Jump to content
Dogomania

Celina12

Members
  • Posts

    18429
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Celina12

  1. Dziekuję Karola za takie ciepłe słowa-wiem,że i Ty jesteś CUDNĄ i bardzo wrażliwą osobą-co widać też po Twoich postach.Widać,że kochasz piesiątka.Pozdrawiam i ślę całuski razem z moimi Starszymi Trzema Panami
  2. Oj narobilo się,narobiło-Dżekuś chodzi po domciu i szuka Pirusia-płacze i tuli się do kocyka na,którym razem leżeli bawiąc się-to naprawdę miłość.Hektorek poszedł na podwórko w miejsce ,gdzie rozkopali w zabawie trawę,wąchał i szukał z nosiem przy ziemi.Potem poszedł na długi spacer nad nasze jeziorko i po powrocie-mimo,że był bardzo zmęczony-znów szukał na ogrodzie nowego Kolegi Pirusia Ślicznego.Potem wszyscy usnęli ale przed momentem cała Trójca chciała na podwórko i siedzą w miejscu zabaw i nie chcą do domu:placz:.Tęsknią. BEATKO----PIRUSIU----WRóćCIE
  3. Majeczko należy Ci się najlepszy domek na świecie-Cioteczka Bea o to zadba-mozesz byc tego pewna.3mam kciuki Kochana
  4. Kochana-zdjęcia będą-Czarodziejka robiła.Naprawdę czarowny i czarodziejski dzień.Oby takich było więcej.
  5. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: taka własnie jestem szczęśliwa,bo miałam super dzień.Przyjechała do mnie Jamnicza Czarodziejka-Beatka z Cudnym Pirusiem.Beatka naprawdę jest super-ciepła,miła,kochana.Tak sobie właśnie JĄ wyobrażałam.Bałyśmy się troszkę spotkania naszych Panów.Okazało się,że niepotrzebnie.Piracik i Dżekuś pokochali się od pierwszego spojrzenia-wąchali się,lizali i cudnie bawili.Piruś czuł respekt przed większym Hektorekiem ale po czasie i oni rozpoczęli rozkoszną zabawę.Piruś to mądry i grzeczny Chlopczyk.Jak Hektorek zmęczył sie zabawą to Niezmordowany Pirek wrócił do Dżeka.Miałyśmy ubaw po pachy-kopali w trawie-tak,że Piracik cały obsypany był trawą i piachem.Atosik trzymał sie na boczku-On jest delikatny ale jak wziełam Go na kolana i poczuł dotyk Cioteczki Beatki-siedział zadowolony,drzemał i mruczał.Zawsze śpi cały dzień-dziś jednak nie-było mu dobrze i bezpiecznie.Beatko-dziekuję za ten wspaniały dzień.Nie zapomnę go nigdy.Proszę o następne,tymbardziej,że nasze psiaki przypadły sobie do gustu.Kocham Was.
  6. Wiem,wiem Cioteczko Ukochana,że tu zaglądzasz.Moje CUDA spią po obiadku a wcześniej miały pracowity dzień.Chciałam zagrabić liście na ogrodzie i najpierw Atosikowi bardzo przeszadzała kupka liści i usilnie ją rozkopywał,potem Dżekuś zaniósł liści pod drzewa a Hektorek siedział między nimi i bacznie obserwował.Gdy znowu je zgrabiłam zrobili sobie tor przeszkód-skakali na liście i zakopywali sie w nich.Wreszcie dałam spokój-może teraz mi się uda to szybko posprzątać zanim sie obudzą.Moi Starsi Panowie często zachowują się jak młodzieniaszki.Są tacy rozkoszni w zabawach.Mojemu Hektorkowi wystarczy powiedziec-Kochasz Dzekusia i Atosika?-a zaraz podbiega do Nich-i zaczyna się zabawa,jak powiem -Całuj-to noseczkiem dotyka ich pysiątek i ucholków.Powiedzcie czym zasłużyłam na takie CUDA?Na tyle miłości jaką mi okazują.Kocham ICH nad życie.Kocham LUDZI kochających pieseczki,kocham ICH zaangażowanie w obronę i zapewnienie im lepszej przyszłości.
  7. Ja również Gratuluję.Pircio-ładne imię.Nasza Jamnicza Czarodziejka ma cudnego Pircia-ja lubię Go nazywać-Pirosław:evil_lol:.Pirciu Seniorku będzie Ci dobrze u nowej Mamy,bo to wspaniały Człowiek o Wielkim Serduszku.A Seniorki potrafią kochać i to bardzo-zna, to z własnego doświadczenia.Atosik,Dżekuś i Hektorek pozdrawiają Pircia i Cioteczkę-ja oczywiście też.
