Jump to content
Dogomania

deptusie

Members
  • Posts

    421
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by deptusie

  1. Oczywiscie,że wystawa nie jest miejscem do osaczania Pana Zygmunta i doglębnego "zatruwania" mu umysłu naszym pomysłem. Ale MARTO- Pan Jakubowski to tzw "przedwojenny materiał"-kultura,opanowanie,mily usmiech,serdeczność. CZĘSTO po ocenie w ringu, jezeli zachodzi taka potrzeba i są osoby,ktore chcialyby się poradzić badz proszą o wyjasnienie problemu dotyczacego konkretnej rasy- bardzo chętnie rozmawia z nimi,udziela im odpowiedzi-na różne problemy dotyczace np SZPICÓW i pomimo swojego pieknego wieku robi to zawsze z blyskiem w oku -co mnie bardzo cieszy,gdyz jest to PRAWDZIWY MILOSNIK SZPICÓW-PASJONATA. Odkąd sięgam pamięcią-nie raz bywało tak,że sam podchodził do wystawców po ocenie -przy ringu i rozpoczynał serdeczną rozmowę-co było bardzo miłe. Ja, jeżeli -takowa okazja nastąpi( np wystawa) -postaram się wspomnieć Panu Zygmuntowi o naszych skromnych planach-choć w telegraficznym skrocie,zapewne bardzo się ucieszy tą naszą inicjatywą i podeśle nam kilka fajnych pomysłów dotyczacych organizacji. Przy naszym wspólnym spotkaniu-zapewne bedzie to -wystawa-bo tam mamy okazję najczęsciej się WSZYSCY spotykać-możemy podyskutować na ten temat. Podczas kontaktów na forum badz kontaktów mailowych, możemy opracować wspolnymi silami pewną koncepcję-jak my widzimy działalność KSN-wypracować sobie hipotetyczny plan dzialania i w momencie kiedy będziemy już gotowi poczujemy tyle siły w sobie -zebrać się i w drogę "POSPOLITYM RUSZENIEM" DO PRZEWODNICZĄCEGO KLUBU SZPICA -na szerszą,glębszą i mam nadzieję,że juz konkretniejszą dyskusję. SZKODA TYLKO MOI MILI,ŻE TAKA ZNIKOMA ILOSĆ OSÓB W CHWILI OBECNEJ ZABIERA GŁOS W TEJ SPRAWIE,JEŻELI TAK MIALABY WYGLADAĆ POZNIEJSZA PRACA SPOLECZNA W TAKIM KLUBIE TO MARNIE TO WIDZĘ. KOCHANI -PRZEDSTAWCIE SWOJE OPINIE-im więcej ich tym lepiej.
  2. Oj, Marteczko-to szkoda,ja z tej mojej Gdyni-Wejherowa to wszędzie mam daleko.Gdybym jechala z psami na tę wystawę-to po ocenie w ringu -sama spróbowałabym "dopaść" naszego PRZEWODNICZĄCEGO i zagadnąć w tej sprawie. W weekend zmobilizuję się do napisania listu do Pana Zygmunta- o efektach zaraz dam Wam znać. TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI.
  3. Widzę,że wiele problemów nas nie ominie. Pozostańmy może na dzień dzisiejszy -przy spotkaniach nieformalnych -jako miłośnicy rasy,hodowcy,wystawcy. Zobaczmy co przyniesie nam NOWY SEZON WYSTAWOWO-HODOWLANY-zastanówmy się nad dalszymi planami,porozmawiajmy z posiadaczami szpiców niemieckich w innych rozmiarach-czy deklaruja swoja chęć wstapienia do np KLUBU SZPICA NIEMIECKIEGO W POLSCE . Patrząc na NIEMIECKI VDS -POWIEM WPROST - jest to OOOOOOGROMNE przedsięwzięcie-związane z WYBORAMI WŁADZ-KONTEM BANKOWYM-WYDAWANIEM BIULETYNÓW(MIESIĘCZNIKÓW,DWUMIESIĘCZNIKÓW bąDZ KWARTALNIKÓW) W dobrym tonie jest -to,iż warto również pomysleć o zorganizowaniu np KLUBOWEJ WYSTAWY SZPICA NIEMIECKIEGO( NIE JEST TO TAKIE STRASZNE,GDYŻ NIE POTRZEBNA BYLABY ODDZIELNA WYSTAWA-MOŻNA ZORGANIZOWAĆ JĄ PODCZAS KLUBOWEJ WYSTAWY SZPICOW np w Lodzi. Podobnie organizowalismy wraz z KLUBEM CHARTA -przy naszej GDYNSKIEJ KRAJOWEJ WYSTAWIE-WYSTAWĘ KLUBOWĄ CHARTA I UDALA SIĘ REWELACYJNIE. Problemem dla nas jest również to ,iż "rozsiani" jestesmy po całej Polsce-Niemcy poradzili sobie z tym problemem tworząc regionalne tzw GRUPPEN -np GRUPPE MUENCHEN,GRUPPE LEIPZIG itd -tych osrodków jest 24 w kazdym są rownież WYBIERALNE WŁADZE-posiadaja swoje konta,telefony itd. Pan Zygmunt Jakubowski jest otwarty na ten pomysł,tym bardziej,jak wyzej wspomniałam -on pierwszy zagdnął do mnie na zeszlorocznym ZJEŻDZIE DELEGATÓW -ale z braku mosliwosci spokojnej rozmowy na takim wielkim "spędzie" tak ogromnej masy ludzi nie mogliśmy wdać się w szczegóły. Wiem rownież,że MALAMUCIARZE -mają wiele problemow-jak Marta wczesniej wspomniala z prowadzeniem swojego klubu-ale JEST I ISTNIEJE NADAL. Trzeba "kuć żelazo ,póki gorące" -na MWPR w Rzeszowie ocenia SZPICE Pan Zygmunt Jakubowski-Marto,Beatko -zaliczacie asystentury -może warto byloby abyście zglosiły się -jako ASYSTENT na tę wystawę i wstępnie wspomniały o KSN -Szefowi KLUBU SZPICA -co on mysli o tym pomysle i moze zechciałby przedstawić nam swój punkt widzenia na propozycję utworzenia KSN . Ja i tak noszę się z zamiarem napisania listu do Pana Zygmunta,aby przedstawił swój światopogląd dotyczacy KSN. Najważniejsze,że mamy CHĘCI-czyli jest NADZIEJA-a ona w życiu chyba najmilsza memu sercu.
  4. I.......nie wyszło-
  5. [url=http://img706.imageshack.us/i/90400731.jpg/][img]http://img706.imageshack.us/img706/4388/90400731.jpg[/img][/url] to już ostatni raz-jak nie wyjdzie to poddaję się.
  6. [url=http://img707.imageshack.us/i/99947845.jpg/][img]http://img707.imageshack.us/img707/47/99947845.jpg[/img][/url] grindzio-moze teraz się uda- wstawić zmniejszone zdjęcie
  7. ALE JAJCA -Z TYM POMNIEJSZANIEM TO JUZ SOBIE NIGDY NIE PORADZĘ-grrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
  8. [url=http://img707.imageshack.us/i/72258592.jpg/][img]http://img707.imageshack.us/img707/1142/72258592.jpg[/img][/url] grindo-lindo w wieku 5 miesięcy
  9. To prawda wszystko uzależnione jest od struktury włosa danego osobnika. Marioluś inaczej modeluję w pelnym wlosie np;WHITESNAKE ,inaczej wlos GROOVCIA.GRINDZIO ma bardzo zbliżoną strukturę wlosa do tatuśka-także w tym przypadku bedzie podobnie-jestem i tak zdumiona,że w wieku 6 miesięcy GRINDO-LINDO MA TAKĄ ILOŚĆ WŁOSA-zobaczymy,jak to będzie dalej ale widzę,że nie przechodzi tak drastycznie- momentu- przejścia z włosa szczenięcego na mlodzienczo-dorosły. Ale nie mialam rownież takiego problemu z GROOVCIEM czy OZZIKIEM- inaczej jest w przypadku "dziewczynek" ale to chyba u każdego jest ten problem z suniami(cieczki,dzieciaczki) Grindzio również cieszy się bardzo na spotkanie z mamusią.
