ja Morę po prostu przyniosłam do domu, fakt innego wyjścia nie miałam bo ją znalazłam na śmietniku, ale na drugi dzień mąż był już w naszych szponach :D
a teraz mam tak:)
[IMG]http://i29.tinypic.com/e8v98l.jpg[/IMG]
[IMG]http://i25.tinypic.com/m9vamu.jpg[/IMG]
[IMG]http://i27.tinypic.com/2dkl5xd.jpg[/IMG]
[IMG]http://i32.tinypic.com/33z2tu9.jpg[/IMG]