Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Byłam dzisiaj znów w schronisku... Masa pięknych psów, pięknych oczu... ale bountke nie obchodzą inne oczy... tylko TE oczy... ...te śliczne, duże, bursztynowe oczy... Były oczy dalamtyńczyka - równie wielkie i bursztynowe... Był dobreman i bernardyn - takze śliczne, smutne spojrzenie wołające o domek... Było tez mase innych oczu proszących o domy, ale brak tych moich jedynych... Najtrudniej jest wejść do schroniska i musieć całożyć 'klapki na oczy', żeby nie widziec tej masy pięknych ocząt i miłosci z nich bijącej... Ocząt błagających o uwagę, milośc... mordek skomlących... Wycieczka po schronisku z Panią kierownik, która w przeciwieństwie do poprzedniego oprowadzającego Pana oprowadziła mnie i mamę po całym schronisku, po kazdym boksie (za co jestem wdzięczna)... ... zostawiła nas na ganku... okragłym ganku z boksami duzych spów... ...boks nr 34... brak moich ślicznych ocząt... ...boks 35..38...40...55... brak ocząt... ... boże... zostały tylko 3 boksy... 3 boksy... i nigdzie nie ma... :( Rozpacz... znów ten zawód... znów to cholerne uczucie beznadzieji... Mama przeżywa to samo - to jej druga wycieczka do schroniska... trudno narzucić 'klapki na oczy'... Mówi: -Chyba go nie znajdz... -MARS!!!!! MAMO! MAMO! TO MARS! MOJ MARS! MOJ JEŁOP! JEST! BIEGNIJ PO KIEROWNICZKĘ NIECH GO WYCIAGNIE! ...poszła... ...moje oczy! Moje bursztynowe oczeta, spoglądające na mnie z wyrazem 'Przyszłyscie po mnie! Moje Panie wróciły! Jade do domu!' ... łzy... skąd te łzy? Przeciez to tylko tymczasowicz... przeciez tyle mialam nieprzyjemnosci, ale jednak to uczucie... ... ta ulga... czy to szczescie? 'ZNALAZŁ SIĘ! ZNALAZŁ SIĘ' cały czas krzyczy dusza... 'ZNALAZŁ' ... brudny, śmierdzący, ale cały i zdrowy...! Byl już wtedy... ... 12 dni przymusowej odsiadki... PS. Za odbiór Marsa płaciłam 20 zł. - mój budżet lezy i kwiczy... Ja mam teraz 4 psy w domu... 2 swoje + Marsa + szczyla karmionego butelką... Błagam o pomoc, bo rodzice znów mnie wywalą, a nie mogłam moich bursztynowech tęczówek zostawić w schronie i udac, ze to nie one... :(
  2. [IMG]http://images40.fotosik.pl/61/080cf09588bf1231med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/65/b6a0518b54371c05med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/61/4f9329468e510118med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/65/9966fefe0a7631d9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/61/4c3a680d4fd2a07fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/61/cbf82d302f673b80med.jpg[/IMG] [LEFT][B]Ogłoszenia są dodane na:[/B] [URL="http://www.biuroofert.pl"]www.biuroofert.pl[/URL] [URL="http://www.animalia.pl"]www.animalia.pl[/URL] [URL="http://www.pchlitarg.com"]www.pchlitarg.com[/URL] [URL="http://owi.pl"]owi.pl[/URL] [URL="http://www.drobne.centrumofert.pl"]www.drobne.centrumofert.pl[/URL] [URL="http://www.sellit.pl"]www.sellit.pl[/URL] [URL="http://www.olx.pl"]www.olx.pl[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl"]www.przygarnijzwierzaka.pl[/URL] [URL="http://www.kokosy.pl"]www.kokosy.pl[/URL] [URL="http://ale