Jump to content
Dogomania

przyjaciel_koni

Members
  • Posts

    4890
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by przyjaciel_koni

  1. [SIZE=3][B]Przypomnę, że Antoś ma czas do piątku - to dzień kiedy musi być zabrany z Wyszogrodu nieodwołalnie !!!!!!!!!!!!!!! Pomóżcie nam szukać dla tego biedaka miejsca !!!!!!!!!!!!!!![/B][/SIZE]
  2. Czarodziejko, a tak na trochę w domu ???? Byle zyskać kilka dni !!!!! Bez sprowadzania całego oporządzenia ? Wiem, że to prawie niewykonalne, ale zapytać warto - najwyżej powie, że nie.
  3. [SIZE=3][B]Pomocy dla Zulci !!!!!! [/B][/SIZE]
  4. Fajne - podoba mi się ich podejście. Coś za coś. To świadczy o inteligencji. Pomocy dla psiej inteligencji !!!!!! I domu !!!!!
  5. Taka moja pierwsza prośba, bo na tym zdecydowanie Doddy znasz się najlepiej. Ten nieszczęsny kojec. Gdyby tak coś wyszukać sensownego wg. Ciebie.
  6. [quote name='doddy']Wlasnie dzwonila lavinia ze czas Antkowi daje do piatku. Antek u nas mieszkal zawsze w domu. Nigdy w kojcu bo takowego nie mamy.[/quote] [B]Zwrócę tylko jeszcze uwagę, że tak naprawdę Antoś nigdy nie był w kojcu to pies raczej domowy [/B](niestety w naszym przypadku) i nie wiemy do końca co zrobi. Natomiast wygląda na to, że [B]jeśli tylko może stale być ktoś w domu, lub wychodząc nie zostawiać go, tylko zabierać ze sobą, to jak napisała Doddy w jego charakterystyce, nie powinno być z Antkiem problemu. Doddy - czy zechcesz nam trochę pomóc ? Jeszcze dokładnie nie mamy koncepcji, ale pracujemy (głównie Deszczowa). [/B]
  7. Asiuniu, a ja pewnie w piątek, ale jak nie będziemy myśleć rozsądnie, to podejmiemy złe decyzje.
  8. No to mamy komitet samozwańczy, bo innego wyjścia nie widzę: 1. aede 2. Deszczowa 3. Asiunia 4. ja Czy ktoś jeszcze ? Asiuniu weź nieco na wstrzymanie. Jeszcze nie wiemy co damy radę załatwić. Potrzebne troszkę czasu. Trzeba się nieco zastanowić. Wypłaty z funduszu jak już napisałam wyłącznie na bieżące ratowanie Antka i zpewnienie mu schronienia. Jeśli ktoś może również przekazać coś na spłatę zadłużenia, to również mile widziane, ale wtedy wpłaty na konto Doddy.
  9. Wiadomości z ostatniej chwili są bardzo niepokojące. Do piątku niewiele możemy. Niewątpliwie nie mamy żadnego wyboru, by ratować Antka musimy w tej chwili wszystkie dostępne środki przeznaczyć na znalezienie nowego miejsca. W związku z tym jestem zdania, że kwoty wpłacone na Fundusz muszą być przekazane osobie, która zgodzi się przetrzymać Antka przez jakiś czas. Wszystkie deklarowane na jego utrzymanie kwoty w kolejnych miesiącach muszą trafić do nowego opiekuna. W międzyczasie należy oczywiście szukać Antosiowi domu na stałe, ewentualnie załatwiać nadal sprawę budowy kojca.
  10. [quote name='aede']wiem o tym i pisałam wczesniej o kojcu. Nie wiadomo co robic, przynajmniej ja, czy zajac sie kojcem, czy czekac jeszcze na jakis cud. Jezeli cudu nie bedzie, to bez kojaca nie bedzie co z nim zrobic. Pytanie co o tym sadzicie? Moze zajac sie tym kojcem i umieszczeniem Antka na dzialce.[/quote] [B]Proponuję na cud nie liczyć - jeśli będzie to się ucieszymy. Owszem, zająć się kojcem[/B] (akurat chyba jednak nie tym, który znalazłam na Allegro) - ogólnie kojcem z budą. Pilnie należy takowego (ale z prętów nie z siatki) szukać. [B]Jednak jak już napisałam wcześniej - szukamy osoby z działką przy domu, by tam postawić kojec, tak by cały czas ktoś był w pobliżu Antka. Działka bez ludzi nie wchodzi raczej w grę, chyba, że zaraz potem planujemy poszukiwania Antka ! [/B]Rozumiem Doddy, że tak właśnie było w Wyszogrodzie - kojec, buda, ale również czasem dom i ludzie. Kojec w rozsądnej cenie, ale również