-
Posts
11352 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kar0la
-
Dawno tu nie zaglądałam, a widzę, że Sarunia jednak wpadła w oko.:lol: Cambel mama musi być pewna na 100%, że chce psa i byś świadoma jego zalet jak i trudności jakie może przynieść ze sobą adopcja psa. Zwłaszcza psa takiego jak Sara. Ona już raz była oddana, uczy się ufać człowiekowi od nowa. Mama musi być zdecydowana i pewna na co się decyduje, by w razie problemów nie okazało się, że sunia znowu zostałaby bez domu. Grażynko co u Sary?
-
Figunia nareszcie troszkę zjadła. Namyślała się długo. Wreszcie skusiła się na gotowanego kurczaczka. Malutko, ale zawsze coś. Właśnie przyszła do mnie i dostałam solidnego buziaka. :mdrmed:
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
Kar0la replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Jakie ona ma śliczne kremowe pantalonki. :loveu: -
Łódź-DWIE JAMNICZKI ,matka z córką, MAJĄ DOM!!!!!
Kar0la replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Oj trzymamy, trzymamy. :thumbs::thumbs::thumbs: W Łodzi kolejne 4, piękne jamniki.:-( Czemu ludzie nie szukają swoich psów?? Czemy tyle psów cierpi w schroniskach?? Chyba mam doła....:sadCyber: -
Polska Wieś.Suki Skazane Na Śmierć. PUNIA JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
Kar0la replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
Ja cały czas ogłaszam Punię na ale.gratka, kupsprzedaj, kupiepsa, animalia, eoferty.com. psy.pl, gumtree. Niestety nie ma odzewu. Może ktoś napisałaby jakiś piękny, wzruszający tekst do ogłoszeń? -
siedzi w komórce...ma dom u ZUZANECZKI, zawieziona przez WELLINGTON
Kar0la replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Czy tajemnicze cioteczki coś wymyśliły? Może poogłaszać sunię? -
Moja Gabi po sterylce też tak się zachowywała, a na codzień to prawdziwa diablica z temperamentem, ale przynjamniej jadła. Figunia jest bardzo cicha. Raną się wcale nie interesuje. Bardzo dużo śpi. Jak nie zacznie jeść to zadzwonię potem do Buni. Zapytam czy to normalne.
-
Figunia nadal smutna. Nie chce jeść.:shake: Nawet gotowanego kurczaka. Rana wygląda ładnie. Wstawałam do niej kilka razy w nocy. Długo nie mogła znaleźć sobie miejsca. Próbowała wejść pod łóżko, tam, gdzie zazwyczaj w nocy śpi, ale kołnierz jej przeszkadzał. Wreszcie położyła się obok. Musiałam ją miziać. Dopiero potem usnęła. W nocy było dwa razy sioo w kuchni. Bidulka dużo sika.
-
siedzi w komórce...ma dom u ZUZANECZKI, zawieziona przez WELLINGTON
Kar0la replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Oj cioteczki coś tajemnicze, a sunia nadal czeka. -
Prawdziwa laleczka Barbie. :loveu::loveu::loveu: Figa też bała się wszystkiego. Po schodach musiałam ją nosić. Barbie pod taką opieką szybko dojdzie do siebie. Buniu jak będą potrzebne ogłoszenia to służę pomoca tam, gdzie mogę.
-
Już wróciłyśmy. Figunia ma się dobrze. Jest smutna, ale w tej sytuacji to normalne. Ucieszyła się na mój widok. Teraz śpi. Niestety była w ciąży... :-( Na szczęście była to jeszcze wczesna ciąża. Za sterylkę i szczepienia wyszło 250 zł. Fakturę prześlę na AFN. W sobotę jedziemy ponownie do cioci Buni pokazać brzuszek. Bardzo dziekuję Buni za wspaniałą opiekę, za pomoc, za serce i za wszystko. :Rose::Rose::Rose: A wszystkim cioteczkom za trzymanie kciuków.
-
siedzi w komórce...ma dom u ZUZANECZKI, zawieziona przez WELLINGTON
Kar0la replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Wstawiłam ją tutaj. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=64852[/url] -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
Kar0la replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Taka fajna sunia. Jak ją jeszcze rozleklamować? -
[quote name='katya']Jak u Bunii, to nie ma się czego bać :)[/QUOTE] Wiem, wiem. Dlatego właśnie zależało mi by sterylka była u Buni, ale to prawdopodobnie sterylka aborcyjna więc ryzyko zawsze jest...:roll:
-
Adresóweczka to podstawa. Ja mam już uraz na tym puncie. Od kiedy mój 15 letni jamnik wybrał się kiedyś w nocy na randkę, przy mrozie - 17. Prawie zamarzł biedaczek. Akurat wtedy nie miał adresówki, bo urwał kółko, a ja zwlekałam z naprawieniem. Cudem się odnalazł. Chociaż jakby Figa zwiała to i tak nikt by jej raczej nie złapał. :roll: Agusiu wiem, że Figa mnie kocha. Ona tak na mnie patrzy. ylko do mnie przychodzi, tak bardzo się cieszy jak wracam. Chodzi za mną przy nodze, da przy sobie zrobić wszystko. Jest kochana. Nie wiem jak ja ją oddam. Już mnie boli brzuch jak o tym myslę, ale u mnie zostać nie może. 3 psy, dwoje dzieci, 4 papugi... nie dam rady. Nowy domek musi być idealny i najlepiej z Łodzi. :oops: Szykuję się powoli do Buni. Biedna Figunia patrzy za jedeniem, ale dzisiaj głodówka. Trzymajcie kciuki. O 11 sterylka. O rany, ale się boję.:nerwy: