Anna_33
Members-
Posts
2882 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anna_33
-
W innym watku wpisalam: Szczeniak dzis, razem z kolega trafia do Kliniki w Lodzi. Pomoc w transporcie zapewnila Agnieszka, nasza nowa dogomaniaczka. Nie zastanawiala sie ani chwili. Dziekujemy.. Trzymamy kciuki, zeby to nie bylo parwo i za szybkie znalezienie domow docelowych. Bedziemy informowac jak tylko pojawia sie jakies wiesci. Dziekuje Soemo za ten watek :smile:
-
Psy juz sa w klinice :-) Dzieki Agnieszce i Asi, nowym uzytkowniczkom Dogo. Z duzymi stratami pojechaly po psiaki i z duzym poswieceniem- ale o tym same pewnie za chwile napisza. Kupily dwa transportery. Czarny psiak ma chyba wiecej niz 8 miesiecy, podobno troche ponad rok. Jest slodki i dosc spokojny. Natomiast prezentowany na zdjeciach powyzej, to autentyczne zywe sreberko. Czy to faktycznie parwo, dowiemy sie w ciagu najblizszych dni.
-
Do trzech razy sztuka,Tosia znalazla swoj DOM
Anna_33 replied to Anna_33's topic in Już w nowym domu
Czy przypadkiem na Miau ktos nie szukal szczeniaka? docelowo pol lydki z krotkim wlosem? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Psy dzis o 16 opuszcza Boguszyce. Pojada prosto do kliniki w Lodzi na obserwacje i ewentualne leczenie. Ten czarny jest starszy, moze ma z 8 miesiecy. Wszystkiego dowiemy sie wieczorem, lub jutro. Po psiaki pojedzie Agnieszka, nasza nowa dogomaniaczka. Dziekujemy za szybka pomoc :-) Zuzel, w tej chwili trudno powiedziec. Ewo, wczoraj poznalas sytuacje w Boguszycach? Chcesz narazic ludzi na oskarzenie o pomowienie? Monitoringu w Boguszycach jeszcze nie ma.Czyli dowodow brak. Psy podobno plataly sie przy siatce wybiegow od strony budynkow p. Bozeny. Ktos kazal je wprowadzic. Nie zaden pracownik, nie Zarzad. Schronisko z Lodzi, do ktorego zglaszamy nowe psy odmowilo przyjecia z uwagi na ryzyko parwo. To wszystko na ten temat, reszta to tylko przypuszczenia, wiec o nich pisac nie bedziemy. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Dziekuje Soema )) Caly czas dzialamy. Rozdzwonily sie telefon i juz mamy lecznice w Lodzi, ktora przyjmie psiaki.Zalezalo nam na Lodzi, bo blizej. Teraz probujemy dograc szybki transport. Oczywiscie musimy pilnie znalezc dt lub ds. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Na klinike pieniadze zdobedziemy, tak, czy inaczej. Problem w tym co dalej, czy znajdzie sie dt lub ds. Nie jest powiedzianie, ze psy maja parwo, trzeba je porzadnie zdiagnozowac. Na pewno nie mozna sprawy zostawic odlogiem. A co do zbiorek na konkretne cele. Ogolnie przyjete jest, ze nadwyzki ida na inne chore zwierzeta. Tak jak zbierana przez dluzszy czas na miau kasa na koty idzie tez na psy. Ratuje sie potrzebujace zwierze i koniec. CC jest teraz w pracy, dopiero wieczorem bedzie mozliwy z nia kontakt. A potrzebne jej rady. Poki co psiaki zostaly zabrane z budynku Bozeny, dostana leki. Jesli sie znajdzie jakis chetny dt lub ds, to prosze o sms. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Juz widze, ze Teapot zalezy )Nie mam pojecia co zrobic..mozemy wykopac pieniadze spod ziemi, zawiezc je do kliniki. 90 %, ze sie z tego wygrzebia wtedy.Ale musimy miec dt, ktory je pozniej, razem lub osobno, przyjmie. -