  8. Ślicznie dziekuję za tak miłe i ciepłe słowa.Nawet nie wiecie jak bardzo cieszą mnie Wasze posty.Jeżeli jest coś nowego na topiku cieszę się jak małe dziecko.Jestem bardzo dumna ze swoich mądrych,ślicznych i bardzo rozumnych Trzech Panów.Dają mi tyle radości,ciepła,dowodów bezgranicznej miłości,że czasem zastanawiam się czy na to wszystko zasłużylam.Mam bzika na punkcie Jamniorków ale leży mi na sercu los każego psiaczka czy kotka.Podziwiam to co robicie dla nich.Kocham Was za to.
  9. Wczoraj znowu byłam w Ustroniu-7 grudnia następna wizyta i umówienie się na operację w styczniu-tym razem lewa ręka.Pieski nawet dobrze zniosły rozłąkę ze mną-zostały z moją mamusią i synem.Dżekuś cały czas czuwał i czekał.Jak zwykle powitaniom nie było końca.potem zasnęły koło mnie na narożniku i głośno chrapały.Piosenkarze,żeby śpiewać w terciecie muszą długo ćwiczyć-moim Panom wychodzi to bez żmudnych ćwiczeń,robią to wspaniale i w dodatku rytmicznie i bez fałszu:evil_lol:.
  10. Naprawdę cud Dziewczyna.Ileż Ona musi mieć milości w serduszku.Podziwiam i gratukuję.Cioteczkom,które pomogły w adopcji ślę najniższe ukłony.
  11. Madziuniu-dziękuję za te słowa.Kocham moich Panów bardzo a to bardzo mocno.Dają mi tyle radości.Zapominam przy nich o zmartwieniach i bólu.Są moją radością i ukojeniem.Jak widzę te merdajace ogoneczki, te oczęta wpatrzone we mnie,to wywracanie na plecki i domaganie się pieszczot-serce mi rośnie.Każdy jest inny a jednakowo ważni i kochani.Cała rodzina moja ma na ich punkcie świra i to całkiem sporego:evil_lol:.
  12. Cudny jesteś Maluszku.Wycałowałabym Twoja sliczniutką buzię.Gratuluję Beatce-ma nosa do domków:loveu:.Nowa Rodzinka jest na medal.Żyjcie razem w szczęściu i miłości.Nic nie zastąpi psiej wierności,miłości i przywiązania.Jamniki to specyficzna rasa-nie zamieniłabym na inną.Moje trzy CUDA warte są najgłębszych uczuć.Cieszę się,że mam Jamniczą Czarodziejkę.
  13. Wczoraj była u mnie koleżanka ze swoją póltoramiesięczną córeczką.Wzięłam ją na ręce a mój Hektorek krok w krok za mną.Chciał koniecznie sprawdzić komu ja tak poświęcam uwagę.Widząc,że dalej ją trzymam położył się na pleckach,wił się jak piskorz,pomrukiwał,w końcu naznosił zabawek Atosika(które wcześniej nie interesowały Go) i dał mi je pod nogi.Nie wiedziałam,że aż tak jest zazdrosny.Potem koleżanka karmiła Amelkę a on cichaczem podsunął sie do nich i polizał małą po nóziach w śpioszkach.Koleżanka była zachwycona.Ma też pieski ale tak się nie zachowują. Dziś wyjechałam do mojej Teściowej i po raz pierwszy zostawilam moich Chłopaków w takim jak teraz zestawie na 6 godzin.Po powrocie powitaniom nie było końca.Atos w pewnym momencie zwrócił moją uwage tym ,iż leżał na narożniku i trząsł sie jak osika.Opatuliłam go grubym kocem ale On ciągle wychodził i drżał.Usiadłam koło niego a on na moje kolana-nosek suchy i cieplutki,uszka też,apetytu zero(nawet czekoladki nie chciał:placz:).Po godzinie tulenia,miziania i całowania rozpalonego łebka cała choroba minęła-zasnął ale jeszcze długo budził się co jakiś czas,zrywał się,sprawdzał czy jestem obok Niego.Myślałam,że jutro czeka mnie wizyta u weta.Teraz wiem,że On się bał,że to ja Go zostawiłam i nie wrócę.Jak byłam w szpitalach zawsze ktoś w domku był.Dżekuś też cały czas jest przy mnie.Też musiałam przy Nim być.Widok był na jedno komiczny-po mojej lewej stronie-Atosik,po prawej-Dżek a za mną Hektoreczek.Plecy mnie bolą teraz strasznie.Mam w domku nie tylko Śliczności ale bardzo wrażliwe,delikatne i pełne miłości Jamniorki.
