-
Posts
18429 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Celina12
-
Prawie jamnik szorstkowlosy- wesoly Pirat.Trojmiasto.MA DOM
Celina12 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Super Jamnik-czeka i czeka...prosi ślicznie o DOMEK.....gdybym mogła byłbyś mój ale niestety....:-( -
"Czarny malinois", Jamal JUZ BEZ WILCZYCH PAZUROW :) ma dom :)
Celina12 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Piesek dla Każdego-prosi o miłośc... -
Cudowna Muszka,co stała sie natchnieniem poetow...w domku spi:)
Celina12 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
...bardzo prosimy o domek dla Muszki.... -
kto pokocha Śliczną Sarunię-Ona gotowa jest pokochać miłością ogromną...
-
Bunia- kochana jamnicza babunia- już w Nowym Domku we Wrocławiu!
Celina12 replied to Roxana's topic in Już w nowym domu
Bunia -Śliczna Jamniczka-bardzo potrzebuje pomocy i ma niewiele czasu...musi mieć domek,w Domku Tymczasowym nie może być już długo-Opiekunkę czeka poważna operacja...:-( Kto może pomóc Ślicznocie???? -
Jak wiele jet takich matek,których życiem nie interesują się dzieci..szczególnie te dla których liczy sie kasa...kariera...:angryy::shake: Dobrze ta historia skończyła się dla Suni....a gdyby nie było tej sąsiadki?..:-( Cioteczki Dżekuś też był w schronisku prawie 5 lat...nie napisałam tego... Moje Kurczątka są mądre-w czasie modlitwy przed wieczerzą wigilijną usiadły koło nas klęczących i przytulone do nas słuchały...chciały opłatka....spróbowały potraw-najbardziej podeszła im oczywiście rybka smażona :diabloti:Dziś rano Dżekuś bardzo płakał, bo nie został zabrany do autka jak część Rodzinki do Kościółka pojechała...wczoraj udało mi się odwrócić Jego uwagę,natomiast Atosik i Hektorek nie widzą nic jak rano leżą w cieplym łóżeczku :evil_lol:. Cały czas myślę o Tych Biedakach w schroniskach...potrzeba więcej Akuszek,Kasieniek,KarOlek,Iwonek,Roxan.....potrzeba nam więcej takich osób jak Bea1, Neris,Brązowa,....Amiśka,Tiger,..nie dam rady wymienić wszystkich Wspaniałych Psich Aniołków...
-
Dostaliśmy prezenty świąteczne-gryzaczko-piszczałki Atosik dostał światecznego misia- [IMG]http://images1.fotosik.pl/315/8e369ea6147ce1bfmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/262/7f188f6746217593med.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/306/b9304ac8a023f685med.jpg[/IMG] Dżekuś-Mikołaja- [IMG]http://images2.fotosik.pl/306/e47fc2b105fc5cc6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/262/c94989bbf67b67b1med.jpg[/IMG] Hektorek-jelonka.. [IMG]http://images2.fotosik.pl/306/4a671cd29a1e419dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images4.fotosik.pl/262/97d868172d191597med.jpg[/IMG] [IMG]http://images2.fotosik.pl/306/ed2470bf92d02894med.jpg[/IMG] Hektorek zrobił z siebie potem prezencik... [IMG]http://images4.fotosik.pl/262/a3e84a8795b20325med.jpg[/IMG] [IMG]http://images3.fotosik.pl/306/c7997ea0d86515f8med.jpg[/IMG] ja dostałam między innymi-aniołki... [IMG]http://images4.fotosik.pl/262/eb44a2701cafa0admed.jpg[/IMG] a tak spaliśmy po nocy pełnej zwierzeń... [IMG]http://images4.fotosik.pl/262/8e2029f8624836c7med.jpg[/IMG]
-
Akuszko-Twoje zdjęcia z Pynio-Prosiaczkami są zawsze rewelacyjne-a opisy-BOSKIE.Święta to taki właśnie czas ,że się siedzi ,je....znowu siedzi-dziś taki ponury i nieprzyjemny dzień....wyszłoby się na spacerek ale pogoda mnie dołuje i bolą ,mnie kości.....Goście cały czas czegoś chcą..:shake:...ale mam moje Muszkieterki..One pamiętają o mnie,tulą się,liżą...uspokajają...mam DOGO i Cudowne Cioteczki z Pieskami....:loveu:
-