.gratka.pl"]ale.gratka.pl[/URL][/LEFT] [URL="http://www.zoonet.pl"]www.zoonet.pl[/URL] [URL="http://www.bono-polska.pl"]www.bono-polska.pl[/URL] [URL="http://www.pineska.pl"]www.pineska.pl[/URL] [URL="http://www.neeon.pl"]www.neeon.pl[/URL] [URL="http://www.dwukropek.pl"]www.dwukropek.pl[/URL] [URL="http://telezoo"]telezoo[/URL] [URL]http://vegie.pl[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl"]www.adopcjapsa.pl[/URL] [URL="http://www.eoferty.com.pl"]www.eoferty.com.pl[/URL] [URL="http://www.kupiepsa.pl"]www.kupiepsa.pl[/URL] [URL="http://www.gumtree.pl"]www.gumtree.pl[/URL] [URL="http://www.ojoj.pl"]www.ojoj.pl[/URL] [URL="http://zwierzeta.i-bazar.pl"]zwierzeta.i-bazar.pl[/URL] [URL="http://www.rozglos.net"]www.rozglos.net[/URL] [URL="http://www.oglosze.pl"]www.oglosze.pl[/URL] psy.elk.pl [URL="http://www.sogl.pl"]www.sogl.pl[/URL] twojeanonse.com [URL="http://www.ogloszenia.aleokazja.pl"]www.ogloszenia.aleokazja.pl[/URL] [URL="http://www.nasipupile.pl"]www.nasipupile.pl[/URL] [URL="http://www.offer.pl"]www.offer.pl[/URL] [URL="http://www.najpewniej.pl"]www.najpewniej.pl[/URL] wa.stacja.biz [URL="http://www.petworld.pl"]www.petworld.pl[/URL] [URL="http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta"]www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta[/URL] [URL="http://www.oglosili.pl"]www.oglosili.pl[/URL] [URL="http://www.petsy.pl"]www.petsy.pl[/URL] gablota.com expresowe.pl [URL="http://www.bazarek.biz"]www.bazarek.biz[/URL]
  3. [COLOR=Red][SIZE=4]Zaaktualizowałam rozliczenie. Chciałabym bardzo serdecznie wszytskim podziekować za pomoc w utrzymaniu i transporcie Marsa do domku! Narazie jest wszytsko w porządku <odpukac w niemalowane> i mam nadzieję, że teraz juz będzi szczęśliwy. Dziękuje bardzo dogomaniakom za wsparcie finansowe, które otrzymałam w ostatnim okresie - zobaczcie jak kolosalnie zmieniło się rozliczenie. Wiem, że są tutaj cioteczki na które zawsze mogę liczyć![/SIZE][/COLOR] [B]Wpłaty:[/B] - 20zl. - bela51 - 50 zl. - Lu_Gosiak - 20 zł. - bela51 - 73 zł. - od eski za mój bazarek - 19,90 - piszka z mój bazarek - 23,80 - egradska za mój bazarek - 7,50 zł. – Javena - 250 zł. – natalijo - 50 zł. – Madzia od Deka - 10,50 - megii1 - 16 zł. – fibi;) - 54,70 – Agmarek - 15 zł. – Anusia/ajlu - 15,50 – justyna85 - 78,50 – TERESA BORCZ - 20 zł. – grzenka - 28 zł. – bel51 - 41,80 – justyna85 - 11,50 zł. – Sylwia K - 100 zł. - Leyla - 100 zł. – nowi właściciele - 17 zł. – bigos [z bazaru Jaszy] - 15 zł. - anusia/ajlu - 30 zł. - marysia55 - 22 zł. - scorpio133 [bazarek Jaszy] - 30 zł. - ona03 [bazarek Jaszy] - 100 zł. - natalijo - 20 zł. - Madzia od Dzekusia mojego skarbusia :loveu: - 5 zł. - biśka - 15 zł. - Javena - 35 zł. - kuba123 - 30 zł. - livka [moj bazarek] - 50 zł. - Jagaa [mój bazarek] [B]Wyplaty:[/B] - 20 zł. - wykupienie ze schroniska - 50 zl. - weterynarz - 1200 zl. - tymczas 6 m-ce (x200 zł.) - 200 zł. – kastracja - 100 zł. - transport ------------------ [B][COLOR=Red]Saldo KOŃCOWE: - 212 zł[/COLOR][/B] [CENTER][IMG]http://images40.fotosik.pl/67/46d8f93ed47c85a7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/94/21406bf120394c87med.jpg[/IMG] [B]Składniki