-
Posts
473 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by troglodytes
-
[quote name='albiemu']to jest Egon z Kundleka w Rzeszowie [IMG]http://www.rsoz.superhost.pl/images/zoom/JTRHYJ/egon1.jpg[/IMG] Rafał staram się dodzwonić do Kundelka, zapytać ale nikt nie odbiera - będę próbować[/quote] Jeśli mogę wtrącić : trzymanie husky w pojedynkę to nie lada wyzwanie. To psy typowo stadne. Na zdjęciu widać jak chce ciągnąć - typowy husky.
-
[quote name='quasimodo']Bardzo się cieszymy, że Bianka jest w takim dobrym miejscu i ma szansę na socjalizację i odzyskanie równowagi! Teraz jeszcze tylko, żeby znalazła odpowiedzialny domek z dobrymi i wyrozumiałymi ludźmi... Nasza sunia po strasznych przejściach w wieku szczenięcym niestety nie doszła do siebie (mimo że jest u nas juz praiwe 8 lat). Żyje w swoim świecie pełnym lęków, ale i nie pozbawionym radośći. Boi się wszystkiego i wszystkich poza nami. Ale na swój sposób jest chyba szczęśliwa... Mamy nadzieję, że Bianka poradzi sobie z traumą i dojdzie w pełni do siebie![/quote] Ale przez 8 lat nie pozbyliście się jej...... Właśnie o to, powyżej, mi chodziło
-
[quote name='Aga - Czakra']przepraszam, ale stanowczo odradzam. Bianka nie jest biedna. Co to znaczy biedna? Że nie ma pieniędzy? Ludzie kochani - bądźcie dorośli - za wszelką cenę chcecie wypchnąć sunię do domu, do miasta, do dzieci, byle gdzie, byle następny plus mieć w zeszycie adopcyjnym - nie pisząc o problemach, albo - ona jest delikatna i troszkę boi się ludzi... Nie boicie się eufemizmów, bo winą za kolejną nieudaną adopcję obarczycie ludzi nie mających zielonego pojęcia o psach - ale pamietajcie, że opinia "koszmaru schroniskowego" idzie na następne psy. Pamiętajcie, że każda oszukana adopcja powoduje zniecęcenie się całego grona ludzi związanych z adoptującą rodziną. Dajcie Biance spokój, nie uszczęśliwiajcie jej na siłę - albo piszcie o niej prawdę, bo kłamstwo i zatajanie prawdy w tym wypadku odbierze szansę na adopcje innym psom. Nie pozwólcie, żeby przez pośpiech Bianka stała się archetypem "koszmaru schroniskowego". Nie myślcie tylko o niej - pomyślcie o tych, które pozostały w umieralniach... i którym takie właśnie "koszmary" odbierają szanse Bianka nie może trafić do miasta, do dzieci, do ludzi, którzy nie wiedzą nic o psach, więc gdzie? Kto w tej chwili jest odpowiedzialny za Biankę? Bianka - odpowiedzialnośc zbiorowa, czyli wszyscy umywamy ręce... Troglodytes - nie wiem jakie twoja sunia miała problemy, ale nie był to twój pierwszy pies więc było ci łatwiej niż potencjalnemu kowalskiemu, który wzruszy się wierszykiem Albiemu. Tylko co dalej? Szanuję was wszystkich, ale sprzedawanie ludziom historii, że to "biedny pluszak" powinno być poniżej waszej godności.[/quote] Super polemika, dziękuję bardzo bo między innymi celem moim było to aby każdy z nas mógł się subiektywnie wypowiedzieć. Odnośnie Bianki chodziło mi o czas. Uważam, że w wielu przypadkach hotelik jest koniecznością ale na krótką metę. Pies przyzwyczaja się do nowych warunków, nowych ludzi, zaczyna im ufać. Tłumi systematycznie strach, agresję, zapomina o tym co było. Zaczyna wierzyć, że to koniec jego gehenny. I nagle co ? Znaleźliśmy właściciela. Nie mamy żadnej gwarancji, że poprzednie zachowania nie wybuchną ze zdwojoną siłą. A tak się zdarza. Mało ludzi zaryzykuje wzięcie psa z problemami jeśli w sposób oczywisty się je przedstawia. Natomiast odwrotnie; jeżeli ktoś decyduje się już na adopcję ze schroniska mam nadzieję, że wie iż nie jest pierwszym, który będzie wychowywał psa. Zapewne przypuszcza, że mogą być problemy. I nawet jeśli nie będzie wiedział o kłopotach to da sobie z nimi