  10. Nas niestety nie będzie-siła wyższa-bawcie się dobrze i wracajcie do domów szczęśliwie- z sukcesami.
  11. Marto powrócę do tematu STOWARZYSZENIA.......... we właściwym miejscu,żeby nie zaśmiecać tematu KWPR-BYDGOSZCZ 2010. UTWORZENIE KLUBU SZPICA NIEMIECKIEGO W POLSCE -TO OGROMNE PRZEDSIĘWZIĘCIE. Moje myśli jednak cały czas krążą wokół tematu STOWARZYSZENIA MILOSNIKÓW SZPICA NIEMIECKIEGO(myślę również o zaanektowaniu takich ras,jak VOLPINO i SZPIC JAPOŃSKI-wiem,że dawno temu w warszawskiej hodowli SAMOJEDÓW-NORD STERN wł. Pudełko-jak sie nie mylę była parka piesków tej pięknej rasy ale niestety nie doczekali się nigdy potomstwa). Konkretnie chodzi mi utworzenie STOWARZYSZENIA ZWYKŁEGO(NIE STOWARZYSZENIA WLASCIWEGO). W przypadku S.Z. nie wymagana jest osobowość prawna choć z mocy ustawy posiada zdolność prawną. Wystarczą 3 osoby,ktore uchwalają REGULAMIN, a nie STATUT i S.Z nie podlega rejestracji w KRS. To tyle co jeszcze pamiętam ze Studium Administracyjno-Prawnego(WYMAGA CHYBA JESZCZE ZGLOSZENIA CZY REJESTRACJI W konkretnym organie przedstawicielskim. Ale to może Marta bądz ktoś inny- na tym forum będzie lepiej zorientowany i byłby pomocny w przebrnięciu przez ten nurtujący NAS- PROBLEM.
  12. Do 07.01 mamy otrzymać informację z salonu samochodowego-czy zamówione auto trafi do nas jeszcze w styczniu-jeżeli odpowiedz będzie pozytywna do 8.01 mamy czas na zgloszenie piesków do Głogowa GROOVY -kl.champion GRINGO-kl. szczeniąt. Jeżeli odpowiedz będzie inna -to z przyczyn niezależnych od nas- DEPTUSIE -rozpoczną NOWY SEZON WYSTAWOWY w BYDGOSZCZY.
  13. Oj matko -cosik moj komputer w tym NOWYM ROKU -jeszcze w szampanskim nastroju-he he he
  14. Marteczko -myślę,że zawsze warto. Praca w ZARZĄDZIE,PREZYDIUM KOMISJI HODOWLANEJ- uodporniła mnie już na wiele spraw-obrosłam już prawie grubą krokodylą łuską na plecach i jeszcze gdzieś-hihihi-jestem niepoprawną IDEALISTKĄ-moje poglądy dotyczące problemu HODOWLI PSA RASOWEGO są znane wszem i wobec-piętnowałam,piętnuję i nadal będę piętnowała PSEUDOHODOWLE I PASKUDNYCH ROZMNAZACZY -ZAWSZE BEDĘ UTRUDNIAŁA ŻYCIE TAKIM ZAKAŁOM POLSKIEJ KYNOLOGII. CZASAMI wygląda to ,jak "walka z wiatrakami"-odechciewa się wszystkiego,tracimy swój czas,nerwy,podnosi nam się poziom adrenaliny,patrzą na nas z ukosa i z wielką nienawiscią- wszyscy Ci,ktorzy mają nieczyste sumienia względem prowadzenia swoich hodowli ale i bardzo dobrze niech wiedzą,że nie zawsze UDA IM SIĘ. SA MOMENTY ZALAMANIA- OPADAJA RĘCE-gdy np; udalo nam sie zawiesic na 3 lata takiego pseudohodowcę-do macierzystego oddziału juz nie wraca, bierze papiery składa do innego oddziału -przyjmują go bez problemu nawet po otrzymaniu negatywnej oficjalnej opini z poprzedniego oddziału ,o postepowaniu sadowym toczącym się przeciw tej osobie-CHOLERA JASNA PRZYJMUJĄ GO-nie kwapiac się nawet aby zebrała się choć KOMISJA