wandul 66
Members-
Posts
3293 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wandul 66
-
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
wandul 66 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='kazelot']Witam! zaadoptuje PONa lub czarnego teriera rosyjskiego- do bardzo dobrych warunków na obszarze małopolski. Zapewnie psiakowi dużo miłości i duuuużo ruchu- posiadam 7 koni (szkółke jeździecką). Bardzo lubie te dwie rasy, w domu posiadam oprócz koników dwa psy (mix teriera) oraz kociaki. Jeśli ma ktos informacje o tych dwóch rasah w schroniskach0 bardzo proszę o szybki kontakt. (ewentualnie przygarne sznaucera olbrzyma), Prosze o info i zdjęcia :) pozdrawiam[/quote]na pw wysłałam Ci strony na których są teriery i pony -
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
a czy jest mozliwośc ,ze w tej lecznicy będa mu przeprowadzać rehabilitacje tej łapki do czasu operacji , żeby nie doprowadzić do zaniku mięsni? -
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
czyli jest szansa ,że psinka zostanie uratowana , wspaniale , tyle już przeszedł -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
wandul 66 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
do gory , hop -
dziwczyny , czy to cudo wraca do mnie , czy macie inne plany?
-
Czarnuszek z radosną mordką juz w swoim domku:)
wandul 66 replied to Kika's topic in Już w nowym domu
proszę , napiszcie o nim cos więcej , supergoga wstawi go na allegro -
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
wspaniale , nie mozna nie operowac i patrzeć jak umiera , jaki sens mialoby ratowanie go spod tramwaju , amputacja lapy . JEŻELI miał dostac zastrzyk , to wtedy , teraz to barbarzyństwo , on juz tyle przeszedł:placz: :placz: :placz: -
uważajcie tylko na tego Gargamela , w pobliżu może byc KLAKIER:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
a ja myślę ,że operować trzeba , dom napewno się znajdzie , to jest swieża sprawa , mało ludzi było na wątku -
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
podnosze do góry , tyle mogę zrobić , myślę też intensywnie -
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
zmień wobec tego tytuł , że potrzebny tymczas -
PIES WPADŁ POD TRAMWAJ- zdj.str. 27,33 Łapek już w nowym domu!!!
wandul 66 replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
kurcze , przecież 250 zł to tak niewiele żeby uratować mu życie , trzeba ogłosić zbiorke , a że ugryzł w szoku , nie dziwię się , ludzie w takich sytuacjach też zachowują się rożnie . Czy potrzeba tej obserwacji i przez to przedłużenie czsu do operacji nie spowoduje ,że nie będzie już sensu operować ? A może on ma właściciela ? -
hop , w gorę , co u KAJI , może już w nowym domku ?
-
Hop W Górę !
-
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
wandul 66 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
podnosze do gory , hop -
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
wandul 66 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
to 8 lrtni pan , oddany przez włascicieli , bo nie chce chodzić po schodach:mad: upasiony do granic rozsądku , sadze ,że to przeszkadzało mu w chodzeniu . W boksie nie zadaje się wogóle z innymi psami , ma postawe tumiwisisty i napewno już jest mocno zrezygnowany , nie interesuje go nikt i nic , do ludzi łagodny , choc na DZIENDOBRY trochę nas obszczekał. -
:mad: :mad: co tu taki tłok , nikt ???;) ;) ;)
-
Schronisko w Bytomiu szczeniaki, rasowe i inne
wandul 66 replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
[quote name='grazyna9915']A chciałabyś tam wejść???:cool3:[/quote]chyba nie :cool3: -