  14. Oj potrzebne i to bardzo,Bardzo dziękuję za życzenia.Ucałowania dla gromadki od mojej mniejszej gromadki.Moja córka wyjechala z Polski i chyba najbardziej tęskni za moimi Chłopakami.Myślałyśmy,że bedzie mogła mieć psiaczka ale okazalo się,że nie.Cioteczka Bea miała już dla niej Chlopaka ale co zrobic jak nie można.Pozdrawiam:loveu:
  15. Jestem już po operacji prawej ręki-nie jest jeszcze całkiem sprawna-boli,mam przykurcze,zaniki mięśni.Ćwiczę ją i rehabilituję.Moje TRZY SZCZĘŚCIA mają się dobrze.Jak byłam w szpitalu bardzo tęskniły-nie chciały jeśc i całe dnie spędzały na balkonie ,wypatrując mnie.Przy powitaniu był kłopot-przed operacją brakowało mi jednej ręki a teraz aż dwóch-trzej Panowie chcieli się witać i tulić a ja mogłam tylko jedna ręką Ich głaskać.Chłopaki na przemian piszczeli,szczekali,lizali,wywracali sie na plecki.Teraz mnie strasznie pilnują-nawet do toalety chyba zacznę chodzić z nimi:evil_lol:.Atosik okazuje się być strasznym Łasuchem-wyczuje czekoladę,dobre cukierki wszędzie.Musimy się przed Nim chować jak chcemy połasuchować.A ma swoje czekoladki-specjały dla piesków.Dżekuś jest najgrzeczniejszy z całej TRÓJCY-nie marudzi,zjada to co mu się poda.Hektorek dalej kocha swoich Braci.Ostatnio Atosik upodobał sobie ukochane miejsce Hektorka do spania w ciągu dnia-łóżko w szafie.Na początku Laluś był nieszczęśliwy jak Go tam zobaczył ale po dwóch dniach okupowania szafy przez Kokosika wpadł na lepszy pomysł-wszedł też tam i śpią razem.Kupiłam więc nowe legowisko ale Dżekuś je sobie zaraz przywłaszczył .Czasem wpuszcza tam Atosika.Będą zdjęcia ale nie wiem jeszcze kiedy-znów poproszę Beatkę albo Marzenkę(właśnie Cioteczko-gdzie te obiecane odwiedzinki?).Dziękuję Wszystkich za zainteresowanie,za pamięć-Kocham Was:loveu:.
  16. Bardzo mi przykro-płaczę razem z Toba Amiśka-Mureczka bawi sie teraz z moim Bemolkiem za Tęczowym Mostem.To ciężkie przeżycie-śmierć Ukochanego Przyjaciela i Członka Rodziny.Jestem myślami z Tobą....
  17. Właśnie wróciłam z moimi dwoma panami-Atosikiem i Dżekusiem od weta-czyszczenie kamienia na ząbkach.Znieśli to bardzo dobrze.Atosik ma wyrwane dwa ząbki-ostatnie na dole a Dżek trzy,przednie,dolne-siekacze.Są jeszcze "naćpani"ale szczęśliwi,że w domku.Lekarze policzyli mi taniej ten zabieg,wiedząc,że chłopaki są ze schroniska.To naprawdę wspaniali ludzie-widać,że kochają zwierzęta,odnoszą się do nich jak do ludzi,z troską,zaangażowaniem,czułością.Bylam cały czas przy chłopcach-widziałam jak delikatnie robią,jak głaszczą,przemawiają.Dziekuję IM za to!!!!!!
  18. Brakuje nam deszczu-u nas wcale nie pada-sucho,gorąco-nie można wytrzymać tymbardziej,że mam stropodach.Panowie nie mają apetytu,leżą i ciężko wzdychają.Dziś przeżyłam chwile grozy.Gotowałam obiad i nagle zauważyłam,że Dżekuś zniknął(a zawsze mi towarzyszy).Przeszłam dom,obejście i nic.Postawiłam na nogi cały dom-wszyscy szukali-furtka i brama zamknięte a Baryłki nie ma.Myślałam,że oszaleję.Ponownie wyszliśmy na podwórko,żeby przeanalizować płot-może jakieś przejście sobie zrobił?Nagle doszło do nas donośne chrapanie-podchodzimy do samochodu mojego syna i co?-Dżek na tylnym siedzeniu z łapkami w górze śpi w najlepsze.Syn mył auto i zostawił drzwi otwarte,chłodno tam było więc dobrze się spało.Nie patrząc na to,że śpi musiałam Go wyściskać.Troszkę był zdziwiony,że wlazłam do niego i obudziłam.Z godnością przyjął moje wylewne powitanie i....zasnął .
