Demissia
Members-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Demissia
-
Mam dostęp do kurzych szyjek. Jeśli ktoś jest zainteresowany, zapraszam, następnym razem jadę na początku czerwca. Odbiór tylko osobisty u mnie - mieszkam w okolicach Nowego Dworu lub Płońska - jak kto woli ;)
-
Labek na szczęście już nieaktualny :) Odnalazł się właściciel - piesek uciekł z posesji
-
Dziękuję Esiu :) Dawno mnie tu nie było, wypadłam zupełnie z rytmu, więc zwracam się do Forumowiczów z zapytaniem, czy ktoś nie poszukuje może biszkoptowego labka (lub prawie labka, bo tatużu nie znalazłam). Przyszedł ze mną spod sklepu, kurczę to już drugi pies w ciągu tygodnia ! Nie jestem w stanie sama szukac domu dla obu psiaków, [B]więc proszę o pomoc choć dla labka ![/B] Piesek jest młody, na oko może 1-2 lata, jakiś czas już się błąka (ja osobiście zauważyłam go dziś pierwszy raz u nas, więc pewnie skądś przyszedł lub został przywieziony?), jest brudny, ale nie chudy, ma obroże - ciemna brązową plus żółtą przeciwpchelną. Nie wiem jak z chipem, tatuażu czy adresówki - brak Kolor biszkopt, ciemniejsze uszy. Jest bardzo radosny, lubi dzieci, inne psy akceptuje bez problemu, ale strachliwy i czasem nieufny, więc pewnie sporo przeszedł. Może komuś zaginął, może ktoś go szuka ? Może znajdzie sie jakiś tymczas? Drugi piesek na zdjęciu to około pół roczny szczeniak, przyszedł za mną kilka dni temu. Nikt go nie szuka ani nie chce ... Szukam domu także i dla niego. Panowie w akcji [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1625/da38ff1f70962d90.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/420/61cfbe8eb396fdff.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1446/fa53d8ed57bbda09.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1446/6d55c84d11db927a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1591/7c87807c0d08ed9a.jpg[/IMG][/URL]
-
Mam nadzieję, że nowa Rodzinka Dziubka się tu odezwie w wolnej chwili i sami się pochwalą :)
-
Jeszcze za wcześnie na wielką radość, ale pierwszy krok zrobiony :) Dziubek pojechał dziś do nowego domku. Zamieszka w Płońsku. I oby ten domek był już dla niego przystanią :laola:
-
Po 8latach straciła dom! Teraz ma najcudowniejszy DS!
Demissia replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Do domku ślicznotko, do domku ! -
No i "fajniasty" czeka na swoją Rodzinkę :) Piesek jest u mnie, a mieszkam "rzut" beretem od Nowego Dworu, lub Płońska - jak kto woli :)
-
Kilka fotek Dziubka - pewnie ostatnich, bo chyba mój biedny kompakcik wreszcie się wysłużył :placz: [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/02-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/01-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/03-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/04-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/05-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/06-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/07-1.jpg[/IMG]
-
No niestety nikt się jeszcze w nim nie zakochał ... Miałam kilka zapytań, ale to widać jeszcze nie to .... A Dziubek ma się dobrze, zaczyna pokazywać, że ma "różki" :evil_lol: Z obserwacji: za dziećmi po prostu przepada, unika mężczyzn, choć to delikatnie powiedziane "unika", zwyczajnie ucieka ... Lubi jazdę samochodem, ale samochód, w którym nie siedzi - to śmiertelny wróg ... Nie lubi także gdy człowiek jest wysoki i bardzo wyprostowany, ale wystarczy przyklęknąć i juz siedzi na kolanach :)
-
No teraz to waży może już ciut więcej, bo je jak szalony - tzn je bardzo mądrze, tak mniej więcej połowę z miseczki, a resztę upycha po kątach i ma " na później" ;) Myślę, że to jednak właśnie to ... Dostaje jedzonko, witaminy i już z tymi łapeczkami lepiej, już nie drżą, stawia je zupełnie normalnie, biega i rozrabia jak psie dziecko po prostu :) Potem zrobię kilka zdjęć jak uda mi się go "złapać" w kadr :)
-
[quote name='Agnieszka_K']piękny psiak! i kumpelka piękna;) ale jakie genialne zdjęcie na którym on ją na smyczy ciągnie:)[/QUOTE] No bo on chciał jej tylko coś pokazać ;) Dziś mam kolejne porównanie - jest troszkę mniejszy od mojego kota, który jest raczej małym przedstawicielem swego rodu - około 3 kg.
-
No to obiecane fotki z większą kumpelką. Kumpelka to 6,5 miesięczna suczka leonka, wysokości tak ja wiem, może ze 66 cm? Więc maluszek przy niej to kruszynka raczej ;) [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/HPIM0538.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/HPIM0544.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/HPIM0540.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/HPIM0538.jpg[/IMG]
-
Ma krzywicę i to solidną. Wczoraj jak stal to mu strasznie te łapiątka drżały. Ale dostał jedzonka (części pewnie jeszcze długo będziemy szukać po kątach :evil_lol: ), dziś wit d3 trochę w tabletkach, którymi pluje jak lama, więc wymiana na kropelki i resztę - od słoneczka - i już łapki tak nie drżą :lol:
-
Postaram mu się porobić fotki z większą kumpelką :) To będzie poglądowo jaki jest wielki :) Ogłaszam, troszkę wypadłam z rytmu, bo dość dawno tego nie robiłam, ale może pora na reaktywację ...
-
Tak sobie myślę, że jakiś bardzo wielki to nie będzie, no chyba, że mam zaburzone postrzeganie, bo przy moim szczeniaku leona, to jest taka miniaturka raczej ;) A po nocy kolejne obserwacje ... Wczoraj został wykąpany, więc wiadomo po kąpieli nie wychodzimy już na siusiu, więc cóż zdarzył się i mały "wypadek" - po którym piesek zaraz z przerażoną minką uciekł po szafę i długo nie mogłam go wyciągnąć ... A dziś rano - surprise Robalek odgonił od miski tak na oko ze 30 kg cięższego psa notabene - szczeniaka też tylko starszego nieco .... Czyli zaczynamy walkę o michę ...
-
[quote name='mimiś']jakie miał szczescie,że trafił na ciebie, bo psy spod Nasielska to zdaje się, trafiają do sławetnego Chrycynna..a tam..:shake:[/QUOTE] No właśnie ... Choć z drugiej strony ja nie wiem czy by zwyczajnie tego dożył, bo jak zobaczyłam to "wielkie" psisko idące środkiem drogi "wprost" na mój samochód to do tej pory mi się włos na głowie jeży ...
-
[IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/16.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/15.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/14.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/13.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/12.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/11.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/10.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/09.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/08.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/07.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/06.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/05.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/04.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/03.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/02.jpg[/IMG] [IMG]http://i898.photobucket.com/albums/ac182/demissia/01.jpg[/IMG]
-
Dziś około południa przed Nasielskiem znalazłam maluszka, piesek szedł sobie środkiem ruchliwej ulicy. Maleństwo ma około 2-3 m-cy (jeszcze mleczne ząbki), krzywica, zaniedbany, brudny, zapchlony, skóra i kości, ale absolutnie kontaktowy i przyjacielski. Byłam z nim w u weta w Nasielsku, został odrobaczony, ale jutro pojedziemy jeszcze do mojego weta. A wieczorkiem zostanie jeszcze wykąpany i odpchlony. Nie wiem co i ile musiał przejść w swoim krótkim życiu ten malec, ale kiedy sobie pojadł, resztę pochował sobie w różnych miejscach, chyba na "potem" :shake: Bardzo pilnie prosimy o domek dla tego szkraba, bo niestety nie mam gdzie go odizolować, w domu mam jeszcze stado swoich "kundli". Zaraz postaram się wrzucić kilka fotek
-
Mogę podrzucić kogoś z Płocka/Płońska lub okolic na drugi dzień
-
Bardzo Ci współczuję ... Nie wiem co napisać więcej, bo sama nie wiem co sama bym chciała usłyszeć ... Chyba najlepiej nic. Boli i będzie bolało, ale Jego już tam nic nie boli, jest szczęśliwy - pamiętaj o tym i niech to przyniesie Ci chociaż malutką ulgę ...
-
Tak wielki smutek, ból i takie jakieś wycie w środku... Jakoś to do mnie nie dociera i płaczę kiedy okazuje się że naszykowałam jedną miskę zbyt dużo, kiedy wołam a Jej nie ma, chociaż nigdy nie musiałam wołać, bo była jak mój cień. Ulgę jako taką przynosi mi to, że byłam z Nią do końca, że mogłam odprowadzić ją za Tęczowy Most, że nie cierpiała i odeszła w domu ...
-
Nasza Ukochana ... Myszka - nasze Słoneczko, Księżniczka opuściła nas na zawsze ... Wczoraj podczas potwornej burzy zdecydowała się odejść za Tęczowy Most ... Zawsze kochała wszystkich - ludzi - dorosłych i dzieci, inne zwierzaki - nasza Dziewczynka o wielkim kudłatym serduszku. Choć wiem, że staraliśmy się dać jej miłość na jaką zasługiwała, to jednak straszny ból rozdziera serce, bo jak dalej żyć bez Niej ? Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co będzie jutro, pojutrze ... Co będzie, kiedy nie przybiegnie na powitanie ... Co będzie kiedy już nie będzie można spojrzeć w Jej piękne, mądre oczka ... Co będzie, kiedy już nie będzie można Jej przytulić i pogłaskać ? To właśnie Myszka pokazała jak mocno można kochać PSA i jak mocno może kochać PIES. To dzięki Niej jestem wciąż tutaj, bo pewnego dnia uratowała moje życie. Od tej pory była jak mój cień, zawsze i wszędzie ze mną, krok w krok ... Do końca ... Odeszła tak cichutko, w moich ramionach, po prostu zgasła ... Odprowadziłam moją Dziewczynkę za Tęczowy Most ... Przeżyła 9 lat i 4 miesiące. Tylko dlaczego zdecydowała się zostawić mnie tutaj właśnie teraz, kiedy znowu tak bardzo Jej potrzebuję ? Zostawiła na zawsze ślad w naszych pękniętych sercach, bo drugiej takiej już nigdy nie będzie ... Będzie zawsze tutaj w obolałych sercach, ale także w Jej dwóch córkach, które pozostały. Być może zdecydowała się odejść i zrobić miejsce dla Jej wnucząt ... Ale dlaczego ? Przecież wiedziała, że jest JEDYNA ... MYSZKA ... promyk słońca dogoterapeutka mama naszych dwóch suczek ODESZŁA ZA TĘCZOWY MOST ... I znowu tak strasznie padał deszcz ... "(...) Twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb, patrzysz znów w ufne oczy swego Przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem ..." Bądź tam szczęśliwa i czekaj na mnie Laleczko ... Teraz się już nie boję, bo wiem, że czekasz tam na mnie, na nas ...
-
A może macie stawkę owczarków niemieckich :loveu:
-
U nas w domu zawsze był psiak, potem już psiaki :lol: Ale może o tych, które mam już w pełni świadomie - w dorosłym życiu :razz: Pierwszy był [B]Dżekuś[/B], kundelek wzięty ze schroniska - fenomenalny sportowiec, strasznie się w nim zakochałam i choć nie miałam w planach psiaka, to wyszedł ze mną ze schroniska, jako małe pocieszne szczenię - powinien był się nazywać chyba Mozart albo Beethoven - bo całą drogę do domu, bez chwili wytchnienia piszczał - i tak mu już potem zostało :cool1: Potem zakochałam się w rasie Leonberger, już czekaliśmy na wybranego maluszka, kiedy okazało się, że damy jednak dom jego ... mamie :lol: I tak trafiła do nas nasza najukochańsza pod słońcem sunia [B]Myszka. [/B]Potem już wszystko było zaplanowane[B] - [/B]prawie[B] :cool3: [/B]Miała z nami zostać jedna córka Myszki[B] - Dalia, [/B]a została i druga[B] - Delicja, [/B]bo była za słodkai nie mogłam się zdecydować czy ją wreszcie sprzedać czy nie - była ostatnia z miotu i najmniejsza - na takim zastanawianiu mała skończyła rok i wreszcie została :loveu: A niedawno zupełnym przypadkiem dołączył do nas Leo-pan :lol: Więc w chwili obecnej moje stado składa się z 4 Leonów i 2 kotów - jednego normalnego i drugiego już nie bardzo ;) Nie będę też wymieniać psiaków, które były u mnie na tymczasie - bo choć w jakiejś części są moje, to jednak mają już nowe domki[B] :loveu: [/B]