HODOWLANA,ktora moim zdaniem powinna zrobić zaraz po przyjęciu takiej osoby -PRZEGLĄD HODOWLANY w "hodowli". W moim przypadku działa to bardzo destrukcyjnie na moje idealistyczne podejscie do problemu tzw etyki hodowlanej. Wypalam się od środka kiedy widzę taką GŁUPOTĘ I BRAK POSZANOWANIA DLA ZWIERZĄT!!! JAKO ZWIAZEK KYNOLOGICZNY -JESTESMY OBLIGOWANI - NIE TYLKO NASZYMI PRZEPISAMI WEWNĘTRZNYMI ALE I DO CHOLIPCI Jasnej-USTAWĄ O OCHRONIE ZWIERZĄT. MARTECZKO -caly czas jednak mam nadzieję,ze jest w tym naszym światku kynologicznym wiele osób"pozytywnie zakęconych" i wspólnymi siłami może choć w małym stopniu utrudnimy tym ZAKAŁOM zycie. I dlatego MARTO ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ-POMIMO WIELU TRUDNOSCI-KTÓRE "MALUJĄ" SIĘ PRZED NAMI. PARZYJOM-UWIDIM-NIE MYLĄ SIĘ TYLKO CI,KTORZY NIC NIE ROBIĄ.:loveu::loveu::loveu:
  15. Marteczko -myślę,że zawsze warto. Praca w ZARZĄDZIE,PREZYDIUM KOMISJI HODOWLANEJ- uodporniła mnie już na wiele spraw-obrosłam już prawie grubą krokodylą łuską na plecach i jeszcze gdzieś-hihihi-jestem niepoprawną IDEALISTKĄ-moje poglądy dotyczące problemu HODOWLI PSA RASOWEGO są znane wszem i wobec-piętnowałam,piętnuję i nadal będę piętnowała PSEUDOHODOWLE I PASKUDNYCH ROZMNAZACZY -ZAWSZE BEDĘ UTRUDNIAŁA ŻYCIE TAKIM ZAKAŁOM POLSKIEJ KYNOLOGII. CZASAMI wygląda to ,jak "walka z wiatrakami"-odechciewa się wszystkiego,tracimy swój czas,nerwy,podnosi nam się poziom adrenaliny,patrzą na nas z ukosa i z wielką nienawiscią- wszyscy Ci,ktorzy mają nieczyste sumienia względem prowadzenia swoich hodowli ale i bardzo dobrze niech wiedzą,że nie zawsze UDA IM SIĘ. SA MOMENTY ZALAMANIA- OPADAJA RĘCE-gdy np; udalo nam sie zawiesic na 3 lata takiego pseudohodowcę-do macierzystego oddziału juz nie wraca, bierze papiery składa do innego oddziału -przyjmują go bez problemu nawet po otrzymaniu negatywnej oficjalnej opini z poprzedniego oddziału ,o postepowaniu sadowym toczącym się przeciw tej osobie-CHOLERA JASNA PRZYJMUJĄ GO-nie kwapiac się nawet aby zebrała się choć KOMISJA HODOWLANA,ktora moim zdaniem powinna zrobić zaraz po przyjęciu takiej osoby -PRZEGLĄD HODOWLANY w "hodowli". W moim przypadku działa to bardzo destrukcyjnie na moje idealistyczne podejscie do problemu tzw etyki hodowlanej. Wypalam się od środka kiedy widzę taką GŁUPOTĘ I BRAK POSZANOWANIA DLA ZWIERZĄT!!! JAKO ZWIAZEK KYNOLOGICZNY -JESTESMY OBLIGOWANI - NIE TYLKO NASZYMI PRZEPISAMI WEWNĘTRZNYMI ALE I DO CHOLIPCI Jasnej-USTAWĄ O OCHRONIE ZWIERZĄT. MARTECZKO -caly czas jednak mam nadzieję,ze jest w tym naszym światku kynologicznym wiele osób"pozytywnie zakęconych" i wspólnymi siłami może choć w małym stopniu utrudnimy tym ZAKAŁOM zycie. I dlatego MARTO ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ-POMIMO WIELU TRUDNOSCI-KTÓRE "MALUJĄ" SIĘ PRZED NAMI. PARZYJOM-UWIDIM-NIE MYLĄ SIĘ TYLKO CI,KTORZY NIC NIE ROBIĄ.