  19. Chyba za gorąco mi:oops:.Moi panowie też odczuwają to ciepło.Nie mogę wyjść nawet na chwilkę z domu zaraz biegają,wołaja i szukaja mnie.Potem następuje powitanie-długie,głośne i radosne.Atosik przechodzi sam siebie-znosi mi moje kapcie,swoje zabawki,kocyk i poduszkę.Usmiecha sie przy tym tak słodko,że serce mi pęka.Dżek zrobił się strasznie zazdrosny-muszę pilnować ,bo zaraz startuje z zębami do Kokosika.Hektorek ma małą rankę na ogonku i cały czas liże się.Myślałam początkowo,że ma połamany ogonek ale na szczęście nic takiego nie ma miejsca.Beatko-dziekuję za porady i wysłuchanie mnie wczoraj w nocy-jesteś niezastapiona.
  20. Za dużo bym chciała:oops:-wiem,że są inne psiątka potrzebujące pomocy.Jednak chcę swoim szczęściem podzielić się z całym światem,chcę,żeby inne dziewczynki i chłopcy zaznały przynajmiej połowy miłości jaką mam dla moich Panów.Właśnie leżeliśmy-Trzej panowie i ja i opowiadaliśmy sobie nasze przeżycia.Atosik-Kokosik mruczał i lizał mnie po nogach,Dżeluś-Baryłeczka przytulał się do moich chorych rąk i wzdychał a Hektorek-Lalunia czuwając nad wszystkim śpiewał nam do snu.Ja jakoś nie mogę usnąć-upał,wrażenia.ból.....Beatko,Marzenko,Magdziu-wiem,że do mnie pisałyście na gg-dziękuję za pamięć i troskę-Kochane jesteście.
  21. Witam-ale nie wiem kogo-nikt tu nie zagląda?Zapomnieliście o nas?Bu-bu....Wróciłam dziś ze szpitala-rozbita po zabiegach-masażach,diadynamiku,polu magnetycznym,laserze,ultradźwiękach,krioterapii,Miałam też blokady do stawów skokowych obu nóg i dwie ręce w łokciach mam oklejone na tydzień japońskimi plastrami-stwierdzono tzw.okieć golfisty-bardzo boli.Moje pieski oszalały na mój widok-nie wiedziały czy szczekać,czy tulić się-ja płakałam ,ONE też.Ponoć bnie chciały jeść-myśleli,że to z powodu upałów ale po powitaniu mnie trzy miseczki z obiadkiem zostały puste.teraz leżą trzej panowie przy mnie i śpią.
  22. Jutro idę na dwa tygodnie do szpitala-będę bardzo tęskniła za moimi chlopakami.W takie upały widać ,że się bardzo meczą-leżą ,dużo piją ale o zabawie i tuleniu się nie zapominają:lol:.Trzymajcie za nas kciuki-musimy wytrzymać rozłąkę.
  23. Wiem,wiem Beatko i chwała Ci za to-żal jednak został ale mam nadzieję,że co się odwlecze to nie uciecze:lol:.
  24. Wczoraj byłam z moimi trzema Chłopakami u weta na kontroli.Atosik w poczekalni bardzo się bał-cały się malutki trząsł-może myślał,że Go chcę zostawić?Okazało się,że problemy Dżekusia z uszkiem-drapanie-spowodowane są kamieniem nazębnym-musi mieć go usunięty oraz parę ząbków.Atosik ma paradontozę-dlatego też miał jeszcze w schronisku usuniętych 6 ząbków.Przed zabiegiem muszą zażywać tabletki-STOMORGYL 20.Hektorek ma ząbki w dobrym stanie.Miały pielęgnację paznokietek:evil_lol: i sprawdzone gruczoły.Boję się bardzo tego zabiegu u starszych panów a jednocześnie wiem,że kamień nazębny u małych ras może być przyczyną wielu dolegliwości.Weterynarze-to małżeństwo są bardzo dobrzy-kochają pieski-cała ekipa się zbiegła jak przyszłam z trzema Metrowcami:eviltong:.Każdy został pogłaskany i pochwalony.Byłam bardzo dumna z nich. Niestety nie doczekaliśmy się wizyty Cioci Beatki:placz:.Mam jednak nadzieję,że to nastąpi wkrótce-prawda Beatko?
×
×
  • Create New...