-
Posts
191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by TaTina
-
Dobry wieczór. Niedziela ładniutka..była? Halinka do osobników specyficznych należy (nie, że jakichś specjalnych), przypadłość pewną posiada, a nawet na własną szkodę utrwalać ja w sobie postanowiła. Przyznać się do błędu? W żyyyyciu. Dopiero potem samo wyłazi, w ten czy inny sposób, co "nawojowała" i jakich głupot narobiła, a i innym osobnikom na szkodę, bo w wyobraźni coś sobie ubzdurała. A chorutką wyobraźnię ma, i kompleks wyższości nie wiadomo czemu, skoro blado na tle innych komarów wypada i przeciętna oraz nijaka jest. Ale naciągać próbuje wizerunek za wszelką cenę, choć mizernie jej idzie, a skutki odwrotne od zamierzonych osiąga. Ostatnio zajrzeć w przyszłość chciała, do wróżbity frenologa sie udając. Ten niestety stwierdził, iż jako komarzyca główke ma mikrą i on nie ma z czego wróżby jej przedstawić. To ze złości wymyśliła sobie, iż na złość frenologowi, do rumpologa (też rodzaj wróżbity, ciekawa odmiana) po wrózbę i wiedzę o przyszłych zdarzeniach sie uda, na koszty nie zważając. Taka to komarzyca, zadufana w sobie i image swój próbująca stworzyć z pustki, tak, tak... Miłego wieczorku :D
-
Dzień dobry w piękną, wiosenną niedzielę :) Taaa, obywatelski obowiązek, zwłaszcza w słusznej sprawie, ważny jest a dobrze spełniony efekty zamierzone przynosi, a i satysfakcję niemalą daje. Tak, tak... Halynka nadreaktywna, oj...nie tylko Halyna. Wszelkie robactwo, insekty i pasozyty wszelakie budzą się, kiedy tylko ciepło poczują wiosenne. To tak, jak o tych prusakach (czy prusaczkach?) pisałam ostatnio. Jak tylko zacznie taki próbować przyczepić sie podstępnie, to trzeba jakimś DDT po oczach, ssawkach, kłujkach i paskudnych organach gębowych szprycować. Nie będzie takie jedno z drugim w swoim ogródku siedzieć, z kwiatka na kwiatek skakać, tylko na innych żerować musi, póki packą przez łeb nie dostanie, albo chemikaliami jakimiś przeciw insektom w dziób paskudny sie nie pryśnie. Paskudztwa obrzydliwe i obleśne, wstręt tylko budzące i odrazę wielką. No! A ten przelany na papier obywatelski obowiązek chętnie bym poczytała, plissss? :) Miłego, słonecznego dzionka wszystkim, prócz insektów i innych brzydactw, życzę :D
-
Ojjjj....na Twoim miejscu wypowiadałabym to słowo z odpowiednim namaszczeniem i w skupieniu, o tak: S K A N D A L I C Z N E. Prawda, że lepiej? A uśmiech może być nobliwy, albo też taki...z politowaniem :D Pa Pa
-
Dzień dobry :) Słoneczko dziś, no i piąteczek... Oczywiście, również jestem zdania iż satysfakcja z dobrze spełnionego obywatelskiego obowiązku pt.“uprzejmie donoszę“ jest zgodna z duchem czasów. Nauka nie idzie w las, od każdego, jak widać, można sie nauczyć czegoś przydatnego i praktycznego oraz satysfakcjonującego zarazem, tak, tak... Ale cos mi sie przypomina, iż w takim „informowaniu“ trzeba również używać odpowiedniego słownictwa, na przykład „kuriozalne“, „masakryczne“, „makabryczne“, :koszmarne“, podobno zwieksza to siłę wyrazu, bez wzgledu na to, jak idiotyczna jest sama treść. Choć praktycy, którzy posługiwali sie tym sposobem mierne raczej rezultaty osiągnęli według posiadanej przeze mnie wiedzy :D To moze napisać ową informację normalnie, czyli po ludzku i zgodnie z urzędowym jej celem, bez zbędnych udziwnień i karkołomnych, stosowanych raczej w literaturze :) kombinacji rozbieganych i chaotycznych jezykowych „kwiatków“, prawda? Pogoda iście wiosenna, miłego piąteczku, nie wszystkim, życzę :)
-
Dzień dobry słonecznie :) Moim zdaniem przy robieniu fotek (nawet suszarką) należy unikać nie tylko brzóz, ale również trawki, zwłaszcza zielonej, stokrotek, płytek, palet, czerwonych stringów na sznurku itp. To bardzo ważne wizerunkowo i medialnie. Tak, tak... A Huzar wygląda pięknie, widać w nim radość życia i temperament. Widać że piesio w dobrej formie, psychicznie i fizycznie. Aż sie chce pomiziać od razu, i te oczyska, żywe takie i inteligentne. A śmieje się całym sobą, az miło popatrzeć. No cóż, jak zwykle "kochające zwierzęta" wiedzą przecież lepiej. Bo tak. Huziowi tylko życzyć trzeba fajnych ludziów we własnym, stałym, nowym domku :) Miłego piąteczku :D
-
Elik, nie daj sie sprowokować :D A "pani" mar.gajko jak zwykle niedoinformowana, ciekawe dlaczego? Wszystko jeszcze przed nią, jak widać, wiedza także. A tutaj jest wątek psa, który potrzebuje pomocy. Trzeba więc mu pomóc, a czas pokaże resztę i pańcie doznają objawienia. Elik, nie przejmuj się hejterką, rób swoje. A panie niech pamiętają, że ich wątki, szczególnie jeden, też są dostępne dla piszących, i nie da sie usuwać wpisów tak jak na Fb. Elik, głowa do góry i rób swoje. Miłego wieczorku :)
-
Dobry wieczorek :D Dobry? Pewnie że dobry. Elik, nie jestem pewna czy to Halynkowe hordy komarze. Może to jakasik, hi hi hi.... krakowska komarza tłuszcza i gawiedź? Co? Albo jakieś owadzie ofiary krakowskiego strasznego smooooga? Ciężkie zatrucie rozumków metalami ciężkimi i spalinami oraz mirażami jakowymiś? A ja takie pytanie mam. Podobno w sąsiednich blokach prusaki się pojawiły. Sąsadeczka mówiła, na razie podobno takie malutkie...to pewnie nie prusaki tylko prusaczki raczej :) Myślę o DDT, a może egzorcysta pomoże? Mówią, że to to nocką ciemną wyłazi, a tylko światło i jasność jakowąś zobaczy to spier...dziela, żeby tylko przed wzrokiem ludzkim się ukryć naprędce. Problem, nie? Miłego sobotniego wieczorku, tak, tak :D
-
Myślicie że wizyty u pani doktor coś pomogą na wielowątkowe i wielowymiarowe, wielo osobowościowe procesy „myślowe” tej komarzycy Halinki? Chamstwo i prymitywizm w sobie się po prostu ma. A u niej wyłazi jak widać w sytuacjach ekstremalnych i podbramkowych, tak, tak...A co una, niby że taka „diva” i miss komarzego światka, tak? Śmiech na sali normalnie, marność nad marnościami i tyle :D A ta jej ssawka, to już w ogóle, żałość... Poza tym, nie chcę was martwić, ale Halyna chyba w szpony hazardu dodatkowo popadać zaczyna. Wygląda na to, ze w krajowej loterii paragonowej chce uczestniczyć , główną nagrodę zgarnąć, zachłanna taka czy co? A co będzie dalej? Strach pomyśleć, brrr... Miłego piąteczku, prawie wszystkim:D Pa Pa
-