Co do najwazniejszego tematu, czyli tych dwoch mlodych psiakow. Nie wiemy kto je przyjal.Na pewno nie p. Jozef, Agata, Irena itd. Zauwaz Teapot, ze p. Jozef prosi nas o przyjecie dwoch psow od kilku tygodni. Nie ma na to zgody, wiec ich nie przywozi. Mozemy tylko domyslac sie kto przyjal te szczeniaki, ale domyslow sie nie pisze. Mlode sa w budynku u p. Bozeny. Wiemy, ze szczeniaki tam lapia czesto parwo i wiemy jak to sie konczy. Powtarzam, zostaly zaszczepione i zachipowane. Piaskowy dostal juz leki, ma od doby biegunke. Zarzad juz dzwonil do Lodzi. Lodz kategorycznie odmowila przyjecia zagrozonych szczeniakow. Proponowalismy, ze umiescimy je w klinice, a po obserwacji im zawieziemy. Niestety decyzja odmowna. W sumie trudno sie dziwic. Isadoro, przeciez kazdy kto umie czytac widzi, ze nikt nie napadl na Zofie. Zofia przedstawila swoja wersje, ja swoja, zarzad swoja. A ze to inna wersja niz Zofii, to nazywamy to napascia? Napasc to by byla gdyby w weekend, kiedy Zofia nie ma dostepu do netu, pisac zaczal Zarzad. Ale tego, ze poczekali na Zofie nikt nie zauwazyl. LItosci.Ile mozna walkowac temat. Napisano, ze sprawie zostal nadany bieg urzedowy i jedyne co pozostaje nam wszystkim, to czekac na koniec obserwacji i decyzje. I nikt z tu obecnych na decyzje nie bedzie mial wplywu. Nigdzie nie napisalam, ze jestem za lub przeciw uspieniu psa. Jestem przeciw nagonce, dzialaniu pod naciskiem i pod wplywem emocji. Uwazam, ze nalezy to pozostawic w rekach osob wskazanych przez przepisy. Wydaje mi sie, ze w naszym kraju sa jednak jakies uwarunkowania prawne. I nie widze powodu by sie do nich nie stosowac. Nie wiem kim jest Sunia34, ale napadanie na kogos, bo to jego pierwszy post i do tego smial byc krytyczny? ja w tym kultury nie dostrzegam. Wczesniej napisalam, ze teraz wlasnie zobaczymy, komu naprawde lezy na sercu los zwierzat, a kto woli prowadzic wojny podjazdowe i utarczki slowne. W zwiazku z powyzszym - mamy jakies propozycje co do losu tych dwoch psiakow, czy niech umra?Bo mnie to bardziej interesuje, niz bezproduktywna dyskusja. Dodam, ze zostaly dzis juz odizolowane.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Nie wiem Tepot - dzis juz nie ogarniam. Moje zdanie na temat przyjmowania zwierzakow znasz.. Jutro trzeba od rana sie tym zajac, jak ten psiak umrze...szkoda slow. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ewo, Zarzad wypowiedzial sie bardzo konkretnie i odniosl sie do wszystkich wczesniejszych zarzutow. Dosc istotne natomiast, wlasnie dla osob pomagajacych w Boguszycach jest ustalenie jak naprawde wygladala cala sytuacja i kto mowi prawde. Jezeli mamy z jednej strony zdanie Zofii, z drugiej pracownikow, to chyba dziwne i niemoralne byloby nie podanie drugiej wersji.? Zwlaszcza jesli stoi ona w zdecydowanej opozycji do pierwszej i nie ma co ukrywac, ma ogromne znaczenie dla wyjasnienia