-
Posts
18429 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Celina12
-
Ja robiłam prawko 31 lattemu-wtedy nie trzeba było mieć ukończonych 18 lat a 16-i tak musiałam czekać do urodzin,żeby dostać dokument...wtedy wymagano takich badań. Biedna jesteś Cioteczko-ja kiedyś też mdlałam ale po czasie mi przeszło-tylko dalej nie mogę patrzeć ba nawet słuchać o ranach innych ludzi czy zwierząt. Zemdlałam kiedyś na filmie a pokazywałi rękę po operacji-już bez szwów -tylko blizna...:shake:
-
Oj Dziewczyny....:diabloti: Dla Panienek Ukochanych moi Panowie.... Życzymy Duuuuuuuuuuuużo Miłości !!!!:loveu:
-
Trzeba znać jakby coś się stało zawsze wtedy można szybko pomóc-kiedyś jak się robiło prawko-teraz chyba też tak jest-pierwsze co trzeba było -to zrobić badania na grupę krwi. Wszystkim Cioteczkom na Walentego życzę mnóstwo miłości i radości... Moje Ukochane Jamniki też dla Cioć i Wujaszków przesyłają mnóstwo całusków [IMG]http://images20.fotosik.pl/41/b79b0e70be2560d5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/41/12a19bc436c93907med.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/41/b040d1361c1736eamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/41/173190ad97dccc4amed.jpg[/IMG] aż w końcu się pokłócili kto ma pozować z misiem serduszkowym dla Cioteczek [IMG]http://images12.fotosik.pl/45/0495f0a70b26d483med.jpg[/IMG]
-
Moje Słodziaki Kochane. Tolunia ma doła-ale się smuci Maleństwo a Siostry pomagają. Akuszko-masz Trzy zdołowane Pannice-i co Ty z tym zrobisz?? Ciekawe jak zachowują się jak Ty wyjeżdżasz-pewnie płaczą Biedne...
-
Ja nie miałam takiego problemu z żadnym z moich jamników.Po śmierci mojego Kochanego Dżekusia Atosik zaczął robić sioo w domu-raz nawet na moje kolana..zaczęłam wynosić Go na podwórko jak tylko wstał mniej więcej co godzinkę-po tygodniu podchodził do drzwi już sam-tak jak kiedyś...nie wiem czy to cos pomoże-trzymam kciuki..Figunia wie,że jest kochana i to Jej na pewno pomoże...
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Celina12 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tineczko-zdrowiej teraz-przytulam WAS bardzo mocno.... Dzielne jesteście-OBIE...:loveu: -
A gdzie są zdjęcia Hektorka???? :mad::mad:
-
Może teraz się uda . Leczenie biologiczne to leczenie na bazie biologicznej polegające na wytworzeniu przeciwciał....obniża odporonośc organizmu-róznie się na nie reaguje ale ja nie mam wyjścia-na leki nie " idę " Hektorek Cioteczko Neris nie dostał maskotki albowiem stoi ona wysoko na meblach...:p Roxanko a leczą Cię na miażdżycę??? Musisz uważać... AniaG wysłała mi zdjęcie jamnisia-kolegi Jej TZ-ta Uwaga-jamniś ma...18 latek-Słodziak Kochany.... [IMG]http://images20.fotosik.pl/38/43b77025ffee99d7med.jpg[/IMG]
-
Z takimi Przyjaciółkami to ja nie zginę na pewno..dziękuję WAM Kochane . Akuszko-obiecuję,że postaram się aż tak mocno nie smucić...tylko to trudne ale nie chcę,żeby Dżekuś się smucił.... Dziś wróciłem z podwórka a tu jakowyś dziwny kolega stoi... [IMG]http://images20.fotosik.pl/36/6e9a9f1bff451533med.jpg[/IMG] Atosik nie uciekaj..on nie glyzie.... [IMG]http://images12.fotosik.pl/44/92cdf2a3004be95cmed.jpg[/IMG] ..no co Ty-napewno ??? [IMG]http://images12.fotosik.pl/44/97002768c5e4a51fmed.jpg[/IMG] ..fakt ale nie tarmoś nim tak mama będzie płakała... [IMG]http://images11.fotosik.pl/50/5ce644f6298ba9c2med.jpg[/IMG] co z nim zrobić ??? [IMG]http://images20.fotosik.pl/36/60af4ecf63a450eemed.jpg[/IMG] ja idę spać a TY??? [IMG]http://images13.fotosik.pl/43/5456d7d9c9bc8e87med.jpg[/IMG] Hektorek bardzo chciał potarmosić maskotkę..piszczał aż w końcu też poszedł lulać.. [IMG]http://images14.fotosik.pl/104/53e294d7a2c83c0amed.jpg[/IMG]
-
Dziękuję Cioteczki za Wasze kochane słowa..tak Dżekuś za wcześnie odszedł..był tak krótko a tyle osób oczarował , pokochał , dał tyle ciepła i miłości...:-( To był wyjątkowy Piesek . Bemolek też taki był..tylko nie potrzebował tyle pieszczot,tulenia się .Tak mi źle.... Atosik już doszedł do siebie,Kasztanek-Hektorek też...Potrafią się już bawić i tulić do mnie.Kocham Ich bardzo. A leczenie biologiczne-zobaczymy co będzie..trzeba uzbroić się w cierpliwość.
-
Witam -już wróciłam-jestem zakwalifikowana do leczenia biologocznego.Teraz tylko muszę czekać na decyzję NFZ.To może być trudne ,bo jedna na dziesięć osób dostaje pozytywną decyzję.To leczenie jest potwornie drogie. Jadąc do Opola płakałam-ostatno jechałam z Dżekusiem...:-(:-(..jak to jeszcze strasznie boli..tyle mogłeś mi jeszcze DAĆ..tyle ja mogłam CI dać Kurczątko moje....:placz:Kocham Cię bardzo mocno.