-
Posts
2476 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Potter
-
Konieczne są następujące działania: 1) Sprawdzenie, jakie są skutki prawne petycji podpisywanej na http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierz %C4%84t_w_kielcach_dyminy.html , kiedy zbieranie podpisów się kończy?, czy jest ona w jakiś sposób doręczana adresatowi? przez kogo? Dobrze byłoby ją wręczyć głównemu urzędasowi w czasie demonstracji pod UM. Kto to wszytko skrupulatnie i rzetelnie może sprawdzić i pilotować do końca sprawę petycji? 2) Zamieszczenie w prasie listu otwartego sygnowanego przez 7 organizacji - list ten musi ukazać się jednocześnie z manifestacją i w maksymalnie dużej liczbie tytułów. Jeśli nie będzie się dało zrobić tego za darmo, jeśli potrzebne będą pieniądze na ten cel (a przykład Gazety Wyborczej wskazuje że jednak będą potrzebne), już dzisiaj trzeba zacząć je zbierać. I proszę nie podejmować argumentów, ze szkoda kasy, że mamy zajmować się zwierzętami, a nie dofinansowywaniem budżetów gazet... Ten list jest niezmiernie ważny, bo dzięki niemu jest szansa na urwanie preziowi kilku punktów. Lubawski na tym stanowisku to bardzo zła wiadomość dla bezdomnych zwierząt, przekreślenie możliwości rozliczenia oprawców ze schronu i PUK-niętych, to jedna mafia, z Lubawskim, który ich kryje. Jeśli poleci prezio, polecą wszyscy, bo nowy prezydent będzie chciał rozliczyć przydupasów poprzednika. I nie liczcie na rychliwe działania prokuratury, jej rzetelność, nie liczcie na bezstronny sąd (co nie znaczy, że nie zrobimy wszystkiego, co się da, w postępowaniu karnym)... Polityka mnie mierzi, a politykierami gardzę, ale tę sprawę można załatwić tylko i wyłącznie politycznie, przez urwanie łba hydrze. Kto podejmuje się urobieniem której gazety? Ja biorę na siebie napisanie listu i ustalenie jego treści z innymi organizacjami.
-
Ok, dzięki Anita. Rozumiem, że możemy liczyć na sprawną aktualizację tego wątku? Do środy 17 listopada wytrzymasz na posterunku ;)?
-
Konieczne są następujące działania: [B]1)[/B] Sprawdzenie, jakie są skutki prawne petycji podpisywanej na [URL="http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierz%C4%84t_w_kielcach_dyminy.html"]http://www.petycje.pl/petycja/5853/petycja_w_sprawie_schroniska_dla_bezdomnych_zwierz%C4%84t_w_kielcach_dyminy.html [/URL], kiedy zbieranie podpisów się kończy?, czy jest ona w jakiś sposób doręczana adresatowi? przez kogo? Dobrze byłoby ją wręczyć głównemu urzędasowi w czasie demonstracji pod UM. [B]Kto to wszytko skrupulatnie i rzetelnie może sprawdzić i pilotować do końca sprawę petycji?[/B] [B]2)[/B] Zamieszczenie w prasie listu otwartego sygnowanego przez 7 organizacji - list ten musi ukazać się jednocześnie z manifestacją i w maksymalnie dużej liczbie tytułów. Jeśli nie będzie się dało zrobić tego za darmo, jeśli potrzebne będą pieniądze na ten cel (a przykład Gazety Wyborczej wskazuje że jednak będą potrzebne), już dzisiaj trzeba zacząć je zbierać. I proszę nie podejmować argumentów, ze szkoda kasy, że mamy zajmować się zwierzętami, a nie dofinansowywaniem budżetów gazet... Ten list jest niezmiernie ważny, bo dzięki niemu jest szansa na urwanie preziowi kilku punktów. [CENTER][B]Lubawski na tym stanowisku to bardzo zła wiadomość dla bezdomnych zwierząt, przekreślenie możliwości rozliczenia oprawców ze schronu i PUK-niętych, to jedna mafia, z Lubawskim, który ich kryje. Jeśli poleci prezio, polecą wszyscy, bo nowy prezydent będzie chciał rozliczyć przydupasów poprzednika.[/B] [B]I nie liczcie na ruchliwe działania prokuratury, jej rzetelność, nie liczcie na bezstronny sąd (co nie znaczy, że nie zrobimy wszystkiego, co się da, w postępowaniu karnym)... Polityka mnie mierzi, a politykierami gardzę, ale tę sprawę można załatwić tylko i wyłącznie politycznie, przez urwanie łba hydrze.[/B] [/CENTER] [B]Kto podejmuje się urobieniem której gazety?[/B] Ja biorę na siebie napisanie listu i ustalenie jego treści z innymi organizacjami.
