Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Pysia Pysiuńka i Dżi Aj Dżoł czyli Dżi Dżi
  2. ostatnio Bartek robił za pogotowie weterynaryjne - ciągle coś się komuś działo. w tym tygodniu Bartek był u weta już 3 razy. Randa, umawiać sterylkę od razu, czy zrobić krew przed? jeżeli bez krwi, umówimy Loluskę na przyszly tydzień, jeżeli ma być krew przed, możemy pojechać jutro lub pojutrze
  3. Petitiki Demolki - tak to brzmi;) oby tylko Dudu na złą drogę nie zszedł...
  4. ja obstawiałam Dudu. odseparowalam go od Emi, ranka od razu przyschnięta i na łapie i na brzuszku:). Dudu trafił do Petitek i znowu na zeżartą obróżkę - takie małe szkodniki z tych Petitek
  5. może być śledzik:) Gusia przyjeżdzajcie:)
  6. dziś jak wróciłam z pracy, Kaluchny latał po śniegu. tak się ucieszył z mojego powrotu, że zaczął szukać zabawki - nie znalazł niczego prócz czegoś zamrożonego;) co sobie podrzucał latając z radości dookoła domu... dopiero przed drzwiami zobaczyłam co to było:shithappens:
  7. ładne .....
  8. powiedział,że jezeli mamy jakieś wątpliwości, oni muszą to zobaczyć. przy wieczornym czyszczeniu, ranka lepsza. sucha i zasklepiona - może nie bedzie trzeba jechać. łapka też w strupku
  9. Wiśnia miał dziś rtg i usg (w uśpieniu). Odłamków nie ma, musiały się rozpuścić, kość miednicy jest krzywo zrośnięta, ogranicza to ruch łapy, ale nie jest niebezpieczne dla zdrowia Wisienki. na usg generalnie ok, opis będzie jutro. zalecane jeszcze badanie moczu (Wiśnia przy usg nie w uspieniu posikał się ze strachu i na koniec pociekły mu białe kropelki - wet podejrzewa stan zapalny, stąd potrzeba złapania moczu). no i wiadomośc dnia - mnie to powaliło:evil_lol: Wiśnia waży [SIZE=5]48,6kg[/SIZE]:p (ostatnio ważył 46,5kg) chyba czas na małą dietę:cool3: koszt dziś to 127zł (faktura) + 15zł dojazd (15zł, bo Wiśnia jechał sam - to dla dociekliwych koleżanek:diabloti:)
  10. fajne sunieczki:) trzymam za nie kciuki
  11. łapeczka nawet najgorzej nie wygląda. ona zraniła się śniegiem i tam ciągle jest strup - przemywamy wodą utlenioną i ozonellą gorzej trochę brzuch wygląda - tam były 2 szwy. po zdjęciu nastepnego dnia było rozlizane i brzydkie. to się slimaczyło i było takie żywe - też przemywam. podejrzewam Dudu,że on to lizał, bo Emi potem miała znowu kołnierz, a to ciągle było mokre. wczoraj wieczorem i rano było już lepiej bez tego ślimaczenia. dziś jedzie Wiśnia, jutro musi nasza Ciuciu i Emi w czwartek, bo nie damy rady inaczej. przy takich mrozach palimy na 2 piece i Bartek nie zostawia domu bez opieki. do weta jedzie jak ja wracam i ja wtedy pilnuję ognia;) nie da rady obrócić dwa razy przed zamknięciem weta. dziś Bartek spyta o tę rankę
  12. Ewa, nie przepraszaj. Po prostu od zawsze Kaluchny mógł wiele i to wykorzystuje. Bartek go uczy siadania (już od jakiegoś czasu, ale idzie opornie), ja nie przytulam co chwila. Zaczęliśmy wymagać;) będzie dobrze:p
  13. wyslę swoje, mysza1 też ma sporo ładnych
  14. Juryś drugie święta spędzi z nami...
  15. dostawał parafinę. wymiotów nie ma, kupa też ładna
  16. wyniki nie są złe - nic z nich nie wyszło. kazali mniej go karmic, by ta pileczka wyszła i za jakiś tydzień ponownie odrobaczyć. wczoraj nie udało nam się dodzwonić do weta, dziś Bartek jedzie z Wiśnią, to zapyta o karmę, jaką powinien jeść Hugo.
  17. Kaluchny trochę się rozbestwił niestety. Na kociczkę nadal patrzy nieprzychylnie.
  18. pewnie chodzi o tego głąba, co obok mnie poleguje;) i co ma sporo na sumieniu ostatnio...
×
×
  • Create New...