Dzisiaj się załamałam.
Tydzień temu pojechała do domu młoda, śliczna sunia. Nie wiem czemu ma na imię Kluska, kluski nie przypomina.
Kluska pojechała do wydawało się bardzo fajnej rodziny- dom z ogrodem, Pani w domu , zachwyceni Kluską.
Nagle dzisiaj zadzwoniła Pani ,że odwiozą Kluskę do schroniska bo pogryzła klocki LEGO i mąż wpadł w furię.
Nie dyskutowałyśmy tylko w nerwach czekały na powrót Kluski. Wróciła, odetchnęłam z ulgą bo nie wyobrażam sobie co by było gdyby np pogryzła panu telefon....
Nie wiem już jak sprawdzać domy, jak rozmawiać, jak trafiać do rozumu.
Ja bym w takiej sytuacji umierała czy pies nie połknął klocka i czy mu nie zaszkodzi.
No cóż co tam suczka klocki z plastiku ważniejsze. Fajnie wychowują dzieci ....:(
Zmieniłam jej imię na LEA, czy mogę prosić o pomoc w zamieszczeniu fotek i ogłoszenia?