-
Posts
191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Everything posted by TaTina
-
Oj Ludwa, toć dywanik wyciąga sie tylko do robienia zdjęć dla gawiedzi :) A w ogóle po co gadacie z czymś takim. mój pies ma reprezentatywną wizytówkę i logo: + mój pies = co w głowie to na dłoni. Ciekawe kto mu tę fotkę zrobił z tym trofeum? A może kibelek zatkany ma, i na zewnątrz starą modą przerz okno swoje "wytwory" wyrzuca? Któż to wie? Ale, ale, ale...spoko fotkę tu mam, i trawka jest, i stokrotki, o: Milutko, nieprawdaż? Tak, tak, hi hi hi...
-
Do kawy jeszcze jeden podrzucę, z innym klimatem, o: Piąąąteczek :)
-
Dzień dobry :) Słoneczko sobie świeci, piąteczek, widzę też, że niektórzy do kompa w pracy już się dorwali i swoje bzdury z rana piszą, tak, tak... Do do posłuchania zapodam, nowiutki, jeszcze "ciepły" kawałek: Ojjj, lubimy :) Usiata...gdzieee jesteeeś?
-
Ponieważ już sie będę ewakuować, wrzucę jeszcze jedno wykopalisko: A na koniec dnia: Aha, to bardzo ważne - jutro już...piąteczek :)
-
No tak...cóż, jak starocie to starocie. Ale za to jakie :) Na przykład: Albo: Pewnie, że lubimy :)
-
Taa...obśmiałam się, wystarcza :) Ludwa, co do komarów zasadniczo masz rację, żywot ich krótki jest, początek swój ma w jakimś błotnisto-bagienno-bajorzanym miejscu, kłują, ssają, rozmnażają się, ewentualnie czymś żywiciela zarażą. Do komara pospolitego dodałabym widliszka (ten od malarii), a ostatnio jakiś nowy komar tygrysi, czyli azjatycki, jakoweś nowe paskudztwo roznoszący. Ale na szczęście naturalnych wrogów (czytaj konsumentów) w naturze mają, którzy znacznie liczebność ich zmniejszyć potrafią :) Tu przykłady mam, a osoby z arachnofobią proszone są o zamknięcie oczu. O takie: A ten drugi nawet trochę słynną Szelobę przypomina: Dobrze że są wśród nas takie stworzonka, dzięki nim krwiopijców mniej :) A jutro już piąteczek. Tak, tak...
-
Witam :) Plantacja na dziś z głowy, to tu z wykopek coś wrzucę, posłuchamy po południu: A może by tak jeszcze...to: Stare, ale jare, tak, tak...:)
-
Dorzucę jeszcze coś od siebie. Lubimy :) O: A ja na plantację wracać muszę :)
-
Dzień dobry :) Na chwilkę tylko wpadam, do kawusi podrzucić cosik, to: I kawusia do tego :)
-
Taa...:) Znalazłam jeszcze fotki z wczorajszego spacerkowa. Na jednej sceny, hmm...może coś wspólnego ma to z Halyną i jej wybujałą chorobliwą wyobraźnią, zwłaszcza o samej sobie? Tak myślę, ale ocenę wam pozostawiam, o tu: Dodam jeszcze zatwardziałego wroga halynkowego plemienia, czekającego na posiłek :) Widać, że ma sobie apetyt...na komarzycę na przykład? Dodam dla ułatwienia, iż prawa autorskie do zamieszczanych przeze mnie zdjęć należą do mnie i tylko do mnie. Piszę to specjalnie dla tępoty umysłowej, która ponownie sie tu zjawiła. Nie potrzebuję zgody niczyjego meża, zadnej pani prezes, a tym bardziej koła gospodyń wiejskich, proboszcza, sołtysa, prezydenta, kanclerza ani nawet ONZ. Natomiast uczulam tępotę, na owe prawa autorskie. Na moje prawa. Tak, Tak..Dodam tylko, iż sprzęt fotograficzny jest powszechnie dostępny w handlu, podobnie jak suszarki i tostery :) Miłego czwarteczku :)
-
Jednocześnie przekorną będąc :), od razu na nockę zapodam troszkę lżejszą muzyczkę: Spokojnie na dobranoc, tak, tak...
-
Wieczór, wieczorek, jeszcze nie śpimy, prawda? Młoda godzina, więc: Mooocne :)
-
Oj, Elik, Elik, co Ty tak wszystko do siebie bierzesz :) Ja tak bardziej ogólnie, jeśli się rozejrzysz, sama u niektórych :) użytkowników zauważysz gwałtowne zapotrzebowanie na wspomniany "kosmetyk". Tak, tak... A tymczasem któregoś z bielinków dziś przyłapałam, o: Do pysznego przyleciał... Spokojnego wieczorku :)
-
Na popołudnie, coś fajnego też mam, polecam: Fajne, oczywiście, że lubimy :)
-
Ale, ale, ale...że jaki konsensus? Czyli, że taki pax romana? Hmm..o: I spadam na pole trzciny cukrowej :)
-
Hmm..na przekór? Hi hi hi, to dla porównania jeszcze, to: Miłego :)
-
W końcu sie wkurzę mocno, ale na razie daleka jestem od tego. Poza tym napaczałam sie tu, jak niektóre "pańcie" słodzić i podlizywać się potrafią, ohy ahy, ciu ciu ciu i w ogóle, to sie uodporniłam. A serio, to ja paczam na owe pańcie, to sobię myślę, że brak tylko im słoika z wazeliną i pedzla ławkowca, by łatwiej wazelinę ową rozprowadzać :) Co do komarów...hmm..całkiem osobny to problem. Choćby nie wiem, jakby sie starały, bzycząc i sie wdzięcząc, szkarady swej i wrednego komarzego charakterku ukryć nie zdołają, paskudy jedne :) W przeciwieństwie do nich, znaleźć można urokliwsze owady, na przykład tu, jeden z gatunków komarnic: I jeszcze grzybki ładne znalazłam, jak rafa koralowa, albo "kosmiczne", o: Dobrego dzionka :)
-
Lubimyyy... Ale na przekór przecież muszę, bo inaczej się uduszę :), o tak: A od siebie jeszcze dorzucę: Ha, lubimy, prawda?
-
Jeszcze coś lżejszego, żeby nie było że się znęcam: Młego :)
-
Dzień dobry :) Tradycyjnie już, do kolejnej kawy podrzucę: Całkiem niezłe, na rano w sam raz :)
-
To na pewno lubimy, dlatego na późny wieczór podrzucam :) to: Kawałek z filmu, który, jak myślę, każdy pamięta :)
-
A to ja tak, chyba się nada, o: Chyba polubimy :) Tak, tak...
-
Tu coś jeszcze, stare ale....no, właśnie :) Da się słuchać :)
-
Na popołudnie również coś wrzucimy, bez przytupu :) jak poprzedni, ale może sie podobać: Lubimy, polecamy :)
-
Takie scenki? Wszędzie je można dojrzeć, tylko trzeba PATRZEĆ, uważnie :) o: I głóg już kwitnie :) Spokojnego dzionka :)