-
Posts
191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by TaTina
-
Na dziś wieczór coś wspominkowego? Stare, ale jakże aktualne...wciąż :) O: Prawda? Pewnie :)
-
W takim razie na Nowy Rok też coś przyjemnego wrzucimy, proszę: Miło się słucha :)
-
Po pierwsze - nikt nie pisał tu ( ani nie sugerował ) iż „lęk separacyjny“ był powodem zwrotu Kasi z adopcji. W przypadku pierwszej adopcji powód jest oczywisty i podany jasno na tym wątku. Trudno mówić o powodach zwrotu Kasi z drugiego domu, ponieważ tak naprawdę żadnych konkretów tutaj nie podano, poza tym że p.Olaf kazał Kasię zabrać i to w święta. Zatem nie wiemy co się tak naprawdę stało i jakie były przyczyny. Po drugie - ów „lęk separacyjny“ u psów Z ZASADY objawia się u nich, kiedy są pozostawiane SAME. W przypadku pierwszego domu objawem było przecież niszczenie w domu. A idąc dalej - niszczenie było powodem pozostawiania Kasi uwiązanej „na lince“ w ogrodzie podczas nieobecności opiekunów. Można to przeczytać na wątku.Wniosek - Kaśka była pozostawiana sama sobie. Po trzecie - pozostawienie Kasi w domu z ogrodem, gdzie ogrodzenie ma wysokość 80 cm (aż czy tylko?) to dla mnie wyraźne zbagatelizowanie możliwości dużego, zdrowego i młodego psa, jakim jest przecież Kasia. Dla mnie taka wysokość ogrodzenia to pewna forma zachęty dla psa, a jeśli chodzi o ograniczenie możliwości wyjścia poza posesję - to kpina. Po czwarte - jeśli chodzi o kennel, myślę że klatka postawiona psu w domu, oczywiście otwarta (można nawet zdjąć krótszy bok klatki - jest taka możliwość) może dawać psu poczucie bezpieczeństwa, kawałek przestrzeni na wyłączność i swoisty azyl, kiedy pies czuje się zagrożony czy potrzebuje spokoju. Wystarcza zasięgnąć opinii behawiorystów, którzy polecają takie zastosowanie kennela. I wreszcie po piąte - jesteśmy na forum publicznym. Natomiast błędy są po to by się na nich uczyć, prawda? Póki co każdy ma prawo wyrazić własną opinię i pogląd, zwłaszcza że tutaj priorytetem jest dobro psa, a nie to, czy kogoś się personalnie lubi albo nie lubi. Czyż nie?
-
Mam pomysła :) Ten będzie d e d y k o w a n y :) O ten: Tak, tak :)
-
I jeszcze jeden? Czemu nie :) O: Lubimy :)
-
Ostatnia nocka 2017, to coś lżejszego wrzucimy, i melodyjnego :) Proszę: Na wejście w nowy rok w sam raz :)
-
Tak, powoli kończy sie nam rok...dla jednych dobry, dla innych gorszy. Ale może po co roztrząsać? :) Dziś wrzucimy coś z talentem, żywioł i temperament. Proszę, o tu: Miło popatrzeć na kogoś, na kogo warto patrzeć, posłuchać kogoś, kogo warto posłuchać :), a nie jakieś naciągane na siłę "celebrytki" z pustką w główce i ego jak balon na ogrzane powietrze, nieprawdaż? Miłego :)
-
Przykro czytać. Bulowate i molosy to moje ulubione. Piękna psica, a takiego ma pecha. Najpierw przeoczone za niskie ogrodzenie (za niskie jak na młodego, dużego i energicznego psa w określonym typie) a teraz znów babcia. No cóż, jak to mówią - do trzech razy sztuka. Kasi życzę szczęśliwego własnego domku i własnych ludzi, zasługuje na to po tych wszystkich "perypetiach". Tak.
-
A dziś by może tak: Co prawda śniegu brak chroniczny, ale muzyczka spoko :)
-
Hmm..żeby nie było, że nic nowego nie ma, pokażę jak na niektórych działa "magia świąt" i czego nie zrobią, żeby zaistnieć. A według mnie? "pustostany" :) O, proszę: Straszne powiedziałabym, gdyby nie to że żenada i dno. No ale trzeba się pokazać :) Celebrytki takie :) Ale jest też już godna odpowiedź na to g..no, o: Suuuper :) Tak się kończy chęć zaistnienia, parcie na szkło, gwiazdorzenie i przekaz umysłowej próżni :) Zatem wesołych świąt :)
-
Dziś już środa, a jutro? Hmm...Wkleimy coś o odliczaniu do końca, na przykład końca roku? Ale niekoniecznie :) O, tu: Do czego kto będzie odliczał, to jego sprawa :) Muzyczka spoko, choć ze starych, dobrych czasów, tak, tak...
-
A dziś? Dziś coś całkiem, ale to całkiem innego :) Proszę: Tytuł odrobinę dwuznaczny, ale interpretować można sobie dowolnie :) Milutkiego
-
Choć poniedziałek, to całkiem znośny, nawet milutki powiedziałabym :) To wrzucimy: Lubimy taką muzyczkę :) Tak, tak...
-
Wieczór, niedziela...może coś mocniejszego podrzucę? Taki dziś będzie: Niezły, mocno :)
-
Piąteczek, piątunio :) Powspominamy znów? O tak: Tak mi się przypomniało :) Ale fajne, prawda?
-
Hmm...wspominki? Bez komentarza: Noo.. :)
-
Hmm...wtoreczek :) Dziś trochę "z innej beczki". Urozmaicimy troszkę: Tak to z przyjaciółmi bywa...czasami, prawda:)
-
Coś mnie na wspominki ostatnio bierze :) Może dziś wieczorkiem Maanam, hmm...To: Tekścik całkiem, całkiem :) No i Kora. Milutkiego słuchającym :)
-
Wieczór się zrobił, ciemności zapadły :) Ale jeszcze wrzucę coś energetycznego, co? Nezłe jest: Mnie się podoba, fajna kapela :)
-
Późno już, ale jeszcze wrzucę :) Tytuł mi się spodobał, takie skojarzenia jakieś miałam :) O: Dobranoc :)
-
Wieczór, to może coś z klasyki, powspominamy :) Proszę: To były czasy :) No !
-
Środa, a więc taki środek tygodnia. Podrzucimy dziś coś w innym brzmieniu, tu: Lubimy :) Większość oczywiście nie powinna brać tytułu do siebie. A reszta, hmmm...i tak nie trafi :)
-
Wieczorek mało pogodny...To do posłuchania może coś? Na przykład to: Tytuł znaczący, ale muzyczka spoooko. Tak. Milutkiego :)
-
Sobota, wieczorek, zimowo...A ponieważ sporo dobrych, pozytywnych bardzo wieści i informacji się pojawia, to może coś optymistycznego na wieczór? Tu: Miło posłuchać, fajne wykonanie, aha...
-
Wieczorek, milutko :) A ponieważ pogoda nie dopisuje, coś gorącego może? O, tu: Taa...wszystko co ma początek, ma też swój koniec, prawda? A jutro? Piąteczek :)