  16. Marteczko -myślę,że zawsze warto. Praca w ZARZĄDZIE,PREZYDIUM KOMISJI HODOWLANEJ- uodporniła mnie już na wiele spraw-obrosłam już prawie grubą krokodylą łuską na plecach i jeszcze gdzieś-hihihi-jestem niepoprawną IDEALISTKĄ-moje poglądy dotyczące problemu HODOWLI PSA RASOWEGO są znane wszem i wobec-piętnowałam,piętnuję i nadal będę piętnowała PSEUDOHODOWLE I PASKUDNYCH ROZMNAZACZY -ZAWSZE BEDĘ UTRUDNIAŁA ŻYCIE TAKIM ZAKAŁOM POLSKIEJ KYNOLOGII. CZASAMI wygląda to ,jak "walka z wiatrakami"-odechciewa się wszystkiego,tracimy swój czas,nerwy,podnosi nam się poziom adrenaliny,patrzą na nas z ukosa i z wielką nienawiscią- wszyscy Ci,ktorzy mają nieczyste sumienia względem prowadzenia swoich hodowli ale i bardzo dobrze niech wiedzą,że nie zawsze UDA IM SIĘ. SA MOMENTY ZALAMANIA- OPADAJA RĘCE-gdy np; udalo nam sie zawiesic na 3 lata takiego pseudohodowcę-do macierzystego oddziału juz nie wraca, bierze papiery składa do innego oddziału -przyjmują go bez problemu nawet po otrzymaniu negatywnej oficjalnej opini z poprzedniego oddziału ,o postepowaniu sadowym toczącym się przeciw tej osobie-CHOLERA JASNA PRZYJMUJĄ GO-nie kwapiac się nawet aby zebrała się choć KOMISJA HODOWLANA,ktora moim zdaniem powinna zrobić zaraz po przyjęciu takiej osoby -PRZEGLĄD HODOWLANY w "hodowli". W moim przypadku działa to bardzo destrukcyjnie na moje idealistyczne podejscie do problemu tzw etyki hodowlanej. Wypalam się od środka kiedy widzę taką GŁUPOTĘ I BRAK POSZANOWANIA DLA ZWIERZĄT!!! JAKO ZWIAZEK KYNOLOGICZNY -JESTESMY OBLIGOWANI - NIE TYLKO NASZYMI PRZEPISAMI WEWNĘTRZNYMI ALE I DO CHOLIPCI Jasnej-USTAWĄ O OCHRONIE ZWIERZĄT. MARTECZKO -caly czas jednak mam nadzieję,ze jest w tym naszym światku kynologicznym wiele osób"pozytywnie zakęconych" i wspólnymi siłami może choć w małym stopniu utrudnimy tym ZAKAŁOM zycie. I dlatego MARTO ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ-POMIMO WIELU TRUDNOSCI-KTÓRE "MALUJĄ" SIĘ PRZED NAMI. PARZYJOM-UWIDIM-NIE MYLĄ SIĘ TYLKO CI,KTORZY NIC NIE ROBIĄ.