sprawy. Wlasnie gonienie za sensacja jest czyms, co spowodowalo cale zamieszanie. Temat jest chwilowo zamkniety, pies jest pod oberwacja. Decyzje co do jego losu podejma osoby predysponowane do tego za ok 2 tyg bodajze.Zgodnie z obowiazujacym prawem.I nie bedzie mialo na decyzje wplywu widzimisie moje, Zosi, czy nawet Zarzadu. A co do zniechecania..coz, nie sadze zeby osoby zainteresowane autentyczna pomoca dla zwierzat zrezygnowaly z niej z powodu awantur i animozji. Moze wlasnie teraz jasno zobaczymy dla kogo wazne jest niesienie pomocy, a komu przyswieca inny cel. Czas pokaze. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Wracajac do tego w jakim celu watek funkcjonuje. Tepot wkleila zdjecia tego psiaka: [URL="http://picasaweb.google.pl/kasia.sloniewicz/NowePiesy#"]Picasa Web Albums - Katarzyna - nowe piesy[/URL] To ok 4 miesieczny, slodki psiak. Pelen milosci do ludzi, pchajacy sie na kolana. Jest bardzo radosny, caly czas bawi sie z drugim rowniez ok 4 miesiecznym psiakiem. Zdjecia zupelnie nie oddaja jego urody. Psina zostala zaszczepiona na [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]nosówkę, parwo i chorbę Rubartha[/FONT][/COLOR]. Od wczoraj ma biegunke... Przebywa w domu u p. Bozeny. Wiemy juz jak konczy sie biegunka w Boguszycach. Jedyna szansa na przezycie dla niego jest zabranie go do kliniki, odpowiednie zdiagnozowanie i leczenie.W Boguszycach to niemozliwe. Mozemy sprobowac wspolnymi silami to zrobic, jednak najpierw trzeba znalezc dt, ktory przyjmie psa po wyjsciu z kliniki. Musimy tez pamietac o jego koledze, czarnym szczeniaku, ktorego zdjecia rowniez widzimy w linku Tepot.On na razie jest zdrowy..na razie. [URL=http://img196.imageshack.us/i/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3760/szczeniak4miesiacepiesc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img196/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/1/][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/1/w700.png[/IMG][/URL] [URL=http://img194.imageshack.us/i/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3760/szczeniak4miesiacepiesc.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img194.imageshack.us/i/szczeniak4miesiacepiescj.jpg/][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/8546/szczeniak4miesiacepiescj.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img132.imageshack.us/i/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/3760/szczeniak4miesiacepiesc.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://g.imageshack.us/img132/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/1/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/szczeniak4miesiacepiesc.jpg/1/w700.png[/IMG][/URL] -
