[quote name='agamich']A my jestesmy już po drugim razie tężyczki pomimo royala startera, cebionu, glukonianu wapnia. Tym razem było strasznie....Mela chodzi z welflonem, którego drożność co kilka dni sprawdzamy i zmieniamy łapki. Straciła już piękne włosy na łapkach...ach...jasne-odrosną. Teraz już wiem co zwiastuje atak, więc uważam. Na szczęście sunia zawsze mnie budzi (bo są to niestety nocne ataki). jedno jest pewne-szczeniąt to ona nie będzie już miała....
Od wigilii w dzień nie wolno jej karmić małych. Dokarmiam mixolem, a od jutra dostana coś bardziej mniamniuśnego.
Są na etapie "walk" pozorowoanych:lol:
A kto teraz będzie babcią lub dziadkiem?[/quote]
Współczuje, bo wiem co to znacy...
Wyobrażam sobie co przeżywasz..
Chora suczka, która chce do maluszków, maluszki które chcą do mamusi bo jej jedzonko jest lepsze i ten okropny niepokój o suczke..
Trzymam kciuki żeby wszystko sie ułożyło!