Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. [quote name='Ifat']Pytałam się dlatego, że jestem z Bytomia, ale chyba nie chodzimy na spacer w to samo miejsce.[/QUOTE] A konkretnie z jaiej częsci Bytomia? Ja jestem ze stroszka (dokładnie Sójcze Wzgórze)
  2. Bo wet powiedział, ze tak powinno być i unikac tych kontaków, ale nie powiedział czy chodzi o psy nieszczepione czy ogółem, dlatego traktuje to jako ogół. Dodam, ze ona 4 dni temu była szczepiona 2 raz na nasówke(i te inne) i nie jestem pewna czy nie powinien byc jakiś taki okres kwarantanny, dlatego jej nie puszczam do innych psów, Może wyprowadzicie mnie z błędu? <lol>
  3. Z psem chodze na łąke koło mojego bloku :) Wszytskie psy z mojego osiedla (a przynajmniej te, które chodza na tę łąke) są szczepione :) A dodam, że u nas jest tylko jeden pieso bezpanski (a raczej był) i raczej z niezadbanymi i chorymi psami nie mamy problemu :) Fanta oczywiście chodzi na smyczy i nie ma kontaktu z innymi psiakami :) Była także już 2 razy szczepiona i jest po kwarantannie :)
  4. Strasznie dziękuje :))) A co do aportowania to czy to ma być na zasadzie, ze rzucam pieskowi patyk, pileczke itp. on ja przechwytuje i mu ją odbieram - jak pozwoli sobie zabawke zabrac bez problemu to go nagrodzić i po chwili zacząć od nowa? :)
  5. Dziekuje za wyjasnienie, bo wydaje mi sie, ze troszkę źle zinterpretowałam Pani wcześniejsze posty :) Chciałabym sie jeszcze dowiedzieć czegoś więcej na temat dziedziczenia cech charakteru - może ktoś mi przybliży ten temat? oraz jak można się z takim szczeniakiem bawić, tak aby było to dla niego przyjemne i bezpieczne dla obu stron :)
  6. Ale od tamtego czasu dużo się zmieniło i o tym już wspomniałam :) Poza tym chyba każdy nowy własciciel psa ma taką chwile kiedy myśli "nic nie pomaga", a nie zawsze to jest prawda. Wtedy to wlasnie po głowie kołaczą się myśli "Oddać, nie oddac" i tylko osoba odpowiedzialna potrafi sobie z tymi myślami poradzić i rozwiązac problem, lub chociaż się starac, co próbouje robić :) Co do tego, ze chcemy ją oddac to, to nie byłą moja decyzja tylko moich rodziców. I nie ze względu na to, że się boje, bo nie z takimi psami mialam doczynienia, ale ze wzgledu na 6 letniego brata. Teraz nie wiem czy pisałam zapadła ostateczna decyzja, że Fanta u nas zostaje, dlatego staram się poprawić nasze stosunki :) Co do dego, że pies nie potrzebuje miłości to się z tym całkowicie nie zgadzam! Kazda żywa istota potrzeabuje i chce być kochana i chce, zeby to uczucie było pokazywane - ona też je pokazuje :/ Myślenie, ze zwierze to istota gorsza od człowieka to jest okropność :/ Pies (tak samo jak inne zwierzaki) MUSZĄ być traktowane jak czlonkowie rodziny, a co za tym idzie muszą znać w stadzie swoje miejsce :/ Dziecko tez musi znac swoje meijsce w rodzinie i obowiązki, a dodatkowo jak zrobi coś 'ladnie' trzeba je chwalić i jest z tego zadowolone, ale to nie znaczy, ze nie potrzebuje miłości tylko wspólpracy z innymi :/ Miłości potrzebuje najbardziej! (tak to wygląda jakby to na logikę wziąść) / Rozumiem, ze pies potrzebuje się sprawdzić i musi znac swoej miejsce, ale wtedy uczy się nowych rzeczy po to by ustatysfakcjonowac siebie, ale i przede wszystkim wląscieciela, który potem jest zadowolony :/ On to robi głownie dla nas (no i dla przyjemności :P), a my mamy go traktowac jak gorszego?