radę. Dlatego poprzednio tak napisałem. Przez ponad 40 lat adoptowałem, przygarnąłem ( jak kto woli ) ponad 20 psów. Każdy był inny, z każdym były jakieś problemy. Nigdy to nie był "biedny pluszak". Ale zawsze mogły być pewne jednego : ode mnie nigdzie już nie pójdą. Gdy adopcja trafia na osobę nieodpowiedzialną, nieświadomą swojej decyzji to, uważam, nie ma znaczenia czy pies boi się smyczy czy nie. Nowy właściciel i tak, w jakiś sposób się z im rozstanie. Wiem o tym, znam przykłady pozbywania się adoptowanych ze schronisk psów. Każda adopcja niesie ze sobą ryzyko. Najważniejsze, według mnie, aby odbyła się szybko bez przebywania w wielu, pośrednich środowiskach. To tyle. A propos "biednej" słowo to w języku polskim oznacza nie tylko ubogą finansowo istotę, oznacza również kogoś komu współczujemy..... Bardzo cenię sobie zdanie innych na poruszany temat. Ojciec powtarzał mi wielokrotnie : "pamiętaj synu abyś potrafił słuchać innych"
-
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
No to super wieści, wreszcie :multi::multi::multi: -
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Czaruś przypomina się ;) -
No to się nam wolontariat powiększa :evil_lol: super...:p
-
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Oby się udało bo On zmarnieje w tym schronie. Dziwi mnie tylko, że nikt Go nie chce, taki piękny psiak :shake: -
Orzechowska Zora już Sara w nowym domu! :)
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
To trzymamy kciuki :p -
zabili moje dzieci i mój kawałek serca - W NOWYM DOMU!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[quote name='albiemu'][B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=red]Miałam kiedyś siedmioro dzieci - wiem! dokładnie siedem![/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]wydarto mi je zaspane, spod mlecznego brzucha, gdzie są? ja nie wiem....[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]słyszałam tylko ich przerażliwe jęki, długo to wszystko trwało[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]a moje rozdarte na kawałki serce, siedem razy umierało[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]wyłam, prosiłam, schowałam jedno ale też je ręka kata wydarła[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]ostatnia moja dziecina, o której życie walczyłam też w bólu umarła[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]umierały same, na zimnej podłodze, krew z nosa im sie lała[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]pewnie wydając ostatnie tchnienie myślały - gdzi ich mleczna mama?[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]a ja byłam zamknięta! Walczyłam! Gryzłam bramkę i wyłam do nieba![/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]jeszcze długo miałam brzuch mleczny ... ale nikomu go nie było potrzeba ...[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]zostałam sama, bez słodkiego mlaskania moich dzieci siedmiorga[/COLOR][/FONT][/I][/B] [B][I][FONT=Comic Sans MS][COLOR=#ff0000]Moje życie na codzień? każdy mój oddech bez nich to dla mnie katorga ....[/COLOR][/FONT][/I][/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/121/2094e0eb67af7292.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/69/7c5a4b6337b0664f.jpg[/IMG][/URL] Sunia przebywa w Orzechowcach pod Przemyślem. Kontakt do wolontariuszki Beaty 606262450 lub mail [EMAIL="becia66@onet.eu"]becia66@onet.eu[/EMAIL][/quote] Wiecie co ? Jak to czytałem to mimo tego, że jestem stary chłop, to łzy mi pociekły. Cóż więcej mogę napisać - jesteście wspaniałe :loveu::loveu::loveu: -
Frodo w Orzechowcach - muszę uciec aby przeżyć! MA DOM!!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Frodo, pokaż się :multi: -