-
Tak, należy koniecznie założyć osobny wątek. Andzi69 - czy możesz to zrobić na Akcjach? Tam będziemy się zajmować tylko i wyłącznie manifestacją. [CENTER][SIZE=4][COLOR=Red][B][SIZE=5]Wstępny termin manifestacji - środa, 17 listopada, godz. 11.00[/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] A tutaj przykleję to, co udało mi się napisać w nocy: [RIGHT][FONT=Garamond, serif][SIZE=3]Jędrzejów, 09.11.2010 r.[/SIZE][/FONT] [B][FONT=Garamond, serif][SIZE=3]Prezydent Miasta Kielc [/SIZE][/FONT] [/B] [B][FONT=Garamond, serif][SIZE=3]Urząd Miasta Kielce [/SIZE][/FONT] [/B] [B][FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]Rynek 1[/B][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Garamond, serif][SIZE=3]25-303 Kielce [/SIZE][/FONT] [/B] [/RIGHT] [CENTER][FONT=Garamond, serif][SIZE=3][U][B]ZAWIADOMIENIE O ZGROMADZENIU PUBLICZNYM[/B][/U][/SIZE][/FONT] [/CENTER] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]I. DANE DOTYCZ[/B]Ą[B]CE ORGANIZATORA[/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][COLOR=Red][B](czy ktoś chce być organizatorem? przynajmniej na papierze? my się nie pchamy w przypadku innych chętnych)[/B][/COLOR][/SIZE] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]1. Nazwa: Stowarzyszenie Obrona Zwierząt[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]2. Siedziba, adres: ul. 11 Listopada 29, 28-300 Jędrzejów[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]3. Telefon/tel. kom./fax: 0-607-171-458[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]4. Adres E – mail: [EMAIL="soz@obrona-zwierzat.pl"]soz@obrona-zwierzat.pl[/EMAIL][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]II. DANE DOTYCZ[/B]Ą[B]CE PRZEWODNICZ[/B]Ą[B]CEGO ZGROMADZENIA[/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][COLOR=Red][B](czy ktoś chce pełnić funkcję przewodniczącego? ja się nie pcham w przypadku innych chętnych)[/B][/COLOR][/SIZE] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]1. Imię i nazwisko: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]2. Data urodzenia: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]2. Adres: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]3. Telefon/tel. kom./fax: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]4. Adres E – mail: [/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]III. DANE DOTYCZ[/B]Ą[B]CE PRZEBIEGU ZGROMADZENIA[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]1. Cel: zamanifestowanie swojego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Dyminach oraz metod rozwiązywania problemu bezdomności zwierząt przez władze Kielc[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]2. Program: zbiórka pod siedzibą PUK, następnie przemaszerowanie ulicami Kielc pod Urząd Miasta[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]3. Język (w którym będą porozumiewać się uczestnicy zgromadzenia): polski[/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]4. Miejsce zgromadzenia: [B]ul. Młoda 28, przed siedzibą Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, Sp. z o. o., 25-619 Kielce[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]5. Data: [B]17.11.2010[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]6. Godzina rozpoczęcia zgromadzenia: [B]11.00[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]7. Planowany czas trwania zgromadzenia:[B]3 h[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]8. Przewidywana liczba uczestników: [B]1.000 osób[/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][COLOR=Red][B](????)