-
Posts
124 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Cerro
-
@Mylukier, pardon, teraz zauważyłam, że odpisałaś do mnie. Dzięki za info z pierwszej ręki. ;) Że psu trzeba zagospodarować czas, to chyba prawda dla większości ras, ale też nie chcę psa na ozdobę.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Preberry, Daraskar, z Maleho Udoli. W Polsce - Z Coyocan FCI. Akurat mam na zakładkach, bo też mi tu chodsky'ego podpowiedziano. ;) Z tego, co pamiętam, najbardziej spodobał mi się Daraskar, ale teraz nie mogę wejść na ich stronę.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Cooooooo? :D Całej reszty się mniej lub bardziej spodziewałam, ale to mi nawet przez myśl nie przeszło! xD
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Dzięki. A te plastikowe klipsy są w ogóle godne zaufania? Bo gdzieś tam z tyłu głowy mam wizję, że przy mocniejszym szarpnięciu po prostu puszczą...
-
Zawędrowałam na forum samojedowe w międzyczasie i czytam tematy ludzi ze szczeniakami i muszę powiedzieć, że... cóż. Jestem pod wrażeniem. Co do klatkowania natomiast - zdecydowałam już, że psiak, jaki by nie był, pod naszą nieobecność będzie przebywał w zewnętrznym kojcu (z częścią zabudowaną i wybiegiem na trawce). Głównie chodzi mi o załatwianie psich potrzeb, nie widzę powodu, żeby pies kisił się przez godziny w mieszkaniu, skoro mam ogród i miejsce na porządny kojec. Chciałabym też, żeby tam jadł, bo zamierzam psiaka BARFować, a to jednak oznacza wywlekanie czasem krwawego mięcha z michy. xD Zresztą klatkowania pewnie też będziemy się uczyli - nie bardzo wyobrażam sobie, szczerze mówiąc, wyjazd np. do hotelu z psem, który tego nie umie. Zazwyczaj akurat na śniadanie / obiad z psem nie można przyjść i trudno wtedy ryzykować, że rozwali w czasie naszego posiłku pokój, przestraszy panią sprzątaczkę, itp. Z sierścią mam obawy, ale raczej chodzi o moją mamę (mieszkam z rodziną). ;) Wyczesywanie naprawdę nic nie pomaga? xD No i jedna,k myślę, że każdy pies będzie liniał, lżej, mocniej, tak jak każdy będzie hałasował, coś zniszczy i pewnie zdarzy się mu dziabnąć, choćby za szczenięctwa, bo te kiełki są straszne (kiedyś przypadkiem nabiłam się na mleczaki owczarka, gdy wyciągałam mu worek po drożdżówce z pyska... masakra). Dzięki za odezwanie się w każdym razie, bardzo sobie cenię takie "zniechęcające" informacje! Zwykle dosyć trudno je znaleźć, a imo są najważniejsze. W sierpniu jestem umówiona na odwiedziny w hodowli, mam poznać ludzi i psy, to przy okazji dyskretnie obejrzę ogródek, wnętrze domu i zobaczę, ile kłaków wyniosę. ^^
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ktoś może mi podpowiedzieć, na co zwrócić uwagę przy kupnie obroży dla szczeniaka? Bo o ile wiem, jaką chcę smycz, to kompletnie nie mam pojęcia, na jakie obroże patrzeć - chodzi mi o sposób zapięcia, szerokość, materiał? I czy jeżeli będę chciała uczyć psa pracy w szelkach to lepiej, żeby od razu zacząć ćwiczyć z takim typem szelek, w jakim będzie pracował, czy to bez znaczenia zupełnie? Trochę śmieszne te pytania, ale jak się tylko nad czymś zacznę zastanawiać, to zaraz mam wątpliwości. :F
-
Dzięki, Paulina94, zawsze fajnie usłyszeć coś o rasie "z pierwszej ręki". :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
