Jump to content
Dogomania

Demissia

Members
  • Posts

    80
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Demissia

  1. Dzięki serdeczne za podpowiedź !! No to teraz wobec tego będę musiała poszukać jej opiekuna :multi:
  2. Pewnie i tak :oops: Pieski weszły pani na głowę :cool1: Na jedzonko robimy sobie posłuszeństwo - ale to działa na jedną panienkę, bo druga pracuje na aporcik - a nagrody "jedzonkowe" ma w głębokim poważaniu :cool3: Ale w każdym razie dzięki za rady - coś na pewno wykorzystamy :loveu: A z ryżykiem to już w ogóle im nic nie mieszam - bo już jako szczylki kilkutygodniowe wyjadały to co najlepsze - czyli wkładkę - a że ich mamusia już wtedy zjadała to co się do jedzenia nadawało - to znikało wszystko - w proporcjach - szczeniaczki samo mięsko i warzywka - a ryżyk - mamusia :shiny: No to teraz możecie mnie dopiero zlać :mad: :lol:
  3. [quote name='an1a'][B]Śnieżynka [/B]taką walkę można robić góra tydzień, później trzeba znaleźć inny sposób ;) Ja na działce miałam podobny problem z tamtejszymi psami, powód: po prostu nie były przyzwyczajone do codziennego jedzenia. Jestem pewna, że ci ludzie czasem nie karmili ich dłużej niż tydzień. Jeśli karmi się suchym, można porcję przeznaczyć na nagrody. Jak się gotuje można drobno pokroić mięso i dokładnie wymieszać w misce, żeby pies nie miał jak wybierać.[/quote] Z suchym często im tak robię :) Jak robimy posłuszeństwo albo ślady - to wtedy taaaak :evil_lol: Byle nie z michy :razz: Natomiast mieszanie suchej z mięskiem - także było :shiny: Efekt taki, że by zdobyły mistrzostwo w pluciu na odległość - a ja w lataniu z mopem :turn-l:
  4. [quote name='Śnieżynka']P.S. może kup z 3 różne karmy i na każdy posiłek inna... i zmieniaj kolejność... skoro do ileś tam jedza nowa karmę....[/quote] No tak słyszałam już kiedyś o tym - "koło żywieniowe" czy jakoś tak :lol: Więc pewnie dobierzemy 3-4 karmy i spróbujemy ;) Dziś to już mamy totalny strajk :roll: Śniadanka nie, obiad nie Zobaczymy jak z kolacją będzie :cool1: Oczywiście latają cały dzień po dworze, tylko wpadają do domu na picie, zbóje niedobre :evil_lol: Jutro pewnie zrobimy galaretkę z warzywkami i makaronem - może to pójdzie :splat:
  5. [quote name='Ajrisz']Bedziesz leciala z psem, czy wysylasz go Cargo ?[/quote] I jeszcze pytanie z serii "głupich" :p Ponieważ byłby to mój pierwszy eksport psiaka za wielką wodę - więc doświadczenie żadne - więc wybaczcie ;) Jak lepiej - z opiekunem - czy bez ? Przecież tak - czy tak - psina jak bagaż - do luku :roll:
  6. [quote name='Ajrisz']Bedziesz leciala z psem, czy wysylasz go Cargo ?[/quote] Psina ma lecieć sama - ale staram się wyszukać dla niej jakiegoś opiekuna :oops: Pytałam w kilku polskich liniach - najtaniej - 3900, najdrożej - 8200 :crazyeye: Plus transporter oczywiście :shake: A może wysyłał ktoś psiaka z Frankfurtu ? Tam w zeszłym roku moja znajoma usłyszała (Frankfurt - NYC) 800 euro (za molosa) Więc zastanawiam się co my mamy europejskie w końcu - bo jeśli to prawda - to nawet ceny mamy z kosmosu :shake:
  7. Podniosę temat :lol: Już pytałam o sytuację odwrotną, ale mam w perspektywie transport pieska do USA. Orientujecie się może w cenach - bo to usłyszałam w Polsce powaliło mnie na kolana :-o To jest spory piesek - 8 miesięczna sucz ON ;)
  8. [quote name='an1a']...łącznie ze świeżymi jabłkami, burakami i marchewkami :)[/quote] A nieeee - jeśli chodzi o takie frykasy - to zawsze i w każdej ilości :scream_3: To jak się zaczynam zastanawiać głębiej to może ja mam nie psy tylko króliki :shock: A przeganiamy się i owszem - na tyle na ile to możliwe przy rosnących molosach :painting:
  9. [quote name='nefre']A czy ktoś mógłby napisać czy są jakieś dodatkowe wymogi co do badan lub wieku (chodzi mi o wiek minimalny) przy importowaniu psa ze Stanów? I jak mniej więcej kształtują się koszty samego transportu (chodzi o małą rasę)[/quote] Ja wiem - przynajmniej tak jest opisane na stronie Inspekcji Weterynaryjnej - do Polski nie można wwieźć psiaka poniżej 3 miesięcy (chodzi ponoć o wściekliznę) - ale jak się to ma do rzeczywistości - to nie wiem :roll: Tyle przepisów ile ludzi :lol:
  10. [quote name='saJo']Jesli suki strajkuja przy podaniu jedzenia, ktore wczesniej z ochota jadly, nie ma problemow zdrowotnych, wzielabym je na przetrzymanie. Micha na 10 minut, chyba ze wczesniej odejda od michy, to zabieramy wczesniej. Kolejny posilek dopiero w nastepnej porze karmienia, dostaja dokladnie tyle, ile o tej porze powinny dostac. Oczywiscie zero przekasek,nawet nagrodek na dobrze wykonane cwiczenie. Dostana tylko tyle ile z miski zjedza.[/quote] Wcześniej to one nie jadły, ale wchłaniały :razz: Robiłam im dokładnie tak samo - ale potrafiły nie jeść w ten sposób i trzy dni :-o Z drugiej jednak strony - szczerze powiedziawszy to boję się takich radykalnych wojen - to w sumie jeszcze podrośnięte szczeniaki - więc jeść muszą swoje porcje, aby się tylko potem na ich zdrowiu nie odbiło :oops:
  11. Zobaczymy kto wygra wojnę wobec tego :diabloti: Schudną albo psy albo pani (z czego tej drugiej by się to absolutnie przydało :cool3:) Tylko znając ich upór to pewnie jednak trochę potrwa :roll: No i że trzy na raz ... Żeby chciały brać przykład z mojej Myszki-gigantki niedługo :loveu:
  12. ok :) Spróbujemy jeszcze raz :p Najwyżej z molosów uzyskam miniaturki:laugh2_2: A dodajesz coś do karm - jakieś witaminki smakowe ?
  13. Trzy z moich panienek nagle zastrajkowały z jedzeniem. Do tej pory przeszłam już z nimi chyba wszystko. Suche karmy - i owszem jedzą - ale kolejnymi markami nudzą się po 2-3 posiłkach :crazyeye: W efekcie mam już w domu 2 wory karmy i kolejne wyjazdy do sklepów po kolejne marki (tym razem już na kilogramy, bo mi w końcu zbraknie miejsca na kolejne worki):shake: Na początku się wystraszyłam, więc wszystkie trzy miały porobione badania - wszystko ok :lol: Oprócz suchego żarełka mamy za sobą, gotowane mięska, galaretki z warzywkami i makaronem/ryżem, zupki - sytuacja wciąż ta sama - 2-3 posiłki - a resztę kolokwialnie zostawiają pańci chyba do zjedzenia :diabloti: Więc co ? Hormony, wiosna czy co ? Mieliście podobne przeboje ze swoimi pupilami - jak je rozwiązywaliście ? Kurczę już nie wiem :roll: Oczywiście głodówki jednodniowe też były - pieski kochane podlatywały potem do misek i ... patrząc na mnie z wyrzutem obrażały się na cały świat ;) W chwili obecnej na całym zamieszaniu korzysta moja czwarta najstarsza panienka - zjada wszystko z chęcią i wygląda jak balonik mały narazie :razz: Ale niedługo będzie pewnie całkiem spory :evil_lol:
  14. [quote name='Dzidtka_Gl']ONek ze Stanów ???? to może byc interesujące bo one tam troszke inaczej wyglądają ;) mam nadzieję, że sie pochwali na dogo nowym nabytkiem[/quote] Oni są trochę starszej daty i raczej mają dwie (a raczej cztery) lewe ręce do komputera :mdrmed: Ale za ich zgodą będę oczywiście robiła maleństwu sesje ;) Ale to jeszcze troszkę chyba potrwa :loveu: Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za wskazówki :multi:
  15. [quote name='Amber']Jednak takim ludziom przydało by się zakładać na spacery cementowe buty :p[/quote] :mdrmed: Albo wysłać na szkolenie - ale nie psa tylko panią/pana ;)
  16. Wielkie i serdeczne dziękuję :lol: Moja koleżanka chce sobie sprowadzić on-ka chyba - więc rasa uznawana - jak by nie było :multi: Sprawy transportowe mają już chyba w jakiś sposób dograne, bo ktoś będzie leciał razem z maluchem. Jeszcze raz dziękuję za podpowiedzi :loveu:
  17. Mam takie pytanko - w imieniu moich znajomych ... Przymierzają się oni do zakupu pieska w Stanach, z rodowodem AKC. Tylko jak to wszystko wygląda ze strony ZKwP ? AKC nie jest członkiem FCI - więc jak jest potem z rejestracją pieska, wystawami itd ? Czy może ma ktoś doświadczenia związane z takim importem ??? Będziemy wdzięczni za odpowiedź ;)
  18. Często słychać takie docinki niestety :angryy: Szczególnie jak idę ulicą i mam ze sobą 2 psy (teraz już zawsze w kagańcach). "Jakie bydlę - gdzi do miasta - do budy - na łańcuch !!!":mad: Moja sucz jest dogoterapeutą ...:evil_lol:
  19. Biegaj szczęśliwy Nerusiu za TM - tam Cię nic nie boli - zaopiekuj się też Dudusiem, Naszym Maleństwem i Bonisią - one są takie maleńkie ...
  20. "Tego pieska znalazłam, kiedy szedł w samo południe środkiem najbardziej ruchliwej w Płocku drogi. Nie udało mi się znaleźć jego właściciela. Teraz jednak ma nową kochającą go rodzinę i nowy dom !!!" Tak było w 2005 roku ... Było mi strasznie się z nim rozstać - nie mogłam go zatrzymać ze względu na warunki mieszkaniowe - ale znalazłam mu domek tymczasowy - który został jego docelowym :))) Jego Pani była w nim zakochana - jego Pan czasem sypiał na kanapie - bo Neruś kochał spać z Panią ... Ale z dnia na dzień był coraz smutniejszy, chudszy .... Diagnoza była okrutna ... NOWOTWÓR - CHŁONIAK... Neruś przegrał walkę o życie - pozostawił swoją Rodzinę i nas TUTAJ abyśmy wciąż myśleli - CZEMU !!!! Odzyskał wiarę w ludzi - kochał znowu i był kochany ... przez nas WSZYSTKICH ... Teraz to już rok jak GO NIE MA ... I wraca myśl, że jego pierwszy "pan" wyrzucił go na ulicę bo zdiagnozował u niego wczesną postać nowotworu - gdyby chciał mu pomóc ... Nerusiu - JESTEŚ W NASZYCH SERCACH !!!
  21. Bardzo Wam dziękuję, ze nasz Duchna jest ciągle na tej smutnej liście ... My pamiętamy o tych wszystkich naszych KOCHANIACH które są za TM - mam nadzieję, że i one o nas pamiętają ... (*)
  22. Według mnie absolutnie nie !! Suńka nie jest biała tylko piaskowa - a to nie wada - zgoda, jeśli zupełnie do tego bez czarnej maski - ale tu jest wszystko ok :) Ale to tylko kwestia tego jaki gust ma sędzia :p Znam sunię podobnie umaszczoną - jest Championem Polski :) Ja "przerabiam" podobny problem - bo moja sunia też nie jest "standardowa" - ale jaka kochana :loveu: A szczeniorki - super :loveu:
  23. "Tak się stać musiało tak musiało być. Wszystko już się stało Idź kochanie, idź... Stary Mędrzec Czasu Tu, nad Przepaść Marzeń Przybył z głębi lasu Rzucić Liście Zdarzeń. W kocich ślepi blasku Lśnią w księżyca cieniu A w kogucim brzasku Nikną w zapomnieniu. Mędrzec Czasu stary Wraca w ciemny las. Już skończone czary. I nie ma Cię wśród nas. Tak się stać musiało tak musiało być. Wszystko już się stało Idź kochanie, idź ..."
  24. Nie było mnie długo tutaj, przez ten czas starałam się jakoś żyć, ale bez większych sukcesów ... Ciągle myślę o tym moim puchaczku ... Niedługo będą 3 miesiące jak Go nie ma a ja dopiero niedawno zdobyłam się na to aby iść i odebrać zdjęcia z zakładu ... Teraz jest tylko ból i olbrzymi żal :placz: , wtedy nawet nie przypuszczałam, że Duduś odejdzie od nas za dwa dni - a było już tak dobrze ... Maleńki mój - to dla Ciebie
  25. Jesteśmy razem z Tobą ... W tej chwili nic Cię nie pocieszy - więc płacz - bo tylko to przyniesie Ci ulgę ale pamietaj że Twoja Azunia jest tam zdrowa i szczęśliwa, teraz Ona będzie się opiekować Tobą !!! Jesteśmy z Tobą Guffi !! Dla Azuni (*)(*)(*)(*)
×
×
  • Create New...