  7. Ooo....ale dyskusja się tataj rzowineła :) To ja zaczne pisac swoje wypociny :) Pani Zofiu,od kiedy Fanta mniej używa swojej krokodylej paszy to się jej nie boimy :) Jest to bardzo pojętny piesek i lubi sie uczyć, choć początki były trudne :) Przez te 2,5 tygodnia Fanta stała się bardziej spoojna, a dodam, ze już na nią nie krzyczymy, ani nie karcimy kontaktem fizycznym (biciem) :) Co do zabaw to wszystkie pomysły wzielam z ksiązki "Zabawy z psem" - nie pamiętam autora :) Co do fachowego trenowania, to ja nie powiedzialam, ze wogóle nie mam pieniędzy, ale, że w tej chwili ich nie mam, a jednak miesiąc trzeba jakoś spokojnie z pieskiem przeżyć :) Szczepienia i wyprawka troszkę kosztowala przez co moje fundusze w tym miesiącu sa ograniczone ;P Co do tego, ze pies nie rozumie co się do niego mówi, to z tym się zgodze, ale umie rozpoznac po naszej tonacji głosu co chcemy tzn. po pewnym czasie psy uczą się rozpoznawac po głosie właściciela, czy jest on smutny, wesoły, zdenerwowany i wie jak się wtedy ma zachowywać.... Z psem nie powinno się biegać? Nie rozumeim tego :| To jest tak jakby królikowi siano lub marchewke zabrać :| Co do związku kynologicznego, to 21 jade na wsytawe psów rasowych (jako zwiedzający) i tam się popytam :) To jest ogólnopolska wystawa organizowana przez Bytomski wydział Kynologiczny w Bytomiu - Ośrodek Sportowy "Szombierki" (czy jakoś tak) :) Ja własnie jest z Bytomia i wiem gdzie tutaj jest wydział kynologiczny, bo moja sis chce iść na psychologie zwierząt (teraz wybiera się na studia, ale czy sie dostanie tam gdzie chce... :P) :) Dla mnie nie ma problemów nie do zwalczenia, wystarczy troszkę cierpliwości i odpowiednia wiedza (także teoretyczna) :) Każdy z nas kiedyś zaczynał, ale rozumiem co niektórych reakcje (szczególnie P. Zofii) "Zapomniał wół, jak cielakiem był" :) Gdyby wszyscy myśleli tak jak Pani to w schroniskach byłoby mase takich opuszczonych zwierzaków, a i tak sytuacje w Polskich schroniskach nie są najlepsze (jestem wolontariszką w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Chorzowie) :/ Nie można skreślać wszytskiego przez jedną porażke :/ Jestem hodowca papug. Gdy sprzedaje młode ptaszki (nigdy do sklepu zoo), to daje mój numer telefonu "gdyby co". Często mam telefony typu "Moja papuga gryzie co mam robić u Pani byłą taka grzeczna" - niegdy nie mówie "Musisz ją natychmiast oddac, póki jest młoda i znajdzie szybko dom" - to by było niedorzeczne :/ W takiej sytuacji staram sie pomóc, doradzić, wytłumaczyć jakie sa popełniane błędy, a nie z marszu skreślać... Moim zdaniem nieodpowiedzialnością byłoby narażanie zwierzka na ponowny stres związany ze zminą otoczenia i po roku wzięcie sobie innego zwierzaka, "bo może będzie milszy" albo "może tamten by się zmienił". Duży wplyw na zmiane zachowania Fanty miał mój tata, który za nią nie przepadał, a tak od 4 dni coś mu się na mózg rzuciło i ją polubił - jest dla niej bardzo czuły i miły :P Fanta to chyba zauważyłą, a dodam, że ona od samego początku (pierwszych 10 minut bycia u nas w domu) polubiła najbardziej tate i na jego polecenie zrobi wszystko, a teraz ta więź się wzmocniła :) W jakieś książce czytalam (chyba "Pies w twoim domu"), że pies od razu wybiera sobie osobę, która będzie chciał sluchac tzn. jakoś tak :P I Fanta chyba to własnie zrobiła :) Jakieś jeszcze wątpliwości?
  8. Musze pwoiedziec, ze Fanta już tak nie gryzie :) Ale zaczeła więcej szczekac (wręcz wyć) i warczeć... Z dwojga zlego wole chyba to :)
  9. Moja Fanta jest po matce po przejściach, byłą ona bita przez co agresywna i płochliwa, ale nie wiedziałam, ze to w genach przechodzi :| Teraz Sally (jej mama) już taka nie jest bo znalazla dobry kochający dom, ale nie wiem czy to ma jakiś związek :? Wiesz własnie o to chodzi, że ja nie mam jej dosyć i cały czas patrze jak przekonać wszytskich, że ona się zmieni :/ Musisz wziąść pod uwage, że mam 16 lat i to nie ja podejmuje te najwarzniejsze decyzje ja tylko moge się postarac złagodzić sytuacje, co cały czas robie :) P{owiem, że jestem z Fantusi bardzo zadowolona, bo wczoraj bylą strasznie grzeczna - dzisiaj troszkę mniej, ale i tak robi postępny - po troszke i jakoś wyjdziemy na prostą :P courtney7 Piszczenie ja tylko rozłaszcza i jeszcze jest gorzej :/ A co do smakołyków to tak wlasnie robie :P Teraz kupiłąm jej smycz i szelki (wczoraj) i jak jest niegrzeczna, to poprostu podpinam jej smych (w szelkach jest narazie cały czas, zeby się przyzwyczaiłą), i ją trzymie dopuki się nie uspokoi :) Troszkę dziala, ale dopiero dzisiaj zaczełam tak robić i trudno liczyć na natychmiastowe rezulatty
  10. hmmm... nie mam kontaktu z żadnym trenerem i nie mam na to pieniędzy (przynajmniej w tym miesiącu, bo wyprawka, szczepienia i inne niezbędne rzeczy kosztują)... Będe próbować, ale powiem, ze dziaj wogóle nie musiałam jej karcić! Poprostu jak próbwała gryźć to odsuwalam ręke i mówiląm "fe" lub wkłądałam jej paluchy do gardła :) Dodatkowo mówiłąm "Czemu ty mnie gryziesz? Przecież Ci nic nie robie" i lekko ją glaskałam - uspokajała się!
  11. Boszzzz.....ona z godziny na godzine jest gorsza i coraz bardziej agresywana... :( Żadne metody wychowawcze nie pomagają, a tylko pogorszają :/ Ja już nie mam sily i jeśli w tydzień jej postępowanie się nie zmieni to nistety będziemy zmuszeni ją oddać, bo ona przechodzi samą siebie :/ Np. Podchodzi dziecko i mówi "Jaki ładny piesek", ale się boi pogłaskać - chce, ale... w takiej sytuacji kazdy ze swoim szczeniakiem mówi "Nie bój się to jest szczeniaczek on ci nic nie zrobi", a ja musze mowić "Nie dotykaj bo mocno gryzie" - a gryzie do krwi :/ Czy to jest normalne? Nie ! Znam wiele osób, które mialy szczeniaki (i maja), ale ten nasz jest jakiś nienormalny :/ Ja się jej boje nawet dotknąc, nie wspominając już o noszeniu na rękach, bo mam całe dotkliwie pokaleczone :/ Ona się nie czuje, a ja nie moge sobie na to przy bracie pozwolić :/ Wole oddac psa niż czekać, aż się komuś krzywda stanie :/ I nie powiem, że robie to bez uczuć, bo piszac to płącze - w końcu też sie do niej przwiązalam (i nie tylko ja), ale mimo wszytsko wiem, ze ta decyzja gdyby co będzie w pełni przemyślana i słuszna :/
  12. Ale ona także odrobaczana była takim płynem i chyba nie mogla samkołyków
  13. Bo ja wiem czy to można nazwac jakimiś rezultatami... Dzisiaj z piesiaczkiem byłąm u weta i jakoś teraz się mnie boi (bo ją musiałam przy szczepieniu trzymać), ne wiem czy to tylko czasowe czy też nie, ale mam nadzieje, że jej ta strachliwość nie zostanie (i uraza do mnie)
  14. Zaczełam wykorzystywac metody z tematu, który podała Behemot, ale powiem szczerze, że narazie nie widac większego rezultatów, oprócz tego, że jest troszkę mniej skora do zabawy... Wydaje mi aię, ze jest nieszczęsliwa, bo ilekroć chodzi na dwór to chce uciekać i nie chce wracac do domQ (chyba, że jest b. zmęczona) :( Poprawe zauważyłąm w tym, że już pierwszego dnia przestała próbowac schrupać moje latające p[ierzaki (mam 7 papug, które często latają wolno po pokoju) - gdy tylko chciała taką chwycić, to mówiłam "fe", jeśli to nie dawało rezultatu to zamykałam ją na 1-2 minutki w ubikacji i teraz już nawet ptaków na dworze nie goni - przynajmniej tak bylo dzisiaj :P Może to co wyrzej napisałam wydaje się niemożliwe, bo to w końcu jedeń dzień, ale ona bardzo szybko sie uczy :) Reagowania na komende "siad" nauczyłąm ją w ciągu 1,5 godzinki i psich dropsów - do dzisiaj wie co ma robić jak jej się mówi "siad" :P
  15. Tak wiem, ale nie po to założyłąm ten temat :) Rozumiem to, ale poprostu już nie wiem jakie metody zastosować :( prosze jeśli wiesz jak można go tego oduczać to napisz, bo to jest dla mnie naprawde ważne... niestety nie moge tolerowac przy młodszm bracie takiego zachowania i to jest chyba zrozumiałe, że bardziej martwie się o dziecko niż o psa...
  16. Proszę pomóżcie! Od 1,5 tygodnia jestem właścicelką 3 miesięcznego szczeniaka - mieszańca. Na początku było wszytsko ok, ale teraz szczeniak jest agresywny, gryzie wszytskich jak mu się coś nie podoba (najpeirw było to dla zabawy, a teraz....), warczy, a nawet momentami rzyca się na domowników :( Nie wiem co mam robić to jest mój pierwszy pies, a mam 6 letniego brata w domu :( Boję się, że gdy zostawie ich w domQ, pies mu cos zrobi :( Ja sobie nie radze... Czytałam, że to może być z powodu odtrącenia, więc od razu wyjaśnie, że piesek jest w centrum zainteresowania, ma wszystko - smakołyki, swój kąt, zabawki, miłośc... :( Nie wiem jak go tego oduczyć... Juz próbowałam po dobroci, mówiąc do niego spokojnie i gdy jest grzeczny dając jakies samołyki :( Było jeszcze gorzej :( Próbowałam krzyczeniem nic nie dało :( Karceniem też bez rezultatów :( Ja nie wiem co mam zrobić, czytałam duzo książek przed przyjęciem pieska, ale w praktyce nic nie mozna zastosować :/ Jedynie wedlug ksiązek nauczylam ją reagowania na komendy "siad" i "łapa" :( Pies wyraźnie przestal nas słuchać (a najabardziej mnie), a ja poprostu nie wtrzymuje psychicznie :/ Prosze poradźcie mi co mam zrobić! Nie chcę go oddać, ale jeśli nadal bezie taki, to....! :(
×
×
  • Create New...