rozsądnej budowy. Trzeba policzyć ile możemy zebrać na ten cel. Oczekuję tym razem deklaracji konkretnych kwot - na zakup kojca i ewentualne prace przygotowawcze. Super pilnie na już. Musimy w końcu wiedzieć na czym stoimy. PILNIE SZUKAMY OSOBY Z DOMEM NA WŁASNYM TERENIE (ogrodzonym), W CELU POSTAWIENIA TAM KOJCA. Jeśli będziemy mieli tego typu zaplecze na "w razie czego", to zyskamy czas na szukanie domu docelowego. Może to być również mały niedrogi hotel, który pozwoli na postawienie dodatkowego kojca na swoim terenie. Nie możemy wybrzydzać, nie mamy czasu.
  11. Doddy - wydaje mi się, że jednak zostaniemy ze zbiorową odpowiedzialnością. Nadal nie widać deklaracji ! [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=6871"]aede[/URL][/B] - z całym szacunkiem, ale nie można Antka wyprowadzić "w pole" i odwiedzać od przypadku. Doddy wyraźnie napisała jak z nim jest. Wyłącznie postawienie kojca przy zamieszkałej posesji wchodzi w grę.
  12. Basiu - nie ma ochotnika na zabieranie Antosia z Wyszogrodu, zwłaszcza, gdyby to miało być rozwiązanie typu Paluch.
  13. Ja tak krótko, bo mi się wcina w pracy internet. [B]Doddy[/B] zobacz to i jeśli mozesz napisz co myślisz, [B]to chyba ostatnia deska[/B] [B]ratunku[/B], tylko potrzebne dorobienie niektórych części (np. dach). [URL="http://www.allegro.pl/item116687664_kojec_i_buda_dla_psa.html"]http://www.allegro.pl/item116687664_kojec_i_buda_dla_psa.html[/URL] Szczerze mówiąc już się martwię, czy ktoś nam pomoże chociaż tymczasowo przetrzymać Antosia. Do tego kojca potrzebne miejsce przy jakiejś posesji własnej najlepiej ogrodzonej ! I oczywiście transport. Naprawdę nie mamy chyba wyjścia, to wszystko zbyt szybko !
  14. Kado coś już na tymczasowo znalazł (tak mi się obiło), chyba inny hotel. Ale również nadal szuka domu !
  15. [B]Psiaczki pokażcie się - taką piękną parą jesteście !!! Domek potrzebny !!!!! Może jednak ktoś troszkę pomoże w finansowaniu !!!!! Prosimy !!!!! [/B]
  16. [SIZE=3][B]Tylko skąd wziąść kogoś, kto mu ofiaruje to poczucie że jest kochany ??????[/B][/SIZE]
  17. Poprawka - nieco mniej niż 600 zł.
  18. Wobec tego należy mu życzyć raczej domu na stałe, bo niedługo już się w tym wszystkim biedak nie połapie.
  19. Dzięki Doddy - to istotne. Czyli problem raczej np. nocy w samotności ? Czy może sam gdzieś się wybrać i nie wrócić ?
  20. [B]aede - [/B]musiał być z nimi bardzo długo, może od szczeniaka ? Sądzę, że gdyby teraz tafił na stary teren również by ich szukał. Niestety pies pamięta. Mnie raczej chodzi o czas u Doddy. To było nowe miejsce i nowy opiekun. To jest istotne. Podobna zmiana ma być teraz.
  21. Jeszcze jedno pytanie również ważne - jak szybko nauczył się Doddy, że to Ciebie ma słuchać ? Czyli jak szybko jest w stanie zaakceptować nowe miejsce i opiekuna. Czy bardzo się przywiązuje ?
  22. Doddy, ale na terenie całkiem bez ogrodzenia ! Jeśli wyjdzie z kojca a nikogo w pobliżu nie będzie ! Przy założeniu, że kojec ma tylko ogrodzenie drewniane i dookoła już innego ogrodzenia nie ma.
  23. Dziękujemy Doddy. Tak sobie pomyślałam, że skupmy się może na początek na intensywnym szukaniu domu. Pytajcie gdzie możecie również o tańszy tymczas (ale taki dłuższy dla pewności). Może ktoś się zdecyduje przyjąć Antola. Mam nadzieję, że już w poniedziałek lub wtorek, jeśli oczywiście dojdą wpłaty lipcowe Doddy powie nam jaki jest jeszcze dług. Doddy - jak Antek reaguje na przywiązanie do budy ? Czy jak teren jest otwarty, a on luzem, to nawieje ? (przy założeniu, że w pobliżu ciągle kręcą się jacyś ludzie). Nie wiem jak to ująć, czy musi być stale pod kontrolą bo sobie pójdzie ?
×
×
  • Create New...