Cholercia, tak mnie tu dawno nie było, aż linka nie mogłam się dogrzebać, tak, tak... A w ogóle to dobry wieczór :D Właśnie nowe wieści mnie doszły, ściśle tajne/poufne i unikalne wręcz, ha ha ha :) Podobno komarzyca nasza, niejaka Halynka była sie zaraziła wirusem nowym i następną przypadłosć jej leczyć trzeba będzie z trudem i specjalistę nowego angażując, no! Wirusem fal radiowych zaraziła się biedna i bez swojego operatora sieci komórkowej żyć nie może. Ani minuty. Ciągle rozmowy jakoweś prowadzi, a to z telefonem zaufania, a to do wróżki wydzwania, a jak jej pomysłów brak to pogodynkę molestuje za pomocą swojego różowego telefonika. Próbowano jej owego pozbawić i schować, ale wtedy zawinęła pilot od telewizora i próbowała z niego dzwonić, tak ,tak...w związku z tym nawet skargę do operatora napisała, ze na pilocie nawet jednej kreski zasięgu nie ma, i w ogóle co to za porządki, bo una przecie MUSI. Stan ciężki, źle rokujący, wydaje mnie się. Wywieźć chyba Halinkę trzeba poza zasięg fal radiowych, daleko gdzieś, na odludzie i pustkowie, prawda? Miłego wieczorku życzy wasza sprawozdawczyni :D
-
Dobry wieczór :D Tak sobie pomyślałam teraz, że słowo "rozumie" w przypadku Halinki jest raczej niezbyt adekwatne. Po namyśle swierdziłam, iż Halyna raczej interpretuje fakty i rzeczywisość w odmienny sposób od przeciętnego zjadacza chleba. Interpretacja ta jest krzyżówką chcenia owej i wróżbiarstwa czy kabały jak też wybujałej wyobraźni. Halynka tak naprawdę jest dopiero na początku trudnej, skomplikowanej nauki przyswajania rzeczywistości, empirycznego podejścia do danego problemu oraz kojarzenia ciągu przycznowo - skutkowego, czy też prostych mechanizmów egzystencji typu akcja - reakcja. Moim zdaniem w tej chwili jest na etapie edukacji, powiedzmy takiej normalnoludzkiej "zerówki" czy gdzieś w pobliżu mniej więcej. Czyli dłuuuga droga przed Halynką, a im bardziej na wiedzę ową bedzie oporna, tym nauczanie i edukacja boleśniejsze będą dla malutkiej komarzej Halynkowej główki. Samo zycie, taki lajf itp itd Miłego wieczorku :D Wszystkim? Hmm...
-
Dobry wieczorek, natłok zdarzeń i informacji tu widzę:D Dawno mnie tu nie było, ale musiałam bieżące sprawy sobie ogarnąć, no :) Jak to w dawniejszej młodości Halynka nieszczęsna czasu nie miała, bidula? Imprezy w późnej młodości? A co takiego ta późna „młodość“ jest, przepraszam? Że taka złota czy pozłacana jesień żywota? Hormoniki komarze waryjacji dostają, imprezować będzie? Coś jak „głowa siwieje...itd“? A może raczej Halynka nieszczęsna włosienicę pokutną wdziać powinna i za grzechy i grzeszki owej młodości niecnej pokutę odprawiać od rana do wieczora i od wieczora do rana? To tylko mój pomysł, na rozwiązanie Halynkowych problemów, kłopotów i zaszłosci z przeszłości (nawet tej całkiem niedawnej :D). Ale tutaj zdać się należy na opiekunów Halyny. Zgodnie z zaleceniami terapię uskuteczniać, główkę komarzą do stanu rzeczywistości skierować. Tak, tak...Hmmm...może dawnym sposobem jakieś drastyczne kuracyje wdrożyć należy? Co? Milutkiego wieczorku :D PS O ile mnie sprawy bieżące nie zajmą, zajrzę tu sobie znów niebawem :D
-
Ja proponuje petycję napisać, może Unia sypnie groszem, jakieś dotacje da albo dopłaty jak dla tych..no..rolników? A jak nie da to protesty i pikiety urządzić trzeba. Tak, tak..transparenty trzeba zacząć malować i jeszcze list otwarty w ramach skargi...tylko do kogo?
