Jump to content
Dogomania

netti1

Members
  • Posts

    1672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by netti1

  1. a ja się tak cieszyłam,że koniec zniszczeń już.Połowy książek nie mam,zniszczył duże pudełko farb i w dodatku nie dość ze pomalował przy gryzieniu tub siebie i pół domu pomalował ,to rozlał lakier ... uparcie wyciąga mi z szafki różne materiały tak go kusi.dłuższy czas był spokój i myślałam że zmądrzał a tu dupa
  2. najgorzej z dziećmi bo koniecznie chcą psa do łóżka albo karmić smakołykami,a zaraz bitwa jest.Dunia jak wejdzie na łóżko to Portka nie wpuści za nic ,gryzie i nawet już nie patrzy czy gryzie Portka czy siedzące obok dziecko,Porto też zawzięty i widzi słabe punkty Duni a że cwany to łapie właśnie za te bolesne miejsca.Czy wasze psiaki jeszcze niszczą?U mnie po krótkim okresie wyciszenia znów demolki,wystarczy kilka minut nieobecności by spsocił.
  3. wyglada jakby miał zabić bo pewno by chciał gdyby sie nie bał.Jest zazdrosny ,jak siedzi na kolanach to warczy na Dunię gdy się zbliża.Zatargi są niestety i czasem poważne,bo kłócą się o miskę i pieszczoty,mają zakaz włażenia na łózko bo bili sie do krwi kto będzie spał na łóżku.Porto jest duży i Dunię kilka razy poturbował więc musieliśmy wprowadzic twarde zasady ,zeby uniknąć walk.Ale na ogół jest ok,przytulają się,myją się nawzajem,obszczekują przez okno przechodniów i czasem jest tak ,że kilka osób stoi i ogląda sobie pieski(mieszkamy na parterze),czasem jest tak,ze słyszę komentarze,,ten czarny to ładny,a tego białego do uśpić powinni bo widać że stary i brzydki.Porto nadal jest tchórzem,wczoraj wprzyszedł wuje,którego psy znają bo czasem je zabiera na spacer,i Porto oczywiście posikał się ze strachu jak zobaczył że ktoś wchodzi.Później przyszedł się przytulić,ale przy pieszczotach też sikał.On dziwnie się zachowuje,bo to sikanie jest takie bezwiedne,siedzi sobie i wcale nie czuje,że sika.Lekarz mówi,że musi dojrzeć i to minie.
  4. [IMG]http://img185.imageshack.us/img185/9483/wtorek003jb2.jpg[/IMG]
  5. czytałam ten drugi temat i jestem w szoku.nie spodziewałam się po medorze takiego czegoś.chociaż kiedys odczułam niesmak ,bo dostałam maila z prośbą o wpłatę na prezent dla pani prezes na urodziny.
  6. ach jak przyjemnie [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/6181/niedziela009ph4.jpg[/IMG]
  7. może lepiej byłoby przeniesc ten temat na adopcje bo tam wiele osób zagląda i moze cos to da.a Loli w nowym domu i tak nie ma:(
  8. mało osób kibicuje Gizmusiowi w nowym domu,ale dlaczego?
  9. :):):):) głaskanko dla usznika:)
  10. o wyniki duni i desta,czy to może ten sam gronkowiec?? http://img399.imageshack.us/img399/842/antybiogramcytologiawymyt3.jpg
  11. to jest antybiogram duni,jak możesz to rzuć okiem http://img399.imageshack.us/img399/842/antybiogramcytologiawymyt3.jpg
  12. w Zgierzu mają szpital dla psów,więc ew można by go tam umieścić.Musiałybyście porozmawiać z lekarzem,może przesłac mailem zdjęcie rtg?Dr Szulc uratował mi psa z martwicą kiedy WSZYSCY inni weci chcieli tylko amputowac bo nie było już w łapie duzego kawałka kości.On stosował jakąś metodę wstrzykiwania krwi w to miejsce z martwicą,dokładnie nie wiem,ale na pewno by powiedział coś o tej metodzie.W każdym razie dziś pies pędzi na wszystkich 4 łapach i jest całkiem zdrowy.
  13. podaję jeszcze adres i tel tego lekarza,o którym pisałam,może ew skonsultujcie telefonicznie bo naprawdę warto. LECZNICA DLA ZWIERZĄT LEK. WET. JACKA SZULCA Zgierz, ul. T. Kościuszki 22 tel: (042) 716 24 47, 715 28 98 infolecznica@lecznica.org.pl lecznica.org.pl