  17. Marteczko -myślę,że zawsze warto. Praca w ZARZĄDZIE,PREZYDIUM KOMISJI HODOWLANEJ- uodporniła mnie już na wiele spraw-obrosłam już prawie grubą krokodylą łuską na plecach i jeszcze gdzieś-hihihi-jestem niepoprawną IDEALISTKĄ-moje poglądy dotyczące problemu HODOWLI PSA RASOWEGO są znane wszem i wobec-piętnowałam,piętnuję i nadal będę piętnowała PSEUDOHODOWLE I PASKUDNYCH ROZMNAZACZY -ZAWSZE BEDĘ UTRUDNIAŁA ŻYCIE TAKIM ZAKAŁOM POLSKIEJ KYNOLOGII. CZASAMI wygląda to ,jak "walka z wiatrakami"-odechciewa się wszystkiego,tracimy swój czas,nerwy,podnosi nam się poziom adrenaliny,patrzą na nas z ukosa i z wielką nienawiscią- wszyscy Ci,ktorzy mają nieczyste sumienia względem prowadzenia swoich hodowli ale i bardzo dobrze niech wiedzą,że nie zawsze UDA IM SIĘ. SA MOMENTY ZALAMANIA- OPADAJA RĘCE-gdy np; udalo nam sie zawiesic na 3 lata takiego pseudohodowcę-do macierzystego oddziału juz nie wraca, bierze papiery składa do innego oddziału -przyjmują go bez problemu nawet po otrzymaniu negatywnej oficjalnej opini z poprzedniego oddziału ,o postepowaniu sadowym toczącym się przeciw tej osobie-CHOLERA JASNA PRZYJMUJĄ GO-nie kwapiac się nawet aby zebrała się choć KOMISJA HODOWLANA,ktora moim zdaniem powinna zrobić zaraz po przyjęciu takiej osoby -PRZEGLĄD HODOWLANY w "hodowli". W moim przypadku działa to bardzo destrukcyjnie na moje idealistyczne podejscie do problemu tzw etyki hodowlanej. Wypalam się od środka kiedy widzę taką GŁUPOTĘ I BRAK POSZANOWANIA DLA ZWIERZĄT!!! JAKO ZWIAZEK KYNOLOGICZNY -JESTESMY OBLIGOWANI - NIE TYLKO NASZYMI PRZEPISAMI WEWNĘTRZNYMI ALE I DO CHOLIPCI Jasnej-USTAWĄ O OCHRONIE ZWIERZĄT. MARTECZKO -caly czas jednak mam nadzieję,ze jest w tym naszym światku kynologicznym wiele osób"pozytywnie zakęconych" i wspólnymi siłami może choć w małym stopniu utrudnimy tym ZAKAŁOM zycie. I dlatego MARTO ZAWSZE WARTO PRÓBOWAĆ-POMIMO WIELU TRUDNOSCI-KTÓRE "MALUJĄ" SIĘ PRZED NAMI. PARZYJOM-UWIDIM-NIE MYLĄ SIĘ TYLKO CI,KTORZY NIC NIE ROBIĄ.
  18. Co do klasy otwartej -to już decyzja MARIOLI,którą podjęła-oczywiście jeżeli ostatecznie zgłosi Aslanka. Każdy z nas zglasza pieski do klasy takiej,która mu odpowiada na danej wystawie. Marto-wielu wystawców mając pieski z tytyłem -Championa Polski lub -championatem innego kraju zgłasza pieski na wystawy krajowe bądz zagraniczne do klasy otwartej lub klasy champion i jest to naturalne i nikogo ten fakt nie dziwi. Jak pamiętam ,to od zawsze z Mariolką na wystawach, na których wystawiałysmy wspólnie nasze pomponiki ,nigdy nie zgłaszałysmy do tej samej klasy-to chyba taka nasza niepisana PRZYJACIELSKA umowa i tak od wieeeeelu lat trzymamy się tego. I chyba nie jestesmy w tym odosbnione-wielu zaprzyjażnionych wystawców-hodowców, w róznych krajach kieruje się podobna zasadą. Najwazniejsze,że jest to zgodne z Regulaminem Wystaw Psów Rasowych-każdy z NAS kieruje się różnymi priorytetami w życiu -to jedna z naszych zasad(MARIOLCIOWA I MOJA) i całkiem fajnie nam z tym. Myślę,że chyba njważniejsze jest podejscie do tego wszystkiego i tak gdzieś wszyscy spotykamy się z naszymi psiakami w konkurencjach o tytuł: Zwyc.Mlodz ........... itd. BOB Często bywa różnie-schodzimy z ringu wygrani lub przegrani(to drugie warto przyjąć na tzw przyslowiową "klatę") zjeśc kawał dobrego ciasta wypić lampkę szampana,posiedzieć i porozmawiac w fajnym GRONIE LUDZI -to w ogromnym stopniu niweluje mniejsze, czy tez wieksze smutki po przegranej i myślę,że kazdy z nas z wiekszą ochotą wybierze sie na taką wystawkę gdzie zapowiada się np; fajna impreza z ciachem ,szampanikiem,tartą szpinakową Stefano i super ludzie. Fajnie byłoby spotkać się w WIELKIM POMERANIANOWYM GRONIE w roku 2010 w Lodzi na KLUBÓWCE-myślę,ze będziemy z Mariolką drążyć ten temat i może uda NAM SIĘ WSZYSTKIM SPOTKAĆ TAM I POWAŻNIE ALE JESZCZE NIEFORMALNIE PODUSKUTOWAĆ O -STOWARZYSZENIU SZPICA MINIATUROWEGO-ja osobiscie-jak wczesniej wspomniałam byłabym za rozszerzeniem na wszystkie SZPICE NIEMIECKIE. NO KOCHANI -ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE WAM, WASZYM PIESKOM,WASZYM HODOWLOM W NOWYM SEZOZNIE WYSTAWOWO-HODOWLANYM 2010.
  19. Gucio-"rudzielcu" -jesteś bardzo szczęsliwym pieseczkiem-twój uśmięchnięty pyszczek na zdjęciach-przekonuje o dobrym serduchu twej wlascicielki -WANILKI-PANI RENATO -TAK TRZYMAĆ. MARTA -BRAWA DLA CIEBIE -JAKO HODOWCY-za znalezienie super domu,życzę NAM WSZYSTKIM, ABY PRZYSZLI WLASCICIELE NASZYCH SZCZENIĄT - STWORZYLI IM FANTASTYCZNE DOMY.
  20. Z "DEPTUSIOWEJ STAJNI" -zgloszone: GROOVY-kl. champion, GRINGO-kl. szczeniąt. Deklarowała swoją obecność -MARIOLCIA; ATECZKA-kl. champion i namawiam ją jeszcze aby pokazała; ASLANKA-kl. otwarta(przecudwonie ofutrzony i pięknie wymodelowany) MARIOLKA POKAŻ NAM NAJNOWSZE ZDJĘCIA PO MODELOWANIU-BRAWA!!! Zgłoszenia naszych piesków dotyczą-WALENTYNKOWA -DZIENNA -PAN KAŻMIERSKI.
  21. [url=http://img85.imageshack.us/i/zyczeniadeptusie.jpg/][img]http://img85.imageshack.us/img85/8980/zyczeniadeptusie.jpg[/img][/url] z najmilszymi zyczeniami dla wszystkich państwa
  22. MARTO -DZIĘKUJĘ CI BARDZO GORĄCO. JESTEŚ WIELKA-WIĘCEJ LEKCJI I BĘDĘ ,JAK TEN WIRUS KOMPUTEROWY-TROJAN,A MOŻE JAK HELENA TROJAŃSKA,a co mi tam i TO I TA przyczynili badz przyczyniają się do upadku. Powiedz ,że jestem już prawie ,HAKEREM -nieeeeee,no TO TROCHĘ PRZESADA, może W MALEŃKIM STOPNIU HAKIEREM-HA HA HA. DZIĘKUJĘ CI JESZCZE RAZ. WIOLKA
  23. [url=http://img691.imageshack.us/i/zyczeniadeptusie.jpg/][img]http://img691.imageshack.us/img691/8980/zyczeniadeptusie.jpg[/img][/url] udałłłłłłłłłło się!!!!!!
  24. Wielkie dzięki -czekam z utęsknieniem-jestem w trakcie przyjmowania leku-UROSAL-także mam nadzieję,że do wieczora wstrzymam się-trzymaj Marta kciuki-ha ha ha .
  25. Witaj OLIWIA P -NA FORUM- to na wstępie. Widzę,że doczekała się Pani upragnionego SZPICKA -gratulacje-dużo zdrówka dla maluszka ,cierpliwosci w wychowaniu ,wielu sukcesów wystawowych jeżeli nosi się pani z zamiarem wystawiania milusińskiej. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...