-
Czy aby nie jest to kryptoreklama albo lokowanie produktu? A? Wydaje mnie się, że to stolik z ikei, z serii zmontuj sobie sama. Ale tu do kompletu brakuje tubki kleju i instrukcji montażu oraz rysunku poglądowego, jak ów stolik ma wyglądać po zmontowaniu :D
-
Dzień dobry w słoneczną sobotę :) Z tymi kleszczami to niestety, muszę się nie zgodzić, tak, tak...mrówki, chrząszcze, pająki drapieżne, ale także owady latające, takie jak różnego rodzaju drapieżne ważki, muchy i osy się nimi żywią, a i płazy, małe gady także, jak i niektóre małe gryzonie. Jak widać nawet takie cholerstwo może się komuś przydać. A gdy myślę o komarach, a właściwie komarzycach, to grzeszne myśli o DDT zaczynam miewać :D Nie pomyślałyście przy powoływaniu stowarzyszenia...wróć, fundacji o stanowisku rzecznika prasowego? Taki od marketingu, public relations, udzielania wywiadów, błyszczenia w tivi i radiu, tudzież w relacjach z prasą itp.? Taka osóbka do uśmieszków i figurek na ściankach, pozowania do fotek, publicznej autoreklamy i przejawów elokwencyji zawiłej i zrozumiałej dla wybranych elyt :D ? A tu trochę kolorków w zimie: Miłego dnia :) Wszystkim? Nieee...
-
Dobry wieczór? Dobry, prawda :D A wy co się tak czepiacie jak rzep tych biednych wron,gawronów, srok itd.? Ja tam jestem zdania, że każde stworzenie ma swoje miejsce w ekosystemie oraz łańcuchu pokarmowym, istnienie każdego jest uzasadnione, a nic co stworzyła natura nie jest zbędnym. Poza tym krukowate inteligentne są bardzo, w przeciwieństwie do niektórych gatunków w jakiś sposób pasożytniczych. Weźcie sobie na przykład takie coś jak Halinka. Komar czyli Culex pipiens, to jaką on rolę spełnia w naturze. Ssie krwiopijca jeden, rozmnaża się i za pokarm innym gatunkom służy, a jeszcze niektóre jego odmiany choróbska jakoweś paskudne roznoszą. To po co takie coś na utrapienie w przyrodzie istnieje? Chyba na złość taki chichot mateczki natury, żeby miał kto innym życie uprzykrzać, nie? :D A dla zmiany nastroju fotka dzisiejsza :D : Dobrej nocki życzę :D Tak, tak...
-
Oooo...Halinka ocalałaaaa? Huraa :D Stan trochę nie teges: Ale dobrze że jest, nieustannie zresztą :D Milutkiego :D
-
Hmm...Ja bym jej kazała słuchać odgłosów silników samochodowych. Toć komary wylęgają się też w bajorach i przydrożnych rowach odwadniających, prawda? Milutkiej zimowej niedzieli, nie wszystkim, rzecz jasna :D A trolle są..wiadomo, beee :D
-
Tak, dokładnie LOGO, na dodatek ichnie zastrzeżone. Takie TM :D Paaa...
