Biedne, zagłodzon psiny. A muszą jeszcze czekać, choć tak bardzo proszą.
Moje żebraki też tak potrafią. Neska od razu zaczyna szczekać, momentalnie dołącza Lala (no przecież nie może być gorsza, a Neska zawsze wie najlepiej co trzeba robić) a na koniec Misiek ze swoim tubalnym głosem. I jest koncert.
Witaj Beniu i cały fanklubie po świętach.