Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. A muszą zniknąc wszystkie 4 psy, czy tylko tymczasy? Tzn. Mimi napewno pójdzie do rodziców Ani, no ale co z Aszką?
  2. [quote name='kuba123']witam witam widzę ,że Awangarda Dogomanią stoi :evil_lol: tak jak napisała Bounty idzie ona , ja, wikuwiku, muro i chyba dobermanica1987( o ile to Monia ) i jak widzę to jeszcze trochę dogomanii opanujemy to raz dwa a co do pracy technika, to dużo zależy od lekarza, na ile pozwoli ''asystentowi'' działać przepisy- przepisami, a życie- życiem[/quote] własnie, zgadzam się ;] To co, wybieramy sie po jutrzejszym rozpoczęcie do jakiegoś miłego miejsca? PS. Płaciliście już czesne za wrzesień?
  3. [quote name='kuba123']Bounty wybijemy mu to z głowy w sobotę:diabloti:( indeksami:evil_lol:)[/quote] ja indeksu nie dostane, bo jeszcze zdjec nie dałam, więc klops... Ale zeszycikiem wybije! xD Kurcze, staram się tak pozmieniać plany, żeby być na akcji... grrr... a przed chwilką dostałam telefon z drugiej pracy, który bardzo pokomplikował mi plany...
  4. [quote name='kuba123']nie mogą:shake: idziesz pogłębiać wiedzę z nami:eviltong: o wagarach możesz zapomnieć[/quote] ze nie zaczął, a już chce wagarować, ojj nieładnie wikuwiku ;P
  5. [quote name='JOMA']Zrobimy co się da :loveu:[/quote] Niestety mnie w przyszły weekend i za 2 tygodnie też nie będzie, przykro mi :( Całymi dniami w pracy siedze (na szczęście mam dostęp do kompa), co drugi weekend się edukujemy, a ten który mi zostaje wykorzystuje na życie prywatne, ale jeśli byłoby miejsce dla tymczasowicza to może uda mi się mame wysłac z Marsem...
  6. Szkoda, bo ja i pare innych osób się w tym dniu edukujemy... :(
  7. Zgdzam się z Jolą_K. Prosze o cierpliwosć osoby, które ostatnio licytowały u mnie - jestem zawalona robotą (2 prace + szkoła) - w tym tygodniu mam sporo nadgodzin i nie dam rady wysłać przesyłek, ale zrobię to na pocztku przyszłego tygodnia!
  8. [quote name='_Mona']BoUnTy napisz jak tam u Ciebie z kaską ? jak Mars jest juz zdrowy? , jak u niego ze szczepieniami? i terminem kastracji? Gdzie i jak mozna wplacic kase na Marsa aby Ci pomoc finansowo? Masz nr konta? gdzie mozna przelac Ci kase? dla osob spoza Dogo...[/quote] Kiepsko z kaską, utrzymuje go sama, wpłaciła tylko 2 razy bela51, ale najgorsze jest to, że już 4 m-ce odwlekam kastrację... Nie ma wyznaczonego terminu, bo mam dług w lecznicy za te odpchlenie, a i nie wiem kiedy byłyby pieniążki na pokrycie kolejnego długu... Szczepienie ma p/w wściekliźnie - wirusowych brak z tych samych powodów jak kastracja... Marsik jest już zdrowy... Konto mam, podaje na PW, przesłac Ci?
  9. [quote name='__Lara']Ja też jestem :p pamiętam o ogłoszeniach! Ale mało czasu... :-([/QUOTE] O tak... z czasem to chyba teraz u wszytskiech kiepsko... :( Ja tż zaraz wychodze do prcy, a wrócę ok. 18 :( U Marsa raczej dobrze... raczej, bo cały weekend spędziłąm poza domem no i may troszkę rodzicom podokazywał ;] Nagle okazało się, że ma p[ilą potrzebę wychodzenia na spacery 9 razy dziennie 'bo tk bardzo chce mu się siusiu, że wytrzymac nie umie', co oczywiscie było czyst bzdurą - po prostu powykorzystywał mamę, żeby wyszła i się z nim bawiła :evil_lol:
  10. Tak, rzeczywiscie to barwy zimowe ;] Chomiczki dżungarskie zmieniają kolor na bialy pod wpływem niskich temperatur - widocznie w domciu temp. Ci się troszkę zmieniła i organizm Srolki to wycził ;]
  11. Hmmm... szybko minusu nie zalatam, ale przynajmniej z bazarku na bierzące potrzeby się zebrało... Jak tylko dotrą wpłaty i powysyłam to wystawie następne bazarki (myślę, że jeden duży...). dostalam też wpłatę 20 zł. od bela51 ;] Mars już zdrowy...
  12. Hmmm... takie pomieszanie z poplątaniem. Za każdym razem bedziemy miec taki misz-masz?
  13. [quote name='Ana_Zbyska']No, wlasnie o to chodzi, ze bez papierka, to se mozna...;) W zeszlym roku wiekszosc zajec prowadzil Pan W., weterynarz..ponoc. Wg mnie byl takim wiejskim wetem, odbieral w zasadzie porody i trakie tam bylo jego doswiadczenie weterynaryjne. Potem dlugo nie pracowal w zawodzie ze wzgledow zdrowotnych, nastepnie zrobil jakis kurs pedag. i zaczal uczyc w awangardzie. Nie mial zielonego pojecia o niczym, duzo rzeczy dowiadywal sie od nas wszystkich to strasznie denerwowalo, bo nikt nic z tych zajec nie wynosil. Ale z tego co wiem, juz go wywalili, i uczy ktos inny. Bardzo fajna babka z anatomii.[/QUOTE] No to mnie przestraszyłaś... mam nadzieję, że rzeczywiscie bedzie lepiej i czegoś sie nauczymy. Okaże się zapewne już w sobotę...
  14. [quote name='Ana_Zbyska']Ja chyba tez sie zapisze, bedzie to m,oje drugie podejscie, bo w zeszlym roku po kilku mies musialam zrezygnowac z roznych przyczyn, przede wszystkim finansowych. I wsciekam sie, bo Macho mi napisala, ze juz jest 350zl/mies:angryy: w zeszlym roku bylo 300zl. Ciekawe za co kasuja tyle kasy:shake: Olek, strata nie strata piniedzy, ale mnie jest potrzebny papier tego technika, na tych zajeciach wiekszosc i tak jest o krowach, koniach-o wiekszych zweirzetach. Rok temu bylo kilka dziewczyn pracujacych juz w zasadzie jako technik, zalezalo im tez tylko na papierku..tak jak mnie.[/QUOTE] Mnie też w sumie zalezy tylko na papierku, bo tak to ja już praktykuje od prawie 2 lat, ale nie moge pracować 'pełnoprawnie' bo nie ma tytułu i musze tylko wolontariować... To powiedz coś wiecej jak już masz doświadczenie z tą szkołą...
  15. [quote name='JOMA'][B]BoUnTy[/B] - wiem, że nie powinno się wszystkiego wywlekać na dogo bo różnie jest to rozumiane, masz prawo zakończyć działalność pt: "śląski duet" ale w takim razie uważam , że powinnaś na początku i w ostatnim poście każdego wątku napisać dużymi, czerwonymi literami , że "śląski duet" zaprzestał wspólnej działalności i od tej pory każdy rozlicza się sam - czy coś podobnego. Przyznaję się, że po takim tekście sytuacja się rozklaruje wielu osobom i przestaniemy cię dręczyć. No a teraz pytanie: czy Ania bez dostępu do komputera i generalnie kasy jest w stanie wyadoptować psy, które tymczasuje ?[/QUOTE] O tym nie pomyślałam i rzwczywiście powinnam tak zrobić, dziękuję za radę! Ania może skorzystać z komputera u rodziców moim zdaniem - często u nic jest,a przeciez oni mają dostęp do internetu ;| Mnie też przykro, że tak to się kończy, no ale odwlekałam, odwlekałam i dłużej już odwlekać nie mogę, bo już nie potrafie...
  16. Cytuje maila, ktorego dostałam w odpowiedzi na moe pytania. [QUOTE]Dzień dobry -oczewiście proszę zabrać coś do pisania i czysty zeszyt, po rozpoczęciu roku szkolnego normalnie zaczynają się zajęcia/wykłady -tak za wrzesień trzeba zapłacić czesne bo rozpoczeły się zajęcia 12i 13 oraz 26 i 27 więc obowiązuje czesne jeśli szkołe zaczełaby PANI w PAŻDZIERNIKU WTEDY NIE MUSIAŁABY PANI PŁACIĆ ZA WRZESIEŃ.[/QUOTE]
  17. Dziękuję ;] Kopjuje z innego wątku, bo tutaj też coś napisałamo Marsie - no i dla jasnosci sytuacji ;] Kto moze pomóc powysyłac wiadomosci do ludzi? [quote name='maciaszek'][B]Bounty[/B], na pewno masz kontakt z Anią. Mogłabyś zrobić dokładne rozliczenie, żeby było wiadomo ile kasy zostało? Bo straszenie schroniskiem w sytuacji w której kasa powinna jeszcze być (a przynajmniej tak wynika z rozliczeń) nie jest w porządku... I od razu zaznaczam, że się nie czepiam, stwierdzam tylko fakt. Tak, jak i inne fakty. JOMA, ma rację. Bez Waszego zaangażowania nic się nie zmieni. To przede wszystkim Wy musicie chcieć (i potwierdzą to chyba wszyscy, którzy byli/są tymczasami). Nawet jeśli nikt z Bytomia nie był wolny (chociaż Lajla siedzi daleko na tymczasie, zbyt spory kawałek, by ją na akcję przywozić), to może ktoś zmotoryzowany mógł podjechać po Marsa czy innego tymczasowicza i zabrać go na akcję. Nie spróbowałyście. Przynajmniej na żadnym z wątków nie pojawiła się taka prośba-pytanie. W ogóle Wasze wątki są praktycznie martwe... Z jednej strony jest problem, bo trzeba kasę na tymczas (choćby Marsa, niemało pieniędzy...) uzbierać, a z drugiej strony praktycznie martwa cisza... Rozumiem, że praca, że życie, że własne sprawy. Ale tymczasowicz(e) też jest życiem/własną sprawą. I czasem (dopóki się go ma) naprawdę trzeba zarwać kawałek nocy, żeby zdać ludziom relację, podbić bazarek, poprosić o pomoc, zaangażować się w sprawę, pokazać innym, że Tobie też zależy. Poza tym jeśli Wasze wątki są martwe nikt tam nie będzie zaglądał. I nawet jeśli ktoś (np. ja) będzie je hopał to i tak zdechną. Od samego hopania nic się nie zmieni, ludzie z wątku odejdą. Nie będzie kasy, nie będzie ogłoszeń, nie będzie domu. Nie jesteście na dogo od miesiąca, żeby nie wiedzieć jak to funkcjonuje...[/QUOTE] [QUOTE]Tak Maciaszku oczywiście masz rację! Co do rozliczenia suki, to z tego co pamietam i było ustalane tutaj na wątku Anka miała dołożyć częśc pieniazków do pokrycia czynszu, żeby nie zostać wyeksmitowaną - tak też zrobiła, wiec stąd takie rozliczenie. Sprawa Tinki naprawdę jest mi dośc obca, bo ja sie wycofałam prawie calkowicie ze współpracy psiejskiej z Anią - wybaczcie. to nie jest moja zła wola,po prostu mam ku temu powody i tyle - wszytskiego za nią nie załatwie - jej też powinno zależeć i tez nie podoba mi się grożenie schroniskiem, stąd też nie mieszam się w wątek... Wszyscy kojarza mnie z oczywistych powodów z Anią i trudno jest to zmienić, dlategoż się wycofuje takze z tego wątku, gdyż naprawde nie mam nic wspólnego ani z Tiną, ani z jej funduszami - przekazuję to co mogę przekazać. Nie wiem jak to mam jeszcze bardziej obraowoprzedstawić - ostatnio jak powiedziałam, że nic mnie z tym psem nie łączy, to zostałam tutaj bardzoostro potraktowana - po prostu mam powody ku temu, żeby zaprzestać psiejskiejspółpracy z Anią, bo ostatniowiele rzeczy zmieniło się na gorsze i wiele też mi się spraw nie podoba, których tutaj nie będe wywlekać. Robie na tyle na ile potrafie, a najbardziej zalezymi na tym, żeby psy opusciły lokum od Ani i już nie brała kolejnych tymczasowiczów - nie którzy po prostu się do tego nie nadają :/ Co do wątku Marsa, to na jego temat jest wątek i zastrzezenia tam proszę kierować - bazarek jest wystawiony, wystawie kolejne, ale narazie nie mam możliwosci bardziej zaangażowac się w większą ilośc bazarków, bo po prostu nie dam rady czasowo i zdrowotnie. Robię co mogę - powysyląlam PW do ludzi, ma ogłoszenia (0 odezwu), a na akcję naprawde nie mogłam przyjechac i zgłaszałam to parę dni przed akcją. Kasiu gdybyśmy miały 'kogoś zmotoryzowanego w okolicy' to byśmy za każdym razem nie tułaly się tramwajami, kiedy do kato do SCC jedziemy czasem ponad godzine... Poza tym na sobote jak byłam na weselu Mars poszedł do 'pewnej osoby' i po jednej dobie u niej przyszedł do mnie tak smierdzący, że zanim go wykąpałam i zapach zniknął to minęło ładne parę dni, nie mówiąc o tym, że biedak był tak przestraszony, że znow sika mi pod siebie :/ Od tamtego czasu staram sobie poradzić z notorycznym moczeniem się w mieszkaniu, sugerując po jego zapachu, to tam był przywiazany do stołu całą dobę i też robił pod siebie, stąd te moja decyzja o nie braniu go na akcję - wybaczcie, ale o ile ja jakoś udobrucham rodziców, choćby pieniazkami z bazarków, to jego psychikę tudno załatać - myślałam, że problem sikania pod siebie mamy juz z lowy, a najdalej wczoraj musiałam sprzątać to co napaskudził... On jest bardzo delikatny... Wlasnie dlatego zaczynamdziałac calkowicie solo, ale trochę czasu potrwa zanimludzie przestana nas kojarzyć jako jedno - tzn. oczywiscie przez te 2 lata miałyśmy dużo sukcesów,rzeczywiscie wątki żyły, adopcje także - funduszy raczejnie brakowało, ale... no właśnie zostaje to 'ale...' ale wtedy ja miałam wiecej czasu,żeby zajmowac się tym za nas obie, bo w dziłaniu Ani chyba niewiele się zmieniło... po prostu zaczełam troszkę chłodniej na to patrzeć... Przykro mi, że musze tutaj to poruszać chociaż bardzo chcialam temu zapobiedz własnie milczeniem...[/QUOTE] Ahmmm musialam odpchlić stado - któreś z moich psiaków (możliwe, że Mars) przywklekło mi do domu pchły ;| Mars w ogóle się zrobił po schronisku starsznie przylepny - tuli się całymi dniami, nie opuszcza na krok - dał mu schron popalić...
  18. Tak Maciaszku oczywiście masz rację! Co do rozliczenia suki, to z tego co pamietam i było ustalane tutaj na wątku Anka miała dołożyć częśc pieniazków do pokrycia czynszu, żeby nie zostać wyeksmitowaną - tak też zrobiła, wiec stąd takie rozliczenie. Sprawa Tinki naprawdę jest mi dośc obca, bo ja sie wycofałam prawie calkowicie ze współpracy psiejskiej z Anią - wybaczcie. to nie jest moja zła wola,po prostu mam ku temu powody i tyle - wszytskiego za nią nie załatwie - jej też powinno zależeć i tez nie podoba mi się grożenie schroniskiem, stąd też nie mieszam się w wątek... Wszyscy kojarza mnie z oczywistych powodów z Anią i trudno jest to zmienić, dlategoż się wycofuje takze z tego wątku, gdyż naprawde nie mam nic wspólnego ani z Tiną, ani z jej funduszami - przekazuję to co mogę przekazać. Nie wiem jak to mam jeszcze bardziej obraowoprzedstawić - ostatnio jak powiedziałam, że nic mnie z tym psem nie łączy, to zostałam tutaj bardzoostro potraktowana - po prostu mam powody ku temu, żeby zaprzestać psiejskiejspółpracy z Anią, bo ostatniowiele rzeczy zmieniło się na gorsze i wiele też mi się spraw nie podoba, których tutaj nie będe wywlekać. Robie na tyle na ile potrafie, a najbardziej zalezymi na tym, żeby psy opusciły lokum od Ani i już nie brała kolejnych tymczasowiczów - nie którzy po prostu się do tego nie nadają :/ Co do wątku Marsa, to na jego temat jest wątek i zastrzezenia tam proszę kierować - bazarek jest wystawiony, wystawie kolejne, ale narazie nie mam możliwosci bardziej zaangażowac się w większą ilośc bazarków, bo po prostu nie dam rady czasowo i zdrowotnie. Robię co mogę - powysyląlam PW do ludzi, ma ogłoszenia (0 odezwu), a na akcję naprawde nie mogłam przyjechac i zgłaszałam to parę dni przed akcją. Kasiu gdybyśmy miały 'kogoś zmotoryzowanego w okolicy' to byśmy za każdym razem nie tułaly się tramwajami, kiedy do kato do SCC jedziemy czasem ponad godzine... Poza tym na sobote jak byłam na weselu Mars poszedł do 'pewnej osoby' i po jednej dobie u niej przyszedł do mnie tak smierdzący, że zanim go wykąpałam i zapach zniknął to minęło ładne parę dni, nie mówiąc o tym, że biedak był tak przestraszony, że znow sika mi pod siebie :/ Od tamtego czasu staram sobie poradzić z notorycznym moczeniem się w mieszkaniu, sugerując po jego zapachu, to tam był przywiazany do stołu całą dobę i też robił pod siebie, stąd te moja decyzja o nie braniu go na akcję - wybaczcie, ale o ile ja jakoś udobrucham rodziców, choćby pieniazkami z bazarków, to jego psychikę tudno załatać - myślałam, że problem sikania pod siebie mamy juz z lowy, a najdalej wczoraj musiałam sprzątać to co napaskudził... On jest bardzo delikatny... Wlasnie dlatego zaczynamdziałac calkowicie solo, ale trochę czasu potrwa zanimludzie przestana nas kojarzyć jako jedno - tzn. oczywiscie przez te 2 lata miałyśmy dużo sukcesów,rzeczywiscie wątki żyły, adopcje także - funduszy raczejnie brakowało, ale... no właśnie zostaje to 'ale...' ale wtedy ja miałam wiecej czasu,żeby zajmowac się tym za nas obie, bo w dziłaniu Ani chyba niewiele się zmieniło... po prostu zaczełam troszkę chłodniej na to patrzeć... Przykro mi, że musze tutaj to poruszać chociaż bardzo chcialam temu zapobiedz własnie milczeniem...
  19. Spis ogloszen jakie miał robione znajduje się na 1 stronie, nie ma allegro bo się skończyło, a ja mam dług do zapłacenia. Cześc z tych ogloszen pewnie nieaktualne - ja na bierząca aktywuje jak przychodza dom mnie maile o wygaśnieciu...
  20. [quote name='JOMA'][B]Szkoda, że żaden pies od was nie pojawił się na akcji w Silesii[/B] :shake: - poszły wszystkie psy z tymczasów, nawet Jager, który od kilku miesięcy nie mógł znaleźć domku. Przecież sporo osób jest zmotoryzowanych, jak same nie mogłyście przyjechać to trzeba było organizować wsparcie. Z tego co wiem kilka osób fundacyjnych jest z Bytomia i były na akcji. Musicie korzystać z takich okazji jak akcje adopcyjne bo przez samo siedzenie w kojcu psy domu nie znajdą.[/QUOTE] JOMO nie dałyśmy rady - Ola miała miec pod opieką Layle, a Rafał miał szczylki. Nikt inny od nas nie jechał...
  21. [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/6fc6988b1f2ad202.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/85af679edef137ce.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/51925f6f7f8dde44.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/7f579d7a796089c1.jpg[/IMG] niestety takie 'sztywne' ujecia w jednym miejscu, bo Mars nie chciał opuscić kuchni w wyczekiwaniu na 'dobre kąski' ;]
  22. Mówisz, masz - do usług ;] Mars już troszkę mniej boi się aparatu - już łądnie patrzy w obiektyw ;] [IMG]http://images6.fotosik.pl/524/9c85ea246d099df6.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/82e12188e66a54e9.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/04d416940c4a3dc0.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/f216e064a32f0196.jpg[/IMG] [IMG]http://images8.fotosik.pl/83/6f51fbcab44c9c44.jpg[/IMG]
  23. to juz jest nas 7 ]:-> Ty, ja, Daja, Macho, wikuwiku, muro, kuba123 (chyba) ;P A za to jaki piękny wachlarz wiekowy ;>> Podbijamy Awangarde - bedą mieli nas tam dosyć baaardzo szybko ;P
  24. Bo muro też idzie z nami chyba ;] I jeszcze pare innych dogomaniaków w tym ja - na zaoczne ;P Podbijemy tą budę! xD A jak... ;] Będzie ciekawie... są ponoć 2 klasy, więc...
  25. [quote name='Gisic87']To jest post z 14 lipca więc kasę dostała i powinna starczyć do połowy sierpnia ale Ania napisała mi że cały miesiąc sama ją żywi nie wiem może była jeszcze u weta Teraz zobaczyłam że jest tu błąd bo powinno zostać 245zł[/QUOTE] Fakt w rozliczeniu zrobilam bląd - mea culpa, o wecie nic nie wiem - ja tylko pomagam aktualizować - nie mam pojecia jak Ania sobie wszystko liczy, więc o to trzeba bezpośrednio do niej.
×
×
  • Create New...