-
Posts
133 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasiapl
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No nawet bym powiedziała Nutusiu ze minimum 1 pies być musi, a najlepiej 2+ :) Pani faktycznie powitała Helcie już na schodach i podskokom nie było końca. Helcia rownież sie cieszyła ;) Z nią to jest jednak tak, ze ona sie zawsze tak cieszy jakby sie z niewoli wyrwała. Nawet jak sie ze swoją Panią spotyka po długiej rozłące jak Pani idzie do wc. No taka już jest ta sunia. Ale było widać nawet po kocie ze sie cieszy i ze mu czegoś brakowało ;) Ja już tam byłam od tego czasu. Helcia sie daje wkręcić w takie powitania "no gdzie jest Helcia? No chodź prędko do pani" ona to lubiiiiii.. ;) bryka po wszystkich kanapach, fotelach ;) energizer ;) była nawet taka próba z mojej strony "o widzę ze jeszcze kichasz, zabiorę Helcie" ale dostałam odmowę i wymaszerowalam z podkulonym ogonem... W sumie mogłam zagrać w deseń "ty sie Helcia tu nie nudzisz? Biegasz tak dużo jak ze Ziutka? Masz tyle fumfli co u cioci? Ale rodzin sie nie rozbija ;)) . Ziutka sie rozluźniła :)) fajnie jest jak jest. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Do Pi, to nie tak, ze Pani Helci nie ma przytulanki. Ma. I to jakiego pieszczoszka :)) Ale mało szczekliwy.... A Ziuteczka wie, ze Królowa jest tylko jedna. ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Noooo jeśli by dostawała grosika za każdym razem kiedy ktoś wspomni o jej zebolkach to by na 4 kg royal canin exigent już uzbierała ;)))) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co tam teraz rośnie.. Zawsze była kukurydza. Ale sie nie zastanawiam nad plodozmianem bo mam depresje .... Właśnie odwiozłam Ruda do jej Pani.. :( -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wypoczynek na RODOS. (Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką :)) I po powrocie - na kanapie i materacyku Ziutki, którym sie dziewczyny zgodnie dzielą. Ta mina....Dzis mój znajomy zerknął na Helcię i stwierdził, że wygląda jak ten smok -pies z Niekończącej się opowieści. Jak sądzicie?(no te zęby to raczej ja dyskwalifikują z castingu do 2giej części, ale jak tak sobie leży na kocyku to może by kogoś nabrała :) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dobry wieczór ;) dziś kilka słów o wspólnych spacerach. No bo Helcia nadal przetrzymywana "u rodziny". Chodzę sobie 3-4 razy dziennie na spacerki z dziewczynami. Musze kurcze wystawać 15 min wcześniej bo zanim sie to towarzystwo w te szelki poubiera... Potem jest jeszcze wieczny konflikt pomiędzy psami czy pójdziemy w prawo czy w lewo... "Ja tu tylko sprzątam " czasem mam chęć powiedzieć ;) ale jak już wywleke na Ogrodowa to już suna równo i nie ma co sie nad tym rozpisywać. Ale mój Kolega ma ogród działkowy i tam suczki puszczam razem do wybiegania. Ziutka jak ta dama spacerkiem po sciezkach a Helcia 15 cm nad ziemia. Jak ona zasuwa to sie nie da opisać :o działki nie sa odgrodzone płotami wiec jak zaczyna sprint na pierwszej to kończy na 10. Chciałam zrobić foto ale nie dało sie jej uchwycić w kadrze. Ale... Ale. Jedno cmoknięcie, gwizdnięcie, zawołanie i pies z taka sama ponaddźwiękową prędkością wraca. Ja miałam rożne "przypadki" , ale taki posłuszny pies mnie w osłupienie wprawił. Rewelacja. Co tam jeszcze... Znajomosci z innymi mieszkańcami dzielnicy zawarte, jedne psy lubi inne obszczekuje i jeszcze Ziutke nakręca... Nic tak nie łączy jak wspólny wróg... Z aktualności jedzcze podam ze dziś łapki zostały ostrzyżone... Od razu lepiej... Jeszcze jutro i chyba pojutrze koniec ferii Rudej. Zobaczymy. Pancia sie stęskniła... Jeszcze w ramach czarnego humoru taka szybka historia : jak pisałam Helcia śpi w łożku. Co sie odwroce to ona zaraz sie chce miziAc i mi sie twarzą do twarzy pcha. Ja zaspana odruchowo odsunę pyszczek dłonią. Nie daj Boże nosa dotknę ( a trudno nie dotknąć ) i Helcia od razu reaguje kichaniem. No i tak mam prysznicowa pobudkę 3x każdej nocy minimum. Zacznę sobie robić popołudniowe leżakowanie bo nie dom rady.... ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie taki znowu bezproblemowy... Wczoraj wszczęła okropna burdę.. Ziutka przyszła sie poprzytulać a ta jak jej nie wskoczy z zębami do twarzy... Sie dziewczyny zaczęły kotłować... Tylko galaretki brakowało... No chwile to tolerowałem bo dawno nikt sie o mnie nie pobił i próżność zwyciężyła, ale potem szybkim ruchem za kark i dystans. Oj sie Ruda rzucała jak pchła na grzebieniu. Pamiętliwe nie sa bo już dziś razem spacerowały jadły... Rozejm ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Noo… Wreszczie chwila przerwy to sklecę kilka zdań J Może najpierw popołudnie. Był u mnie mój znajomy, Helcia się chyba zakochała…. Nie powiem, jest bardzo przystojny, ale żeby tak nachalnie faceta drapać „tu mnie głaskaj, tu mnie smyraj” to nawet Ziutka była zdiwiona… Ale jest to jakiś sposób… Została wygłaskana i wytarmoszona do woli… czyli cos jest w haśle, że „grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne maja niebo na ziemi”… Pichciliśmy spaghetti i takie łyse makarony bez ostrego sosu miały fest branie… Dwa małe krokodyle z otwartymi paszczami śmiesznie wyglądały. Ale Ziutka ma ‘obcykane” wciąganie tych 40 cm nitek, a Helcia w mig podłapała. Jak wpuszczanie ciasta do maszynki do ciasteczek. Otwór otwarty i pełna synchronizacja podajnika z odbiornikiem J tylko produkt końcowy… no nie są to bynajmniej ciasteczka ;) W ogóle Helcia u mnie ładnie je. Maja oddzielne miseczki i się nic a nic na siebie nie oglądają. Fajnie się dogadują z Ziutką, chociaż muszę przyznać, że Helcia się wszystkim cieszy i nie odstępuje mnie na krok, a Ziutka to przezywa… smutna chodzi, więc poświęcam jej nawet więcej uwagi niż zwykle. Nie chcemy przecież, żeby się Ziutka martwiła ;( O pierwszym wyjazdowo- wczasowym noclegu J Najpierw się poukładała Ruda na kocyku. Taki tam sobie leży na kanapie, lubimy sobie nóżki zapakować i z kawka i książeczką poleżakować. Od razu wpadł Helci w oko… najpierw tak grzecznie, na płasko, nóżni razem… panienka z dobrego domu… a potem pomotała, pobuliła na całego i leży zamaskowana… niewinna.. …Dopiero jej się oczka zaświeciły jak łóżko pościelone zobaczyła… A spróbować trzeba wszystkiego, wiec i na poduszce i w nogach… na plecach, na boku, na brzuchu… wszystkie wariacje dozwolone. Ale jako aureola się nie pchała… Ot ona już tam wie kto na aureole zasługuje, a kto niekoniecznie ;) Ze 3 – 4 razy mnie budziła w nocy, bo co się na bok odwróciłam to ona już sobie myślała, ze będziemy się miziać… o nie….Ziutka się honorem uniosła i poszła na swój materacyk. A ja co oko otwieram to Helci oko już na mnie patrzy i to w odległości max 20 cm z tendencje do skrócenia… Nie wiem co się Rudej śniło, bo to wiadomo, pierwsza noc w nowym miejscu - się spełni…;) Zaraz fotki :) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ha ha mnie Nutusia "rozkminiła" Rozmowa sprzed godziny: "Nie oddam ci Helci. Nie i kropka." Później napisze więcej o naszej...pierwszej wspólnej nocy ;) będzie tez sesja ... łóżkowa.... ;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ziutka tez lubi lezakowac na podłodze, ale raczej albo jak jest upał, albo jak słoneczko "rysuje" słoneczne plamy na podłodze. Ziutka sie potrafi pieknie w taki rozgrzany obszar wkomponowac. A Helcia na chybił trafił. Tak ta wizyta niepsodziewanie wyskoczyła, nawet ciastek nie upiekłam... :( ;) Zobaczymy jak z jedzonkiem będzie, bo Helcia niejadek a Ziutka ... betoniarka. Trzeba będzie pilnować sprawiedliwego podziału :) Oj będzie sesja specjalnie dla Was.... ja mam oryginały...:)) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
