-
Posts
18429 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Celina12
-
Myślę,że pytasz o moich chłopaków-cieszą się tak jak i ja-powiedziałam im o wizycie i czekają;).Atosik z dnia na dzień robi się słodszy-tak się tuli,wchodzi mi na kolana,chce pisać na kompie-ostatnio wysłał pozdro Cioci Beatce:evil_lol:. Dżekuś zazdrosnik się zrobił-ma obrażoną minkę jak widzi ,że pieszczę Hekosia lub Atosika-Kokosika.Hektorek-Lalunia-bardzo ładnie bawi się z Dżekusiem-Baryłeczką-biegają po domciu,przygryzają się leciutko-są rozkoszni.Atosik wczoraj oszalał na punkcie nalesników z serem:lol:.Teraz po obiadku spią aż miło.Marzenko-my też na Ciebie bardzo czekamy:multi:.
-
Moje chłopaki są kochani i bardzo słodcy.Rano długo spią a potem idą na podwórko na obchód.Jak to jamniki-śpią bardzo dużo ale codzienna dawka czułości, zabaw i całusków musi być. Chcemy sie pochwalić,ze bedziemy mieli gości-bardzo oczekiwanych.Przyjedzie do nas Beatka z mężem i Pirusiem:multi:.Juz nie możemy się doczekać.
-
Ja mam taką nadzieję,że przyjedziesz Marzenko do nas.(może i Marclek tez? da się zaprosić?:p).Beatka też mi to obiecała-zapraszam ją z Rodzinką i oczywiście z Pirusiem.Moje chłopaki są kochane-okazują nam miłość,bawią się,ładnie jedzą i sprawiają nam tyle radości.Polecam wszystkim jamniki-raz je zobaczycie-zakochacie się.Kiedyś chciałam mieć spanielka a jak Hektorek mnie sobie znalazł-nie wyobrażam sobie w domu innego pieska oprócz jamnisia lub kundelka-tekego jak Bemoleczek-tak bardzo za TOBĄ tesknię,tak bardzo chłopaki mi CIEBIE przypominają-Dżeki jak nas wita wydaje głos jak TY,Atosik nosi moje kapcie-jak Ty to robiłeś,Dżekuś jest moim elektronem-chodzi za mną wszędzie-tak jak TY-kocham CIĘ.
-
Madziu-aż się popłakałam czytając to co napisałaś-ślicznie dziękuję.Zdjęcia wyszły wspaniale.Naprawdę wielką radość sprawiła mnie i mojej rodzince Twoja wizyta.Mam nadzieję,że przyjedziesz ponownie ale na dłużej-może na cały weekend?Jest gdzie spać a i gdzie pochodzić . Pieski po porannym obchodzie posesji zasnęły.Nie wiem co to będzie jak pojadę do szpitala,bo jak wyjadę na chwilkę na zakupy-straszne szczekają.Ja sama nie wiem jak wytrzymam bez Nich.Tak bardzo lubię jak się przytulają i okazują swoją miłość.
-
Marzenko dziękuję ślicznie.Pierwsze zdjęcie-całe moje Stadko w komplecie na łóżku-pomyślcie gdzie tu miejsce dla mnie?Na drugim Hektorek śpiewa do snu swoim braciom.Na następnym Atosik-ale jestem ważny co?Na czwartym Hektorek chyba się pyta-czy ktoś mnie kocha?Pan Dżeki na ostatnim-ja chcę spać a oni mi zdjęcia robią .W piątek odwiedziła nas Magda:multi:.Chłopaki slicznie przywitały swojego gościa-pokazały się mam nadzieję z jak najlepszej strony.Madziu - dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy ponownie-na dłużej.Jesteś bardzo kochaną dziewczyną.miłą,wrażlwą i nieskończenie DOBRĄ.Bardzo się cieszę,że poznałam Ciebie.Jak wiele jest tu na dogomanii wspaniałych osób,które interesują się,zajmują i pomagają biednym pieskom i kotkom.Jesteście Kochani:loveu:
-
Serdecznie pozdrawiamy-ja,moja Rodzinka i moje najukochańsze stadko Bunię1 i calą Gromadkę jamnisiów:lol: .Dziś pierwszy raz zostawić musiałam moich Chłopaków na troszkę dłużej-byłam w Ustroniu-szpital reumatologiczny na konsultacjach-mam operację 1 sierpnia.Pieski zostaly z moimi dziećmi-cały czas ktoś musiał z nimi siedzieć bo płakały za mną a powitanie mnie po powrocie godne było króla:evil_lol: .Atosik nie wiedział czy ma sie usmiechać,czy skakać, czy wskoczyc mi na ręce.Dżekuś przebierał szybko nóziami i tak radośnie szczekał,że aż ochrypł .A Hektorek-zazdrosnik odpychał swych braci-i wciskał swoją długachną buzię w moje ręce.Nie wiedziałam jak mam wszystkie na raz powitać-brakowalo mi rąk.Nie wiem jak wytrzymam w szpitalu bez nich?Kocham Je bardzo mocno i dumna jestem znich jak paw.Jutro mamy odwiedziny-przyjedzie Ciocia Madziek-Magda-zobaczyć chlopaków-bardzo się cieszymy i czekamy z niecierpiwością.
