Jump to content
Dogomania

troglodytes

Members
  • Posts

    473
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by troglodytes

  1. Prosimy o sprawdzenie co z Mambą :p
  2. [quote name='albiemu']co do art. w Gazecie Wyborczej - przepraszam za sceptyczne podejście ale uwierzę jak zobaczę ... dopiero wtedy. Już teraz najmniejsza zmiana na + mnie cieszy, będę najszczęśliwszą dziewuchą na świecie jak zrobią to co obiecują .... teraz jeszcze mamy co mamy i to jest przytłaczające często.[/quote] Art.w "Wyborczej" hmm.... ciekawe , oni niczego nie robią bezinteresownie, tylko kasa.... Pewnie przy zdjęciach psiaków będą fajne reklamy, to chwyta.
  3. Pewnie już wszyscy śpią..... A psiaki z Orzechowców proszą o pomoc :-(
  4. Pięknie to ujęłaś, tak chyba właśnie jest.
  5. Ciekaw jestem jak wypadnie, w takim razie, rozpoznanie na wystawie ? Ja to duży, gruby, łysy facet z trzema haszczakami :evil_lol: Psy, oczywiście, będzie wystawiać żona, która ma 100% większego świra na punkcie psów i dlatego nie udziela się na Dogo. Nie ma czasu. Za to ja kocham . I nie tylko.....
  6. [quote name='SZPiLKA23']Ja tez prosze szefa ale wiecie jak jest...:(:(:([/quote] Wiemy jak jest, ja od 11 lat nie miałem urlopu. Wiesz co, moje dzieciaki aż się rwią aby zobaczyć to schronisko, o którym tata pisze. Sugeruję, że chcielibyśmy przyjechać do Orzechowców, oczywiście wtedy gdy Wy tam będziecie.
  7. [quote name='SZPiLKA23']Ja postaram sie byc w tym tygodniu podkresam postaram sie bo z moimi pracodawcami nic nigdy nie wiadomo :( juz nie raz deklarowłam ze pojade, a przez nich nie moglam... :-/ Jezeli bede to napewno sprawdze co z Mamba...[/quote] Bardzo prosimy :-(
  8. [quote name='quasimodo']To jest śliczna sunia! Śliczna, kochana i skrzywdzona... Potrzebuje dobrego, cierpliwego, spokojnego człowieka, przy którym będzie mogła dosć do siebie i odzyskać zaufanie do ludzi... A wraz z tym - radość życia![/quote] Dokładnie - tak :loveu:
  9. [quote name='SZPiLKA23']To naprawde wiele!!!!! Dziekujemy:):):) Czasami wydaje mi sie ze producenci robia karmy bardziej dla ludzi niż dla zwierząt żeby ktos mógł sie pochwalić ze daje psu karme tej i tej firmy i dadza pare workow na wystawach bo to reklama, schronisko im reklamy nie zrobi...:-/ Bazarek sie robi ;)[/quote] Schronisko im reklamę zrobi. Jeśli prześlą tą karmę dla potrzeb Orzechowców to ja już zadbam o właściwą reklamę. To im obiecałem prosząc o pomoc. Nie ma nic za darmo...
  10. [quote name='Koperek']Przecież 7 sklepów i 8 producentów to nie g.....!!!:oops: :lol:[/quote] No może nie g.... Ale jednak "jak na deszczu łza nie znaczy nic" Miałem nadzieję na więcej. Niestety, komercja tłumi pozytywne odruchy :shake:
  11. Czy ktoś chce Biankę ? Ona błaga o domek. Nie jest ważne, że boi się smyczy. Tydzień, dwa, pieszczot załatwią sprawę. Ona będzie grzeczna. Byle trafił się CZŁOWIEK, który potrafi otoczyć opieką "psa po przejściach" Nie ma takich ?
  12. Wiecie co ? Od 1 do 3 stycznia wysłałem 124 maile do producentów karmy i sklepów internetowych z prośbą o pomoc dla Orzechowców. Odpowiedziało mi 7 sklepów i 8 producentów. Zadeklarowali pomoc. Zobaczymy co z tego wyniknie. A gdzie reszta ? Maja to w d.... Liczy się dla nich tylko kasa. Zarabiają duże pieniądze ale POMOC - nie dla nich. Bardzo mnie to boli. Myślałem, że zorganizuję jakąś pomoc a g.... z tego wyszło :-(
  13. [quote name='SZPiLKA23']Frodo... hmm tylko musze okreslic do czego mi te pieniadze beda potrzebne :( mysle ze zrobie ogolny dla Orzechowcow po raz 2 lub dla Basi na hotelik :)[/quote] Pewnie tak, masz rację :p Ja, jak zwykle, kieruję sie emocjami. Gdybym dał radę to dziś bym wziął Czarusia, Frodo i Biankę ...