[quote name='Zofia.Sasza']Ad 1 i 2. Anno, ktoś wprowadził Cię w błąd. Nikt nie wydał mi polecenia, abym czekała na innego pracownika. Nie zlekceważyłam - jak piszesz - polecenia p. Józefa, bo go nie wydał. Nawiasem mówiąc Baca przewrócił Janę w obecności p. Józefa, więc nie jestem pewna czy jego obecność zapobiegłaby temu, co się stało. Ad 3. Mnie mówili całkiem co innego. Nie sądzę, by udało się dojść prawdy. Teraz pracownicy bronią Bacy przed uśpieniem, co oczywiście rozumiem i trudno mi ich za to potępiać. Ad 4 i 5. Nie przekonywałam zarządu, że nie podejmę żadnych działań. Poinformowałam, że nie wniosę oskarżenia. I nie przypominam sobie, bym to zrobiła. Nie skomentuję pomówienia o kłamstwo. Twój post zgłosiłam do moderatora. Ad 6. Nic nie wydusiłam. Pojechałam tam po rozmowie z Ewą. W trakcie rozmowy kilkakrotnie pytałam, czy mogę jechać sama. Odpowiedź była za każdym razem twierdząca. Że nie ma problemu. Dlaczego napisałam tuż przed wyjściem z pracy... Cóż, jak już przypomniała Isadora - nie mam netu w domu, a mimo że zdaniem szanownych dyskutantów pogryzienie nie było dotkliwe, szok i ból utrudnia dojście do kawiarenki internetowej. Napisanie tego posta nie było dla mnie łatwe. A w pracy muszę być skoncentrowana na robocie. Napisałam więc gdy już zrobiłam co do mnie należało. Potem musiałam jechać na kontrolę do chirurga (umówioną na 18.20). Zarząd poinformowałam o pogryzieniu pół godziny po fakcie. W sobotę ok. 15.00. Do poniedziałku do 17.00 kiedy wrzuciłam post było naprawdę dużo czasu na podjęcie jakichkolwiek działań. Nie zrobiono nic. Z tego, co mi wiadomo Ewa miała skontaktować się z powiatowym lekarzem weterynarii w sprawie obserwacji psa dopiero dziś i to po mojej stanowczej prośbie. Nikt nie napisał też na forum, co się stało (powtarzam - ja nie miałam w weekend takiej możliwości). A przecież ta informacja powinna dotrzeć do osób jeżdżących do Boguszyc... Zdecydowałam się - jak zresztą pisałam - na poinformowanie o sprawie forumowiczów i postawienie kwestii eutanazji psa po długich rozmowach z kilkoma osobami, których autorytet w "psich" sprawach uznaję i szanuję (Jedną z nich była Krystyna Sroczyńska z Emira i właśnie dlatego wrzuciłam ten post na "żółte papiery". Odpowiadając na zarzut Ewy dodam, że zrobiłam to po, a nie przed umieszczeniem go na dogomanii.). To kolejny powód, jak nazywa to Anna "zmiany frontu". Osoby te przekonały mnie, że jeśli nie postawię tej sprawy publicznie, za jakiś czas mogę mieć na sumieniu kolejną ofiarę tego psa. Być może Baca zachował się całkowicie normalnie i w sposób typowy dla rasy. Nie wiem. Jednak jeśli takie właśnie zachowanie jest typowe dla rasy, to pies tej rasy nie powinien przebywać w miejscu, gdzie ma kontakt z ludźmi. Zwróćcie uwagę - ja napisałam że moim zdaniem pies powinien być poddany eutanazji. Zdanie to podtrzymuję. Forum jest miejscem wymiany poglądów. Wyraziłam swój. Anno, łatwo jest mędrkować na forum, skoro w razie kolejnego wypadku to nie Ty, a Ewa i Agnieszka poniosą konsekwencje prawne. I proszę - nie używaj w stosunku do psów określeń typu "uśpienie za jego czyn" oraz "pies jest niewinny". To antropomorfizacja, która świadczy jak niewiele jeszcze wiesz o psach i ich psychice. Nawiasem mówiąc, gdybyś była łaskawa szerzej informować na obu wątkach o działaniach zarządu i Twoich, być może nie doszłoby do tego całego zamieszania. Bezustannie bowiem okazuje się, że są jakieś ustalenia, o których nikt poza Wami nie wie (a nie są to bynajmniej rzeczy tajne z konieczności - vide sprawa Szpiculi, czy zgłoszenia leonbergerki Pięknej na wyjazd do Niemiec). Jeśli ktoś poczuł się manipulowany, szczerze przepraszam. Jeśli tak to można odbierać, chyba zadziałał zawodowy nawyk. Uwierzcie - pisanie żadnego tekstu w życiu nie było dla mnie tak trudne, jak napisanie tamtego posta. Cała ta sytuacja naprawdę nie jest komfortowa, także dla mnie. I nie piszę tu o dyskomforcie fizycznym. Zofia Domaniewska (przypominam punkt regulaminu dogo, który mowi, że jeśli się kogoś personalnie krytykuje należy się pod tym podpisać imieniem i nazwiskiem) Skoro lubimy cytowac, to raz sie zastosuje. Ad 1 i 2. P.Jozef powiedzial Tobie, ze bedzie czekal przy drugim wejsciu. Zarzucasz mu klamstwo?Nie wolno przez ten wybieg przechodzic.I nawet z Jozefem tamtedy bys nie szla.. Nie pierwszy raz bylas w OS i wiesz o tym. Wszyscy chodza dookola. Jana zostala przewrocona w mojej obecnosci.Grzebalam akurat w bagazniku, Ona krzyknela i wtedy do niej podbieglam.Nie zostala nawet drasnieta. Szla na koncu peletonu i byla juz zupelnie sama. Pies uderzyl ja nad kostka i od razu uciekl.Ogladalismy kostke, nie byla przecieta skora. Osobiscie zbieralam Jane z ziemi, wiec jestem pierwszym swiadkiem. Dodam, ze od tamtej pory obowiazuje zakaz przechodzenia tamtedy.. Ad3. Prawdy mozemy spokojnie dojsc. Maz Agaty ( jeden z pracownikow) pokazal Ci blizne na ramieniu zeby Cie pocieszyc, ze wie jak boli ugryzienie. Nieprawda jest, ze powiedzial, ze to ugryzienie Bacy. Pogryzl go pies wiele lat przed tym zanim zaczal pracowac w OS. Udowodnic to mozna, ten pan ma zwiazane z tym pogryzieniem dokumenty. I opowiedziala mi to dzisiaj jego zona, Agata.Nota bene bardzo oburzona, ze mowilas takie rzeczy. Ad4 i 5. Ja nie pomawiam Ciebie o klamstwo, stwierdzam fakty. Zarzad twierdzi, to co napisalam. Zarzadowi wierze, Tobie nie.Dowodem na to, ze nie mowisz prawdy jest chociazby Ad 3. Podobnie zreszta jak wierze Agacie, Jej Mezowi, p Jozefowi i reszcie pracownikow. Zdecydowanie stwierdzam, ze nie mowisz prawdy - Anna Kosiniak. Czy stwierdzenie, ze ktos mija sie z prawda podlega sciganiu przed modow? Nie sadze. Moje nazwisko jest w kazdym mailu, zna je wiekszosc obecnych osob. Gdyby Baca byl faktycznie tak agresywny, jak mowisz, pracownicy na pewno nie staneliby w jego obronie.W sumie skoro mieliby okazje pozbyc sie agresora spedzajacego im sen z oczu i utrudniajacego prace, czemu mieliby z tego nie skorzystac? Gdzie tu logika>? Nie widzialas ich oburzenia, nie wiesz ile wykonali telefonow do Zarzadu i jak bardzo byli zbulwersowani Twoja wersja. Znaja tego psa od szczeniaka i jedyny grzech jaki moga mu wytknac, to to, ze w zabawie potrafi przewrocic czlowieka. Jeden z pracownik nawet chcial nam przekazac zdjecia na ktorych Baca bawi sie w ten sposob z ludzmi. Wszystko, zeby udowodnic, ze Baca nie jest agresorem. ZADEN pracownik nie zostal NIGDY przez Bace ugryziony. Ad 6. To, ze nie wydusilas to Twoja interpretacja. Tylko