O Chodskych trochę ciężko coś znaleźć. Wyglądają na fajne psy, ale z Twoich propozycji jednak uwiódł mnie angielski springer - zupełnie pominęłam psy myśliwskie z myślą o tych nieszczęsnych gryzoniach, a wychodzi na to, że niesłusznie. Springera na pewno rozważę. W moim mieście będą niedługo dwie wystawy psów, może się wybiorę i obczaję zarówno samojedy, jak i spaniele.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jako że wreszcie mam ku temu możliwości, w ciągu najbliższych kilku lat chciałabym zrealizować swoje marzenie z dzieciństwa i wreszcie sprawić sobie psa. :) Nie ukrywam, mniej więcej po gimnazjum trochę wypadłam z obiegu (przedtem wręcz obsesyjnie interesowałam się kynologią i wszystkim, co związane z psami, chociaż nigdy żadnego nie miałam), bo w moim życiu pojawiły się inne zwierzaki, na których się skoncentrowałam. Dlatego powoli przygotowuję się już teraz - muszę wgryźć się ponownie w tematykę szkolenia, karm, sportów i tak dalej. Na razie trochę utknęłam na wyborze rasy, bo internet jest pełen sprzecznych informacji i przyszłam po radę - bo może coś mi podpowiecie na temat ras, o których już myślałam lub wskażecie takie, które do głowy mi nawet nie przyszły. Nie ukrywam, byłam dość mocno zdeterminowana na doga niemieckiego (są to w moich oczach absolutnie wspaniałe psy), ale zrezygnowałam z wielu względów, także intensywnego protestu współlokatorów (gwoli jasności, co do samego posiadania psa, consensus już jest, po prostu nie może być taki wielki, no i jak się za chwilę okaże, chyba nie do końca jednak jest dla mnie dobrym wyborem w tej chwili). Ale do rzeczy, czyli najważniejsze sprawy: Warunki dla psiaka: Najważniejsza i najbardziej problematyczna sprawa, w tygodniu przez 8-9 godzin pies musiałby być w domu sam (pracuję i naprawdę nie ma się nim kto zająć). Myślę, że w tym czasie najlepiej dla psa byłoby, żeby przebywał na dworze, mam ogromny ogródek i spokojnie mogę wydzielić mu zagrodę na około 250m2 (wolę, żeby siedział z dala od płotu, na osłoniętej części, bo zdarzają się w okolicy kradzieże zwierząt), z budą. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przez ten czas pies zostawał we wnętrzu domu, ale dwór wydaje mi się dla niego po prostu ciekawszy (więcej zapachów, przestrzeni, toaleta). Przez resztę czasu pies byłby już z rodziną, w domu, w domu również by spał. Myślę, że realnie rzecz biorąc, jestem w stanie poświęcić w ciągu tygodnia jakieś 2-3 godziny dziennie na intensywną pracę z psem - szkolenie, spacery, pielęgnację. W weekend oczywiście znacznie więcej. Zaraz po wzięciu szczeniaka jestem w stanie poświęcić dwa tygodnie (może nawet trzy, ale będzie ciężej) na jego aklimatyzację i naukę zostawania samemu (urlop). Więc wniosek: raczej pies z porządną sierścią, żeby mi nie zamarzł i taki, który od czasu do czasu może tracić ludzi z oczu. ;) Charakter: Na pewno to musi być raczej miękki, przyjazny pies. To byłby mój pierwszy pies, ale wiem, że z rasami wymagającymi surowej dyscypliny i dominującymi nie dam sobie rady. Jestem bardzo spokojnym i cierpliwym człowiekiem, ale raczej łagodnym (i drobnym, więc o egzekwowaniu czegoś siłą mowy nie ma xd). Poza tym mam nastoletniego brata, który trochę boi się zwierząt, więc dobrze, gdyby pies był raczej delikatny i pro-dziecięcy. Absolutnie nie musi pełnić roli stróża czy obrońcy. Dobrze, żeby tolerował mniejsze zwierzęta (gryzonie, króliki), bo miewam takowe na DT. Nie musi bezwzględnie słuchać komend, siadać, tańczyć i stawać na rzęsach, ale musi w miarę przyswajać jakieś ogólne zasady wychowania. Lubię podróżować (szczególnie pociągiem), lubię wyjść na spacer z innymi ludźmi, lubię posiedzieć w ogródku w pubie i chciałabym, żeby pies mi towarzyszył w tym wszystkim. Domyślam się, że tu ważniejsza będzie jednak socjalizacja niż rasa jako taka. Co chcę z tym psem robić? Na pewno uprawiać szeroko rozumianą turystykę, pieszą, żeglarską, może nawet kajakową, najczęściej jednak górską. Chciałam spróbować bikejoringu, ale amatorsko, więc w gruncie rzeczy może się skończyć na zwykłym