Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. u Jurysia bez większych zmian - ma się dobrze. Mocz - zapach ok:) jutro będą nowe fotki.
  2. Malutka pożarła dziś kaftanik. Dostala kołnierz, zadowolona nie jest...
  3. a czemu nie wolno głaskać i przytulać? jutro będą u nas Mysza z Gosią - nie wyobrażam sobie, by powstrzymały się przed tuleniem kupiłam altacet, zaraz idę smarowac i Emi pójdzie na wieczorne siku
  4. [quote name='Ellig']Ronju dowiedz sie prosze czy dla jakiedos psa u Was bedzie potrzebna karma Hill;sa z/d ?Wlasnie udalo mi sie zalatwic jeden worek taniej. "Produkt ten jest uważany za "złoty środek" przez lekarzy weterynarii w celu wyeliminowania negatywnych reakcji na żywności lub skórnych alergii u psów przy równoczesnym zachowaniu bogatej, pełnowartościowej diety."[/QUOTE] Elu, ogromne dzięki, że zawsze pamiętasz o naszym tymczasach. chyba najbardziej dla Wiśni to by pasowało, bo Wiśnia ma wrażliwy żołądek. Będę w pon u weta, to spytam, czy Wiśnia może jeść taką karmę.
  5. [quote name='hop!']U Mruczanki - Mru znalazłam kolejne guzki - [FONT=Arial][SIZE=1][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2]dwa na brzuchu i jeden na grzbiecie... :shake: [/SIZE][/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT][/QUOTE] :( będą wycinane?
  6. o rany, lilk_a dzięki za przybliżenie, bo mnie ta ciąża trochę wystraszyla. altacet w żelu kupię jutro.
  7. Byliśmy z Emi u weta. Najpierw dobre wieści - szew ładny na brzuchu i na lapce. Była zmiana opatrunku, mamy sami zmieniać opatrunek co 2 dni. Był też antybiotyk. A teraz gorsze wieści - Emi ma ciążę urojoną. Czasem tak się zdarza, że po sterylce, gdy gwałtownie spada poziom hormonów, może wystapić ciąża urojona. Emi miała sterylkę 1,5 miesiąca po zakończeniu cieczki - czyli w dobrym czasie. Jest mleko w sutkach. Emi dostała na to Galastop (na 4 dni - koszt 90zł). Mamy jej ograniczyć jedzenie o połowę na razie, zabraliśmy wszystkie zabawki i na razie ma nie mieć kontaktów z innymi psami, by nie rozbudzać instynktów macierzyńskich. W poniedziałek jedziemy na kontrolę. Dlaczego nie zauważyłam ciązy urojonej? - nigdy nie miałam suki z ciążą urojoną, nie przyszło mi do głowy, że coś takiego może być, nie sprawdzałam sutków. Emi jest gruba, brzuch jej wisi, sutki ma powyciągane - po prostu nie zauważyłam, że gruczoły są powiększone. Mam jej robić zimne okłady na sutki i przemywać szew na brzuchu manusanem (by nie zrobiły się odparzenia) wklejam zaległe za sterylkę koszt dziś to 106zł (galastop, opatrunek, antybiotyk, manusan) - jeszcze nie zapłaciłam + 7zł dojazd (na pół z moją Ciuciu) wyjaśnienie dla dociekliwych;) - koszt dojazdu do weta to 15zł. gdy z psem tymczasowym biorę swojego własnego psa (robimy to tylko wtedy, gdy jedziemy razem z Bartkiem do weta i gdy jest taka możliwośc, by zabrać drugiego psa) , wtedy koszty rozkladają się: moj pies 8zł, tymczasowicz 7zł.
  8. Wisnia kupę ma w porządku. Jeżeli po zmianie karmy rozwolnienia nie ustąpią zrobimy usg i rtg [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/529/misgf.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/98202ded.jpg[/IMG][IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/98202ded.jpg[/IMG][IMG]http://www.fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/98202ded.jpg[/IMG]
  9. mogła odpisać Karolinie chociaż smsa, a nie oczekiwać, że ktoś będzie wydzwaniał do niej. wydaje mi się, że dorosły poważny człowiek tak by zareagował
  10. rozmawiałam z Karoliną - "nie poddała się szybko"-dzwoniła do pani kilka razy w ciągu kilku dni.