i wylacznie... Ad reszta ) Co do wyslania postu tuz przed fajrantem. Mhm, jakos w koncetrowaniu sie na robocie nie przeszkadzalo Ci pisanie oskarzycielskich postow na temat przyjmowania nowych zwierzat do OS tu i na Miau...Mialas czas na nauki o tym jak nalezy zarzadzac schronem i zatrudnionymi ludzmi. Jakie dzialania podjal Zarzad w poniedzialek nie wiesz.Powiatowy lekarz zostalby poinformowany rowniez bez Twojej interwencji.Jezeli nie wierzysz, ze z dobrej woli Zarzadu, to chociazby dlatego, ze podalas wszystkie dane w szpitalu. A Zarzad zna swoje obowiazki. Rozumiem, ze gdybym szerzej informowala o dzialaniach swoich i zarzadu, posluchalabys polecen Jozefa i nie zostalabys ugryziona.? Dziwne, ale jakos nie zaskakuje mnie proba obarczenia mnie odpowiedzialnoscia za to, ze nie posluchalas pracownika i za 7 szwow. Dodam, ze o kazdym wyjezdzie do Boguszyc informuje na dogo i na miau od razu jak o nim wiemy. O tym, ze w sobote nie ma wyjazdu doskonale wiedzialas. Kazdy pies ktorym sie ktos interesuje dostaje odpowiednia adnotacje na liscie.Oczywiscie pod warunkiem, ze zostaje to oficjalnie zgloszone na Dogo. Co do Pieknej, bylas chyba pierwsza osoba ktorej powiedzialam, ze jest ds ktory szuka psa w takim typie i poprosilam Ciebie o zrobienie jej zdjec. Okreslenie "pies jest niewinny" bylo ironia ) Jezeli na podstawie tych dwoch okreslen stwierdzasz, ze nie mam pojecia o psach, to moge tylko pozazdroscic przenikliwosci. Tak malo danych potrzebujesz zeby ferrowac opinie i wyroki. Zastanawia mnie tylko jak wyglada Twoja znajomosc psychiki psow? Bo Twoje postepowanie, jakie mozna bylo zaobserwowac w sobote i w czasie innych wyjazdow swiadczy o tym, ze calkowicie lekcewazysz pojecia stada i praw w nim panujacych. Nawet ja, ze swoja niewiedza zdaje sobie sprawe, ze wchodzac na teren nalezacy do stada 60 lub 120 psow nalezy zachowac szczegolna ostroznosc. Prywatnie mam prosbe Zosiu, zejdz wreszcie ze mnie, bo nie jestes w stanie wyprowadzic mnie z rownowagi, a ja i tak nie mam czasu ani ochoty na odbijanie pileczki i lapanie sie za slowka. Z postow od tego niefortunnego wydarzenia tylko jeden byl dla mnie zaskoczeniem i sprawil mi przykrosc. I nie byl Twoj post. KWL - Twoja pomoc jest z wszech miar wskazana. Wrocililysmy niedawno z Boguszyc. Udalo nam sie zachipowac 101 psow, zrobilysmy im zdjecia i mamy krotkie opisy. Oczywiscie chwile zajmie obrobienie tego wszystkiego..dluzsza chwile) Co do sytuacji z Baca i podjetych krokow Zarzad wypowie sie jeszcze dzisiaj.
-
Zaraz jedziemy do Boguszyc.Wiem, ze Baca zostanie dzis odizolowany. Obejrzy go weterynarz, jutro drugi. Udzialu w dyskusji nie bedziemy braly przez caly dzien do pozna. Nikt z OS nie zlekcewazyl faktu, ze Baca ugryzl czlowieka. Sama z siebie dopytam pracownikow, czy taki fakt mial juz wczesniej miejsce. Zreszta, oni sami co chwila dzwonia do zarzadu i mowia, ze nie. Nikt nie bedzie podejmowal decyzji o eutanazji na forum, pod wyplywem emocji, czy z obawy o forumowy lincz, ze tego nie zrobil. Sprawa Bacy musi troche potrwac.