[quote name='mar.gajko']Jeżeli tyle z tego zrozumiałaś, to mi żal ciebie i tych kotów.[/quote]a mi żal ciebie ,że nie potrafisz sie przyznac , że nie zrozumialas wszystkiego dokładnie i się zagalopowałąs , szkoda ,że przy tym galopie momentami nie byłas zbyt kulturalna , KORA nie przeżyje sterylki , a ciąza da jej troche czasu na dojście do siebie , nie podejme innej decyzji , chyba ,że wet pozwoli , a w tej gestii zdaje sie tylko na jego opinie , nie na opinie nikogo z forum
-
[quote name='mar.gajko']Ten co ma inne zdanie niż (osoby znające sie na rzeczy: położna i weterynarz) jest z góry skazany na niepowodzenia. To tak jak tłumaczenie babciom po kamienicach, iz nie należy karmić 5 tyg. kociąt mieszanką krowiego mleka z roztopionym masłem, bo przeciez to pożywne, tylko dlaczego pozdychały. Tłumaczysz raz, drugi, piąty a babcia kiwa głową i dzwoni za miesiąc że te kocięta to okropną sraczkę maja a dwa to już zdechły. To jak tłumaczenie babie u weta,że jej suka nie MUSI się raz oszczenić dla zdrowia, bo Pan Dohtor powiedzał, że musi. Ja całymi dniami tłumaczę, na zywo i przez telefon i chociaż tu cholera na dogo, wydawało się, że przynajmniej jakiś rozsądek panuje. Co ja będę głupia gadać, i tak nie ugadam. Masz rację naigrywając się, nie mam fachowej wiedzy książkowej, nie jestem ani wetem ani zootechnikiem. Jedyne co mam "za sobą" to ponad 40 lat życia z kotami, bardziej niż psami i to w czasach kiedy weci koty uważali za gatunek "nieleczalny". A każde robienie kotom krzywdy, nawet przez "dobroć" doprowadza mnie do pasji; może zbytniej? Może nie warto? Pewnie tak. Ja już kończę. Pozdrawiam laicko-kocio.[/quote]dlatego tym bardziej nie powinnas rzucac gromów o nie wykonanie sterylki aborcyjnej , mozna ja zrobic dla sztuki a KORA jej nie przeżyje , równie dobrze można pozwolic jej donosic ciąze i skończyc ja planowym cięciem cesarskim , wole miec 4 dodatkowe koty do szukania domow , niż uśmiercić tą , ktora tyle przeszła .
-
reasumując wszystko , dla tych , co im sie nie bedzie chciało czytac całych tych dywagacji , dwoch wetow po badaniu i oglądnięciu RTG stwierdziło , że kicia sterylki aborcyjnej nie przezyje , ciąz musi zakończyc się cieciem cesarkim , ale mar . gajko na podstawie załączonego przeze mnie zdjęcia KORY , bo nie widze innej możliwości , stwierdziła , że sterylke trzeba zrobic , bo ciąża ja zabije . I bądz tu mądry. Czyli wniosek jesden , zrobic sterylke aborcyjną , nawet jak jej nie przeżyje , może po co ja było z tej ulicy zabierac?W celu uniknięcia tych dziwnych dyskusji specjalistów jasnowidzów , poproszę o zamknięcie watku .
-
[quote name='mar.gajko']Jeżeli kotka z niewładnym zadem i połamaną miednica jest tematem do żartów. To gratulacje. Dla mnie nie jest.[/quote]wiesz , za kazdym razem obiecuje sobie , ze nie dam sie juz wciągnąc w dyskusje z Toba , bo to bez sensu . Masz racje , siedze nad ta kotka całymi dniami i cieszę się ,że ma połamana miednice i może niedługo będe miała małe kicie , takie sliczne kuleczki . A najwięcej radości sprawia mi fakt , że moge ja kłuc , dawac zastrzyki , ciągnąc za ogon , niedługo pomyśle o podpaleniu . Prosze Cie , oszczędz mi juz swoich komentarzy , bo robi sie to niesmaczne , wydawało mi sie ,ze wiekszośc z nas grz w tej samej drużynie , ale chyba mamy inne piłki .
-
nie chce dyskutowac o rozumieniu pojęcia porodu , poród odbywa sie siłami natury , cięcie cesarskie jest wydobyciem instrumentalnym płodu , jak śadze , tak samo jest w nomenklaturze medycyny ludzkiej i zwierzęcej , a kobiety z uszkodzonymi miednicami maja robione cięcie za wskazan oropedycznych , tak samo jak jest ono rozpatrywane w przypadku KORY , sadze ,że przy okazji cięcia cesarskiego zostanie od razu ekstyrpowana macica z przydatkami . Ale od tego typu decyzji mam wetów , którzy je podejmuja , a nie forum krzykaczy.