  14. To, może FRODO :loveu:
  15. [quote name='albiemu']FRODO [COLOR=red][B]Frodo jest typem psa niepokornego, bardzo bystrego i cwanego, za to go uwielbiam! Mówią o nim, że to pies dla którego nie ma boksu. Upraszczają sprawę takim gadaniem, bo przecież nikt z nich nie pomyśli co się dzieje z takim młodym energicznym psem w zamknięciu .... w efekcie trafia do coraz mniejszych boksów, coraz caśniejszych pookładanych płytami i czym tylko się da. Frodo podczas próby ucieczki złamał łapę, leżał dwa dni na ziemi nie mógł wstać, dobrze że przyjechałyśmy bo pewnie by było po psie. Dzisiaj chodzi ju z lepiej ale boję się, że bez odpowiedniej opieki na starość ta lapa da mu popalić, jeśli tej starości doczeka ....[/B][/COLOR][URL]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1029934[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/86/84851977c2aed911.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/86/5cc6539a1d22966b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/86/b3cd62fe8eee2afe.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=red]TEN BOKS TO EFEKT UCIECZEK I DALSZE ICH PRÓBY[/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/87/9208ad3ff735ef38.jpg[/IMG][/URL] Frodo jest w schronisku w Orzechowcach pod Przemyślem kontak do mnie [EMAIL="albiemu@interia.pl"]albiemu@interia.pl[/EMAIL][/quote] Albiemu, lubię pisać ale nie potrafię jednak tak oddać, jak Ty, dramatu psiego istnienia. FRODO PROSI O DOMEK
  16. Róbmy co się da aby pomagać ....... Oby jak najwięcej nowych domków :loveu:
  17. [quote name='SZPiLKA23']Robie bazarek tylko dla, ktorej bidy?????!!!!!![/quote] Oddam swój głos : DLA CZARUSIA :loveu:
  18. [quote name='becia66']GuniaP, my nie bardzo możemy do kotów zaglądać bo opiekuje się nimi panna S. która szczerze nas nienawidzi i wyzywa od szmat rzeszowskich itp. Obwinia nas za wszystkie zmiany w schronisku, bo wg niej było tam dobrze dopóki Rzeszów się nie wtrącił, a te wszystkie zmiany jej nie na rękę bo akurat ona ma dużo do ukrycia. Pokazała nam ,, swoją kociarnię '' ponad rok temu jak przyjechałyśmy 1-szy raz do schroniska. Naprawde prezentowała sie nieżle, duży wybieg dla kotów / nawet łaziły po drzewach/, koty dobrze odżywione, większość wysterylizowanych i wykastrowanych. Był ciepły dzień i nawet wtedy miały włączony piecyk w pomieszczeniu. Koszyczki , pudełka wyścielone, czysto naprawdę widać było że im tam jest nieżle tylko wiadomo warunki lokalowe fatalne, grzyb na ścianach, wilgoć itp. Od tamtego czasu do kociarni wogóle nie zaglądamy, to jest rewir panny S. i nam wara do tego. Ale rzeczy które przywozimy dla psiaków podbiera co lepsze dla kotów, a po prawdzie to psy ma daleko w d.....[/quote] cholera, smutne bo kotki to też nasi "bracia mniejsi" jak nazwał ich Św. Franciszek... Zapominamy, na tym wątku, że obok psów są jeszcze inne...