-
Rowniez wspolczuje pogryzienia. Ale chcialabym uspokoic troche atmosfere. Zofia napisala dobry tekst o zlej przygodzie. Gdybym nie uslyszala o tym wydarzeniu wczesniej, juz w sobote, prawdopodobnie zareagowalabym podobnie jak wiekszosc osob. Jednak w sobote uslyszalam, ze Zofia zdaje sobie sprawe, ze to co sie wydarzylo jest wynikiem jej lekkkomyslnosci, ze nie bedzie roscila zadnych, najmniejszych pretensji, bo wie, ze nie posluchala pracownika i sama czuje sie winna. Zlozyla taka deklaracje na rece Zarzadu kilkakrotnie w czasie weekendu, wiec bardzo dziwi tak radykalna zmiana frontu... Na terenie Boguszyc jest jeden wybieg przez ktory nikt z wolontariuszy nie przechodzi bez opieki. (Zreszta zasada jest taka, ze bez opieki w ogole nie nalezy nigdzie chodzic.) Znajduja sie na nim psy "trudne",. ktore w przyszlosci planujemy rozdzielic i poddac obserwacji i dopiero po niej podjac, co do nich decyzje. Zofia zdecydowala sie przejsc przez ten wybieg, wbrew wyraznemu poleceniu p.Jozefa, ktory kazal jej wyjsc inna strona i tam na nia czekal. Przechodzila faktycznie w towarzystwie pracownika - p. Irenki, drobnej, starszej pani, ktora opiekuje sie kotami z FIV, a z psami ma tyle wspolnego, co ja z wybiegiem niedzwiedzi w zoo warszawskim. Dodam, ze Zofia doskonale zdaje sobie sprawe z tego, gdzie wolno chodzic, czego nie nalezy robic i ze trzeba zawsze sluchac pracownika, a juz na pewno wykonywac polecenia p. Jozefa. Baca ugryzl Zofie. Zofia byla w towarzystwie kobiety, ktora sama sie boi psow.Jesli jest tak wsciekly i tak niereformowalny, to pytam dlaczego tylko raz ja ugryzl.Dlaczego ugryzl "tylko" w noge nad kostka"/ To wielki pies, budzacy respekt. Gdyby naprawde byl "zabojca " ludzi Zosia nie mialaby szans, a w najlepszym razie polamane kosci. Dodac musze, ze Baca nigdy nie ugryzl zadnego pracownika. Nie lubi obcych. Potwierdza to wszyscy pracownicy OS, zreszta wiemy, ze sami to wlasnie Tobie Zosiu mowili. Reagujecie na krwawa historie powaznego ugryzienia. Ale prosze, przemyslcie to na spokojnie, bo nie do konca tak to wygladalo, jak opisala Zofia. Nie rozumiem i pewnie nie zrozumiem,dlaczego Zosiu przekonywalas Zarzad, ze nie podejmiesz zadnych dzialan, a dzisiaj, na sam koniec swojego dostepu do netu uraczylas dogo swoja historia... Dlaczego nie powiedzialas Im tego w sobote? po tym jak wrocilas z Jozefem ze szpitala? albo po tym jak Jozef odwiozl Ciebie do Janek? moglas powiedziec w niedziele...Dlaczego klamalas, ze nie wyciagniesz z tego konsekwencji? Co spowodowalo taka zmiane? Co probujesz osiagnac? Zalezy Ci na Ostatniej Szansie? Na naszej akcji pomocy zwierzetom tam zgromadzonym, czy na zburzeniu wszystkiego? Kazdy z nas porozmawialby najpierw z Zarzadem, a nie wywolywal tania sensacje na forum.Wiele osob na Dogo zna Ciebie i szanuje i na wiesc, ze delikatna, dzielna Zosia odparla atak wscieklego potwora,logicznie zareagowali - eutanazja. Masz swiadomosc, ze sytuacja OS jest bardzo delikatna, wydusilas na nich zgode na samotny wyjazd do OS, bo pewnie bali sie oskarzen, ze znowu gwalt na wolnosci slowa i wszystko po staremu. Wiesz doskonale, bo madra kobieta jestes, ze Zarzad nie bedzie mial jak i kiedy odniesc sie do tych nieoczekiwanych oskarzen. Jutro ich caly dzien nie ma, bo sa w Boguszycach. Przez ten czas, opisujac swoja wersje wydarzen przekonasz do tejze wersji i uspienia Bacy 3/4 forum. Bardzo madrze pomyslane. KIlka osob pisalo, ze samotne wyjazdy nie roznia sie zagrozeniem od kilkuosobowych. Owszem, w przypadku osob, ktore nie sluchaja polecen pracownikow