-
Marzenko-ślicznie dziękuję za wstawienie zdjęć i za cudne słowa kierowane pod adresem moich przystojniaków.Dziękuję wszystkim wpisującym się-to takie miłe a jestem okropnie dumna z moich chlopców.Opiszę teraz zdjęcia-zacznę od 6-to Atosik w swoim boskim uśmiechu,który potem kwituje radosnym szcekaniem,zadzierając główkę-zdjęcie numer1.Na zdjeciu 2-Atosik ze swoją myszką,z którą na zdjęciu 3 śpi Dżeki.Zdjęcia następne są z balu-zdjęcie 4-na lewo Hektoreczek,po prawej Dżekuś.Zdjęcie numer 5-na lewo Atosik a na prawo Dżek-prawda,że slicznie im w niebieskim kolorze?Chłopaki są coraz bardziej swobodni-szaleją z zabawkami,bawią się z nami,zajadają,biegają po podwórku.Dają mi tyle radości i wzruszeń.Pomagają mi w ciężkich chwilach kiedy choroba moja daje się we znaki-patrząc na ich sliczne buzie-zapominam o bólu.
-
Wczoraj-tak jak pisałam-pieski miały mały bal,na ogrodzie-każdy miał na szyjce niebieską apaszkę(zdjęcia będą-tylko,że nie mogłam zrobić całej trójcy razem,bo chyba nie za bardzo lubią pozować a chciałam zrobić na ładnym tle:lol:),dostały smakołyki-dropsiki czekoladowe,i kosteczki czyszczące ząbki,były też prezenty-dostali piszczące kiełbaski do zabawy.Śmiechu było co niemiara jak ze zdziwieniem obracali te kiełbaski i szukali co tak piszczy:evil_lol:.Po zabwie usnęli jak małe dzieci i slodko mruczeli. Dziękuję za miłe posty-cieszę się nimi tak bardzo-dziękuję za zainteresowanie.Ja nie zrobiłam nic wielkiego:oops:-po prostu pokochałam Chłopaków tak bardzo,że nie wyobrażam sobie już życia bez nich-Oni tak ślicznie okazują mi miłość.
-
Właśnie panowie zasnęli po obiadku-dostali ryż z gotowanym kurczakiem z warzywami.Dziś zjedli bardzo chętnie-wcześniej nie za bardzo jakby nie znali takiego jedzenia-zresztą to możliwe-byli ponoć 5 lat w schronisku.Hektorek śpi na kocyku na balkonie,Atosik na kolanach mojej córki,która uczy się a Dżekuś obok mojego biurka.Dziś rano zrobili mi pobudkę o 5 rano-musieli iść za potrzebą-są pod tym względem bardzo dobrze wychowani-nie ma żadnego problemu,nie brudzą w domku-pełna kultura.Jutro robimy mały bal dla piesków-goście z dogomanii mile widziani-zapraszamy oczywiście ze swoimi pupilami-:loveu:.
-
Pojutrze minią trzy tygodnie pobytu moich cudownych Starszych Panów w moim domku.Są przecudowni,przeuroczy i bardzo kochani.Są weseli-bawią się swoimi pluszowymi zabawkami i piłeczkami.Atosik dopiero teraz chyba w pełni zrozumiał,że tu jest jego domek-przytula się,przed zasnieciem głosno szeka i muszę do niego podejść-pogłaskać po oczkach i wtedy mrucząc jak mały kotek zasypia.Bardzo tęskni jak mu zniknę -np.zakupy-potem biega,uśmiecha się i wesoło szczeka.Dżeki to mój Elektron-wszędzie tam gdzie ja-dziś siedział na ogródku i pomagał przy opopywaniu truskawek-mam malutki ogródek(nie mogę za wiele robić w ziemi-mam gościec)-tuli się do mnie jak dziecko-jak go biorę na ręce to zaraz kładzie mi główkę na ramieniu.Mój dżentelmen Hektorek dalej pięknie traktuje nowych braci-nie złości się,nie atakuje-śpiewa im razem ze mną-jest boski,śliczny,mądry i bardzo kochany.