Wczoraj po północy wysłuchałam trzech opowieści-:loveu:. Moje Ukochane Muszkieterki ustawiły się w kolejce i opowiedzieli mi jak to było nim do mnie trafili-:crazyeye:. Atosik -miałem super domek-Ukochaną Pańcię i Pana ,którzy kochali i ropieszczali mnie do granic możliwości-(nigdy jednak delikatny i subtelny Jamniczek nie stał się pustą maskotką-Jego charakter nie pozwolił mu na to-zawsze dostojny i dobrze wychowany).Niestety po 10 latach sielanki Pańcia odeszła z tego świata...Pan znalazł sobie nową towarzyszkę życia.Nowa Pani nie zaakceptowała mnie -powiedziała-.."albo on albo ja".Pan wywiózł mnie do schroniska w Opolu-płakałem i cierpiałem.....odwiedzał przez parę miesięcy .....ale to było jeszcze gorsze....ogromna radość ,że widzię Pana a potem czarna,bezgraniczna rozpacz,że zostaję znowu sam.W schronisku z powodu delikatności byłem odtrącany przez inne pieski,gryziony....jadłem w nocy jak coś zostało i udało mi się dojśc do miski....płakałem i chudłem..bałem się....Potem po 5 latach przyjechały trzy panie i pan-zabrały mnie wieczorem do nowego domku....znowu bałem się,trząsłem,nie wiedziałem co mnie czeka...wykąpali ,dali jeśc....położyli w miękkim ,pachnącym łóżku...ale czy to nie zmyłka..czy zostanę?Czy wyrzucą mnie? Do domku przyjechał razem ze mną Dżek-mój Towarzysz niedoli ze schroniska....a Oni mnie tulili,całowali,głakali.,szeptali do uszka słowa,które juz prawie zapomniałem..byli przy mnie cały czas...parę tygodni trwało nim zrozumiałem,że to mój DOM na zawsze,że mnie kochają całym Sercem...zacząłem się uśmiechać,sam wtulać w ciepłe ręce,spać spokojnie i jeśc do woli...Jest mi dobrze i bezpiecznie,kocham bardzo Nową Rodzinkę i moich Braci-Hektorka i Dżekusia-chociaż Dżek czasem przepędza mnie i warczy z zazdrości ale Pańcia pilnuje....Jest mi dobrze-kocham i jestem kochany.... Dżekuś-miałem swój domek w bloku w Opolu...kochali mnie ale nie do przesady...byłem tam 3 lata,,,kiedyś się zgubiłem,szukałem po ulicach..ale mnie nikt nie szukał....było mi źle,zimno i głodno....przyjechali jacyś panowie i zawieźli do schroniska. Tam było wiele psów i kotów....spałem z nimi,jadłem,wychodziłem na malutkie podwórko poszczekać.W czasie prawie 5 lat w schronisku nabawiłem się przepukliny, miałem operowaną łapkę-jakiś ropień mi się zrobił-ale szwów zapomnieli wyciągnąć..bolało... Potem przyjechałem do domku na wsi-zostałem wykąpany...od razu pokochałem..chciałem być tulony,głaskany.....Dobrze mi-dbają o mnie i moje zdrowie ,wyleczyli łapkę po zaropiałych szwach...jestem chory-serce,przepuklina,kłopoty z zębami,poopką,uszkami...ale to nic-zwalczę wszystko za tą miłość ..chcę tu być na zawsze....i będę...:loveu: Hektorek-już dużo nie pamietam-jedynie to,że byłem brany na polowania:angryy:-bałem się wystrzałów i jak uciekałem to jeszcze byłem bity,że się boję.Państwo nie chcieli takiego tchórza,wywieźli mnie daleko-szukałem,błądziłem....pewnego dnia podeszła jakaś Pani i spytała skąd jestem i kto ma tak ślicznego jamnika-pomachałem ogonkiem,polizałem po rękach...znalazłem Ją na drugi dzień,wszedłem do Jej domku-dała pić i jeść i gdzieś wydzwaniała pytając czy komuś nie zgubił się jamnik.Wyszedłem na podwórko i uciekłem na ulicę,bo wydawało mi się,że Pan mnie woła....potem wróciłem pod dom tej Pani ale nikogo nie było-wrócili wieczorem i wpuścili do domku-wykąpali i powiedzieli ,że mogę przenocować-zasnąłęm koło łóżka ale potem wdrapałem się na łóżko--przytuliłem się do Pani.....i tak zostałem z Rodzinką i Bemolkiem i kotkiem Barnisiem..kochają mnie do szaleństwa....mam teraz nowych Braci, bo Bemolek odszedł za TM-tęsknię za NIM,moja Rodzinka też ale kochają nas bardzo mocno......Dalej boję się wystrzałów,mam wtedy zchronienie-nikt na mnie nie krzyczy tylko uspokajają mnie,tulą,mają leki od weterynarza na Sylwestra dla mnie..będzie dobrze....Ufam...kocham....żyję..... Takie to opowieści wczoraj usłyszałam-tuliłam mocno te moje "Okruszki",zapewniając,że nic złego Je już nie spotka....,że kocham Je bardzo a to bardzo mocno-zasnęli mrucząc najpiękniejsze jamnicze kołysanki....:loveu:
-
Bunia- kochana jamnicza babunia- już w Nowym Domku we Wrocławiu!