[/B][/COLOR][/SIZE] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]9. Projektowana trasa przejścia: [B]ul. Młoda, Mielczarskiego, Sienkiewicza, Leśna, Rynek 1 przed Urzędem Miasta[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]IV. PLANOWANE [/B][B]Ś[/B][B]RODKI SŁU[/B][B]ŻĄ[/B][B]CE ZAPEWNIENIU BEZPIECZE[/B]Ń[B]STWA[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]PRZEBIEGU ZGROMADZENIA[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]1.Własne: [/SIZE][/FONT][B][SIZE=4][COLOR=Red][FONT=Garamond, serif]co tu wpisać???[/FONT][/COLOR][/SIZE][/B] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3]2. Liczba osób porządkowych: [SIZE=4][B][COLOR=Red]co tu wpisać???[/COLOR][/B][/SIZE][/SIZE][/FONT] [FONT=Garamond, serif][SIZE=3][B]Podpis organizatora[/B][/SIZE][/FONT]
-
1) Kwestia wagi - dotarła do mnie informacja, że pies w chwili wizyty u weterynarza 31 października, ważył z gipsem 4,2 kg. Odbyło się to tak, że pies został zważony, wszyscy obecni widzieli to wskazanie wagi i .... na tym się skończyło. Nikt nie zadbał, aby waga została oficjalnie spisana i poświadczona weterynaryjnie, co uważam za duży błąd, szczególnie w sytuacji potrzeby rzeczowego udokumentowania zaniedbań wobec psa. Ale stało się. Teraz mogę sobie gdybać: 4,2 kg - 0,3 kg (akurat waga gipsu jest udokumentowana) = 3,9 kg. Tyle miał ważyć Żuku, ale nieoficjalnie, na gębę, a to żaden dowód. Wczoraj rozmawiałam telefonicznie z wetami, którzy w tej chwili prowadzą Żuka. Udało mi się ustalić ponad wszelką wątpliwość, że w czasie wizyty 31 października: - okazano im poważnie wychudzonego psa, - został zważony, ale nikt tego dokładnie nie spisał, - zaordynowano leki na mniej niż 5 kg masy ciała (i to akurat mamy poświadczone weterynaryjnie) 31 października badanie przeprowadził wet. Gonicki, tel. 523-730-491. Kto nie wierzy, niech porozmawia z nim sam. A więc udowodnione jest, że pies 31 października ważył "mniej niż 5 kg", pomiędzy 3,9 a przyjmijmy 4,9 kg. Załóżmy opcję najkorzystniejsza dla kikou - 4,9 kg. 6,8 kg (najniższa waga psa u nas) - 4,9 kg = 1,9 kg różnicy Pies schudł u kikou 1,9 kg i to przy przyjęciu najkorzystniejszych dla niej założeń. Ale dobrze - 1,9 kg - tego sie trzymajmy i o ten właśnie spadek wagi ciała mamy do kikou poważne pretensje. I przypominam o wadze wyjściowej, nie rozmawiamy o 30 kg benku, dla którego 1,9 kg w tę czy w tę, nie robiłoby większej różnicy. I bardzo ważne - pies ma niesamowity apetyt, od chwili przyjazdu do DS wcina aż mu się uszy trzęsą, czego dowodem jest bardzo szybkie przybranie na wadze. Rozumiem, że ten apetyt to wynik świeżego, bydgoskiego powietrza. 2) Czy adres hoteliku kikou jest jednak tajny? Mamy szansę go poznać?
-
Ależ ja o tym wszystkim wiem. Wzięłam jedynie poprawkę na szybkość poczty polskiej, od 2 listopada minęło dzisiaj 5 dni. Ostatnio wyniki sekcji z Kielc wędrowały do nas pocztą poleconym 8 dni. Jeśli jutro z popołudniową pocztą nic nie przyjdzie, to będę się skarżyć. Ale mi się ze skargami nie spieszy - każde takie pismo to jest dodatkowy wydatek energetyczny dla stowarzyszenia, zamiast zajmować sie psami, nic innego ostatnio nie robię tylko po 8 h dziennie konstruuję pisma. Rzygać się chce. Zdecydowanie potrzebuję już sekretariatu :razz:, bo przy 2 osobach (ja + eliza_sk) przyjdzie się zarżnąć.
-
Kiedy tylko ustalimy datę manifestacji, zostanie ona tutaj niezwłocznie upubliczniona. Nie będę z tego robić tajemnicy, bo i tak musimy poinformować UM Kielce o dacie i miejscu. Weekend absolutnie nie wchodzi w rachubę. Nie będziemy sterczeć przed pustym ratuszem. [B]O założenie osobnego wątku w dziale Akcje proszę osobę, która ma większe niż ja możliwości czasowe w przebywaniu na dogo.[/B] Chodzi o uaktualnianie na bieżąco.
