-
Posts
13010 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ronja
-
Niewidomy Lampo [*][*][*] 2 V 2007r.-odszedł kochany....
ronja replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
podnoszę Onka. postaram się do niego wpadac w poniedziałki (ale nie rezerwuje poniedziałków tylko dla siebie, bo mam daleko i nie po drodze, ale będę się starać) -
gdgt ja jutro niestety nie dam rady:shake: , mogę w piątek. poproszę beam6, ona blisko mieszka, może mogłaby jutro do niego zajrzeć
-
Owieczka, ja, Baby i Lutek bylismy dziś u dzieciaków w przedszkolu nr 352. Opowiedziałysmy o schronisku, o pracy wolontariusza, dzieci oglądały prezentacje Magdarynkową (tę z muzyką). Potem był pokaz tresury w wykonaniu Owieczki i Baby. A nasz słodki Lutek rozdawał buziaki w czoło:loveu: . Przedszkolaki bardzo zadowolone. Przez 2 tygodnie bedą zbierać pieniądze, karme i koce dla naszego schroniska. [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/7830/p1ow3.jpg[/IMG] "Baby, siad!" [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/623/p2nb9.jpg[/IMG] "Baby, przybij piątkę!" [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/1289/p4aq9.jpg[/IMG] "Zdechł pies" [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/3532/p6dc7.jpg[/IMG] Baby to fantastyczna psica. Została ulubienicą wszystkich dzieci. [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/1482/p8nk6.jpg[/IMG] Lutek i chłopaki [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/3807/p9jv4.jpg[/IMG] Dostałyśmy tez piękne rysunki przedszkolaków:loveu:
-
Asia, tfu, nawet tak nie myśl.:mad: On nie może wrócić do schroniska - trzeba szukac mu tymczasu gdzie się da
-
ja mu dałam garstkę suchego w schronie - nie zwymiotował. skad to wycieńczenie - nie wiadomo, będą badania, zobaczymy. tylko, gdzie my go umiescimy za 2 tygodnie. spokoju mi to nie daje.
-
i jeszcze ma arytmię serca. dla mnie to moze się nazywać Natan, ale gdgt jest jego główną opiekunką, więc Ty, gdgt wybierz imię
-
kostek juz jest w schronisku - też mozna mu policzyć kosteczki...
-
Mikrusek (Ostrów Maz. ) już szczęśliwy u swojej Pańci!!
ronja replied to ronja's topic in Już w nowym domu
beam, chcemy nowe fotki!!! i ze zbliżeniem na biała plamkę na nosie -
zapomniałam: Bardzo ważne - pies bedzie w lecznicy nie dłużej niż 2 tygodnie. potrzebujemy pilnie domu tymczasowego, albo stałego. nie możemy pozwolic, by wrócił do schroniska.
-
starym zwyczajem wozimy żarełko - dzis zawiezie gdgt prosimy o odwiedziny ze zmielonym kurczakiem, ryżem i marchewką i z łyżeczka siemienia lnianego (przez pierwszy tydzień) Zbieramy również pieniądze na leczenie Chudzielca. i może ktos ma pomysł na jakieś przyzwoite imie dla niego?
-
Chudzielec już w lecznicy. To przekochany psiak, spokojnie przespał całą podróz przy moich nogach, wtulając głowe do drapania i głaskania. Jest przeraźliwie chudy. waży zaledwie 23 kg - wg wetów jest wycieńczony i odwodniony. dostał kroplówke i ma mieć zrobione badania. oprócz tego jest zapchlony i zarobalony też pewnie. pracownik powiedział mi, ze w jego kupie była folia, ale wet twierdzi, ze ten stan jest nie od tego, że folie by przetrawił, a jeśli byłoby to coś z zapchanymi jelitami to pies zwijałby się z bólu, a Chudzielec jest w miarę żwawy. Martwi mnie jeszcze to , że to stary pies - wet powiedzial, że ma najmniej 10 lat. Kto przygarnie na resztę życia takiego nieboraka? On niekłopotliwy jest i tak mało wymagający - po prosty trochę kocyka w kąciku i głaskanko:-(
-
Wiara już w domku!! Nadzieja odeszła ...['] ['] Nie zdążyliśmy...;(((((
ronja replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Malagos, Ostrołeka tak samo dobra jak i Warszawa. Tylko kto tego dopilnuje?Krew mozna dac, bo suni nie trzeba targać. Jeśli będą potrzebne dalsze badania - wtedy zobaczymy. Najlepeij jakby trafiła do domku tymczasowego. psychicznie też by odzyła -
lecznica na Tatarkiewicza (powiedz, że to pies ze schroniska Ostrów Maz. i że duzy - czy mają wolna klatkę) tel 672 - 04-40
-
Niewidomy Lampo [*][*][*] 2 V 2007r.-odszedł kochany....
ronja replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oneczek lepiej trafic nie mógł -
ok, jutro dam mu jeść (malutko) i zobaczę co się dzieje. co do lecznic - to nie mogę podzwonić, mam zablokowaną kartę. pati dzięki za transport jeśli byłoby miejsce w lecznicy, pani by sie zgodziła, ktoś przejąłby psa od nas, to mysle, że uda się go zabrać. kłopot też jest w tym, ze mam nienaładowany tel i nie wiem czy będę mogła kupić kartę jutro rano. w razie czego tel do mnie 663-214-858. będziemy w schronie koło 9.30, długo nie zabawimy. proszę o kontakt w tych godzinach, co robić
-
Bardzo prosze o pmoc w znalezieniu domu Leonowi. Minął kolejny piątek. Rozumiem, że wobec braku ryzyka, że Leon trafi do schroniska nic szczególnego się wokół niego nie dzieje. to jednak trochę nie w porządku wobec Agaty, która brała Leona ze świadomością 2 tygodni. [COLOR=red]Z tych dwóch tygodni zrobiło się pól roku.[/COLOR]
-
mamy zaprzyjaźniona lecznicę całodobową - mają cały sprzęt. potrzebny transport:-( to chyba duzy pies jest...
-
no to szukajmy transportu:-( zapytam Iguśkę, co z transportem bud - miał byc przełozony na ten tydzień
-
ja tez ostaatnio oglądałam program na Aniamal Planet o psie, kóry padł z głodu, bo miał zapchaną dwunastnice kolba kukurydzy i tez zwracał wszystko co zjadł. dla naszego bidulka kupiłam puszki z miesem. dam mu jutro trochę i poprosze pracownika, by zwracał na niego uwage i karmił go często ale w małych ilościach
-
myslę, ze największym problemem bedzie czas - pani idzie na 13 do pracy. musimy w miarę szybko obrócić. moze ktoś będzie jechał do schronu?a co z transpotrem bud?