pingwinek=]
Members-
Posts
323 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pingwinek=]
-
powolutku się przyzwyczajamy do nowego miejsca x] [img]http://i68.photobucket.com/albums/i16/ela92/zabawki.jpg[/img] mały śpioch ^^ [img]http://i68.photobucket.com/albums/i16/ela92/spioch.jpg[/img]
-
Pierwszy dzień w nowym domu, :p widać że maleństwo troszkę przestraszone i niepewne nowego miejsca :eviltong: [img]http://i68.photobucket.com/albums/i16/ela92/ResizeofResizeofResizeofpfff2006_05.jpg[/img] tak więc najlepiej schować się w budce :lol: [img]http://i68.photobucket.com/albums/i16/ela92/Resizeofschowanawbudce.jpg[/img]
-
Witam wszystkich :lol:, mam na imię Ela i od 9 miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką suni [B]rasy yorkshire terrier.[/B] Lilu urodziła się 11 marca 2006 roku :loveu: więc teraz ma ok. 11 miesięcy. Na początku chciałam bym zamieścić Wam jedno teraźniejsze zdjęcie mojego pieszczocha a później już bym zamieściła te najstarsze zdjątka kiedy była maleńka kruszynką :wink: Zaczynamy! :diabloti: [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i16/ela92/pierwszezdjecie.jpg[/IMG] A no i oczywiście zachęcamy do komentowania i zaglądania na naszą galeryjkę :eviltong:
-
jesli dobrze zmeirzylam to wyszedl mi taki kwadracik wysokosci i dlugosci po 28 cm ;p
-
a moja Lilu wazy rowno 4 kilogramy :loveu: i wcale tlusta wielka nie jest ;p, jak ja zmierze to podam tez i wymiary ^^, jest sie do czego przytulic, nie chcialam bym mniejszej ;)
-
Lilu tez nas jesczze podgryza, ale jak mowimy spokoj czy przestan to przestaje ;D. Gryzie jeszcze wtedy kiedy ktos z domownikow przyjdzie do domu,wyjatek: ja ;D, mnie nie gryzie ze mna sie tylko chce przytulac i calowac:* :* :* - wkoncu kto daje miche ^^
-
Mam kilka pytan i zagadnien na ktore chcialam bym znac odpowiedzi i wasze opinie, bylam bym wdzieczna gdybyscie mogli mi ich udzielic, po 1 chciałam bym wyslac moja sunie na "rozczesywanie" siersci(wlosow) do salonu pielegnacyjnego "Black Velvet" zastanawiam sie jednak czy moze wybrac jakis inny salon bardziej znany, jak np york centrum? Moze ktoras/ktorys z Was moglby mi w tym doradzic? i jest jeszcze drugi problem, sunia(8 miesiecy) niedlugo bedzie musiala isc na wyrywanie zabkow, wlasciwie to jednego bo wyrosl jej juz staly a mleczny nie wypadl i musimy go usunac, czy taki zabieg jest calkowicie bezpieczny? Ile piesek bedzie spal po narkozie i czy bedzie sie po niej dobrze czul? No i 3 problem, moze glupi moze smieszny nie wiem ale mnie nurtujacy, ile suczki maja sutkow? ja sie doliczylam 9 :roll:ale nie wiem, czy one sa rownolegle? no bo jesli tak to chyba jej czegos brakuje :lol: prosze ten problem wziac na powaznie, z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi :smile::wink:
-
^[quote name='rebellia']Gorzej jak pies pójdzie nie bacząc, że jestem drzewkiem :evil_lol:[/quote] ^^:eviltong:
-
co to jest metoda drzewka? :roll::oops:
-
pieskowi przeszlo nastepnego dnia. znow jest zywy i radosny, chyba potrzebowal czasu by przyzwyczaic sie ze znow mieszkamy w mieszkaniu, ma apetyt, cieszy sie na spacery, i na szczescie jest juz wszystko dobrze
-
[quote name='BeataG']A kleszcza przypadkiem nie złapała? Bo ten nagły brak apetytu... A w każdym razie, jeśli nawet nie kleszcz, to wygląda mi to jednak na chorobę i ja bym natychmiast poleciała z sunią do weta.[/quote] Kleszcza zlapac nie zlapala, zakraplamy ja frontlajnem, czy jak to sie tam pisze, ehh poczekamy ,zobaczymy jak bedzie jutro ;(
-
Mojego slodziaka nabylam w maju, mieszkala z nami tu (w mieszkaniu) przez 2 miesiace, pozniej wyjechalismy na wakacje, znoow 2 miesiace- dzialeczka, caly teren jej, duzo wieksza przestrzen, mogla tam sobie latac co chwila i szczekac na wszystko dookola :eviltong:, wczoraj wrocilismy z urlopu ,sunia owszem poznala dom, obwachala szybko wszystkie katy, cieszyla sie bardzo, byla zywa, wesola i chetna do zabawy. Dzis jest inaczej ..nie chce jesc a jesli juz to malo, pozniej wszystko to wymiotuje.. ogon w dol, wyglada na smutna, ciagle spi i jest nie w sosie.. Probowalam z nia wychodzic na spacer myslalam ze teskni za dzialka za swoim "terenem" , gdy bralam smycz do reki owszem cieszyla sie, lecz mysle ze ona myslala ze jak wyjdzie zobaczy dzialke? (wkoncu to szczeniak, 5 miesiecy..) jak juz z nia wyszlam powachala powachala i od razu wrocila do klatki schodowej.. :shake: Nie wiem czy ona tak przezywa i sie martwi czy o co jej chodzi. martwie sie o to moje slonko, czekac az samo przejdzie, czy to moze chodzi o zupelnie co innego?
-
no z Lilu jest juz lepiej, :multi:, teraz zabieram ja na krotkie spacery tak do 10 min, wychodzimy na nasze (ogrodzone) podworko przed blokiem a jak sie juz wyhasa to wychodzimy przez furtke omijamy domek przy naszym podworku i wracamy do drugiej furtki i wtedy jeszcze raz na kawalek trawnika i po schodkach do klatki :p, jak robimy takie spacerki to Leeloo nie piszczy(no dobra dzis zapiszczala raz ale to dlatego ze taki gbur jeden na nia naszczekal z balkonu :eviltong:, stopniowo bedziemy wychodzic gdzies dalej i poznawac swiat, szkoda tylko ze na moim podworku jest tylko jeden york i to taki niechetny do mojej suni,bo Lilu uwielbia poznawac nowe pieski, a w szczegolnosci yorki :lol: nie wiem moze poznaje ze to tak jak by jej "rodzinka" :loveu:
-
Moja sunia ma 3 miesiace, i od 6 dni wychodze z nia na dwor(pierwszy raz wyszlam z nia na Zlocie Yorkow, (lotnisko bemowo, wawa ;]) tam zachowywala sie b wporzadku, byla zadowolona, biegala , zapoznawala sie z roznymi yorkami i ogolnie wzystko bylo ok :p, do czasu, nastepnego dnia gdy wyszlysmy niemilosiernie piszczala.. i tak robi do dzis, mamy stala trase spacerow, chodzimy dlugo bo z jakas godzine dziennie( wychodze z nia raz albo dwa razy na dzien, na taki dluzszy spacer bo mala i tak sika itp w domu w kuwete,)Ludzie sie gapia co ja takiego robie pieskowi "bo przeciez on tak strasznie piszczy" :roll: ale co ja mam zrobic, gdy tylko wyjedziemy za prog domu to ona zaczyna swoj koncert;/ , nie piszczy tylko gdy jestesmy na trawce na podworku przy bloku.. a gdy zaczynamy isc dalej to sie zaczyna.. juz mnie to troche denerwuje bo myslalam po tym jak zachowywala sie na zlocie, ze bedzie b lubic spacery, tak samo jest z jazda samochodem, jezdzimy czesto by sie oswoila, ale ona wtedy strasznie piszczy.. to jest nie do wytrzymania.. macie jakies rady? u was tez tak bylo? ile to trwalo, moze mi podpowiecie co robic czy cus..? :roll: z gory dzieki ;)
-
Lista yorków na forum - prosimy nie komentować!
pingwinek=] replied to marlena924's topic in Yorkshire terrier
[B]Imię:[/B] Leeloo(czyt. Lilu) [B]Płeć:[/B] Suczka [B]Właścielka:[/B] Pingwinek=] / czyli Ela :eviltong: [B]Data urodzin:[/B] 11 marca 2006 r. [B]Jest moi pieskiem:[/B] od 7 maja :lol: [B]Waga: 1,4 kg :loveu: Czasem nazywany:[/B] Liluś, Piąty Element, kotku :evil_lol:itp. [B]Ulubione zabawki:[/B] jej przytulanka czyli Pinguś :loveu:, gumowy prosiaczkopiesek który tak fajnie piszczy gdy sie go ugryzie :p, wszelkiego rodzaju butelki plastikowe :lol: od najmniejszych do takich baniaków pustych 5-litrowych :diabloti:, oprócz tego no to oczywiście malutkie grzechotki :lol: [B]Przyjaciele:[/B] brak, nie zna jeszcze żadnych piesków, bo jest jeszcze za mała i nie może, dopiero na początku czerwca będzie z nią można wychodzić na ziemie, na dwór :eviltong: [B]Co lubi:[/B] głaskanie po brzuszku.zabaawyy :multi:, spanie u stóp i na kolankach, gdy do domu schodzą sie goście, lubi najgorszy pasztet czyli Lider Szajs :lol:(daliśmy jej ze względu na radę hodowcy :)) , no i lubi nas podgryzać co coraz bardziej boli :shake: [B]Czego nie lubi:[/B] czesania, mycia oczków, i kokardek na głowce, obroży smyczy i wszystko co niby ją trzyma na uwięzi :angryy: [B]Fotka: [/B] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i16/ela92/26252636.jpg[/IMG] -
Moj pieseczek ma jakies 10 tyg i juz zaczela mu sie wybarwiac glowka(od skory jakis cm wloski zrobily sie srebrne), i tu sie wlasnie was chcialam zapytac czy najpierw to yorki zabarwiaja sie na srebrno? No bo szczerze mowiac to nie slyszalam jeszcze chyba zeby od razu z czarnego zrobil sie brazowy , czy jak to sie mowi zloty :p . Jak to bylo u was, i w jakim mniej wiecej okresie piesek najbardziej zaczal zmieniac swoj kolorek z tego pierwszego czarnego? :laugh2_2: pozdrawiam
-
Moj yoreczek(sunia) ma dopiero 11 tyg, prawie 12 :p, jak ja przynieslismy do domu a miala wtedy ok 9 tyg. wazyla 1,08 kg, tydzien pozniej 1,17 a dzis to juz wazy 1,34 kg :wink: a ma dopiero 11 tyg przypominam, [B]czy to nie za duzo?[/B] Codziennie dostaje porcje ok 50 g (50 g dzielimy na 3 czesci, sniadanie obiad i kolacyjka ;-)) Mozna jakos przeliczyc, oszacowac ile bedzie wazyc jak juz dorosnie? :dog:
-
a sorki, minutach ;p
-
wolalam ja ale nie chciala sie ruszyc z miejsca, w koncu po 15 łaskawie sie ruszyla z miejsca- poszla do duzego pokoju i padla na dywan xp, pozniej sie dopiero ozywila, na szczescie ;)
-
Moja sunia dzis caly czas siedzi w budce(na zdjeciu) , w ogole z niej nie wychodzi, a ja siedze przy biurku i kaszle caly czas bo jestem przeziebiona, jest taka mozliwosc ze nie wyhcodzi bo mysli np ze ja caly czas dzis krzycze :PROXY5: mozliwe jest to ze sie boi wyjsc czy np po prostu ma taki dzien i sie wyleguje :lol:??
-
a moja ma ustalone godz posilkow, sniadanie obiadek i kolacje, wiec jak jej nasypuje to zjada i pozniej jak jej zabraknie to jej nie dosypuje, musi poczekac na nastepny posilek ;]
-
Mój szczeniak od czasu do czasu zamiast jesc swoja karme, to sie nia bawi , niby nic zlego, ale gdy ta zdobycz niby upoluje to zamiast ja pogryzc to ja polyka :splat:a pozniej oczywiscie ja zwraca, :shake: bo cale kawalki sie najwidoczniej nie przyjmuja :-(. Nie wiem jak ja nauczyc by tego nie robila, jakos nie wydaje mi sie by bylo na to rada, mieliscie podobne sytuacje? No i z tym gryzieniem, gryzie niemilosiernie, i coraz mocniej, krzycze ignoruje ehh nic nie pomaga zastanawiam sie nad tym czy by ja nie ugryzc w ucho :angryy: bo slyszalam czytalam ze niektorzy tak zrobili i skutek byl dobry, chociazz czy ona sie nie bedzie po tym mnie bala? Jak uwazacie, przeciez nie chodzi o to zebym jej odgryzla :lol!: no ale..? I jeszcze jedno, po jakim czasie wasze psiatka zaczely reagowac na swoje imiona? :roll: Bo moja nie reaguje.. i jak chce by do mnie przyszla to olewka..
-
Mojego szczeniaka nauczylam juz wmiare komendy zostaw pusc ale nie wiem jak go naklonic by zdobycz w aportowaniu mi przyniosl, zawsze jak zlapie kladzie siei ta zabawke gryzie ;/ ale co mam zrobic by z tym do mnie przyszla?? Macia jakies pomysly w sprawdzone sposoby? :shake:
-
Jak czytalam ksiazki o wychowaniu to zawsze myslalam ze to bedzie trudne zostac przewodnikiem w stadzie gdyz mam dopiero 14 lat i dla psa pewnie bede za mloda by zostac jego pania. tak przynajmniej czytalam, ze pies nie bedzie mnie bral na powaznie :cool3:, a tu mile zaskoczenie, wiem ze to dopiero tydzien w nowym domu, ale dla mojego psiaka jak na razie jestem mamusia i calym swiatem :loveu: ja daje jedzonko, ja utulam do snu, ja z nia spie w pokoju i ja trzymam zabawki itp :p i jak na razie to ja jestem dla niej najwazniejsza :bigcool:, a jak to u Was jest/bylo? kto zostal najwazniejszy :grins: