-
Posts
11352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kar0la
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja także miałam nadzieję.... Chciałam wreszcie zmienić banerek, ale w innych okolicznościach.... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie potrafię nie płakać. Pokochałam tą sunię całym sercem. Nie tak miało być.... Gabi kochana zawsze Cię będę pamiętać. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie dzwoniła Bunia. Gabi właśnie odeszła za TM [']. To takie niesprawiedliwe. Gabciu przepraszam Cię, że nie potrafiłam Ci pomóc. Biegaj szczęśliwa za Tęczowym Mostem.... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zawiozłam lek. Teraz tylko trzymajcie kciuki, żeby lek zadziałał. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pan Janusz ma wyłączony telefon. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak pamiętam o Panu Januszu. Tylko boję sie do niego zadzwonić, ale dla Gabi zrobię wszystko. Akucha Formica jest wetem z Krakowa. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jest ludzki lek. Można pytać wszystkich których się da, a najlepiej kogoś kto pracuje w szpitalu. Może Wandul by mogła pomóc. Tylko czy zdążymy.... Zaraz napiszę w drugim wątku o tym leku, bo w tym nie moge zmienić tytułu. Buniu dziękuję. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie wróciłam od Buni. Gabi została w lecznicy. Jest bardzo źle, ale sunia w tej chwili nie cierpi, nie odczuwa bólu. U Buni będzie miała najlepszą opiekę. Niestety leki doustne nie skutkują. POTRZEBNY JEST BARDZO PILNIE LEK O NAZWIE HEPA MERZ W AMPUŁKACH 500 mg/5ml. W Łodzi w tej chwili w ampułakach tego leku prakycznie nie ma. Będę jeszcze dzwonić po aptekach, ale w tych obdzwonionych przez Bunię leku nie ma. Nie wiemy czy jest w ogólnej sprzedaży. Może ktoś ma znajomości w szpitalu? Trzeba się spieszyć. Gabi czeka na lek. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jej rozpada się wątroba. Coś ją potwornie zniszczyło i w końcu nie wytrzymała. Aby było lepiej musi się to zatrzymać i wątroba musi zacząć pracować. Dokładnie nie wiem. Bunia wytłumaczyła by to lepiej. Pojadę po południu po Gabi to z Nią porozmawiam, ale z tego co powiedziła mi dzisiaj przez telefon to raczej zbliża się koniec.....ona nie ma siły walczyć, organizm jest potwornie wyniszczony.... zobaczymy jak bedzie dzisiaj po następnych lekach. Royala nie chce jeść, więc spróbujemy wrócić do kurczków. Te jeszcze je. Jesli nie będzie poprawy do jutra to pewnie trzeba będzie podjąć tą straszną decyzję....Przepraszam znowy ryczę... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak dostaje leki, ale to wszystko pomaga na trochę. Po kroplówkach czuje się lepiej, ale znowu w brzuchu zbiera się płyn. Boję się, że to jednak jest kryzys. DLACZEGO???? -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tylko kroplówki. Nie mogę się dodzwonić do Buni, ale właśnie wyszła Moriaa. Pojechali. Ale jest gorzej. Gabi leży, patrzy przed siebie niewidzącym wzrokiem. Tak jakby niekontaktowała. Obawiam się najgorszego. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Gabi dzisiaj źle. Nie chce jeść royala. Leży i nie chce wstać. Skoro nie je nie ma siły. Wciskam jej na siłę strzykawką po troszeczku, ale nie chce łykać, wszystko wypluwa. Leży i patrzy. Bardzo się martwię... Zaraz przyjedzie Moriaa i zawiezie Gabi do Buni. Te kroplówki jej pomagają, ale jeść też musi a nie chce. Jeśli nie będzie jadła nie ma szans na wyzdrowienie. Nie wiem co u Pani Reginy. Chyba jest jeszcze w szpitalu. Jej siostra z nią nie mieszka więc tam w dzień nie ma nikogo. Przychodzi do zwierząt i wraca do siebie. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy cudotwórczyni. Żywy dowód w postaci Pitusia jest w lecznicy. :loveu:. Cioteczko Gabi leży pod kroplówką. Buniu dziękuję za nauki:happy1: i za wszystko.:buzi: Tak, tak zaglądajcie na bazarek. Będą tam do kupienia skarby. Można pomóc Gabi i innym psom. Akucha jeśli okaże się, że Pani Regina nie będzie mogła zabrać Gabi do siebie to mamy domek rezerwowy. :evil_lol: A jeśli i tam nie będzie mogła pojechać to będziemy szukać od nowa. Teraz najważniejsze, żeby wyzdrowiała.:loveu: Ja jej nie wyrzucę. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem czy ktoś ma tutaj taki duży transporter, zresztą nie wiem czy by się zmieścił do samochodu Morii. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy to na 100% nie nosówka będziemy mieli pewność jak przyjdą wyniki wymazu, ale wszystko wskazuje jednak na zatrucie. To musiało się zacząć jakieś 1,5 - 2 tygodnie temu. Dlatego tak schudła. Nie wiem ona była niedawno odrobaczona, może to jej zaszkodziło. A dezynfekcja była przysłowiowym gwoździem do trumny. Wątroba w końcu nie wytrzymała. Jeśli chodzi o nowy domek to też mam złe wieści. Dzwoniłam dzisiaj do nowej Pani, od rana nie mogłam się dodzwonić. Po południu odebrała jej siostra. Pani Regina miała wczoraj wylew, jest w szpitalu. Siostra zdążyła w ostniej chwili. Boże ja się cieszę, że nie zadzwoniłam wczoraj....myślałabym, że to przeze mnie i Gabi. Ona podobno czymś się bardzo zdenerwowała. Mam nadzieję, ze wróci szybko do zdrowia. To bardzo dobra i serdeczna Pani. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A jeszcze jedno. Mam prośbę do dziewczyn z Łodzi. Gabi jutro rano musi znowu pojechać do Buni. Kochana Moriaa zgodziła się ją zawieźć, zresztą tak jak dzisiaj, ale jest jeden problem. Ktoś musi sunię trzymać w samochodzie. Ja jutro rano będę sama z dwójką małych dzieci. Ciężko mi będzie jechać z nimi i z psem do lecznicy. Czy jest ktoś z Łodzi kto mógłby pomóc i pojechać rano z Morią? Gabi trzeba tylko trzymać w samochodzie. Potem zostanie u Buni, a ja ją po południu, jak mąż wróci z pracy, odbiorę.:modla::modla::modla: Dziękuję wszystkim za wpłaty dla Gabi. :Rose::Rose::Rose: -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A więc tak. Gabi dostała dzisiaj serię zastrzyków u Buni i dwie kroplówki. Teraz właśnie schodzi jej trzecia. Miała także robione USG. Wątroba jest w złym stanie, ale jest szansa. Mała, ale jest. Natomiast wyniki są złe. Wszystko Aspat, Alat, mocznik, bilirubina i inne wskaźniki są wysoko ponad normę. Wszystko wskazuje na to, że to jednak zatrucie, a nie nosówka. Gabi dostaje także doustne leki. Musi jeść Royala Convalescence , ale zbytnio nie chce. Muszę jej wciskać po trochu na siłę. Potrzebne są taże podłady, ponieważ Gabi często załatwia się pod siebie. Po tych kroplówkach czuje się lepiej, ale nadal jest bardzo słaba. Módlcie się o cud, czasami się zdarzają. Pamiętacie Pigwę? Ona też była bardzo chora, ale się udało. Gabi też musi się udać. Prawdę mówić myślałam, że jak pojadę wieczorem po Gabi to niestety to będzie nasze pożegnanie. Cieszę się, że jest mała, bo mała, ale zawsze szansa. Żeby tylko miała siłę walczyć z chorobą. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem. Gabi żyje. To najpawdopodobniej jest jednak zatrucie. Wątroba w fatalnym stanie. Jest bardzo źle, ale żyje. Zaraz napiszę więcej. Muszę podłączyć kroplówkę. :smhair2: -
Łódź- drobinka..już w nowym domku!!!Prosimy o przeniesienie:)