  11. odezwała się pani chętna na Dudu. "Witam i przepraszam, że dopiero teraz odpisuje ale wyjechałam do ojca na parę dni i nie było kiedy wejść na komputer. A więc ktoś do mnie dzwonił w sprawie wizyty ale szybko się poddał Pani napisała sms że w tym dniu jest w Katowicach mnie akurat wtedy nie było w domu. Do domu wracam w niedzielę więc od tego dnia zapraszam do siebie na wizytę przed adopcyjną telefon dam na głośno żeby słyszeć, że ktoś dzwoni. Pozdrawiam serdecznie Magda" jakoś mam wrażenie, że pani sama nie zadzwoni do kmurdz, tylko czeka na odzew z naszej strony. nie rozumiem, dlaczego to ona nie oddzwoniła do Karoliny, by powiedzieć, że jej nie ma. znowu tylko maile. co robimy? Karoliny już chyba nie ma w Katowicach.
  12. też tak myślę:)
  13. Emitka dziś jak wrócę z pracy pojedzie do weta na kontrolę. chyba wszystko jest ok. jest wesoła, ma apetyt.
  14. [quote name='Ellig']O matko nareszcie sie rozesmialam , to mowicie ,ze ktore sa najlepsze???:lol::lol::lol:[/QUOTE] zwierzątka - tylko ja te jaśniejsze wolę - dla mnie mają smak waniliowy dobre są jeszcze dropsy jogurtowe, waniliowe i czekoladowe dla psów:)
  15. [quote name='Ellig']Ronju jestes kochana:) Dziekujemy bardzo!:)[/QUOTE] nie ma za co:) robimy to również dla własnego komfortu psychicznego;)
  16. [quote name='3 x']nic z tych rzeczy te ciacha były zajebiaszcze takie herbatniczki w kształcie zwierzatek - bezowe tylko beżowe jadłam ;) ale teraz juz takich nei robia chyba jakieś otręby dosypuja czy coś bo już mi nie smakują ;)[/QUOTE] też je lubię;) jeszcze takie małe kosteczki - smakują jak petitki
  17. [quote name='Ellig']Moze te ode mnie beda dobre:)[/QUOTE] mamy szelki od Ellig - regulowane. do tej pory z nich nie korzystaliśmy. zamówiłam metalowe adresówki (bo miałam plastikowe i wszystkie mi się połamały albo zostały zjedzone niestety przez psy) - Dudu też będzie nosił przy obróżce, a wychodził będzie w szeleczkach
  18. Wisienka je od dziś Renala
  19. jak ja uwielbiam tego drania:) on już jest calkiem domowy - teraz śpi przy piecu, choć jest tak gorąco, że ja siedząc na kanapie w niewielkiej odległości od ognia nie mogę wytrzymać. nie wyobrażam go sobie już w zimnej budzie. na szczęscie to już nigdy nie wróci;)
  20. Malutka idzie na odchudzanie;) - upasła się nie wiadomo kiedy.
  21. Emi posypia sobie. Łapka zabandażowana i kołnierz. Wstepne koszty to 200zł sterylka, 150zl wycięcie guza, 115zł badanie histopatologiczne, 38zł (chyba) leki + 2 x 15zl transport (zawiezienie i odbiór). dokładne koszty bedę znala jak pojedziemy z Emi na kontrolę i antybiotyk za 3 dni
  22. Malutka ma się dobrze, apetyt jest, a racje zywnościowe ciut zmniejszone;) tylko na dwór nie za bardzo chce wychodzić. krótkie siku i chce do domu. jutro Bartek poda antybiotyk
  23. ja też się cieszę. zrobiłam to pod wpływem chwili. drapałam Kaluchnego po szyi i klatce piersiowej i tak wywalił tą sprzączkę przy obróżce, że postanowiłam spróbować. niestety obróżka zrobiła się za ciasna, tym bardziej, że ja muszę mieć możliwość wkładania ręki pod obróżkę. przy przepinaniu na poprzednią dziurkę raz mi się wyrwał, ale wydrapałm go i się uspokoił. pracuję z nim tylko za pieszczoty, bo gdy wprowadzam smakołyk, Kaluchny dostaje hopla, skacze, stara się dostać smakołyk -trudno wtedy nad nim zapanować:)
  24. Emitka została w lecznicy. Weci nie byli zadowoleni, że dostała obiad (Malutka też nie była przegłodzona do końca, choć trzymaliśmy się 12 godzin).
×
×
  • Create New...