-
[B]Wszystkich chcących pomóc w organizacji manifestacji proszę o zgłaszanie się do 3 zespołów:[/B] - [B]zespół prawno-administracyjny[/B] - odpowiedzialny za kontakt z urzędasami, pisma i szeroko pojęte kruczki prawne - [B]zespół lobbingowo-reklamowy[/B] - odpowiedzialny za poinformowanie wszelkimi kanałami o manifestacji maksymalnie dużej liczby osób - [B]zespół gadżetowy[/B] - odpowiedzialny za banery, zdjęcia, bębny, gwizdki, znicze, taczki, itp...
-
19 października wystąpiliśmy do Lubawskiego [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]o udzielenie informacji publicznej [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]w następującym zakresie:[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][B]1. [/B]treść decyzji Prezydenta Kielc z dnia 3 grudnia 2002, zawierającej zezwolenie dla PUK Kielce na prowadzenie działalności ochronnej przed bezdomnymi zwierzętami oraz prowadzenie schroniska dla bezdomnych zwierząt na terenie Miasta Kielce, wraz z ew. załącznikami,[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][B]2.[/B] treść umowy z dnia 15 stycznia 2007 zawartej między Urzędem Miasta Kielce a PUK Kielce na wyłapywanie bezdomnych zwierząt i zapewnienie im opieki, wraz z załącznikami:[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]a) zasady i warunki wyłapywania bezdomnych zwierząt,[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]b) wymogi dotyczące wykonania usługi zapewniania opieki bezdomnym zwierzętom,[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]c) wykaz zadań wynikających z "Programu zapobiegającego bezdomności zwierząt" przewidzianych do wykonania,[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2]d) regulamin schroniska dla bezdomnych zwierząt.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][B]3.[/B] treść 27 umów na wyłapywanie bezdomnych zwierząt, zawartych przez PUK z innymi gminami, obowiązujących w dniu 10 czerwca 2010 r.[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][B]4.[/B] informacja o tym, kto i wedle jakiego programu prowadził dla pracowników schroniska kurs p.n. "Postępowanie ze zwierzętami w schroniskach i placówkach opieki nad zwierzętami"[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2][B]5.[/B] informacja o tym kto i na jakiej podstawie prawnej wystawił we wrześniu 2006 r. certyfikat dla kierownika schroniska w zakresie "zarządzania schroniskami dla bezdomnych zwierząt". [B]Oczywiście do dzisiaj bez odpowiedzi. Dlatego proszę o kontakt osoby, którym udało się zdobyć któryś z wyżej wymienionych dokumentów/informacji. [URL="http://www.dogomania.pl/soz@obrona-zwierzat.pl"]soz@obrona-zwierzat.pl[/URL][/B] [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
-
Staram się nie nadużywać w internecie wielkich liter, ale teraz to zrobię: [CENTER][SIZE=3][COLOR=Red][B]CZAS NA MANIFESTACJĘ.[/B] [COLOR=Black][B]JEŚLI NIE ZROBIMY JEJ DO WYBORÓW, TO LUBAWSKI MA REELEKCJĘ W KIESZENI. JEGO DALSZE RZĄDY, TO NASZA PORAŻKA I ŚMIERĆ NASTĘPNYCH ZWIERZĄT.[/B] [/COLOR][B][COLOR=Black] PROSZĘ WSZYSTKICH MAJĄCYCH JAKIEKOLWIEK POJĘCIE O ORGANIZOWANIU ZGROMADZEŃ O POMOC.[/COLOR] [/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
-
Dla jasności sformułuję nasze zarzuty wobec kikou: - brak należytej opieki nad zwierzęciem, również weterynaryjnej - brak należytego dokumentowania leczenia w książeczce zdrowia - brak regularnego i rzetelnego informowania właściciela o stanie zdrowia psa - brak wyjaśnień post factum nt złego stanu zdrowia zwierzęcia z chwili przekazywania go do DS 1) Wypowiedź kikou z wczoraj jest zupełnie niemerytoryczna i nijak się ma do wyjaśnienia obecnego stanu zdrowia Żuczka. Co jedyne, jest to próba kreowania się na urobioną po łokcie męczennicę, która, jakkolwiek szlachetna i kochająca zwierzęta, podlega tutaj bezpodstawnym i kłamliwym atakom. Uważam to za nic innego jak próbę manipulacji ze strony kikou i tzw. odwracanie kota ogonem. Przypominam, że na rzetelne wyjaśnienia czekamy do niedzieli. 