Anna_33
Members-
Posts
2882 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anna_33
-
Wiesz co SBD, rece opadaja. Sarkazm? Przestan czytac miedzy wierszami. Od kilku dni dziewczyny z Lodzi staja na rzesach zeby cos znalezc dla Gwiazdy. I kiedy sie udalo, to wyjezdzasz z takim tekstem. Do dogadywania sie to jest telefon i kontakt bezposredni. Polecam. Wtedy nie ma miejsca na zle i falszywe odczytanie cudzych intencji. Na pewno dogadaniu nie sluzy to co napisalas wyzej. Ten hotelik jest tylko do zimy. Dlatego czas jest wazny. Czy napisalam, ze masz w 5 minut dac odpowiedz? Dzis jest poniedzialek. Zobacz ile czasu zajelo Sonikowej zebranie deklaracji i podjecie decyzji. Dwa dni, czy trzy. My mamy conajmniej 5. Marlenka zaproponowala, ze pojedzie w sobote i zobaczy psa. Chyba trzeba podjac jakas decyzje? Rozpatrzyc za i przeciw? Psem zajmie sie psi psycholog, sprawdzi jego zachowanie, rekacje. Dowiemy sie jak pies reaguje na male dzieci, na koty, konie itd. Marlenka moze sie w psie zakochac od pierwszego wejrzenia, ale moze bezpieczniej i lepiej dla niej i dla psa byloby wziac go po miesiacu pobytu w takim miejscu. Nad tym wlasnie trzeba sie zastanowic i podjac decyzje. Teraz odnosze wrazenie, ze jest zla, bo padla ta propozycja. I nie zarzucaj mi, ze jestem zlosiliwa, bo to malo grzeczne. Potrafie byc zlosliwa jak zmija, ale tu chodzi o psy, wiec hamuje swoj rozdwojony jezyk.
-
Mowiac jezykiem ulicy: pojechalas po bandzie calkowicie. Nie wywiazujemy sie z obietnic, nei odpowiadamy na pw, trzeba nas sciagac zeby pomoc, gubimy telefony do domow, nie posiadamy informacji o zadnym psie, ktore dajemy do ogloszen,CC sie wscieka, my jestesmy urazone. No cyrk na kolkach. Bez komentarza. [B]Wracajac do tematu watku, czyli Gwiazdy.[/B] Mamy miejsce dla Gwiazdy w hoteliku. Od najblizszej soboty. Dostalismy wyjatkowo atrakcyjna oferte. Normalnie pobyt psa tam, to 15 zl doba plus karma, czyli jakies 450 zl + karma miesiecznie. Specjalnie dla Gwiazdy hotelik zgodzil sie na 350 zl. Wlascicielka hotelu umie pracowac z psami, sprawdzi zachowanie Gwiazdy i sprobuje je naprostowac. Pieniadze musimy zebrac do soboty, kupic za nie 3 worki karmy po 15 kg i razem z Gwiazda dostarczyc w sobote na miejsce. Dzis jest poniedzialek. Oferta jest wiecej niz atrakcyjna, miejsce sprawdzone, inne psy w kolejce bardzo chetne. Jaka decyzja?
-
Kazda tak daleka adopcja budzi obawy. Mocno sie myli, ten kto sadzi, ze nie spedza nam snu z powiek, ze podchodzimy do tego lekko. Mam nadzieje, ze historia Pieknej bedzie potwierdzeniem, ze nie wolno wszystkich wrzucac do jednego worka. Mam rowniez nadzieje, ze Piekna i nowa Rodzina pokochaja sie i wszystko dobrze sie ulozy. Gwarancji na szczesliwe zakonczenie nie mamy przy zadnej adopcji. Pozostaje nam sciskac kciuki i wysylac pozytywne fluidy. Piekna jest bardzo przyjazna, podbija serca od razu, zdrowie jak sie okazalo ma dobre. To wszystko dobrze wrozy. Jedyne czym sie martwie, to czy nie bedzie zazdrosna o drugiego psa. Ale to wyjdzie dopiero w praniu, dopiero jak Piekna poczuje, ze jest w swoim Domu.
-
SBD, bardzo sie ciesze ze zajmiesz sie watkami Gwiazdy i Nugacika. Ale z calym szacunkiem, bedziemy pisac, ze potrzebujemy wolontariuszy i nie przypominam sobie zebysmy kiedykolwiek zignorowaly propozycje pomocy. Prosba o podchodzenie z szacunkiem i empatia do osob, ktore nie sa na miejscu? No teraz to sie zdenerwowalam. Serio. Bardzo. Czyli nie mamy szacunku i empatii dla pomagajacych?? To chcesz powiedziec? Piszesz tak ciezki zarzut, jako Ty jedna, czy wszyscy ktorzy nam pomagaja sie pod tym podpisuja? "Uwaznosci" uzalezniamy od nakladu pracy? My jestesmy urazone? Nie, przeciez my nie mamy uczuc, rodziny, ograniczonej cierpliwosci. Sbd, zlituj sie co Ty w ogole piszesz? Zastanowilas sie chociaz chwile? Cztery osoby zbieraja lomot non stop od kilkunastu conajmniej.W 90% lomot niesluszny.Kto tu gra role osoby urazonej? OS?Gdybysmy sobie pozwolily na taki luksus, to juz dawno byloby po calej akcji. To co napisalas jest niesprawiedliwe i cholernie krzywdzace. Duzo znioslam w zwiazku z Boguszycami i wiesz co? Teraz pierwszy raz poczulam sie "urazona". Ale i tak to nie wplynie na to co robie, nie rzuce wszystkiego i dalej bede, nieudolnie, ale starac sie pomagac. Z jednej strony napisalas, ze przejmujesz oba watki, ze bedziesz pomagac ( i chwala Ci za to), a z drugiej zarzucilas nam, ze nie wspolpracujemy, nie szanujemy ludzi i olewamy wolontariuszy. Jesli byly klopoty z komunikacja przed sobotnim wyjazdem, OS nie odpisala na mail, czy pw, to nie moglas po prostu zadzwonic? Afatima i Malgosia z miau zadzwonily, zlapaly dziewczyny w przelocie i pojechaly. OS nie nosi pod pacha laptopa.Czasami do domu w nocy wracaja. Tak bylo w tym tygodniu. I zapewniam, ze nie chodza w tym czasie na kawe, do fryzjera, czy na randki. Moze empatia i zrozumienie powinny dzialac jednak w obie strony? Zdenerwowalam sie i ide precz.
-
Tak sobie z bezsennosci poczte sprawdzalam) Nawet nie spodziewalam sie, ze jakies zdjecie bedzie, bo chcialam dac Rodzinie jakies tydzien na oswojenie ;-) A tu niespodzianka! Dostalam jedno zdjecie z momentu odbioru suni :-)Pani wyglada na zadowolona, a Piekna tez lez w oczach nie ma )) Tak jak napisalam, za tydzien poprosze o zdjecia i dokladniejsza relacje. [U][URL="http://img170.imageshack.us/img170/429/071x.jpg"][IMG]http://img170.imageshack.us/img170/429/071x.jpg[/IMG][/URL] [/U]
-
Wolontariusze sa BARDZO potrzebni.Nie wiem jak sie dogadywala sbd z os, wiec sie nie wypowiadam, ale pewnie problem byl w transporcie. OS nie ma samochodu, pozycza jak sie da i czesto mamy problem, ze ktos nie moze jechac, bo prostu w samochodzie nie ma miejsca. Jak ja jezdze wtedy moge zabierac dodatkowo dwie osoby, czasami trzy. Marlenko, masz wlasny transport? tez zrobilam edycje, jak najbardziej jestem za wyciszeniem) wszyscy jestesmy juz zmeczeni, a przeciez cel mamy wspolny)
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Anna_33 replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:lol::lol::lol::lol: -
Obawiam sie, ze tego, czy mozna zostawic ja na 8 godzin w domu i czy nie bedzie w tym czasie szczekac, plakac czy cos niszczyc nie mamy zupelnie jak sprawdzic. Mozemy miec tylko nadzieje, ze nie. Ale to chyba za malo? Drugie pytanie, czy brudzi - tez jest dopiero do weryfikacji wlasnie w dt. Masz 4 koty.Nie mam bladego pojecia, jak sprawdzic jej stosunek do kotow. Mamy w Boguszycach 7 kotow chorych na fiv. Nie mozemy jej tam zaprowadzic. Musialby przejsc przez cale schronisko przez wybiegi z obcymi psami, pozniej wejsc po drabinie do kotow.W takiej sytuacji na pewno nie zachowywalaby sie naturalnie i bylaby wiecej niz zestresowana. Wlasnie o to chodzi, ze nie znajac odpowiedzi na takie pytania potrzebujemy dt zeby to sprawdzic przed wydaniem do domu stalego. Nie mozemy sprawdzic tez stosunku psa do dzieci. Jedyne co mozemy, to przy nastepnej wizycie wziac ja do pomieszczenia, wyczesac, zobaczyc jak reaguje, sprobowac wyjsc na spacer. Dlatego tez pisze, ze potrzebujemy wolonatariuszy. Moze ktos wpadnie na jakis pomysl jak to wszystko sprawdzic. Ja nie bardzo to widze.
-
Epe, bardzo licze, ze masz racje :-) i ze tak to wszystko sie skonczy. Dobrze, ze Madallena ma z Pania kontakt i ze beda wspolne spacery itd. Rzadko na dogo mozna znalezc tyle zrozumienia i wiary w ludzi co tutaj w Waszych wypowiedziach. Raczej od razu wyrok bez procesu.. A ja raczej bronie ludzi..a tu mam wyjatkowo na odwrot )) Wiem, ze zanim weszlam na dogo, czy miau w zyciu bym na taki pomysl nie wpadla.Mam w glowie duzo argumentow i przykladow, ale odpuszcze. Sprobujmy, moze sie uda tak jak mowicie. Bede za to trzymac kciuki.
-
Dziewczyny, to co robicie, to co robimy jest najwazniejsze.Wiem, ze trudno to zrobic, ale musimy byc ponad wszystko. Masz tu kurcze Soema byc :angryy: Licza sie psy.Zawalu przez Ciebie dostane. A nieporozumienia to najlepiej przez telefon lub gg, bezposrednia rozmowa. Z tego pisania netowego wiecej nieporozumien niz w czasie zimnej wojny!
-
Tak. Sunia wyruszyla po nowe zycie. Mimo wyjatkowo wielu trudnosci udalo sie zorganizowac jej kompleksowe badania. W transporcie uratowal nas Piotr z Miau i maz jednej dogomaniaczki. Agnieszka z Zarzadu dopilnowala osobiscie wszystkiego jezdzac w ta i z powrotem na trasie Serock-Tarchomin )) Wyjatkowo trudno bylo wszystko dopiac. Lecznica na Sreniawitow dala nam znizke i bardzo rzetelnie zajela sie psem. Dziekujemy) Wykonano badanie fonokardiograficzne. Serce bez zmian.Obraz ekg prawidlowy:multi: Wykonano badania krwi i zabieg usuniecia grudek III powieki. Wyniki i wskazania poszly do nowej rodziny. Teraz pozostaje nam trzymac kciuki za aklimatyzacje Pieknej.
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Anna_33 replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Posilki sa, wiec mozna dzialac :multi: Zlote rece masz do zbierania kasy )) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Anna_33 replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lece po posilki :p normalnie sie zakochalam. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Anna_33 replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tyle roznych zdjec i paskudnych historii na dogo.Poranione, zmasakrowane zwierzeta. Duzo juz widzielismy. A tu dwa zdjecia psa. Przed- piekny, dumny, sila i spokoj. Po- schylona glowa, jakby mniejszy, zrezygnowany.Taki doslownie, psychicznie zbity pies. No twarda jestem, ale jakos tak ..po prostu plakac sie chce. To honor miec takiego psa. Moze dt? Moze jakies platne? Moze warto sprobowac? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Anna_33 replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Super. Czekamy na efekty:-) niecierpliwie..szkoda zeby mlodosc tam spedzil..w koncu straci swoja radosc i ufnosc. -
Wspaniale DT u Vika_Bari i oris - oazy dla niechcianych zwierzat
Anna_33 replied to xxxx52's topic in Już w nowym domu
Oris, jak wielka wykonalas prace, jak duzo mu dalas, to juz wczoraj powiedzialam. Nie sadze zeby kiedykolwiek bylo mu tak dobrze, jak u Ciebie. Mimo lekow, zastrzykow, byl wreszcie u siebie. Nie odszedl cierpiac gdzies w kacie w Boguszycach. Dziekuje i bardzo bardzo mi smutno. -
Tu sie troche zgodze. Nie mowie, ze ludzie maja placic za nasze psy. Ale kwestie transportu, czy sterylki- jak sie chce psa, to wiadomo, ze beda jakies koszty i jak ktos calkowicie od nich ucieka od poczatku, to budzi moje watpliwosci. A co do prezentow..roznie bywa. Ja synowi 4 lata temu obiecalam ukochanego psa.Jezdzil ze mna po hodowlach, wybieral i to byl w pewnym sensie "prezent".Uznalam, ze zasluzyl, ze mozna mu zaufac itd.Tak wiec od razu bym ich nie skreslala :-) no chyba, ze prezent- zabawka-niespodzianka, wtedy sioo.
-
Boguszyckie ONki - Nuka, Bary Kaja -znalazły ds.
Anna_33 replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Wiesz, latwo mowic jak nie pod moja opieka jest teraz pies...pewnie to bardzo subiektywne odczucie, ale ja jestem za jednak wiekszym kontaktem z ludzmi. Co do tego szczekania na intruzow. Moj labek tez szczeka przez brame, wychowal sie z ujadajacym kundelkiem i juz tak ma.Nawet jak piranii przy nim nie ma, to szczeka) wiec moze i Kaja bedzie. -
Młoda onka Z Boguszyc już nie szuka nowego domu, bo go ma!!
Anna_33 replied to beka's topic in Już w nowym domu
Mysle, ze oglaszac ) jest grzeczna, dzieci lubi...a ze do samcow ma negatywny stosunek..no coz...nie mozna miec wszystkiego, widac ma powody :diabloti: Myslisz, ze nie bedzie probowala ucieczek? Pilnuje sie troche?