i sposób wykonania:[/B] W naczyniu [B]wolnej[/B], [B]niczym nie przymuszonej woli[/B] zgromadzić [B]odpowiedzialność[/B], [B]roztropność[/B] i [B]rozwagę[/B]. Zmieszać je w proporcjach 1 : 1 : 1. Poczekać aż składniki połączą się w jednolitą masę. Powoli dodawać do niej [B]zamysł działania [/B]i [B]szacunek[/B] [B]wobec wszelkich istot żyjących[/B]. Kiedy wszystko zacznie przybierać konsystencję stałą, umiejętnie rozprowadzić ją płynem uprzednio przygotowanym z [B]głębokiej wrażliwości [/B]i [B]empatii[/B]. W tak przygotowane ciasto delikatnie zanurzyć[B] "nadzienie" z żywego[/B],[B] koniecznie porzuconego[/B], [B]ukrzywdzonego złą przeszłością psiaka[/B]. Całość umieścić nad domowych ogniskiem i do końca życia podgrzewać [B]płomieniem miłości[/B]. Trudno jest o zdobycie z pozoru oczywistych składników opisanego wypieku. Nieco łatwiej o jego główną "wkładkę". [B]Istot, które cierpią za sprawą nas - ludzi jest masa[/B], wystarczy zechcieć przejrzeć na oczy lub zdjąć okulary obojętności. Jednym z nich jest [B]5 letni[/B], [B]w typie owczarka niemieckiego Mars[/B]. Kiedyś bezdomny, w stanie wychudzenia/ wycieńczenia z wielkim guzem na szyi nie miał znikomych szans na przetrwanie. Zrządzenie losu sprawiło, że stanął na drodze właściwego człowieka, a ten postanowił wyciągnąć pomocną dłoń i dołożyć wszelkich starań, by z wraku psa uczynić [B]prawdziwe cudeńko[/B]. Tak też się stało. Mars okazał się niezwykle wdzięcznym "materiałem". Praca z nim i nad nim przyniosła oczekiwane owoce. [B]Wypiękniał[/B], [B]ozdrowiał [/B]i wyłożył na stół zdarzeń wszystkie swe atutowe karty. [B]Z powodzeniem można polecić Marsa na towarzysza zabaw dziecięcych i dobrego kumpla zarówno innych psów [/B](co byłoby wręcz pożądane, bowiem w ich towarzystwie nie boi się zostawać sam w domu) [B]jak i kotów[/B]. [B]Wesoły[/B], [B]posłuszny[/B], [B]inteligentny[/B], [B]chętny do nauki[/B], [B]z radością wykonuje różne komendy [/B](siad, leżeć, daj łapę, hop, chodź, stój, zostań itp.). [B]Pięknie chodzi na smyczy[/B],[B] prowadzony bez niej trzyma się swego przewodnika[/B], [B]bez problemu znosi jazdę samochodem[/B]. [B]Za smakołyk i pieszczotę, które są mu nagrodą zrobi wszystko, byle [/B][B]zasłużyć na ludzką przychylność.[/B] Jeśli ktokolwiek z Państwa uzna, że to właśnie Mars jest brakującym mu ogniwem w łańcuchu domowego szczęścia, prosimy o kontakt! [B]Ten pies nie zawiedzie położonej w nim nadziei, a wiarę w właściwy wybór właśnie jego ugruntowywać będzie po kres swych dni!!![/B] [IMG]http://images46.fotosik.pl/98/293239c9aff41e49med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/68/8bf51819a3f86622med.jpg[/IMG][/CENTER]
  4. U Hagera wszystko w porządku ;] To chyba TEN domek, bardzo rozsądny i odpowiedzialny. Jak maja kłopoty to dzwonią z prośbą o poradę! Dziękuję za wplatę ;] Takie moje 'pobiezne rozliczenie' Początkowo: 240 zł. - 35 - ANUSIA/ AJLU - 20 - zabusia - 20 - yana -------------- [SIZE="5"][COLOR="Red"]SALDO KOŃCOWE: 165 zł. [/COLOR][/SIZE] Już jest coraz lepiej...
  5. Byłam dzisiaj znów w schronisku... Masa pięknych psów, pięknych oczu... ale bountke nie obchodzą inne oczy... tylko TE oczy... ...te śliczne, duże, bursztynowe oczy... Były oczy dalamtyńczyka - równie wielkie i bursztynowe... Był dobreman i bernardyn - takze śliczne, smutne spojrzenie wołające o domek... Było tez mase innych oczu proszących o domy, ale brak tych moich jedynych... Najtrudniej jest wejść do schroniska i musieć całożyć 'klapki na oczy', żeby nie widziec tej masy pięknych ocząt i miłosci z nich bijącej... Ocząt błagających o uwagę, milośc... mordek skomlących... Wycieczka po schronisku z Panią kierownik, która w przeciwieństwie do poprzedniego oprowadzającego Pana oprowadziła mnie i mamę po całym schronisku, po kazdym boksie (za co jestem wdzięczna)... ... zostawiła nas na ganku... okragłym ganku z boksami duzych spów... ...boks nr 34... brak moich ślicznych ocząt... ...boks 35..38...40...55... brak ocząt... ... boże... zostały tylko 3 boksy... 3 boksy... i nigdzie nie ma... :( Rozpacz... znów ten zawód... znów to cholerne uczucie beznadzieji... Mama przeżywa to samo - to jej druga wycieczka do schroniska... trudno narzucić 'klapki na oczy'... Mówi: -Chyba go nie znajdz... -MARS!!!!! MAMO! MAMO! TO MARS! MOJ MARS! MOJ JEŁOP! JEST! BIEGNIJ PO KIEROWNICZKĘ NIECH GO WYCIAGNIE! ...poszła... ...moje oczy! Moje bursztynowe oczeta, spoglądające na mnie z wyrazem 'Przyszłyscie po mnie! Moje Panie wróciły! Jade do domu!' ... łzy... skąd te łzy? Przeciez to tylko tymczasowicz... przeciez tyle mialam nieprzyjemnosci, ale jednak to uczucie... ... ta ulga... czy to szczescie? 'ZNALAZŁ SIĘ! ZNALAZŁ SIĘ' cały czas krzyczy dusza... 'ZNALAZŁ' ... brudny, śmierdzący, ale cały i zdrowy...! Byl już wtedy... ... 12 dni przymusowej odsiadki... PS. Za odbiór Marsa płaciłam 20 zł. - mój budżet lezy i kwiczy... Jak myślicie, czy rozreklamowanie wątku 'Śląskiego duetu' pomogłoby w zebraniu wpłat? Może napisac jakiś wzór PW, zaaktualizowac stronę i powysyłać z prośbą o pomoc? Kto mógłby pomoc w rozsyłaniu PW? Potrzebne fundusze - zekaja nas 2 sterylizacji (1 na CITO), na CITO kastracja, 10 x odrobaczanie... ogolnie znów się przypakdowo dopsiłyśmy... :( Ja mam teraz 4 psy w domu... 2 swoje + Marsa + szczyla karmionego butelką... Błagam o pomoc, bo rodzice znów mnie wywalą, a nie mogłam moich bursztynowech tęczówek zostawić w schronie i udac, ze to nie one... :(
  6. Nie, nie znalazł się... :( Nadal nie trace nadzieji i szukam dalej... Kochani z innych spraw - mam dług na allegro za wystarawianie naszych psiaków - 31,65. Za 4 dni zablokuja mi konto, czy ktoś mógłby pomóc w pokryciu tego długu - to sa pieniazki tylko za psiejskie allegra, nic wiecej - ja nic na allegro nie wystawiam :( Ja nie mam nawet z czego wyłożyć - u mnie długi rosną, moe ktoś móglby chociaz pożyczyć, oddam jak tylko zarobie - zaczynam teraz prace :(
  7. My odpadamy - Ani dzieciaki sa w szpitalu, nie damy rady...
  8. Najbliższe schroniska poinformowane (Chorzów i TG), w innych raczej wątpie, ze by sie przemieścił - za bardzo sie boi, a do środków komunikacji miejsckiej nie wchodzi... W schronisku w Rudzie Sląskiej by został rozpoznany, bo ju tam lądował, wiec Pianka by mnie zawiadomiła...
  9. Szukałam wczoraj Marsa w schronisku w Bytomiu... nie ma jełopa... :-(
  10. [quote name='Ola la']kurcze nio :( śnilomi się dziś ,że go znalazłysmy koło Pigwy kawałek :roll: mam oczęta szeroko otwarte ;)tylko co nawet jak go znajdziemy? :shake:[/QUOTE] Nie oddam go do schronu, najwyżej ywląduje na ulicy razem z nim, ale trzeba bedzie szybko znaleźc DT lub wsparcie finansowe, zebym mogła udobruchac rodziców. Oni tez sie martwią o niego...
  11. Mars cierpi na leki separacyjne, obecnie psy sa w domu, nie w kojcu, bo w pobliżu jest ul, i osy natrętnie psiaki atakuję, wiec dla ich bezpieczeństwa kojec jest obecnie pusy, do rozwiązania tego problemu. Poza tym kojec nie jest skończony, a Mars ucieka z róznych zabezpieczeń i bez zadaszenia, mocnego umocowania ścian zwieje... Szukałam go dzisiaj w dalszych okolicach (od godziny 5 rana, bo mialam nadzieję, że moze w dzien się gdzieś ukrywa) ... nie ma...
  12. Ja tez mam bardzo fochowatą suczynę, ona to obraża się o wszytsko. Nie chcesz głaskać? Itiota! Spadaj Nie chcesz dać mi mleka? Nie ma tak dobrze, nie dam Ci spokoju! Nie chcesz się ze mna bawić? To szukaj swojej bluzki pod balkonem! Nie chcesz mnie wziąć na spacer? To goń mnie po klatce ;P Zlośliwa jest i tyle ;] W zależności od sytuacji róznie wyglądają jej fochy (ale zawsze jak jej przejdzie, przychodzi uśmiechając się i się przymila), specjalnie tupie lapami jak jest oburzona, rzuca miskami, porywa rzeczy, które skrzetnie chowa, ale po jakimś czasie przynosi ;] Najgorzej jak nie dostanie mleka! O to wtedy upierdliwa jest! Chodzi z michą po całym mieszkaniu, i rzuca komus na nogi, a jak jej sie odmówi to bezczelnie pyskuje!
  13. Dzieci wiedzą, schron poinformowany, weci także, ogloszenia też rozwieszone... Taksówek raczej w okolicy za wiele nie ma, a straż miejska przekieruje psa do schroniska... Tylko co jak się znajdzie? Co dalej? Mam znaleźc go, by oddac do schroniska? Uhmmm...
  14. Hihihi ;] Będe chyba na akcji 23 o ile wstane po całonocnej imprezie ;]
  15. ahmmmm to mi umknęło... jakaś zdrowo zakręcona jestem... Ale się o niego martwie... rodzice też... nigdy nie znikał na wiecej niż dobe... a teraz nie ma go już 3 dni :(
  16. [quote name='wikuwiku']BoUnTy zrobiłaś ze mnie demona:evil_lol::eviltong:[/QUOTE] A tak nie jest? :evil_lol: A co najgorsze... wikuwiku ma tendencje do budzenia porządnych ludziów o godzinie 8:30 rano, czyli w środku nocy! :cool3: _Laro zapomnialam, poza tym myślę, że akcja i beze mnie i naszych (moich i Danki) dziwnych pomysłów bedzie b udana ;]
  17. Ooo tak ;] Wikuwiku ma siłę przebicie - nie próbujcie z nim debatować na trudne tematy, gdy ma wypracowane zdanie, bo nie dosc, ze nie przegadacie, to jeszcze ten wzrok... :diabloti: A ja spojrzalam na date i padlam... kuźwa... mnie nie bezie... ślub kuzyna... na śmierć zapomnialąm, przepraszam....
  18. Tylko, że 0 odezwu z ogloszeń zarówno Marsa jak i Hery... Ja często chodze po okolicach, wiec się za nim rozglądam, no ale klops... To jest klapa totalna... Ja tez mam nadzieje, ze jest bezpieczny i się znajdzie, a własnie miałam go chipować tylko moja wet jest na urlopie :/
  19. [quote name='__Lara']Rodziców się niestety nie wybiera. Chociaż ja nie potrafię sobie wyobrazić żeby wywalić własne dziecko z mieszkania.... ehhh, trzymaj się tam dzielnie Bounty![/QUOTE] Dziękuję Laro... Ale ja nie mam złych rodziców tylko sfrustrowanych... w takich sytuacjach kazdy by był sfrustrowany i reagował szybciej agresją.
  20. Schronisko poinformowane.... Wszystko o nim pisze pare stron wcześniej... Poszukam i podam linki do informacji ;] Mars pójdzie do Anki lub do schronu, chyba, ze uda mi się załatać dziury w budżecie i udobruchac rodziców... :( Bosz... ja juz tez jestem na wykończeniu psychicznym - nie dosc, że mam swoje problemy, to jeszcze rodzice dokładaja nowych i nowe robią... W głowie mi się nie mieści jak mogli mnie wyrzucić i to po całym dniu biegania za kasą :/ Mam dosc, dlatego wybaczcie, wiem, że to bezlitosne, ale nawet nie mam siły konkretnie go szukać - zrobiłam ile mogła, teraz pozostaje czekać... Ciągle siedze i rycze, juz naprawde nie mam siły... nic nie jest takie jak powinno, a przez długi grozi mi eksmisja, dlatego prosze nie wińcie moich rodziców za to, że Marsa nie chcą spowrotem w domu - to po prostu taka sytuacja, że oni sami nie wiedzą jak jej zaradzić, a Mars 4 m-ce był n moim utrzymaniu czli -300 zł. miesiecznie na psa :( Nie dziwie im się, że tak reagują, ale mimo wszystko chcę wiedziec, ze mam gdzie wracać, a nie, ze kolejnym razem przyjade styrana i pocałuje klamke i drzwi tak zamknięte, ze nawet klucze nic nie dają... [QUOTE][B]Mars:[/B] Mars to zdrowy, przepiękny, usłuszny pies. Znaleziony z nowotworem na podgardlu (wyleczony całkowicie). Ma on ok. 5 lat. Przyjazny w stosunku do innych zwierząt i dzieci (nawet małych). Jest kochającym pieszczochem! Jedynym problemem tego cudownego psa jest lęk separacyjny - Mars boi się zostawać dłużej sam w domu, dlatego szukamy dla niego domku z całodobową opieką. Piszczy, ściąga różne rzeczy z półek, zjada różne dziwne posilki np. masło gdzieś zostawione itp., potrafi coś zniszczyć (tapetę, wykładzinę), ale to nie często. Jak zostaje z psami jest ok.Posiada książeczkę zdrowia wraz z aktualnym szczepieniem! Potrafi chodzić na smyczy, potrafi chodzić bez smyczy. B.dobrze znosi jazdę autem. Jest bardzo posłuszny. Ma tendencje do ucieczek, ale to przez to, że nie jest kastrowany. Wykonuje podstawowe komendy (siad, leżeć, daj łape, hop, chodź, stój, zostań itp.). Zostaje bez smyczy np. pod sklepem, cały czas intensywnie się szkolimy. Bardzo pojętna bestia, szczegolnie gdy trzyma się smakolyk.[/QUOTE]
  21. Witaj Bellu, nie spodziewałam się, że Ciebie tutaj spotkam ;] Mars jełop jeden zwiał... Przez niego (i nie tylko, ale w dużej mierze) rodzice wyrzucili mnie z domu - miałam takie jazdy, że wczorajszą noc spędziłam u Anki, a dzień u faceta w Opolu - bez kasy, bez jedzenia i ubrań (po perostu nie wpuscili mnie do domu po robocie, a juz od dłuższego czasu klócimy się o to, ze Mars tylko żre, a wsparcia na niego 0, a dlugi rosną... tak to jest, e jak jest xle to ludzie się frustrują...), przyjechałam do domu, gdyż rodziców gryzły wyrzuty sumienia to już go nie było... Zwiewał już wcześniej za panienkami - słucha tylko mnie w 100%, zwiał mamie na spacerze (uprzedzam pytania NA PEWNO CELOWO GO NIE WYPUŚCILI!). W każdym razie pewnie się znajdzie - zawsze wracał... Wet poniformowany, ogłoszenia rozwiesiłam, a reszta... no cóż... zdrowy jest, a ja nie mam zamiaru za nim latać - wybaczcie, ale przez psa nie będę sie narażać, chciałabym mieszkać w domu, a nie pod mostem co mi groziło...
  22. Dziękuję Wam, kochane ;( Tak bardo pomogłyscie przez ten rok Hagerkowi... :loveu:
  23. W Gorzowie Wlkp. ;] Czyli 700 km. od nas ;P Ahmmm... domek ma super, taką sympatie nadal do niej czuje, mimo, ze pudli nie lubie ;] A kolezanka Dolly - Eimi tez zostalą przygarnieta z ulicy ;] Patrzecie jakie pannice piękne, choć nowy fryz Dolliś mi się nie podoba... ;]
  24. A to garstka wieści ;] Jedna sprawda się, że co dom to dom - żaden azyl, hotel, DT go nie zrekompensuje ;] [QUOTE]Witam, Dolusia ma się świetnie. Nie obserwujemy u niej żadnych dolegliwości bólowych, jednak tylne łapki są trochę zesztywniałe, szczególnie jedna. Ale trudno ocenić czy to efekt pooperacyjny czy już wcześniej tak było np. po licznych porodach lub w związku z jej wiekiem. Natomiast wydaje nam się, że nie odczuwa bólu w związku z tymi łapkami, jest bardzo radosna i ruchliwa. Nasza psia fryzjerka - P. Monika - mówi w żartach, że Dolly ma psie ADHD, bo tak się kręci. Nie ma problemu z nietrzymaniem moczu, ten problem występuje tylko, gdy jest zdenerwowana lub zestresowana, np. bywa, że gdy jest z nami u kogoś kogo nie zna to zrobi siusiu mimo, że dopiero co siusiała na spacerze. Na początku miała problemy jelitowe - częste rozwolnienia, ale dwukrotna kuracja Nifuroksazydem wyeliminowała ten problem i odpukać nic podobnego nie wróciło. Sądząc po zachowaniu i kondycji suni, Dolusia jest z nami szczęśliwa. Rozśmiesza nas jak wychodzi na balkon i wydaje z siebie dziwne pohukiwania jakby była gołębiem :) a to najczęściej preludium to obszczekania jakiegoś zauważonego przez nią psa.[/QUOTE]
  25. Dziękuję za wpisanie mnie do grafiku! Ja oczywiscie bede z psem i bede z puchą. Może za mnie, będzie Anka z psem, a ja bee z puszką biegac, bo ostatnio znów się wkręciłam :evil_lol: Co do psa, to jeszcze nie wiem z jakim - z Marsem (o ile się znajdzie jełop jeden), lub Tinką...
×
×
  • Create New...