Tak o Gruszce napisała Dorocia na FB
"....Liczymy na to, że poruszy ona - choć jedno, jedyne serce, które zabije mocniej i zapragnie działać. Daleka przeszłość Jamnisi nie została poznana. Zapewne miała dom, miała swojego człowieka, ufała mu i kochała poddańczą, psią miłością. Musiało w jej życiu nastąpić coś złego, okrutnego Jamnisia wylądowała w schronisku. NIKT SIĘ PO NIĄ NIE ZGŁOSIŁ. Można gdybać tylko DLACZEGO?
Jak bardzo musiała cierpieć??? Odpowiedź można zaledwie sobie wyobrażać... Ja to zobaczyłam (filmiki są na wątku) . Poproszono nas o pomoc, gdyż stan suni wskazywał na zbliżający się koniec. Szok wywołany pobytem w schronisku wywołał u niej zachowanie potocznie zwane "agresywne". Sunia popadła w depresję. Nie chciała jeść, leżała dzień i noc na palecie w boksie który dzieliła z innymi nieszczęśnikami. Wplątało się przeziębienie (noce są już zimne). Rezygnacja, strach, przerażenie, DEPRESJA. Gdy ją zobaczyłam wiedziałam, ani chwili nie może zostać, nie da rady. Wprost ze schroniska zabrałam jamniczkę do hoteliku. Daliśmy jej na imię GRUSZKA. Niestety stan zdrowia suni mocno nas niepokoił, GRUSZKA została przebadana przez weterynarza. Dostała antybiotyk i krople do oczu. Zaniepokoiło jednak serce po badaniu osłuchowym. Zorganizowaliśmy wizytę u kardiologa. Potwierdziły się podejrzenia, niestety.
❝ W badaniu echokardiograficznym widoczne zmiany zwyrodnieniowe na płatkach zastawki trójdzielnej oraz niedomykalność tej zastawki. Strumień zwrotny wypełnia ponad połowę lewego przedsionka. Lewy przedsionek powiększony o ok. 0,3 cm. Lewa komora w rozkurczu powiększona o ok. 0,4 cm. W badaniu widoczna również niedomykalność zastawki trójdzielnej. ❞
Jamniczka ma na tylnych łapkach modzele, na ciele podskórne guzki. To konieczność kolejnej konsultacji ze specjalistą.
Tymczasem małymi kroczkami, dzień po dniu, wszystko idzie ku lepszemu w psychice jamnisi. Przed ok. 6-letnią Gruszką jest jeszcze szmat życia. Jest otwarta na człowieka, przyjmuje jego pieszczoty, tuli się z westchnieniem, które pewno oznacza: "Już nie zostawiaj!". Istnieje wielka szansa, że pyszczek GRUSZKI rozświetli wkrótce promienny uśmiech. Już teraz, poszukiwany jest dla niej nowy, docelowy domek, który pokaże, że w człowieku drzemią pokłady dobra.
Gruszka - inteligentna, ładnie chodząca na smyczy i jeżdżąca samochodem, tolerująca towarzystwo innych, niedużych psów, będzie prawdziwą ozdobą człowieka i ciepłą przytulanką - towarzyszką marzeń sennych. Potrzeba jej jedynie łutu szczęścia, który przekreśli niechlubną przeszłość. O ten właśnie łut prosimy z całego serca! ...."
No i zauroczyła mnie, szczególnie jak zobaczyłam filmik z Palucha......może Dorotka go wstawi
Przyjechała....
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
powitanie z Kisiem
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
[URL=http://www.fotosik.pl][/URL]