-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Everything posted by ewu
-
[quote name='asiuniab']Czy jest ktoś, kto może wie, choć oczywiście zapytam się w piątek lekarza, czy w związku z parwowirozą Kukiego, u Masaja mam najpierw robić test na tę chorobę, czy go po prostu zaszczepić?[/QUOTE] Nie mam pojęcia....
-
[quote name='__Lara']Ja też mam swojego psa. Lekarz powiedział, że dorosły regularnie szczepiony pies jest pod ochroną i nie ma co się martwić, gorzej z małymi psami. Kuki był sam w boksie, więc miejmy nadzieję, że będzie dobrze.[/QUOTE] Ale przecież chyba parwo tak nie skacze.... Do lecznicy przychodzą ludzie ze szczeniaczkami a tam przecież bywają też pieski z parwo. Nie znam się ale mam nadzieją ,że żaden w punkcie się nie zaraził . Jadę po Masajka w piątek....
-
[quote name='__Lara']To może jednak zaszczepić? Jutro skontaktuję się z aVilią jakby co, nie zostawimy ich. Lobaria, byłoby super gdyby były te pieniążki.[/QUOTE] [B]Ja dam w piątek,żeby je pilnie zaszczepić a jak będzie możliwość zwrotu , choćby części , to będę bardzo wdzięczna.[/B] Niestety nie jestem Hiltonówna....:((
-
[quote name='__Lara']Mam nadzieję, że nic im nie będzie :([/QUOTE] Jestem, nie wiedziałam o tych maleństwach. [B]Dziewczyny ile trzeba kasy,żeby je zaszczepić na parwo etc? Wezmę w piątek kasę i dam Avili na szczepienie. Kto się też dorzuci?[/B] Ja zaczynam kwiczeć a wiozę Masjka na własny koszt. Trzeba je zaszczepić!!!
-
[quote name='paula_t']Musi mu się udać....musi zaznać miłości CZŁOWIEKA, człowieka, a nie takich skur****, którzy go wyrzucili, rzucali w niego kamieniami, przechodzili obojętnie, doprowadzili do tego, że psiak jest w takim stanie...[/QUOTE] Tacy skur.... siedzą przed telewizorami ,żrą, piją, śpią a o człowieczeństwie słyszeli kiedyś w wiadomościach....
-
[quote name='__Lara']Jestem cioteczki. Słuchajcie, Kuki musi żyć. My się już polubiliśmy, nie po to żeby teraz Kuki odszedł.... Nasz biedaczek dzielnie zniósł podróż, mimo, że słabiutki, chwiał się na łapkach i przewracał gdy ciotka Lara zahamowała przed światłami gwałtownie. Tulił się do mojej ręki, gdy głaskałam to chciał jeszcze więcej. Błądziliśmy trochę w Bielsku, ale udało się, dojechaliśmy. A potem czekanie na naszą kolej.... Kuki ma piękne brązowe oczy, pysio stworzone, by być tulone, sierść zaniedbana straszliwie, ale kiedyś pewnie błyszczała... koło ogonka kłaki zwisają to żesmy u weta ich trochę powyciągali co by Kukiemu nie przeszkadzały. I kolejne kleszcze się ujawniły na tej zaniedbanej skórce :( Kukuś był dzielny, mimo choroby trzymał się na łapkach... a potem Pan wet i Pani wet pobrali krew, ciotka Lara trzymała próbowki... i zabrali Kukiego pod kocyk, pod kroplówkę, a ja odjeżdżać musiałam mimo, że moje serce było przy Kukim... Surowica jest na miejscu. Jest w bardzo dobrych rękach. Martwię się o pozostałe psiaki z punktu, tam są dwa szczeniaczki :( Avilia, Lobaria, Wam wszystkim dziękuję, że daliście szansę Kukiemu. Jest naprawdę wspaniały. Napiszę teraz brzydko, ale tylko bydle potrafiło wyrzucić takiego psa i skazać na poniewierkę. Słuchajcie, będzie dobrze.[/QUOTE] Poryczałam się...:( Kuki trzymaj się piesiu.
-
[quote name='asiuniab']no moja wyprawka dla Masajka ma dojść w piątek, wyciągana smyczka, obroża przeciwpchelną, i przede wszystkim przeciwkleszczową, ma też umówioną na piątek wizytę w salonie na kąpiel i musi być też wizyta u weterynarza, także piątek to będzie dla Masajka dzień pełen wrażeń:)[/QUOTE] Wspaniale:)
-
[quote name='Avilia']Dzisiaj odbyłam ostatni spacer z Masajkiem przed jego wielkim dniem...Będę tęsknić malutki![/QUOTE] Masajek będzie pisał listy do kochanej Ciotuni:)
-
Mama z pięcioma szczeniakami wyrzucona w lesie - błagamy o pomoc
ewu replied to marta-t's topic in Już w nowym domu
Co z sunieczką? Lepiej? -
Kupiłam porządne skórzane szelki. Jutro zadzwonię do Avili i ustalimy wszystko dokładnie. W piątek skoro świt wyruszam do Bielska a stamtąd do Pszczyny. Wracamy autem do Gliwic i wyruszam z Masajkiem pociągiem do Wrocławia. Masjku jeszcze tylko dwie noce w schronie....
-
[quote name='Avilia']Przykro czytać ten wątek. Gdybyśmy miały możliwość to pies zostałby wczoraj zawieziony do weta.Ale takiej możliwości nie było.Chyba jasno widać o której wczoraj dodałam post,że psa zabrałyśmy z pola i umieściłyśmy w schronie.Doba dla nas to troszeczkę za mało.A do tego jesteśmy tutaj tylko 2. Przykro,bardzo przykro... Lobaria,a Ty powinnaś chyba najlepiej wiedzieć,że jest nam ciężko,a z Twoich "ust" idą takie słowa. Czasami lepiej jest zrezygnować z pomocy... Z Kukim jest bardzo źle. Test na parwo pozytywny. Do jutra by nie przeżył. Mamy się nastawiać na najgorsze. Laro jeszcze raz serdecznie dziękuję za transport Kukiego![/QUOTE] [B]Dziewczyny a jest surowica? Może trzeba coś pomóc?[/B]