bieganiu przy rowerze. Canicrossu też chciałabym spróbować - wiem, że przynajmniej do joggingu solo tracę szybko serce, ale może z psem będzie inaczej. Do tego oczywiście towarzystwo, o czym wspominałam. Gdzieś tam w głębi serca kołaczą mi się marzenia o wystawach, ale nie wiem, czy dam radę przygotować psa do tylu rzeczy naraz, a z tego wszystkiego wspólne wycieczki po górach i rowerowe są jednak na pierwszym miejscu. Rozmiary: Mały lub średni, ze względu na zapędy turystyczne i rowerowe raczej średni lub mały, ale nie do zdarcia, 30 kg to mniej lub bardziej granica. Pielęgnacja, koszty: Są to dwie najmniej ważne rzeczy, oczywiście idealny byłby pies, z którego nie lecą kłaki, ale jako że kłaki raczej mieć musi, trudno. Z pielęgnacją, nawet jeśli sama nie dam sobie rady, mogę się wybrać do fryzjera, mam ich w okolicy mnóstwo. Na psa mnie najzwyczajniej w świecie stać, tak na zakup, żywienie, jak i na nagłe problemy zdrowotne, w razie kompletnej tragedii mam kogo poprosić o wsparcie. Rasy, których raczej nie chcę: Sheltie (może mam pecha, ale wszystkie sheltie, które znam, to strasznie tchórzliwe, nerwowe, niezrównoważone psy, chociaż z wyglądu są naprawdę urocze), owczarek niemiecki (także może pech, w mojej rodzinie bardzo wiele osób miało te psy i w przeszłości były wspaniale, obecnie, mam wrażenie, rasa jest strasznie zdegradowana, psy coraz bardziej agresywne, mniej posłuszne, wyglądające jak hieny z tymi zadami w dół i wątpię, żeby ta cecha przysparzała im zdrowia), jamnik (wszędzie wokół mnie są schody). Oczywiście nie mówię "nie, bo nie", znam dosłownie kilku przedstawicieli jednych i drugich, może miłośnicy rasy mnie jednak przekonają. :D Rasy, które rozważam: Samojed jest obecnie moim faworytem, ze względu na miły charakter i dziecięcą miłość do grupy 5 :), trochę obawiam się jednak, czy zniesie tyle godzin samotności. Polecano mi basseta (ale chyba jednak za mały, za krótkie łapki i tak dalej) i bulterriera (że niby dobry na początek? o.o). Myślałam również nad collie, ale nie wiem, czy te psy nie wymagają jednak większej dostępności właściciela. Wygląd psa jest mi zupełnie obojętny, jak coś nie jest ładne, to jest ciekawe, obie rzeczy się dla mnie sprawdzają. :D Prosiłabym o jakiś krótki opis rasy, jeżeli ktoś na coś wpadnie, przede wszystkim staram się zebrać jak najwięcej informacji, a te w internecie często bywają sprzeczne. EDIT: Przepraszam, nie wiem, czemu to wysłało się tyle razy. -.-
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jako że wreszcie mam ku temu możliwości, w ciągu najbliższych kilku lat chciałabym zrealizować swoje marzenie z dzieciństwa i wreszcie sprawić sobie psa. :) Nie ukrywam, mniej więcej po gimnazjum trochę wypadłam z obiegu (przedtem wręcz obsesyjnie interesowałam się kynologią i wszystkim, co związane z psami, chociaż nigdy żadnego nie miałam), bo w moim życiu pojawiły się inne zwierzaki, na których się skoncentrowałam. Dlatego powoli przygotowuję się już teraz - muszę wgryźć się ponownie w tematykę szkolenia, karm, sportów i tak dalej. Na razie trochę utknęłam na wyborze rasy, bo internet jest pełen sprzecznych informacji i przyszłam po radę - bo może coś mi podpowiecie na temat ras, o których już myślałam lub wskażecie takie, które do głowy mi nawet nie przyszły. Nie ukrywam, byłam dość mocno zdeterminowana na doga niemieckiego (są to w moich oczach absolutnie wspaniałe psy), ale zrezygnowałam z wielu względów, także intensywnego protestu współlokatorów (gwoli jasności, co do samego posiadania psa, consensus już jest, po prostu nie może być taki wielki, no i jak się za chwilę okaże, chyba nie do końca jednak jest dla mnie dobrym wyborem w tej chwili). Ale do rzeczy, czyli najważniejsze sprawy: Warunki dla psiaka: Najważniejsza i najbardziej problematyczna sprawa, w tygodniu przez 8-9 godzin pies musiałby być w domu sam (pracuję i naprawdę nie ma się nim kto zająć). Myślę, że w tym czasie najlepiej dla psa byłoby, żeby przebywał na dworze, mam ogromny ogródek i spokojnie mogę wydzielić mu zagrodę na około 250m2 (wolę, żeby siedział z dala od płotu, na osłoniętej części, bo zdarzają się w okolicy kradzieże zwierząt), z budą. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przez ten czas pies zostawał we wnętrzu domu, ale dwór wydaje mi się dla niego po prostu ciekawszy (więcej zapachów, przestrzeni, toaleta). Przez resztę czasu pies byłby już z rodziną, w domu, w domu również by spał. Myślę, że realnie rzecz biorąc, jestem w stanie poświęcić w ciągu tygodnia jakieś 2-3 godziny dziennie na intensywną pracę z psem - szkolenie, spacery, pielęgnację. W weekend oczywiście znacznie więcej. Zaraz po wzięciu szczeniaka jestem w stanie poświęcić dwa tygodnie (może nawet trzy, ale będzie ciężej) na jego aklimatyzację i naukę zostawania samemu (urlop). Więc wniosek: raczej pies z porządną sierścią, żeby mi nie zamarzł i taki, który od czasu do czasu może tracić ludzi z oczu. ;) Charakter: Na pewno to musi być raczej miękki, przyjazny pies. To byłby mój pierwszy pies, ale wiem, że z rasami wymagającymi surowej dyscypliny i dominującymi nie dam sobie rady. Jestem bardzo spokojnym i cierpliwym człowiekiem, ale raczej łagodnym (i drobnym, więc o egzekwowaniu czegoś siłą mowy nie ma xd). Poza tym mam nastoletniego brata, który trochę boi się zwierząt, więc dobrze, gdyby pies był raczej delikatny i pro-dziecięcy. Absolutnie nie musi pełnić roli stróża czy obrońcy. Dobrze, żeby tolerował mniejsze zwierzęta (gryzonie, króliki), bo miewam takowe na DT. Nie musi bezwzględnie słuchać komend, siadać, tańczyć i stawać na rzęsach, ale musi w miarę przyswajać jakieś ogólne zasady wychowania. Lubię podróżować (szczególnie pociągiem), lubię wyjść na spacer z innymi ludźmi, lubię posiedzieć w ogródku w pubie i chciałabym, żeby pies mi towarzyszył w tym wszystkim. Domyślam się, że tu ważniejsza będzie jednak socjalizacja niż rasa jako taka. Co chcę z tym psem robić? Na pewno uprawiać szeroko rozumianą turystykę, pieszą, żeglarską, może nawet kajakową, najczęściej jednak górską. Chciałam spróbować bikejoringu, ale amatorsko, więc w gruncie rzeczy może się skończyć na zwykłym bieganiu przy rowerze. Canicrossu też chciałabym spróbować - wiem, że przynajmniej do joggingu solo tracę szybko serce, ale może z psem będzie inaczej. Do tego oczywiście towarzystwo, o czym wspominałam. Gdzieś tam w głębi serca kołaczą mi się marzenia o wystawach, ale nie wiem, czy dam radę przygotować psa do tylu rzeczy naraz, a z tego wszystkiego wspólne wycieczki po górach i rowerowe są jednak na pierwszym miejscu. Rozmiary: Mały lub średni, ze względu na zapędy turystyczne i rowerowe raczej średni lub mały, ale nie do zdarcia, 30 kg to mniej lub bardziej granica. Pielęgnacja, koszty: Są to dwie najmniej ważne rzeczy, oczywiście idealny byłby pies, z którego nie lecą kłaki, ale jako że kłaki raczej mieć musi, trudno. Z pielęgnacją, nawet jeśli sama nie dam sobie rady, mogę się wybrać do fryzjera, mam ich w okolicy mnóstwo. Na psa mnie najzwyczajniej w świecie stać, tak na zakup, żywienie, jak i na nagłe problemy zdrowotne, w razie kompletnej tragedii mam kogo poprosić o wsparcie. Rasy, których raczej nie chcę: Sheltie (może mam pecha, ale wszystkie sheltie, które znam, to strasznie tchórzliwe, nerwowe, niezrównoważone psy, chociaż z wyglądu są naprawdę urocze), owczarek niemiecki (także może pech, w mojej rodzinie bardzo wiele osób miało te psy i w przeszłości były wspaniale, obecnie, mam wrażenie, rasa jest strasznie zdegradowana, psy coraz bardziej agresywne, mniej posłuszne, wyglądające jak hieny z tymi zadami w dół i wątpię, żeby ta cecha przysparzała im zdrowia), jamnik (wszędzie wokół mnie są schody). Oczywiście nie mówię "nie, bo nie", znam dosłownie kilku przedstawicieli jednych i drugich, może miłośnicy rasy mnie jednak przekonają. :D Rasy, które rozważam: Samojed jest obecnie moim faworytem, ze względu na miły charakter i dziecięcą miłość do grupy 5 :), trochę obawiam się jednak, czy zniesie tyle godzin samotności. Polecano mi basseta (ale chyba jednak za mały, za krótkie łapki i tak dalej) i bulterriera (że niby dobry na początek? o.o). Myślałam również nad collie, ale nie wiem, czy te psy nie wymagają jednak większej dostępności właściciela. Wygląd psa jest mi zupełnie obojętny, jak coś nie jest ładne, to jest ciekawe, obie rzeczy się dla mnie sprawdzają. :D Prosiłabym o jakiś krótki opis rasy, jeżeli ktoś na coś wpadnie, przede wszystkim staram się zebrać jak najwięcej informacji, a te w internecie często bywają sprzeczne.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jako że wreszcie mam ku temu możliwości, w ciągu najbliższych kilku lat chciałabym zrealizować swoje marzenie z dzieciństwa i wreszcie sprawić sobie psa. :) Nie ukrywam, mniej więcej po gimnazjum trochę wypadłam z obiegu (przedtem wręcz obsesyjnie interesowałam się kynologią i wszystkim, co związane z psami, chociaż nigdy żadnego nie miałam), bo w moim życiu pojawiły się inne zwierzaki, na których się skoncentrowałam. Dlatego powoli przygotowuję się już teraz - muszę wgryźć się ponownie w tematykę szkolenia, karm, sportów i tak dalej. Na razie trochę utknęłam na wyborze rasy, bo internet jest pełen sprzecznych informacji i przyszłam po radę - bo może coś mi podpowiecie na temat ras, o których już myślałam lub wskażecie takie, które do głowy mi nawet nie przyszły. Nie ukrywam, byłam dość mocno zdeterminowana na doga niemieckiego (są to w moich oczach absolutnie wspaniałe psy), ale zrezygnowałam z wielu względów, także intensywnego protestu współlokatorów (gwoli jasności, co do samego posiadania psa, consensus już jest, po prostu nie może być taki wielki, no i jak się za chwilę okaże, chyba nie do końca jednak jest dla mnie dobrym wyborem w tej chwili). Ale do rzeczy, czyli najważniejsze sprawy: Warunki dla psiaka: Najważniejsza i najbardziej problematyczna sprawa, w tygodniu przez 8-9 godzin pies musiałby być w domu sam (pracuję i naprawdę nie ma się nim kto zająć). Myślę, że w tym czasie najlepiej dla psa byłoby, żeby przebywał na dworze, mam ogromny ogródek i spokojnie mogę wydzielić mu zagrodę na około 250m2 (wolę, żeby siedział z dala od płotu, na osłoniętej części, bo zdarzają się w okolicy kradzieże zwierząt), z budą. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przez ten czas pies zostawał we wnętrzu domu, ale dwór wydaje mi się dla niego po prostu ciekawszy (więcej zapachów, przestrzeni, toaleta). Przez resztę czasu pies byłby już z rodziną, w domu, w domu również by spał. Myślę, że realnie rzecz biorąc, jestem w stanie poświęcić w ciągu tygodnia jakieś 2-3 godziny dziennie na intensywną pracę z psem - szkolenie, spacery, pielęgnację. W weekend oczywiście znacznie więcej. Zaraz po wzięciu szczeniaka jestem w stanie poświęcić dwa tygodnie (może nawet trzy, ale będzie ciężej) na jego aklimatyzację i naukę zostawania samemu (urlop). Więc wniosek: raczej pies z porządną sierścią, żeby mi nie zamarzł i taki, który od czasu do czasu może tracić ludzi z oczu. ;) Charakter: Na pewno to musi być raczej miękki, przyjazny pies. To byłby mój pierwszy pies, ale wiem, że z rasami wymagającymi surowej dyscypliny i dominującymi nie dam sobie rady. Jestem bardzo spokojnym i cierpliwym człowiekiem, ale raczej łagodnym (i drobnym, więc o egzekwowaniu czegoś siłą mowy nie ma xd). Poza tym mam nastoletniego brata, który trochę boi się zwierząt, więc dobrze, gdyby pies był raczej delikatny i pro-dziecięcy. Absolutnie nie musi pełnić roli stróża czy obrońcy. Dobrze, żeby tolerował mniejsze zwierzęta (gryzonie, króliki), bo miewam takowe na DT. Nie musi bezwzględnie słuchać komend, siadać, tańczyć i stawać na rzęsach, ale musi w miarę przyswajać jakieś ogólne zasady wychowania. Lubię podróżować (szczególnie pociągiem), lubię wyjść na spacer z innymi ludźmi, lubię posiedzieć w ogródku w pubie i chciałabym, żeby pies mi towarzyszył w tym wszystkim. Domyślam się, że tu ważniejsza będzie jednak socjalizacja niż rasa jako taka. Co chcę z tym psem robić? Na pewno uprawiać szeroko rozumianą turystykę, pieszą, żeglarską, może nawet kajakową, najczęściej jednak górską. Chciałam spróbować bikejoringu, ale amatorsko, więc w gruncie rzeczy może się skończyć na zwykłym bieganiu przy rowerze. Canicrossu też chciałabym spróbować - wiem, że przynajmniej do joggingu solo tracę szybko serce, ale może z psem będzie inaczej. Do tego oczywiście towarzystwo, o czym wspominałam. Gdzieś tam w głębi serca kołaczą mi się marzenia o wystawach, ale nie wiem, czy dam radę przygotować psa do tylu rzeczy naraz, a z tego wszystkiego wspólne wycieczki po górach i rowerowe są jednak na pierwszym miejscu. Rozmiary: Mały lub średni, ze względu na zapędy turystyczne i rowerowe raczej średni lub mały, ale nie do zdarcia, 30 kg to mniej lub bardziej granica. Pielęgnacja, koszty: Są to dwie najmniej ważne rzeczy, oczywiście idealny byłby pies, z którego nie lecą kłaki, ale jako że kłaki raczej mieć musi, trudno. Z pielęgnacją, nawet jeśli sama nie dam sobie rady, mogę się wybrać do fryzjera, mam ich w okolicy mnóstwo. Na psa mnie najzwyczajniej w świecie stać, tak na zakup, żywienie, jak i na nagłe problemy zdrowotne, w razie kompletnej tragedii mam kogo poprosić o wsparcie. Rasy, których raczej nie chcę: Sheltie (może mam pecha, ale wszystkie sheltie, które znam, to strasznie tchórzliwe, nerwowe, niezrównoważone psy, chociaż z wyglądu są naprawdę urocze), owczarek niemiecki (także może pech, w mojej rodzinie bardzo wiele osób miało te psy i w przeszłości były wspaniale, obecnie, mam wrażenie, rasa jest strasznie zdegradowana, psy coraz bardziej agresywne, mniej posłuszne, wyglądające jak hieny z tymi zadami w dół i wątpię, żeby ta cecha przysparzała im zdrowia), jamnik (wszędzie wokół mnie są schody). Oczywiście nie mówię "nie, bo nie", znam dosłownie kilku przedstawicieli jednych i drugich, może miłośnicy rasy mnie jednak przekonają. :D Rasy, które rozważam: Samojed jest obecnie moim faworytem, ze względu na miły charakter i dziecięcą miłość do grupy 5 :), trochę obawiam się jednak, czy zniesie tyle godzin samotności. Polecano mi basseta (ale chyba jednak za mały, za krótkie łapki i tak dalej) i bulterriera (że niby dobry na początek? o.o). Myślałam również nad collie, ale nie wiem, czy te psy nie wymagają jednak większej dostępności właściciela. Wygląd psa jest mi zupełnie obojętny, jak coś nie jest ładne, to jest ciekawe, obie rzeczy się dla mnie sprawdzają. :D Prosiłabym o jakiś krótki opis rasy, jeżeli ktoś na coś wpadnie, przede wszystkim staram się zebrać jak najwięcej informacji, a te w internecie często bywają sprzeczne.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: