Jump to content
Dogomania

Zuza35

Members
  • Posts

    267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zuza35

  1. Miesiąc nie może czekać tutaj. Więc sfinansujemy w razie czego sterylizowanie.
  2. Tak, skończyła na początku tygodnia. Mamy tu obiecaną sterylkę za darmo, ale nie wiem jak szybko można to zrobić.
  3. Odrobaczana była, szczepiona miała być po 10 dniach od ostatniego odrobaczenia, czyli w poniedziałek. Zaszczepimy przed wydaniem jakby co.
  4. Do tej pory nic nie zniszczyła, nawet swoich zabawek. Podrapała kołdrę, na której sypia, ale to na zasadzie moszczenia sobie, a kołdra leciwa była, to wszystko.
  5. Niestety tak wszędzie jest. I wśród znajomych i na wszystkich portalach. Problem w tym, że nikt chyba nie wierzy, iż Maszka jest w gruncie rzeczy w podobnej sytuacji jak te wszystkie inne przypadki tutaj. To nie jest tak, że ktoś tam tylko sobie gada, a dziewczynka jest bezpieczna i spokojna. Nie jest, ma wyrok, w postaci schroniska, nie jest negocjowalny, tylko chwilowo odroczony, jest szansa, że do dzisiejszego popołudnia, może do jutra, może do piątku, ale na bank nie dłużej. Jej problem polega na tym, że nikt jej nie kopie, nie bije, nie głodzi i nie mogę zrobić dramatycznego zdjęcia. Może trzeba będzie spróbować po roku w schronisku.
  6. W domu na razie, bo dziecko nie wróciło jeszcze ze szpitala. Ale lada dzień zostanie wypisane i to będą ostatnie spokojne chwile tego psa, niestety.
  7. Głupio mi marudzić w tym zalewie psiego nieszczęścia, ale podniosę, a nuż...
  8. Dzięki serdeczne :)
  9. Proszę :) Maszka z każdej strony :) Ona bardzo lubi dzieci, jest energiczna, może się bawić cały dzień, więc do domu z dziećmi nadaje się idealnie. [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/65222_564321326929501_270995421_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/398033_564321366929497_1496323263_n.jpg[/IMG]
  10. Lokalizacja jest nieistotna. Już lecę się pytać, dzięki :)
  11. Faktycznie słodziak :) Mam ogromny problem z Maszką, ale trzymam też kciuki za tego kudłacza, wygląda na zagubionego w życiu...
  12. Waży 6 kg :) Nawet niecałe. Jestem spod Warszawy, już lecę na fb i szukam Elzy :) Dzięki!
  13. Dzięki z góry i za dobre chęci :)
  14. Poważnie? Sprawdziłam ceny, nie jest tak źle, mnie na tydzień też by było stać, a dwa tygodnie to już czas na jakieś ruchy... Jak nic innego nie wymyślę, to się odezwę.
  15. Na to mnie chyba nie stać. Pewnie nawet na pewno. Mogę jej zapewnić żarcie, ale to wszystko.
  16. Nawet nie wiem czy jest sens pisać, ale to ostatnia nadzieja. Problem nie jest chudy, nie śpi na mrozie, wręcz przeciwnie, nażarty śpi na kanapie. Ale jutro się to skończy nieodwołalnie. Dwa tygodnie temu ktoś nam podrzucił psa pod ogrodzenie, jak to na wsiach bywa. 7 miesięcy, 6kg wagi suka. Trzy dni łapania i udało się. Dom był tymczasowy. Dzisiaj okazało się, że może w nim zostać do jutra. Dziecko, alergia na psa, jutro wraca ze szpitala, więc pies musi przed tym powrotem opuścić kanapę. Zresztą powód tez nieistotny. Poruszam wszystko co się da, ale nikt z dnia na dzień nie weźmie psa. I dobrze, bo to musi być przemyślana decyzja, ale ta konkretna suka nie ma czasu na czekanie. Nie mogę jej zabrać nawet na kilka dni, mam sukę, diabelnie agresywną. Zresztą mam dwa inne psy i 6 kotów, a od jutra przybędzie mi pies, który od zawsze był w tamtym domu i też musi się wyprowadzić do jutra (on się z moją suką zna, zresztą jest psem samcem, inna sprawa). Nie mam gdzie izolować, chociaż już wszystko przerobiłam, ale nie da się. Suka dogaduje się ze wszystkim co żyje - kotami, psami, dziećmi, co kto chce. Załatwia się absolutnie na dworzu, żre co się jej da, jedyny problem z nią, to to, że właśnie skończyła cieczkę, jeszcze resztki może jej mieć. Sterylizację i szczepienie gwarantuję. Potrzebuję ją gdzieś przechować... Skończy się schroniskiem i to nie szantaż emocjonalny, tylko smutna rzeczywistość. I to już jutro. Do cholery z tym wszystkim. Mieszkamy jakieś 30 km od Warszawy. [IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/603042_512135908831891_99270610_n.jpg[/IMG]
  17. Strasznie podobny do mojego zaginionego Argona. Ale Aguś już pewnie dawno nie żyje. Podnoszę.
  18. [quote name='monika083']Też mam w domu takiego byłego strachulca. Też zatrudnia każdego gościa do notorycznego i bezustannego głaskania i pieszczot.Pozbył sie lęku; zrozumiał,że człowiek może tez być przyjacielem. A kto nie chce być zatrudniony do głaskania...nie jest moim gościem. Jasna sprawa.[/QUOTE] a dlugo trwalo zanim Twoj Strachulec sie przelamal? Bo u nas minie w grudniu juz 3 lata,jest duzy postep w zachowaniu ,ale do obcych nadal z wielkim dystansem ,[/QUOTE] Mam sukę schroniskową 5 lat. Miała wtedy 5-6. Bezgranicznie przerażona, nie mogła zaadaptować się w schronie. Początkowo mieszkała w budzie (nie to, że z wyboru, ale ona nie znała innego życia, nie nadawała się do domu). Dopiero po dwóch latach pozwoliła się dotknąć. Nie była agresywna, ale tak strasznie się bała wyciągniętej ręki, że zdarzało jej się płakać. Potem nie wiedzieć czemu wybrała do mieszkania dom. I tak już została, wywalić ją na siku to sztuka, a nie można pociągnąć za obrożę, bo reaguje panicznym lękiem. Jest namolna niewiarygodnie, każe się głaskać i drapać, ale wystarczy gwałtowniejszy ruch (np. jak siedzę w kucki i mnie popchnie, to dość duchy pies), a już ucieka w panice. Jakakolwiek forma kija (szczotka do zamiatania np.) to powód do dygotek. Wybiera sobie obcych, którym pozwala się głaskać, ale nie mam pojęcia wg jakiego klucza. Ciekawe, że znacznie bardziej boi się kobiet niż mężczyzn. Dzieci budzą w niej przerażenie i tak pewnie zostanie. Niektóre rany, zwłaszcza te na psychice widać się nie goją.
  19. [quote name='monika083']to normalna cena dla psow dogomaniackich,w ''normalnych '' hotelikach koszt doby to nawet 50 zl..[/QUOTE] To i tak dość drogo. Nie to, że krytykuję, naprawdę, bo sama nie mogę pomóc. Tylko, że mnie utrzymanie 4 psów i 6 kotów kosztuje nie więcej niż 400 zł miesięcznie. Pewnie nawet mniej. I one nie jedzą byle czego. Fakt, że nie karmię ich RC, tylko gotowanym kurczakiem i Dog i Cat chowem, ale moje zwierzęta chwalić Buddę są okazami zdrowia i urody (np. w zakresie sierści).
  20. A ja wysłałam maila, bo mi całkiem wywaliło przeglądarkę :)
  21. Mysza, skrzynkę masz zapchaną :)
  22. Mam parę rzeczy, które można sprzedać, ale kompletnie nie umiem się tym zająć. Mogę oddać na ten cel na przykład bluetootha kompletnie nieużywanego - nowy taki kosztuje jakieś 250 zł, pendriva reklamowego co prawda, ale o pojemności 4 GB, używany tablet w bardzo dobrym stanie... jeżeli ktoś się zajmie spieniężeniem to proszę.
  23. Umaszczenie różne, bo różne koty. Ale żeby takiego dostać, trzeba przejść rozmowę kwalifikacyjną :) W Warszawie.
  24. Masz rację co do zagęszczenia. Ja mam na dwa razy takiej powierzchni 6 kotów i czuję ich obecność - jestem przekonana, że one nawzajem też czują ścisk :) Do tego dochodzą psy, ale to inna historia. Ale czasami nie ma wyjścia. Coonka polecam (chciałabym, żeby znalazły domy u ludzi, którzy mają tak zdrowe podejście:) ), ale nie namawiam ze szczególną mocą...
  25. Oczywiście, że lepszy byłby dom bez kotów (na ludzi i psy to się nie przenosi), ale jeżeli kot będzie izolowany, to też powinno zadziałać. Ostatnio jedna moja kotka miała kk - reszta się nie zaraziła, to też kwestia odporności. Koci katar jest dość prosty w leczeniu, trzeba tylko regularnie dawać lekarstwa :)
×
×
  • Create New...