i chodza gdzie maja ochote, roznicy nie ma. Ktos napisal, ze mozna tam wejsc wszedzie. Owszem mozna, ale wyraznie kazdemu jest powtarzane - czekajcie na pracownika, nie chodzcie sami! Co do samego uspienia Bacy za jego czyn, nie bede dyskutowac. Od tego sa madrzejsi.Ugryzl czlowieka i cos z tym trzeba zrobic. Niech sie wypowiedza znawcy rasy, behawiorysci. Jesli takich mamy, to moze porozmawiaja z Zarzadem i pomoga podjac decyzje. Wiem, ze moj ponad 50 kg SP pies ugryzl kiedys czlowieka na naszym podworku.Zaliczyl trzy wizyty u weta, ktory wydal orzeczenie, ze pies jest niewinny. I apeluje, porozmawiaj moze najpierw z Zarzadem, poinformuj ich o zmianie frontu, zamiast wywolywac niezdrowa sensacje. Anna Kosiniak :-)
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Proponowalam takie rozwiazanie Zarzadowi, nawet ze zlosci posuwalam sie dalej.Tak troche naiwnie sugerowalam, ze skoro ktos bierze psa wbrew wydanemu zakazowi niech sam go utrzymuje.. Podobno nie bardzo jest co obcinac z pensji..nie sa wielkie. Pomysl z poniesieniem kosztow transportu jest niezly, wart przemyslenia. Tyle, ze jedno to nasze dobre pomysly, a drugie to realia. Moze cos z tego wyjdzie. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
SBD, system kar juz probowalysmy wymyslic..ciezka sprawa. Nagana do akt nikogo tam nie przeraza, obciazenia finansowe, ciecia po pensji - to tez nie zda egzaminu.Gdyby bylo wiecej chetnych do pracy, to tak, mialoby to sens. Ludzie szanowaliby prace i nie chcieli jej straci. Ale problemem OS jest brak chetnych do tej pracy.. Mysle, ze Zarzad bedzie musial znowu kategorycznie ustalic swoje stanowisko w tej sprawie, umiescic w widocznym miejscu tel do schronu w Lodzi i caly czas trzymac reke na pulsie.I miec mocne nerwy i swieta cierpliwosc. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Skoro sie nie wbija, to i tlumaczyc dziesiaty raz nie trzeba :p Polecenia sluzobowe zostaly dawno wydane, deklaracji nie podpisywali.Wiedza, ze maja kierowac do Lodzi. Tu sie nie ma co zgadzac, lub nie. To jasne i logiczne, ze psow przyjmowac nie wolno. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ewa i Agnieszka nieustannie wbijaja im do glowy, ze zadnych zwierzakow OS nie przyjmuje...z roznych skutkiem jak widac, ale w zasadzie nastapila poprawa. Udalo sie dopiac kilka spraw i jutro jedziemy do OS.Niestety mamy tylko jeden samochod. Jesli sa zmotoryzowani chetni, to jutro o 11 zbiorka pod boguszycka brama. -
BOGUSZYCE - bokserka z niebieskim okiem i bokser szukają domów.
Anna_33 replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Cos tam przebakiwali ostatnio o ds dla niej. Nie ukrywam, powinnam byla zadzwonic w tym tygodniu. Jutro nadrobie.. CC, tylko pilota mu nie zabierajcie :-) Jak sie szybko dobrze urzadzil))) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Echa, ja to chyba Jej wyznam gorace uczucia ;-) co mi tam)) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Koniecznie Ewus, to konto jest specjalnie na takie okazje:-) Tylko dopisek koniecznie). -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Ja napisalam Zofii na miau, ze w sobote wyjazdu nie ma. A to, czy wyjazd bedzie we wtorek, czy w czwartek jest jeszcze ciagle w fazie zalatwiania.Do wczoraj myslalysmy, ze uda sie w czwartek. Planowac to my duzo mozemy, ale musimy sie dostosowac do innych osob. Samotne wyjazdy nie sa wskazane. Jak ustalimy z Lodzia ostateczny termin chipowania, to bedziemy wiedzieli na 100 % i wtedy bedzie mozna podac informacje. Na razie mamy lekka dezinformacje.