  19. [quote name='Rafal StWola']Absolutnie nie bylo moim zamiarem by Troglodytes obrazic czy tez kwestionowac Jego wiedze . Nie jest tez moim zamiarem stworzenie dla psa losu jakiego juz Husky nieraz zaznaly .... Ciekawy jestem tylko czy osoby majace stadko Husky zaczynaly od jednego czy tez od razu mialy stadko .... Zdaje sobie sprawe ze niebieskie zabarwienie jak i roznobarwnosc teczowki czy tez teczowek ( "heterochromia iridium", " heterochromia iridis" ) w przypadku Husky jest glownym powodem ich adopcji co w zwiazku z nieznajomoscia rasy itp skutkuje tym ze psy cierpia i trafiaja do schronow .... Mnie tez szlag trafia gdy widze haszczaki zamkniete w klatkach 2na 2 metry.... Spotkalem sie nie raz z wychowywaniem pojedynczego Husky jak i z goracymi pretensjami wobec chetnych na adopcje bez uprzedniego wysluchania rozmowcy itp .... Troglodytes wybacz oschlosc nie byla zamierzona . Dla mnie dobro Haszczakow jak i innych stworzen jest wartoscia nadrzedna ale to juz temat raczej do prywatnych rozmow ..... Wybaczcie mi prosze zajmowanie miejsca na watku Pozdrawiam ps . jak najbardziej zgadzam sie z Troglodytes ze Husky znacznie lepiej zachowuja sie i zyja w stadzie .... pytanie tylko czy podjac ryzyko czy dac za wygrana i zostawic psa w schronie .... Troglodytes mam nadzieje ze Cie nie urazilem ... jesli tak to przepraszam naprawde niebylo to moim zamiarem. Staralem sie pisac grzecznie , jesli mi nie wyszlo Sorry.Wiem ze Masz na uwadze dobro pisakow i nie czuje urazy :)[/quote] Twoje intencje są super.... Bierz haszczaka ze schronu i podejmij wyzwanie.... Ale bądź świadom kłopotów, które zapewne będą. Nie uraziłeś mnie niczym, uwielbiam takie dyskusje. Tym bardziej jeśli wchodzi w grę dobro uratowanego psiaka :diabloti:
  20. [quote name='Ania+Milva i Ulver']ło matko...to co ja mam w allegro teraz napisać?:look3::scared::hmmmm:[/quote] No właśnie....... Może zostawimy swoje ambicje na boku, wszak to wątek Bianki, trzeba Jej poszukać domku. Ta "biedna" psina zasługuje na ten DOM
  21. Ja tylko grzecznie ostrzegłem nie chcąc NIKOGO zniechęcać do adopcji :shake: Może nie mam dużej wiedzy o husky ( są ludzie, tu na Dogo, również ) mający jej zdecydowanie więcej. Ale wiem z doświadczenia, że husky wzięty z innego środowiska to niepohamowany uciekinier. Nie ma dla niego zabezpieczeń. Ważny jest praktycznie całodobowy dozór. Jeśli jest ich więcej sprawa ma się inaczej. To miałem na myśli pisząc " nie lada wyzwanie". Lecz jeśli ktoś wie, że podoła temu wyzwaniu to jak ja mogę być przeciwny adopcji, zwłaszcza haszczaka. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem
  22. Na wątku tym pojawiły się kontrowersje dotyczące adopcji Bianki. Wszystkie drogi, które prowadzą do celu są dobre. Ale przypomnę Wam : Podczas adopcji Samy "szybszy od dyliżansu" ( którego bardzo cenię ) napisał, że z adopcji możemy się cieszyć dopiero po kilku miesiącach pobytu psa w nowym domu. Przyznaję Mu całkowitą rację. Adopcja psa "po przejściach" to zawsze będzie loteria. Kiedyś miałem taki przypadek : Namówiłem znajomego, któremu odszedł psiak na wzięcie ON-kowatej suczki ze schroniska. Jeździliśmy tam wielokrotnie. Suka super przymilasta, łasa na pieszczoty, mlaskająca i przewracająca oczy przy głaskaniu. Najpierw była wzięta na próbę, na weekend. Wszystko było idealnie. Bawiła się z dziećmi, wywalała się przed nimi na brzuch, lizała po rękach. Zapadła więc decyzja o adopcji. 2-3 tygodnie nadal było wspaniale. Cieszyła się wolnością. Zwróciłem jednak uwagę w jaki sposób zaczyna wodzić wzrokiem za biegającymi dziećmi. Coś mi się w tym wzroku nie podobało. Powiedziałem znajomemu aby uważał. I uważał dzieci wychodziły na podwórko tylko w obecności osoby dorosłej. Pewnego dnia syn znajomego wychodził z domu jako drugi, za tatą - suczka podeszła, merdała ogonem, podstawiła głowę do głaskania. I, nagle, odwróciła głowę w bok i ugryzła chłopca w twarz ( był małego wzrostu, wtedy ). Nikt jej w tym domu nie skrzywdził, dzieci od urodzenia wychowywały się z psami i nigdy im nie dokuczały. A jednak stało się. Sprawdzający adopcję kolega zajmujący się behawiorem stwierdził przed incydentem, że to super adopcja a suczka będzie wspaniałą opiekunką dla dzieci. Mylił się.... Z bardzo ciężkim sercem znajomy zawiózł suczkę ponownie do schroniska. W tej chwili jest szczęśliwa w domu małżeństwa, które ma dorosłe dzieci, nie mieszkające z nimi. Adopcja, Bianki również, to zawsze jest loteria.
  23. Albiemu, wiem, że ty "widzisz oczami psa". I to jest właśnie to. Ja z nimi rozmawiam, z każdym nawet napotkanym na ulicy. Niektórzy jak to widzą to pukają się w czoło... ale ja mam to w d....:evil_lol:
×
×
  • Create New...