Celina12 replied to Roxana's topic in Już w nowym domu
Kochana Buniu-należy Ci się domek i to najlepszy-może ten magiczny,wigilijny wieczór przyniesie GO?Trzymam kciuki Maleńka!!!! -
Boziu-jakie Cudne Zinka i Sasanka-prawdziwie DAMY-delikatne.piękne i dostojne zarazem a Kotojamnior Max taki wieeelki w stosunku do nich-i też Przystojny-:loveu: Dziękuję Wszystkim za Życzenia-myślę o Was cały czas....jeszcze ostatnie przygotowania do kolacji.....Muszkieterki przesyłają najpięlniejsze szczekanięcia i uśmiechy Wszystkim a swoich dogoamniackich Braci i Siostry serdecznie pozdrawiają,życząc wszystkiego co najlepsze-miłości,serdeczności,duuuuuuuuuuuużo prezentów po choinką a za szukających DOMKI trzymają mocno Łapki i serdecznie ściskają....
-
Karteczki są super-Kasieńko-:loveu: Bercik przystojniak ,Pynia i Bulwy Śliczne i Nikt niech nawet nie próbuje coś innego powiedzieć..:mad:
-
Kochane moje Cioteczki-co ja bym bez Was zrobiła??Takie Cudne życzenia-pełne miłości,zrozumienia,ciepła.....:loveu: Kocham Was Wszystkich a i jeszcze Szilas-:loveu: Muszkieterki pomagają dzielnie-wszystkie okruszki są posprzątane-:evil_lol: Już ćwiczą śpiewanie kolęd-codziennie-:diabloti:.Goście już przybyli-więc tłoczno i głośno jest-:lol:.Jutro jeszcze Kochany Zięć przyjedzie-:loveu:. Będę myślami z Wami przydzieleniu się opłatkiem,modlitwie i śpiewaniu kolęd.... Modlić się będę o Domki dla Sierotek w schroniskach...
-
Tineczko Skarbie-musi Cię ktoś dojrzeć i zabrać do ciepłego DOMKU!!!!
-
Piękna Yodzia-leży z ciasteczkiem???:loveu::loveu: Taki ma Cudny Pycholek-:lol: Kasieńka zrobiła kartki z Muszkieterkami-zobaczcie jakie cudne-:loveu: Kasiu-dziękuję-:Rose: [IMG]http://images4.fotosik.pl/258/b132464ebcb0f337.jpg[/IMG] i druga-hihi-:diabloti: [IMG]http://images3.fotosik.pl/302/a8c21b7a348a01e6.jpg[/IMG]
-
Kasiu-masz zdolności-super kartka-:loveu::loveu:-ja nie umiem takich robić...:shake: Cioteczko Supergoga-dziękuję za tak cieplutkie słowa-:loveu::loveu:-ja też wszystkim życzę miłości w każdym dniu,cierpliwości,wytrwałości,zdrowia,pieniędzy....i spełnienia wszystkich marzeń...:loveu: Naszym Najukochańszym pupilkom zdrowia i miłości a wszystkim pieskom oczekującym na CUD-aby się spełnił...:-(...domek...miłość...:loveu: