-
Posts
18429 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Celina12
-
Ringo!!! HOP!!!!
-
Cioteczko Kaerjot a co tym razem kupowałaś??? Zapas żarówek juz chyba masz....:diabloti:
-
Ja siedziałam do pierwszej ale..pusto było.....dziś ciągle mi net znika :shake: U nas pada i jest szaro-buro...a ja tęsknię za Tobą Dżekulku :-( Tak bardzo chciałaby się wtulić w Twoje Ciałko cieplutkie..poczuć jak się wtulasz. Chłopaki śpią .Atosik robi się coraz większym pieściochem a Hektorek zazdrośnikiem.Atosika kocha-jak się z NIM bawi to tak bardzo delikatnie.Jednak musi zawsze w tym samym momencie mieć i robić to co On.
-
Ringo-żywiołowy i śliczny Pan szuka domu!!!!
-
Beksa-Czarnula zaadaptowana i jest dobrze !!!
Celina12 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Beksuniu-nie siedzimy gdzieś na tyłach-w górę!!!! -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
Celina12 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
To ja tez pomogę-w górę!!!! -
Neris dla mnie Jesteś jednoznaczna-Ciepła ,Uczuciowa,Troskliwa ,O Wielkim i Dobrym Serduszku...:loveu::loveu::loveu: Moja Aneczka cosik źle się czuje-zdrowiej Kochanie i szykuj się powoli do przyjazdu do nas...a Marcina gorąco ucałuj...dobrego masz męża..:loveu: Powiem Wam Cioteczki w tajemnicy,że Wujaszek ma nogę w gipsie...skręcenie i naderwanie stawu skokowego.Tak się skończyła ostatnia gra w siatkówkę...:shake:
-
To mnie na tych strażaków przyjdzie poczekać...:shake: Ciapulkowi w różowym fajnie by było-w każdym kolorze ślicznie...:loveu:
-
:smilecol:-LOCUŚ-i KASIA- [B]GRATULACJE[/B] :BIG::cunao::cunao::laola:
-
Masz ale link pod banerkiem....ale chyba też tak może być....nie wiem sama,żeby nie okazało się,że podpis za duży i nie stracisz go wogóle. Co tam u Hektorka-kiedy nowe foty?????
-
Tak Cioteczko na każdym kroku..ja wstaję,jak jadę na zakupy,w czasie gotowania,odpoczynku..zawsze i wszędzie...:-(:-(:-( Taki Maluszek a tyloma sercami zawładnął..pamiętam jak na początku chciał być ciągle na podwórko-ile ja godzin tam z NIM spędziłam-w dzień i w nocy...potem już uwierzył,że to JEGO dom..ale postanowił odejść..jak bardzo musiał być chory :placz:.Tak często byliśmy u weterynarza-ON taki dzielny..mój Malutki Muszkieter Ukochany...:-(:-(:-(