Zgodnie z tym co myślę; Bianka była bita ( subiektywnie). Myślę, że jeżeli mamy poszukać Jej domku to piszmy o tym jaka jest biedna a nie o tym, jakie z Nią są problemy. Nikt nie pisał dokładnie o problemach z Samą z Orzechowców, a były duże. Pół roku pracy zrobiło swoje. Dlatego sugeruję zareklamowanie Bianki. Pisaniem o problemach odstraszamy potencjalny domek :diabloti:
-
Orzechowska Zora już Sara w nowym domu! :)
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Zorka prosi o domek :loveu: -
MAŁY Czaruś, z Orzechowców już w nowym domu!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Czaruś , hop, hop...:multi: -
[quote name='Kanzaj']Wykorzystajcie Go dziewczyny! - koniecznie! :evil_lol:[/quote] O tak, tak...:evil_lol:
-
[quote name='Rafal StWola'][SIZE=2]Witam Od niedawna a po prawdzie od wczoraj wiem o Orzechowcach .... Czytalem o braku miejsca w aucie ... polecam sie z drugim autem jesli tylko bedzie potrzebne ....male ( lajdaczka jak koledzy mowia ) ale jadac samemu miejsca byloby dosc duzo . Wiem ze dzis moze byc i pewnie jest juz zbyt pozno ale na przyszlosc jestem do dyspozycji ( oczywiscie nieodplatnie a i kaski troszke w miare mozliwosci byloby wiecej ) Pozdrawiam Was ... a w szczegolnosci mojego "Krajana" mieszkajacego pomiedzy Wisla a Sanem ( jak ja ... kocham haszczaki niedlugo moze i u mnie taki bedzie ) Polecam sie i pozdrawiam raz jeszcze Rafal ps w remoncie drugie duzo wieksze auto ( bus ) juz niedlugo bedzie do dyspozycji tylko skoncze konserwacje .... [/SIZE][/quote] Za pozdrowienia dziękuję i.............zapraszamy do pomocy :cool3:
-
O dziś temperatura, na szczęście, w plusie
-
zabili moje dzieci i mój kawałek serca - W NOWYM DOMU!
troglodytes replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Z tym "futerkiem" na tym mrozie chyba nie dała by rady :shake: -
[quote name='SZPiLKA23']Tak mniedzy Bogiem a prawda to nie ma co wybrzydzac wazne ze jest jedzenie i ze psy nie beda głodne.... i to jest najwazniejsze!!![/quote] Święte słowa..... Przypuszczam, że dla tych psinek to obojętne co byle ciepłe i dużo :-(
-
[quote name='SZPiLKA23']Mozeeee tak ale nawet wet mi powiedział ze czasami warto dac ziemniaki w małej ilosci bo tez cos z nich pies tam ma... ja nie daje.....[/quote] Jedna z gotowych karm, typowych dla husky zawiera ziemniaki i w którymś podręczniku o tej rasie też pisało, że można dawać. A kaszę jęczmienną przyswaja tylko jeden pies, przez pozostałe rzeczywiście "przelatuje" Myślę, że dietę trzeba ustalić doświadczalnie. Szkoda tylko, że takiego luksusu nie mają bidulki z Orzechowców. Wśród nich są na pewno też takie, którym kasza lub ziemniaki nie służy.
-
[quote name='PaulinaB']Bianka z kazdym dniem robi postepy, ale jeszcze dluga droga przed nami, wczoraj probowalismy zapiac ja na smyczy, to mala zaczela strasznie szalec i trzas sie ze strachu, widac ze bardzo boi sie smyczy, za to jak nie jest na smyczy jest wszystko w porzadku, biega radosnie po ogrodzie macha ogonkiem i jestem w pelni szczesliwa. Poza tym Bianka nie lubi zamkniecia, do kojca sama nie wejdzie trzeba wniesc ja na rekach... Ja w kazdym razie jestem dobrej mysli, bo sunia i tak zrobila duzy postep i jestem pewna ze z kazdym dniem bedzie coraz lepiej![/quote] Jeśli mogę poradzić : niech cały czas chodzi w obroży, nie zdejmujcie jej, a podczas zapinania smyczy trzeba mieć smakołyk. Smakołyk w kilku kawałkach, które trzeba dawać przed zapięciem smyczy, w trakcie i po zapięciu. No i oczywiście chwalić, chwalić, chwalić... Jeden z moich psów też nie bardzo lubił smycz a w tej chwili na hasło "spacer" sam przynosi ją w zębach.