-
Posts
782 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hanah
-
nic z tego nie wyszło, w dalszym ciągu sunia u mnie. Trnasport został odwołany. MOże w piątek pojedzie. POza tym rozchorowała się , to chyba jakieś przeziębienie. Kaszle strasznie, całą noc się dusiła. Byłam u weta, jutro znów ide na zastrzyk. Moja mam uszyła dla niej poslanko do nowego domu, ale jak widać nie mamy szczęścia na razie. Stan konta ślepki: wydane: 210zł, w tym: 40 RTG 120 zęby 20 podkłady 30 paliwo przyszło:248 36 - littlemy 112 - fona 100 - figa33 zostało: 38zł Po tym zabiegu z zębami to naprwdę jest rewelacyjna poprawa, sunia nie pluje w ogóle tymi zielonym paskudztwem z nosa. Pyszczek jest taki szczuplutki, chyba wyładniała trochę.
-
Mała już poczyszczeniu zębów, 2 zostały usunięte, miała przetoki, ropa pod zębami i te gluty którymi pluła to oczywiście od zębow. Koszt 120zł Niestety problem posikiwania powrócił od jakiegoś czasu, 2 razy kupiłam paczke podkładów - 20zł. Być może jutro sunia pojedzie do domku, aż żal jej oddawać. Jeszcze tylko oczy zostały do naprawienia i ten tłuszczak na łapie. Miała mieć teraz braną iopsję z niego, al enie dało rady bo jest w otoczce. Nie usuwam tego, bo nie wiadomo czy starczyłoby skóry. N arazie trzeba obserwować, ona jest mało ruchliwa i na razie jej to nie przeszkadza , jest niebolesne. Zabieg ząbków zniosła bardzo dzielnie, dzisiaj jeszcze byłyśmy na ntybiotyku i juz nawet nie gryzie jak ma kłucie. Chyba się przyzwyczaja do wetów, aczkolwiek ciągle się trzęsie jak osika podczas wizyt, nawet w poczekalni.
-
hej. Przepraszam za przerwe, mam niedoczas wieczny. Joko szuka bardzo pilnie domu. Obecnie przebywa u Pani , u której zostać nie może, a przyzwyczaja się do miejsca, ona jest bardzo kochana i zmiany domów nie bedą jej służyły. szuka stałego. U dr Garncarza jeszcze nie była. Jesli będzie jechał ktos po dordze to ją zabierze. PROSZE O OGŁOSZENIA SUNI.
-
Codwnie bardzo się ciesz i zazdroszcze, że sama nie mogłam jej wziąć bo tak śliczność
-
Joko czemu tu nikt się p o Ciebie nie zgłasza bidulko. Przecież domek pilnie potrzebny.
-
Majka dostała nowe imię JOKO. Pasuje do niej prawda? Joko ma się dobrze, ukazała się już raz w gazetach, ale nikt nie dzwonil. w tygodniu pójdzie na szczepienie i odrobaczenie. Potem kastracja. Jesli ktos chce i może wspomóc to Pieniążki ew. na konto ze strony: [url]www.podajlape.org[/url] z odpowiednim dopieskiem. Joko to straszny szczekacz, azawsze czujna, jak ktoś puka do drzwi to lament, przejmuje zachowania od drugiego psa, z którym przebywa. Na szczęście też szysbko się rresocjalizuje. Spi na łózku z panią, jest towarzyszka d innych psów, z domownikami już za pan brat, do obcych nadal nieufna.
-
przepraszam z atak długą przerwe, nie wyrabiam się z czasem. Jest dobra i zła wiadomość. Sunia jest grzeczna, lubi sie bawic, czochram ją po brzuchu i bawię się za szczeniakiem, jest bardzo zwrotna, przysiada na przednich łapach i tyłek w gorze. Poza tym dużo spi, niestety znów musi często wychodzić na dwór. Rozliczę się niebawem, bo jeszcze w we wtorek idzie do weta i wtedy wezme na wszystko rachunki. Jest dla niej dom. Jedzie do niego w czwartek. Pani ma doświadczenie z taką staruszkę bo jej sunia ma podobne kópoty. Tylko że ma jedno oko, na które widzi, ale poza tym to prawie kopia schorzeń. wypatrzyła ją w necie. Dom jest z ogródkiem, ciągle ktoś jest. Dom W kołobrzegu jest bardzo odpowiedzialny, śmiem twierdzić po codziennej korespondecji mailowej z Panią. Sama odradziłam jej adopcje ślepki, ze względu na zdrowie, bo niestety trzeba mieć czas dla niej. Przesłałam im Lucka i Majkę vel Joko.
-
przesłałam Lucjana do Pani z Kołobrzegu, gdyby się do Was odezwała dajcie mi znać. Marta ma mojego maila
-
sunia niedługo pojedzie do dr Garncarza, jeszcze niemam dokładnego terminu ale niedłgo. Jedna Pani z dogo jest z okolic i zabierze małą po drodze.
-
jedzie może ktoś do dr Garncarza ?
-
ta, będzie konsultowac z narzeczonym, bo razem mieszkają.
-
UWAGA!!! Sunia nie ma oka. Jest tylko 3 powieka. Jesli chodzi o brzuch to już o wiele lepiej. je normalnie, pije, nawet zaczęła kite do góry podnosić, podobno dużo szczeka. Nie ucuek ajuż przed Panią, tylko się kuli, wczesniej po prostu wiała w drugą stronę od razu i zawsze trzymała odleglość. Dostała dalej antybiotyk. Niedługo chcę ją zaszczepić i odrobaczyć i dac coś na kleszcze. Potem kastracja.
-
właśnie przeczytałam maila od tej Pani. w dalszym ciągu jest zdecydowana na sunię, tylko jeszcze w czwartek będzie się konsultowała z narzeczonym, z którym mieszka. Także jest nadzieja, trzeba czekać. Ja mam wrażenie, że ślepka czuje po ostatnich odwiedzinach w innym domu, że coś jest na rzeczy. Jest jakaś smutna i markotna. Ciągle tylko śpi
-
A może ktos zechce taką ślicznotkę?
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
Hanah replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
przykro mi , pani juz zaadaptowała, poprosiłam zeby porozsyłała do swoich kolezanek w pracy. -
Nic z tych rzeczy, nie zadomowiła się. Przeniosłam ją do innego domu. Mieszka teraz u innej Pani z sunią. Wczoraj w odwiedzinach widz e już zmianę. Brzuch trochę odpuchł, zaczełą byc widoczna talia. POza tym sunia je i piej i załatwia się normalnie. Ucieka przed ludźmi, ale zaprzyjaźniła się z sunią. W dalszym ciągu poszukiwany dom stały. Jutro Majka idzie do weta na kontrolę.
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
Hanah replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
przesłałam, a dopiero przeczytałam, że tam nie ma numeru telefonu?? daj mi kontakt telefoniczny -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
Hanah replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
ok poszło do Pani, ona używa maila firmowego i zawsze odpowiadala mi tylko w tygodniu, więc w razie co od poniedziałku czekam na odzew -
no właśnie wiem, że od zębów to wszystko inne się psuję. Ona ma praktycznie błoto w buzi, zęby są koloru ciemno brązowego. Smród straszny. Gluty, którymi kicha to też od zębów, bo zatoki dziurawe. A pani z Kołobrzegu nie odpisala na maila, już 2 dni. Może to tylko jakiś krótki wyjazd, ale obawiam się wycofania
-
Sunia wczoraj zjadła, chodzi ciągle za innym psem po domu. Dzisiaj ide do niej na zastrzyki, więc opowiem Wam jutro jak się czuje.
-
dziękuje za banerek. byłam z Majką u weta. Okazało się , że oko nie jest wydłubane tylko ma je zapadnięte i jest pod trzecią powieką. Wik tylko został potwierdzony - 1 rok. Jest juz po cieczce. dodatko wyszło, że była prawdopodobnie pobita w podbrzusze i w tylne nogi. RTG będę robić we wtorek jeśli trzeba to też USG. Na razie jej nie mordowaliśmy, bo nogi to akurat najmniejszy problem. Brzuch to kłopot - bo jest cały napuchnięty, dostała antybiotyk, przeciwbólowy i nospe, jutro to samo, kontrola we wtoreki wtedy ew. dalsze badania. Miała tez kroplówkę bo jest odwodniona. Teraz śpi
-
Byłam dzisiaj z małą na przegląśdzie. Jeśli chodzi o zęby to masakra - będzie kosztowało 150zł, jeśli chodzi o te narośl, to zrobiłam RTG i nie będę tego usuwać, bo jest za mało skóry i będzie wielka rana i ktoś musiałby siedzieć z nią i jej pilnować żeby nie rozlizała tego. Ale przy okazji RTG okazało się , że ma obrzęk płuc i przewlekłe zapalenie + powiększoną olewą komorę serca, a lekarz tylko na chwilę zerknął, bo się wcisnęłam be zkolejki przy okazji foksa bez oka. Usuwanie zębów umowione na wtorek na 10.00 rano, ale teraz nie wiem czy ona przetrwa narkoze. Już mi ręce opadają RTG kosztowało 40zł