2) Nikt nikomu nie zarzuca, że pies złamał nogę na DT, tym bardziej, że mówimy o słabowitym staruszku. Podnosimy natomiast, że DT nas o tym fakcie nie raczył poinformować. Na zdjęciach RTG figuruje data 7 października. Należy więc przyjąć, że złamanie miało miejsce tego dnia lub dzień wcześniej (wolę na razie nie dopuszczać takiej myśli, że wypadek miał miejsce np. tydzień wcześniej i że nikt przez tydzień nie zauważył jego skutków). 7 października otrzymaliśmy natomiast od kikou sms-a o treści "Żuczek rozchorował się, w tej chwili wet twierdzi, że to po prostu duża infekcja". Jeżeli określenie "duża infekcja" ma w języku polskim również znaczenie "złamanie łapy", to faktycznie kikou może twierdzić, że nas o złamaniu niezwłocznie poinformowała. A na poważnie - o złamaniu dowiedzieliśmy się dopiero 25 października po południu i to bynajmniej nie od kikou, tylko, o wstydzie!, od P. Martyny, 18 dni po przypuszczalnym terminie złamania łapy. Gdyby w porę nie znalazł się DS dla Żuka, to prawdopodobnie do dzisiaj żylibyśmy w nieświadomości co do jego rzeczywistego stanu zdrowia. 3) Rany i odleżyny w dołach pachowych Żuka powstały od zbyt ciężkiego gipsu. Rozumiem, że to nie kikou samodzielnie założyła ten gips. Zrobił to natomiast jakiś weterynarz bez krzty wyobraźni, któremu do głowy nie przyszło, żeby starego i wychudzonego (bo pewnie już wtedy taki był) psa nie obciążać tak nieporęcznym balastem. Nie rozumiem w ogóle, skąd myśl aby stosować opatrunek gipsowy, w sytuacji kiedy normalnie w weterynaryjnym użyciu są lekkie i łatwe w modelowaniu żywice polimerowe. Taki opatrunek miał np. nasz Zafir, niesamowicie pokaleczony pies z wnyków, który z tym usztywnieniem na złamanej łapie biegał i skakał i nie dorobił się żadnych odleżyn. Zastanawiający jest brak refleksji kikou nt poczynań weterynarza, w końcu ma ona podobno doświadczenie w pielęgnacji psich staruszków. Jeśli jakiś wet się nie sprawdza, to idę do innego, może nawet droższego, tym bardziej, że to my płaciliśmy za obsługę weterynaryjną. Może czas zastanowić się nad zapewnieniem swoim podopiecznym lepszej opieki weterynaryjnej, bo to DT ponosi winę w wyborze weta. 4) Nasze zarzuty pod adresem kikou są klarowne i każdy, kto tu wypisuje o nerwach, pośpiechu i rzucaniu kamieni, nie wie, o czym mówi. Od początku cierpliwie czekamy na merytoryczną wypowiedź głównej, było nie było, zainteresowanej w rozwikłaniu tej sprawy. Ustalamy twarde dowody, nie ma na tym wątku mowy o inwektywach czy krzykach, przynajmniej z naszej strony. Zadziwiające jest natomiast, że nagle pojawiło się tutaj kilka osób, które do tej pory chyba nawet nie miały pojęcia, że taki wątek istnieje i które od razu przyjęły na siebie rolę adwokatów kikou. Po pierwsze - kikou jest osobą pełnoletnią i umiejącą obsługiwać telefon i komputer, ponadto posiada chyba umiejętność samodzielnego formułowania tez na własną obronę. Po drugie - na tym etapie zupełnie nie interesują mnie opinie innych ludzi nt DT kikou (te opinie były dla nas istotne, ale w sytuacji wyboru DT dla Żuka) i przytaczane historie dziesiątków psów uratowanych przez nią. Mnie interesuje tylko i wyłącznie historia Żuka i jego stan zdrowia. To że kikou uratowała 1000 innych psów, nie znaczy, że nie mogła dopuścić do poważnych zaniedbań względem naszego psa. 5) Nie przypominam sobie, aby w Polsce obowiązywał ustawowy obowiązek prowadzenia DT dla psów-staruszków. W tym względzie panuje pełna wolność. Tym bardziej że cały czas mówimy o płatnym DT. Nikt nikomu tutaj łaski nie robił. To był po prostu kontrakt, z którego druga strona wywiązała się kiepsko (tym bardziej, że kikou uchodzi za specjalistkę od psiej geriatrii). Płacę i wymagam, ale tutaj okazuje się, że nie mam prawa wymagać, bo .... kikou zamieniła luksusowe mieszkanie na wiejską chałupinę... Mieszanie do tego całej ideologii poświęcenia, argumenty o miłości do zwierząt, trudnej sytuacji osobistej, itp, itd, są dla mnie zupełnie niezrozumiale i obawiam się, że znowu mają na celu tylko i wyłącznie odwracanie kota ogonem. Jeśli faktycznie nie wyrabiam i obowiązki mnie przerosły, to zamiast 20 psów zajmuję się 2, robię to rzetelnie i uczciwie i wtedy chociaż mam czyste sumienie wobec łożących na moich podopiecznych. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to niech lepiej zajmie się produkcją łódeczek z kory brzozowej, a nie żywymi stworzeniami, dla których każde zaniedbanie może mieć tragiczne skutki.
-
No to może coś bardziej konstruktywnego: dzisiaj dostaliśmy z prokuratury [URL=http://img593.imageshack.us/i/prokuratura1.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/6092/prokuratura1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img828.imageshack.us/i/prokuratura2.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/4510/prokuratura2.jpg[/IMG][/URL] Jest to bardzo dobra wiadomość - wiemy już na pewno, że w sprawie schronu zostało wszczęte postępowanie (co nie było takie oczywiste) i znamy jego numer:[B] 2 Ds 1264/10[/B]. Tak że każdy, kto ma coś w temacie schronu, niech wysyła to do prokuratury, powołując się na powyższy numer (i na pewno nie będzie to pisanie na berdyczów). Piszcie i wysyłajcie nie oglądając się na organizacje, bo te robią już bokami. [B]Każdy ma prawo przekazać swoje informacje o schronie w toczącym się dochodzeniu[/B], każdy ma prawo dorzucić swój kamyczek, a im więcej tych kamyczków będzie tym lepiej. To bardzo ważne!
-
Karta leczenia Żuka, z czasów kiedy był u nas. Waga 7 kg w dniu wyciągnięcia psa z Dymin (a już wtedy był poważnie wychudzony, wg mnie i wetów powinien ważyć min. 10 kg, ale czego się spodziewać: najpierw siedział w klatce jędrzejowskiego ZUK-u, a potem w schronie), w dniu kastracji 6,8 kg, co tłumaczę przedoperacyjną 16-godzinną głodówką. Proszę P. Martynę o zamieszczenie na wątku opinii weterynaryjnej, poświadczającej wagę psa w dniu wizyty. Proszę również zważyć "gołego" psa, w sytuacji jeśli gips zostanie zdjęty i założone coś bardziej humanitarnego w tej sytuacji i lżejszego. Ponawiam prośbę do kikou o udzielenie nam wyjaśnień, co do stanu w jakim wyjechał od niej Żuczek. Podkreślam, że nasza prośba o wytłumaczenie się ma wszelkie podstawy prawne i jej spełnienie nie powinno zależeć od dobrej woli kikou i w ogóle jej chęci rozmowy z nami. Stowarzyszenie zawarło z kikou ustną umowę dotycząca powierzenia jej opieki nad naszym psem. Było to zobowiązanie odpłatne. Naszym obowiązkiem było terminowe opłacanie pobytu psa w hoteliku (z czego się wywiązywaliśmy), natomiast obowiązkiem drugiej strony było zapewnienie należytej opieki nad zwierzęciem oraz rzetelne i regularne informowanie o podopiecznym. Do realizacji obu tych punktów ze strony kikou można mieć duże zastrzeżenia. Z racji wykształcenia jestem ostatnią osobą do wyciągania pochopnych wniosków co do czegokolwiek i kogokolwiek. Dla mnie liczą się twarde dowody. Ponadto każdy ma prawo do obrony. Jeśli jednak osoba stojąca pod jakimiś zarzutami nie raczy nawet podjąć próby wyjaśnienia sprawy i uniemożliwia wszelką komunikację, to pozostaje domniemywać, że na swoją obronę nie ma nic. Oficjalnie informuję kikou, że jeśli nie skontaktuje się z nami i nie złoży wyczerpujących wyjaśnień do 7 listopada, godz. 24.00, wówczas podejmę następujące kroki: - powiadomię o sprawie Żuczka wszystkich dogomaniackich właścicieli psów przebywających u niej na DT, - powiadomię właściwego miejscowo Powiatowego Lekarza Weterynarii, celem sprawdzenia dobrostanu zwierząt u niej przebywających, - powiadomię właściwy miejscowo Urząd Skarbowy o dochodzie osiąganym przez kikou z racji prowadzenia DT dla psów. Z pozwem do sądu o zwrot połowy kwoty otrzymanej za opiekę nad Żuczkiem zawsze zdążę. Czy go złożę, zależy od samej kikou i od jej zasobów honoru i odwagi cywilnej.
-
1) Kastracja, odrobaczenie, odpchlenie, szczepienia na wirusy i wściekliznę - to było robione jeszcze przez nas, przed wyjazdem do DT. 2) Odleżyny... no cóż.... jak to odleżyny od za dużego i za ciężkiego gipsu. 3) Brak zdjęcia rtg łapy - rozmawiałam na ten temat z wetami, którzy prowadzili Żuka u nas - nie ma na co czekać, bo zdjęcia od kikou się pewnie już nie doczekamy. Jeśli spod gipsu nic nie płynie i nie śmierdzi, to robić nowe zdjęcie przez gips, jeśli nie wyjdzie, to zastanowić się nad zdjęciem gipsu, zrobić zdjęcie i założyć nowy opatrunek, ale nie gips, tylko jakiś bandaż z żywicy polimerowej. Ponowne naświetlanie Żuczka nie ma znaczenia - przy zwierzętach w ogóle naświetlenia promieniami rtg nie mają większego wpływu na ich zdrowie, po prostu one żyją za krótko na negatywne efekty kumulacji naświetlań. Nasi weterynarze twierdzą, że spokojnie można mu zrobić nowe zdjęcie. 4) Jutro będę znała dokładną wagę Żuczka z dnia kastracji. Nadal nie mam informacji nt wagi psa z dnia przyjazdu do DS. Żuk nigdy nie był grubasem, trafił do nas wynędzniały i chudy jak kartka papieru, z nabraniem ciałka też nie było jakoś rewelacyjnie. Jednak jest oczywiste, że na płatnym DT jeśli nie miał szansy przytyć, to chociaż nie powiniem schudnąć. Ustalmy więc na razie, czy schudł. A nawet jeśli, to czy nie ma to podłoża chorobowego, nowotworowego, itp. 5) Nie muszę pisać, że bardzo na niekorzyść kikou działa jej milczenie. Nie odbiera telefonów również ode mnie. Wolałabym nie być zmuszona do robienia zadymy i podejmowania jakiś radykalnych środków, ponieważ nadal nie znam jej wersji wydarzeń. 6) Jeśli będzie taka potrzeba, to oczywiście pokryjemy koszty żukowego leczenia.
-
[FONT=Garamond][FONT=Arial][SIZE=2]Potrzebna mi [B]dokładna[/B] data zamknięcia schronu przez powiatowego. A z ciekawostek - zapis audio spotkania z Gruszewskim z 25 października: [URL]http://www.zuzu.pl/vn860019.zip[/URL] [U]Uwaga: tylko dla odpornych na urzędnicze bełkot i butę. [/U]Dla wytrwałych na końcu nagroda - bardzo ciekawa rozmowa kuluarowa. [/SIZE][/FONT] [/FONT]
-
[quote name='ewab']Nie wiem czy dalej będzie łatwiej czy trudniej - Powiatowy złożył dymisję.[/QUOTE] Uważam, że to zła wiadomość. Powiatowy był tchórzliwym oportunistą, który przymykał oczy na to, co działo się w schronie, ale po ostatnich wydarzeniach i publicznym wielokrotnym upokarzaniu go przez PUK, był już po naszej stronie. Moja ostatnia rozmowa z nim była bardzo obiecująca. Szkoda.