Kar0la replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Śliczne maluszki. Oby przetrwały. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie wróciłam od Buni. Noc mineła spokojnie, Gabi spała prawdopodobnie dlatego, że ciężko jej chodzić. Niestety jest bardzo źle. Dzisiaj jest gorzej niż wczoraj.:placz: Wczoraj wieczorem miałam nadzieję, że będzie lepiej. Zjadła, pochodziła. Dzisiaj rano ledwo wstała, zatacza się, rozjeżdżają się jej łapy, obija się o ściany. Bardzo, bardzo się martwię. Rano troszkę zjadła, niedużo ale zawsze coś. Tylko musze jej wkładać po kawałku do pyszczka, bo inaczej nie zje. Teraz leży pod kroplówka u Buni w lecznicy. Dostała kilka zastrzyków. Potem dostanie jeszcze druga kroplówkę. Jest bardzo słaba. Nie ma dzisiaj temperatury, ale ma bardzo powiększoną wątrobę. Bunia pobrała jej znowu krew. Czekamy na wyniki. Będzie min. wiadomo czy nerki nie są uszkodzone. Dziewczyny bardzo dziękuję za wpłaty. Proszę wpłacajcie może na Alarmowy Fundusz Nadziei z dopiskiem "Gabi". Ja teraz jestem rzadko na dogo i mogę nie mieć czasu kontrolować wpłat. A tak Greenevil prześlę mi informacje o stanie konta. Ciężko sie patrzy na to bezwładne, zagłodzone ciałko. :placz: Zaczynam tracić nadzieję... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Akucha pewnie masz rację. Rano dostanie następną kroplówkę. Głowa mi pęka. Cioteczki idę z psami na spacer, potem pójdę z Gabi. Ją muszę nosić po schodach. Niech się troszkę przejdzie po trawce. Mam nadzieję, że noc prześpi w spokoju. Jakby co to mam jej zrobić zastrzyk. :smhair2: Trzymajcie kciuki, żeby wyzdrowiała. Tyle przeszła...to nie może się tak skończyć... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj już było późno, zadzwonię rano....nie wiem jak ja jej to powiem.. Gabi wstała, chodzi po domu, jakby odrobinkę mniej się obija, ale tylko trodzkę mniej no i było siku...na dywan. :evil_lol: -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny bardzo Wam dziękuję. Akucha napisałam w poprzednim poście o kosztach. Leczenie niestety kosztuje. Mówię Wam. To okropny widok patrzeć na nią jak sie męczy, a człowiem stoi taki bezradny. Dzsiaj leżała na dywanie, ciężko jej było wstać, a ja siedziałam z nią trzymałam jej głowę na kolankach i ryczałam jak dziecko....To straszny widok. Oby z tego wyszła. Gabi niedawno zjadła nawet sporo ugotowanego kurczaka, tylko napić się nic nie chciała. Niestety jadła na leżąco, jej cieżko chodzić. Wkładałam jej po kawałeczku do pyszczka. Mam nadzieję, że się troszkę wzmocniła. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Akucha to może być zatrucie i z dwojga złego mam nadzieję, że to jest to. Wyniki morfologii wykazują, że może to być zatrucie, jednak nosówki nie można wykluczyć. Kochana Bunia pobrała próbki i pojechały do badania. Jednak wyniki będą dopiero za kilka dni. BUNIU DZIĘKUJĘ CI Z CAŁEGO SERCA ZA WSPANIAŁĄ OPIEKĘ. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
Kar0la replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny jestem wreszcie. Komp mi padł w najmniej odpowiednim momencie, ale tak to zawsze bywa. Z Gabi jest bardzo źle. Jest tak ja Moriaaa napisała. Gabi plączą się łapy, zatacza się, obija o meble, wali "czołem" o ściany. Mało je. Mówię Wam serce mi pęka ja na nią patrzę. Dzisiaj rano mysląłam, że to już koniec. To wygląda na nerwową formę nosówki, a przy jej stanie zdrowia to koniec. Cały ranek przepłakałam. Biedna Moriaaa musiała tego wysłuchiwać. Moriaaa bardzo, bardzo Ci za wszystko dziękuje. Za pomoc i za serce. Bardzo wszystkich proszę o pomoc finansową. Dzisiaj na same badania poszło 80 zł. Do tego zastrzyki, kroplówka. Niestety dzisiaj w obie strony jechałam znią taksówką, bo nie miałam z kim pojechać. Moriaa od rana nie miała samochodu, a Gabi nie mogła czekać. Jutro dostanie dwie kroplówki, będzie miała pobraną krew w celu zbadania czy nie ma uszkodzenia nerek. Dostanie tez następne zastrzyki. leczenie kosztuje. Mnie niestety nie stać na opłacenie leczenia. Dzisiaj wzięłam pieniądze zebrane na transport. Przepraszam, ale nie miałam wyjścia. Prosze pomóżcie, liczy się każdy grosz. Gabi walczy o życie.