Jump to content
Dogomania

Cerro

Members
  • Posts

    124
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cerro

  1. Pamiętaj, żeby zapytać o badania rodziców na dysplazję bioder. :) I powodzenia. Słuszna decyzja moim zdaniem.
  2. IPO (a teraz już IGP :D) robimy pod okiem Marka Fryca. Handling sama, chociaż byłam na jednej lekcji z trenerką Everest. :P Dopiero teraz tak naprawdę zaczynamy poważnie się szykować na wystawy, bo mi znajoma hodowczyni hovków strzeliła mowę motywacyjną. Zresztą Asioka zbyt łatwym materiałem nie jest. :F
  3. U nas są regularnie, bo zimno, bo krzaki, bo trawy, bo coś tam. Woda, ewentualnie specjalny preparat do przemywania oczu (jest tego pełno, np. od Versele-Laga czy od Dr Lucy) - trzeba te grudki porządnie zwilżyć, powinny rozmięknąć i zejść bez oporu.
  4. Mam jeszcze z lata, jak był totalnym szczylem: I najnowszy, bardzo krótki: Coś jeszcze na pewno zmontuję w przyszłości, bo mam trochę filmów z uczenia aportów. Tak jakoś wychodzi, że głównie nagrywam treningi, żeby widzieć co źle robię. ;)
  5. Bardzo przystojny czarnuszek. :)
  6. Myślę, że akurat dla Was bardzo fajną rasą mógłby być po prostu golden retriever. Mniej narwany niż labrador, jest to mimo wszystko pies spory, o raczej fajnym, miękkim, łatwym charakterze, inteligentny i chętnie się szkolący jednocześnie. Jako bonus, na pewno będzie się na żaglach dobrze bawił. Jako minus, trzeba starannie wybrać hodowlę, bo jest ich bez liku a połowa pewnie do niczego, jak we wszystkich popularnych rasach.
  7. Royal Canin jest dużo gorszej jakości niż Brit Care. Możesz podawać karmę hipoalergiczną psu bez alergii. Od karmy nie-hipoalergicznej też się pies może nabawić alergii. Psy raczej bywają uczulone na produkty pochodzenia zwierzęcego. Obczaj sobie Purizon (dostępny w zooplus), to chyba najtańsza obecnie karma bezzbożowa, wielu psom bezzbożówki dobrze służą i nie znam nikogo, kto by był z tej akurat karmy niezadowolony.
  8. Szelki mam na trekkingi, w czasie których pies musi być na smyczy (na przykład po mocno zatłoczonych szlakach) i na spacery, gdzie wiem że będę musiała psa przytrzymać, jakoś pewniejsza jestem jak ma szelki że się nie wywinie. Obrożę wszędzie tam, gdzie trzeba psa szybko ubrać, rozebrać i na spacery, gdzie raczej chodzi luzem. Prawda jest taka, że jak pies ciągnie na smyczy to wszystko szkodzi...
  9. Szczepienia - poza wścieklizną, którą robi się starszym psom - nie są w naszym kraju obowiązkowe, nie jest to podstawa żeby komuś udowodnić zaniedbanie, chyba że w umowie było napisane, że szczenię ma szczepienia, których nie ma w książeczce. Okres inkubacji parwo też może być dużo krótszy niż te dwa tygodnie, a dróg zarażenia jest mnóstwo, ciężko będzie coś udowodnić. Niemniej powodzenia (jeśli zdecydujesz się walczyć). Cieszę się, że psiakowi nic nie jest.
  10. Jeżeli pies by był przeniesiony do budy od wiosny, to myślę jest to do zrobienia. No trudno, będzie mieszkał na zewnątrz - przy zapewnieniu kontaktu z człowiekiem, w towarzystwie (tak zakładam) znajomego psa to nie jest aż taka tragedia. Niby lepiej, żeby poszedł do podobnych warunków, do mieszkania, ale oddając psa obcemu myślę że ryzykujesz w znacznie większym stopniu, że źle trafi. Natomiast nie ryzykowałabym przenoszenia psa "mieszkaniowego" na dwór zimą.
  11. Tak jak rozumiem, że można się wkurzyć, wydając na psa dziesięć patyków i dostając takiego nie-show (bo oczywiście, miłość, ale hodowli się miłością nie wykarmi), tak w umowie nic o oddaniu psa hodowcy nie widzę, a z tym że pies może być chory zawsze trzeba się liczyć, nawet kupując zwierzę z myślą o hodowaniu. Dużo błędów tutaj zostało popełnionych, od kupna psa zdalnie po trzymanie go kilka miesięcy z nadzieją, że wada magicznie zniknie... Nauczka na przyszłość, trzeba żyć dalej.
  12. Cerro

    Załamana

    Trudno nie zgodzić się z @bou, przecież tego psa nie wyleczysz, tutaj nie ma szans w ogóle na nic, tylko walczysz o kolejne dni kiedy pies nie jest sobą... całymi dniami nie je, nie pije, nie załatwia potrzeb fizjologicznych, atakuje was, atakuje siebie... to zwierzę cierpi fizycznie i psychicznie, są sytuacje kiedy człowiek musi się wziąć w garść i zrobić co trzeba.
  13. @coffeexmonster, w mojej opinii z tych trzech które wymieniłaś najlepszy jest Brit Care, mój pies się na nim odchował jako szczeniak, potem z różnych przyczyn zmieniliśmy karmę. Fajny stosunek jakości do ceny. Brit Premium jest dużo, dużo gorszy.
  14. Ale wyrosła, wilczyca, odkąd tu zaglądałam ostatnio. :o Szczęśliwego Nowego Roku!
  15. Uczyć w nocy tak samo jak zapewne uczyliście w dzień, czyli zapewne cierpliwie nosząc na matę/na dwór co godzinę/dwie. Ograniczyć przestrzeń dostępną w nocy. Być cierpliwym. Jeżeli to szczeniak, to jest zupełnie normalne, że sika i nie zawsze tam, gdzie powinien. Martwić by się należało, jakby sikać przestał. ;)
  16. Śliczny kot. Swego czasu miałam takich siedem. :P
  17. Zgłoś się z problemem do oddziału ZKwP, w którym zarejestrowana jest hodowla, powinni Ci pomóc. Kwestia wnętrostwa psa jest zawsze dyskusyjna, tutaj pytanie co dokładnie mówi umowa. Przy szczeniakach ciężko zagwarantować cokolwiek, jądra u młodych psów mogą wędrować i ostatecznie nie zejść, zgryz się może rozjechać, etc., więc pies w momencie sprzedaży mógł być jak najbardziej bez stwierdzonych wad, a pojawiły się one później (i tak najczęściej brzmią zapisy w umowach). Natomiast te cyrki z metryką to już kombinatorstwo niedozwolone w Związku, metrykę powinnaś dostać razem ze szczeniakiem, a nie za jakąś dodatkową opłatą nie wiadomo kiedy, są inne sposoby zabezpieczenia się przed rozmnażaniem peta. Dlatego warto poinformować oddział ZK, bo wielce prawdopodobne, że miot faktycznie jest "lewy".
  18. Szczęśliwego Nowego Roku! Nadrobiłam temat, ech, sporo się podziało u Was ostatnio... tyle żyć uratowanych, szkoda że trzeba je ratować, no ale jak już trzeba, to dobrze że ktoś to robi. :) Także powodzenia w tej misji na Nowy Rok i daj znać co u Was po Sylwestrze.
  19. Generalnie myślę, że można powiedzieć, że są ZDROWE. Mają problemy (duże) z dysplazją bioder, ale z drugiej strony to bardzo lekkie psy i myślę, że jeśli jakiś chodziak ma dobrze rozwiniętą muskulaturę, a nie jest zatuczony, to dysplazja może mocno się nie odbijać na jakości jego życia. Poza tym mają DM, w bardzo niewielkim stopniu dysplazję łokci, niewielkie problemy z kręgosłupem (LTV), padaczkę (ale nie zauważam przy tym zależności, które by wskazywały na to, że jest ona jakoś dziedziczna - są linie, gdzie się zdarza, ale sporadycznie, więc może być po prostu nabyta...). I to tyle. Serce, oczy, spondyloza, jakieś MDR czy inne cuda - nie stwierdzono w populacji jak dotąd. To w gruncie rzeczy bardzo niewiele problemów, w porównaniu z innymi psami rasowymi. Dawno nie pisałam, bo zimujemy, w sensie mało co robimy. Jakiś czas temu Asioka przestał lubić ludzi. :/ Jest już okej, ale z wystawami jeszcze czekam, aż mu zupełnie zobojętnieje dotyk obcych. Poza tym trenujemy, jest już pewne, że na wiosnę-lato zdajemy BH-VT.
  20. Rasa mocno dysplazją zagrożona, szczeniak od pierwszego dnia biegający po schodach, skaczący jak kózka i aportujący nawet rzeczy, których się nie rzuciło... także jestem z powodu takiego wyniku przeszczęśliwa. :)
  21. Ależ oczywiście, że można, za mówienie jeszcze w tym kraju nie strzelają. Jeżeli ktoś zamierza poważnie traktować "rodowód" wystawiony przez organizację liczącą sobie kilka lat na podstawie oświadczenia właściciela rejestrowanego psa, to oczywiście może. Może też twierdzić, że ziemia jest płaska. :) Rodowody ZKwP honorują praktycznie wszystkie organizacje w PL, ZKwP nie honoruje rodowodów tychże. Może warto się nad tym fenomenem zastanowić. W miejsce cytowania Wikipedii. I nie jest prawdą, że FCI w PL nie honoruje rodowodów innych organizacji, ale gdzie indziej na świecie jest inaczej... FCI honoruje tylko swoje własne rodowody i rodowody niewielkiej liczby organizacji współpracujących, do których WKU nie należy.
  22. Bardzo dziwnie piszesz "SWKIPR to stowarzyszenie powstałe tylko po to, żeby móc legalnie sprzedawać szczenięta w typie rasy".
  23. To sugeruję ci zacząć nawracać suki, że są wobec swoich szczeniąt nieempatyczne. Bo są. Diabelnie nieempatyczne. Czasami nie wiem na tym forum, czy śmiać się czy płakać... @rozi, no co ty, w dzisiejszych czasach babcia by poszła do więzienia za głodzenie dziecka. :P
  24. Oczywiście, że nie myślę jakbym się czuła na miejscu mojego psa, myślę o tym jak on się czuje, ze swoimi, psimi potrzebami. Zdobywanie pokarmu (nie posiadanie go w nadmiarze) jest jedną z nich, jak u każdego drapieżnika zresztą.
  25. A powiedz mi, jakie psowate biegają polować i przynosić pokarm swoim szczeniętom 5 razy dziennie i proszą się je, żeby zjadły? Stawiać jedzenie i zabierać po pięciu minutach / jak szczeniak odejdzie od michy. A ile karmić - przeczytać na etykietce.
×
×
  • Create New...