-
Nieee....elik, to nie mózg, bo takowy trzeba posiadać. To jest ichnie nowe LOGO :D Tak :D
-
Dobry wie....o kurczę, piszę...ciemną nocką :D To wy nic a nic nie wiecie...Halinka chyba nie jest do końca z szczera wobec Was, tak, tak... Halinka cyklicznie, co jakiś czas zbiera do kupy swoich wyznawców z komarzego stada/roju i odprawiają mroczny rytuał :D Co pewien czas wybierają delikwenta w celu tajemnego stadnego kąsania go i wysysania, a potem wyją swoimi ssawkami do księżyca, nooo ! Dostałam to info tajnymi kanałami od tych, no, tych nich onych :D Radzę się zastanowić nad przeegzaminowaniem Halyny z jej równoległego, potajemnego, mrocznego życia komarzego i to jak najprędzej, nawet używając przymusu bezpośredniego, tak... A ten/ta, no...mój pies to bpcsg czyli = (burak pastewny+cebula+słoma+gumofilce=czar i wdzięk) :D Doooobranoooc, pa, pa
-
Dobry wieczór :D Wreszcie pokazała się ziiiima :D Ale wiecie co? Zajrzałam tu sobie i...poczułam dawno nie spotkany swądzik-zapaszek, coś pomiędzy przeterminowaną wazeliną a zjełczałym serem... Paczam, szukam. rozglądam się, i co? Już wieeem, zero wróciło. Wszystko jasne, tak, tak. Milutko, nieprawdaż? A w ogóle pomyślałam dziś sobie: jakże obiecująco rozpoczął się nam rok, prawda? Miłego wieczorku :D A trolle są beee...
-
Ostatni dzionek roku, no, no... Nie zwykłam przyjmować ani składać życzeń. Ale może by tak pomarzyć? Mamy tu główna bohaterkę. Halynkie. Komarzyca z problemami emocjonalnymi, niezrównoważoną komarzą główką. Zapatrzona w siebie, bo to ona najpiękniejsze skrzydełka ma, ssawkę najcudowniejszą (choćby upaćkaną kosmetycznymi mazidłami:D). Intelekt, jak sama uważa, całkiem nie komarzy, ale wręcz nawet ssakom naczelnym dorównujący (to dopiero wyobraźnia, nie?). Wrogów komarzego plemienia zapalczywie zwalcza, krytyków paskudnej mody komarzego ssania wytępić pragnie wszelakich, za wszelką cenę i ze ślepym uporem. Byle do przodu (a tu czasami gruuuby mur :D)... A teraz wyobraźcie sobie nudne życie bez owej, spędzane na robieniu mnóstwa pożytecznych rzeczy, nudnych i nie emocjonujących...Ten przebrzydły i obmierzły spokój w owocnym i kreatywnym działaniu dla dobra...Nuuuda, prawda? Jakaż monotonia i brak mocnych wrażeń? Tak, tak, same dłużyzny... Ona Halyna nie ma bladego pojęcia ile czasami udaje jej się mimowolnie i niechcący zupełnie rozrywki dostarczyć, ile obśmiania do bólu wnętrzności. To również znaczny składnik Halinkowego istnienia (zaistnienia?) Tak troszkę anegdotycznie i karykaturalnie o tym przyszłym roku 2017 :D PS Mam głęboką nadzieję że wszystkich miłośników petard tudzież fajerwerków szlag trafi nagły, albo przynajmniej im łapy i paluchy pourywa. Tak. I tym optymistycznym akcentem - Dobranoc
-
Dzień dobry po ciężkich dniach :D Coś ciekawego znalazłam dla wszystkich zwierzolubów: http://forum.interia.pl/projekt-ustawy-przeciw-bestialskiemu-traktowaniu-zwierzat-trafil-do-konsultacji-od-ministra-patryka-jakiego-tematy,dId,2948758 Dobrze by się stało, gdyby coś z tego wyszło. No i potem egzekwowanie prawa. Tak, tak...
-
Oooo....a tu ostatnie komentarze w tym temacie wygłasza: Pa Pa
-
Litości? Zero litości, dla dobra Halinki bezwzględnym trzeba być, tak, tak... Ja bym może spróbowała jakiegoś szamana voo-doo sprowadzić. Wiecie, okadzanie, szpilki i te rzeczy :D A to trzepanie, to może taki tik nerwowy albo nerwica natręctw? Hmm...proponuję kołnierz ortopedyczny założyć i ścisnąć na maksa. Nie będzie trzepania główką, nie, nie.. Miłego popołudnia :D