  14. ja mam sukę z gronkowcem,który bezzskutecznie leczę juz od czerwca.wydaje mi się że swędzi,bo ona się rozdrapuje,szczególnie łapy,brzuch,okolice narządów.żadne leki nie pomagają.troche mnie przeraziło co piszecie na temat zaraźliwości,bo lekarz mówił,że nie zaraża,ale jak widziałam na zdjęciu Murka ma małe dziecko i zadecydowała o izolacji psa...strasznie się zmartwiłam,jak to jest w końcu z tym zarażaniem?
  15. ja pisałam o lekarzu który leczy martwicę,nie potrzeba podawac leku do końca życia....nie bierzecie tego pod uwagę?
  16. i nie tylko twój zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach!tylko tu mało się pisze o tym,i tak naprawdę to niewiele można zrobić z takimi oszustami
  17. bo to tchórz jest,a Gizmo widział że się boi i złośliwie szczypał go w bok
  18. każdy ma wymagania by był pies młody,zdrowy i z dostawą do domu
  19. między buldozkiem a ratlerkiem jest spora rożnica zarówno w wyglądzie,charakterze,jak i wymaganiach.Do domu z dwuletnim dzieckiem proponuję psa starszego i spokojnego,z Dt w którym miał kontakt z małymi dziećmi.Jest dużo psów do adopcji ,proszę założyc temat tu:[url=http://www.dogomania.pl/forum/f97/]Przygarne psa - Dogomania Forum[/url] i na pewno znajdzie się jakiś odpowiedni przyjaciel dla waszej rodziny
  20. [quote name='Benia-b']Tia...wiezienie na kolanach w samochodzie skończyło się...ciepłą plamką na spodniach:evil_lol:[/quote] u ciebie ciepła plamka,a u nas....zarzygany fotel,pełne pojemniki przy dźwigni biegów,ułożyłam na tym jakies torby i cokolwiek co było pod ręką,by nie było widać,póki nie dojedziemy do najbliższego miejsca gdzie można się zatrzymać.Dywaniki zapaskudzone.Pies siedzi z zalepionym pyskiem gęstą śliną.Smród taki,że okna otwarte,korek, a z 4 stron patrzą ludzie :oops: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/12018.html"]Benia-b[/URL]-na spacerek to Portko lubi wychodzić,ale byle co go płoszy,boi się psów,a jak już wracamy i biorę smycz by go zapiąć,to zachowuje się jak psiak który był bity non stop-kładzie się na plecy,macha łapkami,sika.Aż wstyd ,pewno niejeden człowiek myśli że pies się mnie panicznie boi bo go biję.Taki z niego tchórz i panikarz.Co do towarzystwa to ludzi to faktycznie,dorosłych odwiedza nas niewielu,ale za to dzieci mnóstwo.Dzieci akurat Porto lubi,uwielbia zabawy,przynosi zabawki,biega,popisuje się. daję Portkowi lekarstwo przed wyjazdem,ale nie pomaga.Nie mam sumienia wozić go w bagażniku,chociaż mamy duży,można spokojnie położyc tam coś co łatwo zmyć lub wyprać,ale mi szkoda psów jak tam siedzą i patrzą na nas przez te kraty.Poza tym uważam,że nie jest to bezpieczne,bo może się psiak rozbić przy hamowaniu ,a tak to zawsze jest jakaś kontrola.A wasze psiaki podróżują przypięte pasami czy tylko siedzą?
  21. Boi się wszystkiego,obcych ludzi w mieszkaniu,zasikał się jak facet spisywał wodomierze,trzęsie się jak galareta jak go chcę zapiąć na smycz,najgorzej jest w samochodzie jednak.Chciałbym by to się zmieniło bo dużo podróżujemy i mamy straszny kłopot z tym tchórzem.Dziś też brudził,chociaż jechał raptem 10 minut,z jednego osiedla na drugie...ze strachu był zaśliniony sztywny, nawet nie czuł tego że siedzi we własnych gównach bo nie kontroluje tego
  22. Porto waży 13.On był chyba największy ze szczeniąt.Teraz jest potężny,większy od Duni,tylko straszny z niego tchórz.nie mogę sobie z tym poradzić.Często sika ze strachu ,albo się wypróżnia,wymiotuje.Dziś zabrudził auto,nie kontroluje się ze strachu.A później jest jeszcze gorzej,bo widzi że źle zrobił i koło się zamyka.Podróże nawet krótkie są koszmarem.Jeździmy w smrodzie,z arsenałem szmat,szczotek,itp.
  23. Dziewczyny z Zgierzu jest lekarz który potrafi wyleczyc martwicę i ubytki gnilne kości!ja zapłaciłam ok 600 zł,z tym że trzeba jeździć co 2 dni na zabieg,ale w klinice jest tez szpitalik!
×
×
  • Create New...