-
zdjęcie 1-mój Hektorek-pierwszy jamnik w moim życiu-znalazłam go na ulicy,zdjecie 2 i 3 -Dżekuś na pleckach z nogą na glówce Atosika,zdjęcie 4-Atosik sie opala na zdjęciu 5 tez pan Atosik spi smacznie,zdjęcie 6-mój UKOCHANY BEMOLEK,który jest już za Tęczowym Mostem ale w moim sercu na zawsze-Kocham Cie na zawsze....,na zdjęciu 7 Hektoreczek w swoim ukochanym miejscu-w szafie(w garderobie-gdzie przebywa jak sie boi burzy,wystrzalów i jak ma czegoś dość) .Muszę dodać,ze mój Hektorek ślicznie śpiewa-umie to najpiękniej na świecie.Jestem bardzo dumna ze swoich chłopaków.
-
same dobre wieści-wczoraj nie moglam wejsc do netu-ale dzis jestem-jestem milosniczka jamnikow od paru lat-od 8-od kiedy Hektorek do mnie przyszedl-to chyba obsesja-zaczepiam kazdego napotkanego jamnika-zbieram figurki jamnikow-na szyi nosze srebna zawieszke z jamnisiem-teraz mam w domu trzy zywe cuda-kochane i przecudne.Przy okazji dziekuje dwom wspanilaym osobom z Opola-Magdzie i Pani Alince za pomoc przy Dżekusiu.Magda pyta mnie czesto o Starszych Panow-oferuje pomoc i pomaga-czekam na Jej odwiedziny.Pani Alinka to wspanialy czlowiek a Jej pieski i koty maja sie bardzo dobrze-sa kochane,zadbane i bardzo milutkie-dzis zabralam jej 2 godziny-ale warto bylo-to Wielka Kobieta -nie da sie Jej nie kochac.Beatka tez czesto posiweca mi czas-jak o cos zapytam-poradzi,pocieszy ,doda sil-a mecze Ja dosc czesto-wiem,ze nie chce,zeby tak mowic-ale to tez wielka Kobieta o Zlotym Serduszku. Moje chlopaki zasneli-jest deszczowo wiec dobrze im sie chrapie.Pozdrawiamy wszystkie dobre Ciocie z dogomanii-jak milo takie cudne slowa sie czyta-dziekujemy!Atosik.Dżekuś i Hektorek z pańcią
-
Beatko-dziekuje bardzo Tobie i pani Zofii-o wizycie u weterynarza juz myslalam-chyba pojade w przyszlym tygodniu-chcialam,zeby je oba obejrzal.Nie chcialam tego robic wczesniej,bo to znowu dodatkowy stres .Wyslalam Ci na maila zdjecia moich nowych chlopakow-jak je tu umiescic to nie za bardzo wiem-moze mi pomozesz?:lol:Jutro moze zrobie tez razem z moim Hektorkiem.Pozdrowienia dla wszystkich,ktorzy tu zagladaja-szczegolenie dla Beatki,Magdy i Ani
-
Tak, tak-jestem bardzo szczesliwa,ze Atosik i Dżekus sa ze mna,moim mezem ,corka ,synem i Jamnikiem Hektorkiem-zwanym Lalunia.Po stracie mojego kundelka Bemolka bylismy nieszczesliwi i zrozpaczeni a Hektos ciagle szukal swojego przyjaciela-odwiedza go rowniez na jego grobie.Pustka i bol zostal i zostanie w sercu-bedziesz tu Bemolku na zawsze.Dzieki pomocy arwenki,Magdy oraz Beaty-mam chlopakow w domu.Do tej pory jestem z tymi paniami w kontakcie-nie szczedza mi cieplych slow i porad oraz pomocy-dzieki,dzieki,dzieki.Jamniczki sa bardzo kochane-spragnione pieszczot,zabawy,glaskania-same podbijaja nam rece abysmy glaskali,calowali pysiatka,i drapali za uszkami.atosik-jeszcze tego w zyciu nie widzialam-usmiecha sie-tak slicznie marszczy nosek i autentycznie pyszczek ma w szerokim usmiechu-troszke bezzebnym,bo jak sie okazalo maila operacje szczeki i nie mam 6 zabkow po lewej stronie-duzo spi,je smakolyki,mruczy jak