staruszka DARSA) byl tylko 3 miesiace ale na koniec mial dom. Byl schorowany:((( To co sie dzieje w tym schronisku nadaje sie do TV, jakiś duży bilbord ze zdjeciami z tego schroniska tak zeby kazdy widzial
-
kociaki roznie duuuzo sie pozmieniało. Jednego kotka straciliśmy bo rozszarpał sobie brzuch na płocie, ale nie to go zabiło -weterynarz nie udolny bo raz ze źle to z szył, to dwa po po tygodniu wszystko sie rozlazło i nie dał rady tego jakoś ściągnąć za mało skóry, trzeba było kotka uspic:(((( W miedzy czasie kuzyn przyniósł nam kota dziwaka bo bo wyglądał bardzo inaczej;) tzn ogon puszysty i gdzieniegdzie dlugi włos:) Zabrał go z gospodarstwa bo tam chcieli mu odrąbać głowę ze zabił gołębia :( I tak jest cały czas mieszka z mama i druga kotka( wysterylizowaną) pupilek mamy to niesamowity kot:) sika do misek piasek musi byc za każdym razem wymieniany ( hehhe a kurcze wcześniej spal z kurami :).Nazywaliśmy go Futrzak:) Moja sunia mieszka ze mną w Sosnowcu:) Saima skończyla lalka już rok. Wynajmuje tu w Sosnowcu i znajomego w domu i tam jest wspólny ogród:) gdzie sa jeszcze dwie laleczki Berneńskie matka z córką prawie roczną:) . tak wiec banda jest:)
-
Kraków zagłodzony Figo ma dom dzięki staremu Rudzikowi!!!!
rafbaleno replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
witam wszystkich, czy ktos mnie jeszcze pamieta? pozdrawiam wszystkich dobrego serce. Dla przypomnienia to ja od DARSA:) Teraz mieszkam w Sosnowcu z moja nowa sunia Saima pozdrawiam wszystkich -
a ost brakuje nam psiakow Aresksa i Darsa, duzo zajmowali nam miejsca w zyciu. Duzy pies to duzy wszedzie go duzo:))) kiedys bedzie duuuzy psiak bo to taka duuuuza milosc taki psiak:))) Aresek zostanie gdzies tam we mnie toby taki kumpel a Darsik to pies magnes milosci szkoda ze tak krotko, ale mial u mnie zycie w pigulce - dom-milosc-spacery-i pelna miska jedzenia( nieruszana):eviltong:
-
Beda fotki :)))))) Jeden jest bialo czarny i dokazuje najbardziej a drugi hmmm trudno powiedziec co i jak raz plec a dwa po kim taki jets bo wymieszany fest:))) i taki drobniutki. spia jak na razie w moim pokoju i dokazuja ile wlezie:mad::mad::mad:Moja glowa w czasie spania sluzy za trampoline:) :mad::mad::mad::evil_lol::evil_lol: Wczoraj bylo bliskie spotkanie z Kacperkiem i kayka:crazyeye: oczywiscie psiaki byli sparalizowane fest:) Kayka udwala ze kota nie widzi ale ani sie nie ruszyla a Gacek pierwszy raz spasowal i nie wchodzi w droge kociakom:lol::lol:, ale ciekawski jest i dwa razy ukradl kociakom jedzenie i to w biegu :mad::mad::evil_lol::p:p:diabloti::diabloti:. Jak na razie imion brak bo to nie wiadomo co to jest trudno wybadac. Kotki sa z 10 lipca nie wiem kiedy mozna je wysterylizowac?
-
Smutno jest..... szkoda to byl bardzo kochany i dobry pies kochal ludzi i chcial z nimi przebywac kazda chwile, jedzenie nie bylo takie wazne jak obecnosc czlowieka, a moja Mame tak pokochal ze chodzil za nia caly czas :)mimo ze ledwo juz chodzil to dowod na to ze kochal:) i byl szczesliwy, szkoda tylko ze malo ten pyszczek sie usmiechal, taki byl zamkniety w sobie, musial byc bardzo zraniony. Teraz po darsiku zostaly reszki jedzenia.... Pusto w domu strasznie kayka siedzi cicho ona czula co jest grane byla przy nim caly czas. a kacperek jak to gacek ma czeste wypady i nie da sie go upilnowac:) typ lazika. hmmm szkoda ze tak sie stalo, zastanawialem sie czy moze warto bylo mimo to ciagnac ale sam juz nie wiem. Biedny juz wyl sam do siebie jakby sie zalil na swoj los. Gdybym mial prace w domu moze wtedy wiecej czasu... :( pozdrawiam serdecznie tych ktorzy pokochali Darsika:) jak widac milosci mial tyle na koniec ze nadrobil cale zycie:):):) Kochany psiak. Wczoraj bylem na spacerku z kayka gdzie bylismy pierwszy raz z Darsikiem. To byl pies ktoryb kochal spacery wiec mam nadzieje ze teraz to Darsik sie wybiega:):):):)
-
Najbardzije to zal mi zwierzat , dzieci i starsi ludzie. Oni sa bardzo zalezni od nas i czesto od nas dostaja najwieksza krzywde. Dziwny ten swiat, czesto nie rozumiem jak to biega bo czasami brak logiki. Ale juz wiem ze nie ciepri. Jeszcze w piatek tak sie zaklinowal ze musielismy schody rozebrac zeby jakos wstal i wtedy borok sie zalamal, troche wyl. NIe znosze sytuacji ze musze uspac zwiarzaka mialem nadzieje ze sam by sobie odszedl bo zasluzyl sobie na taka smierc, ale cos takie zycie. Powiem wam ratujcie zwierzaki takie jak darsik. On mial szczescie ze trafil na Was:) w ogole mial duzo szczescia, bo ludzie nie szanuja zycia zwierzat, ja to widze po czesci rodziny, znajomych...ale tego nie da sie zmienic. Smutek przejdzie z czasem ale tesknota pozostanie. mialem Raficzka 14 lat, AGA z ulicy zabrana ze szczeniakiem miala wtedy 7 lat i raz tyle byla z nami i byla bardzo podobna z charakteru jak Dars. potem Aresik i Darsik teraz- same kochane szkraby:):):).