To zas ja :) Taki news u nas: Emilia o świętej cierpliwości chora. Zapalenie oskrzeli. Postanowiłyśmy, że jesli nie będzie przeciwskazań to zabiorę Helcie do siebie na jakieś 2-3 dni. Wiadom - pogoda jest jaka jest, spacerowac z psem trzeba. No i zabrałam Rudą. Pierwszy raz jechałyśmy we 3 same. Czyli ja, Ziutka i Helcia. Z Ziutka jeżdżę bardzo dużo, jest grzeczna w aucie, siedzi na siedzeniu. Ale Helcia troszkę nieprzewidywalna…. Posadziłam zatem urocze pasażerki razem na tylnym siedzeniu i w drogę. Helia się położyła i nic jej nie rusza…. Była BARDZO grzeczna, jak na pierwszy raz bez przytulania i głaskania w aucie. Super. Była już u mnie, więc przyszła jak do siebie. Obleciała chałupę i teraz siedzi sobie obok mnie. Ja pracuje na kompie, ale strzeliłam kilka fotek J bo ostatnio marudziłam, że nudy… ze tylko tło się zmienia. No to się zmieliło. Ale piesek wyluzowany jak żaden wczesniej. Bo poprzedniego pekińczyka zabrałam do siebie w podobnych okolicznościach i było widac stres. Helcia się zachowuje jakby przyjechała na ferie zimowe do cioci i kuzynki Ziutki. Ano zobaczymy jak się to rozwinie :) wlasnie sobie wskoczyła na kanapę, bo jeszcze chwile temu była na podłodze....chyba juz dziś nie popracuję.... -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
A tak sobie przeglądam to Helciowe story i mi się w oczy rzuciło: ale ta Helcia obrosła! Nie ten sam pies....Nawet łapy miedzy palcami... oj... pójdzie na wiosnę depilator w ruch...;) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Był tez spacerek na dwa mikrusy, brykanie na podwóreczku, czyli można przyjąć, że Helcia miała udane i urozmaicone sobotnie przedpołudnie :) I pozdrawia wszystkich zainteresowanych jej perypetiami machając ogonkiem (aa ogonek ma teraz taki zarośniety wachlarz, że hej... bo kiedyś tam miała takiego... wymoczka, ale ogonek moze następnym razem dla urozmaicenia obfocę) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie, takie spanie w towarzystwie to nie dla mnie...Poleżę na tapczaniku a jak ktoś podejdzie to ja juz tam łapik uruchomie, żeby schwytac do głaskania. A co! -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No zjadłysmy ciasteczko, to porozmawiamy. Postaram sie posłuchać... staram sie bardzo.... ale oczka sie same zamykają...Może jak na jedno oczko sie zdrzemnę to sie nie zorientują.... -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Nie wyszłam na tym najlepiej, bo buziaka za serniczek dostała pani, która poczęstowała, a nie twórca smakołyka. No masz, samo życie :) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry :) Jak to mówią cierpliwi będą nagrodzeni :) Wczoraj wpadłam na kawkę przedpołudniową. O ja Cię... te piski... powitanie jakby kto gumowa zabawkę deptał i deptał... Muszę powiedzieć, że Helci bardzo smakował świeżo upieczony serniczek. To ogromny dla mnie komplement, bo jak wiadomo Helcia byle czego nie jada :) A tu sznupała po rękach w poszukiwaniu okruszków. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Jestem, jestem :) Ale powiem szczerze, ze mam tyle roboty zawodowi, ze nie wiem do czego ręce włożyć i tym samym beblamy tylko na telefonie. Helci już ładnych parę dni nie widziałam. ;( Ale dobrze, że tak jest jak jest. :) Z nowin: zamawiam małej nowy rodzaj karmy. Jest taki Royal Canin dla wybrednych (Exigent). Zobaczymy czy sie skusi. Żeby Was całkiem nie rozczarować to wspomnień czar.... Helcia jedzie od Nutusi do swojego domku na Śląsku. Początek listopada :)) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Przepiękne te fotki Czetki... takie okolice... woda... super... My puszczamy Rudą ze smyczki tylko w ogródku :( Lata jak opętana,średnio słucha, więc dla jej bezpieczeństwa na luzie nie chodzi :( Ale w sumie jest ogródeczek, ma gdzie pobrykać z koleżankami (sąsiadka ma westa) Tymczasy Nutusi już przeglądałam kiedyś... Może znam tego kolegę, który zamieszkał w Zabrzu?.... Hmmm I moim zwyczajem od razu anegdotka w temacie :) Czasem jak spotykam znajomych znajomych, ktoś pyta, czy znam dana osobe bo mieszka np w mojej dzielnicy. Wiadomo, takie rutynowe i dośc powszechne pytanie w takiej sytuacji. Ale moja odpowiedź czasem zaskakuje....A JAKIEGO MA PSA?? Bo psy z okolicy znam wszystkie, ludzi... tylko tych na 2gim końcu smyczy :)) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No witam popołudniowa godziną :) A propos spania z psem... bo nie wiem , czy o tym pisłam... raczej nie... zatem: ja mam taki kompleks sprzątania. Nie wiem czy wrodzony czy nabyty, ale jak widzę, ze coś leży to podniosę, jak cos nie na swoim miejscu, to zaraz porządkuję. Ot, takie dziwactwo nieszkodliwe.. No i dostało mi sie ostatnio z tego powodu. Bo co szłam w odwiedziny (Wy juz wiecie do kogo) to zawsze wyciągałam taką sztywną kanapową poduszkę zza kanapy. Tak za głową wepchnięta w kąt była, to ją wyszarpałam i na kanapę. Gdzie jej miejsce. A tu jak nie oberwę: " no co tak zawsze wyszarpujesz tą poduszkę, Helcia wpadnie za kanapę!!!". No i sprawa sie rypła jak to u nas mówią... Bo sie okazało, że konsensus łóżkowy zawarty i przez wszystkich zainteresowanych zaakceptowany. Pani centralnie, kot na brzuchu, a Helcia co noc jak ta aureola, naokoło głowy... No jakby tą nieszczęsna poduszke wyjąć, to by faktycznie za łoże wleciała i tyle ją widzieli... no z kolei ja że tak powiem z niejednym spałam (psem) ale żaden mi sie wokół głowy nie okręcał...A helci tak pasuje i tyle w temacie... A z bieżących atrakcji: dziś byłam z Helcią u weta, bo pazury miała już jak orzeł. Aż strach było brać na ręce, bo to groziło zadrapaniem do kości że o zrujnowaniu swetra nie wspomnę. No to zapakowałam emerycki duet do auta i do veta. No oczywiście było masa radości, bo Pan Dr okazał sie przemiły, no pierwszy pies, którego nie szło z gabinetu wyciągnąć....Zważyłam Rudą. 5,200. Ale to te kudły.....;) Śmiesznie było, bo moja Mama mówi "Panie Doktorze, co zrobić, ona nic nie chce jeść (takie tam jej fanaberie, bo z głodu pies koło miski nie umrze), można jej jakoś apetyt pobudzić?" A ja na to: "Panie Doktorze, mój pies by ciągle tylko jadł... można jej jakoś apetyt pohamować? "... No to se ne da.... Fotek nawet dziś nie robiłam, bo mam wrażenie że czasem zmienia się tło, ale Helcia zawsze taka sama, albo śpi, albo sie uśmiecha od ucha do ucha, zawsze nie dalej niz 15 cm od swojej Pani. Nudyyyyyy....:) -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No łaski nikt nie robi, że Rudzielca poprzytula. ;)) Ja tak sobie filozoficznie spojrzałam na Helcię. Pies bidulek. Pani - emerytka. Żadnych luksusów, a tyle szczęśliwości. Zawsze mówiłam, że tych najlepszych rzeczy w życiu nie można kupić. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
Kasiapl replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Mistrzowska riposta :)))