kotek,biega ze soja pluszowa mysza.Dzekus jest spokojny-Lapka po operacji guzka(byla jeszcze w schronisku),po wyciagnieciu szwow- juz u mnie w domu,ropiala-ale juz jestlepiej-okladamy ja rivanolem i spryskujemy Acutolem.Wlasciwie to caly cza jest ze mna-tak jakby bal sie mnie stracic-ja w kuchni-dzek tez,ja w lazience-on pod drzwiami,ja w lozku-on tez i chrapie.Nie wyobrazam juz sobie domu bez nich-modle sie ,zeby jak najdluzej byli ze mna-zrobie wszystko(moja Rodzinka tez),zeby mieli spokojna,radosna,pelna milosci emeryturke-oby jak najdluzej-pozdrawiam wszystkich,ktorzy byli z nimi myslami kiedy jeszcze szukalismy sie:lol:
-
dajesz Balbince tyle miłości,ciepła i troski, że niemozliwym jest aby nie wyszła z tego co doświadczyla.Moje nowe chlopaki też wiele przeszły,mają już swój wiek,trochę czasu spędziły w schronisku a ja z każdą minutą odkrywam jakąś w nich zmianę-pewnie wiele wody upłynie nim uwierzą, zapomną-ale staramy sie z Rodzinką-potrzebują wiele ciepła, cierpliowości,uczucia i ciepła.Jesteś wspaniałym człowiekiem -tak pięknie piszesz-tyle w tym uczucia-podziwiam Cię.Pozdrawiam Cie cieplutko a Balbince ja i moje trzy chlopaki ślemy caluski w śliczny nosek-pa
-
Czytając wcześniejsze wypowiedzi łzy się cisną do oczu-zaraz myślę o moim ukochanym syneczku-Bemolu ,który odszedł od nas 16 marca o godz.16, po 13 i pół latach przebywania z nami.Bemolka przyniosła mi moja uczennica ponieważ jego właściciele rozmyślili się i chcieli go utopić(zostawili go swojej suni)-miał wtedy 3 tygodnie-karmiłam go pipetką,wysadzałam na pieluszki,uczyłam wszystkiego a on wyrósł na kochanego psiaka-mojego elektrona-wszędzie za mną chodził-domownicy nie musieli mnieszukać-tam gdzie był Bemolek -byłam ja.W styczniu tego roku zachorował-padaczka-potem przyszła niewydolność nerek i wątroby-nasz weterynarz i jego żona-też doktor weterynarii pomagali jak mogli-nie uratowaliśmy Go-zmarł na moich rękach a ja, mój mąż i dzieci płakaliśmy w głos.Pochowaliśmy go na ogrodzie-ma swój grób z napisem i kwiatkami-niezapominajkami.Pustka jest wielka-tęsknota jeszcze większa.Dobrze, ze jest jeszcze Hektorek -śliczny jamnik-10 lat temu ktoś Go przed wakacjami wyrzucił -a my pokochaliśmy go.3 maja w moim domu zamieszkały dwa nowe pieski-starsi Panowie -jamniki ze schroniska-10-cio i 15-sto letni.Nasze serca wciąż rozpaczają po Bemosiu ale jak się okazało-jest w nich sporo miejsca dla innych piesków-pozdrawiam
-
Jamnisie, dwa psy, jeden z nich ma ok. 8 lat, a drugi ok. 10. Są bardzo milusińskie, większość czasu spędzają zawinięte w kołderkę ;-) Żyją w zgodzie ze stadkiem psów i kotów.Chłopaki pilnie szukają domu/oddzielnie też oczywiście/Nie pozwólmy im resztę życia spędzić w przytulisku:-( [IMG]http://images3.fotosik.pl/258/fa0151dc8f5507fa.jpg[/IMG] [IMG]http://images1.fotosik.pl/268/2f048a06badf5a48.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/222/f16654604b19efee.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/222/2ec6313aca0c829a.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/258/ac8a69ae79102eef.jpg[/IMG]